Relac-JA Ewelina Krzyś-Zarzycka

Relac-JA  Ewelina Krzyś-Zarzycka Psycholog | Psychoterapeuta CBT
Neuroróżnorodność (ASD, ADHD, AuDHD)
Relacje, emocje i asertywność
Warszawa Ochota | Mokotów | online

Kontrola i regulacja często zaczynają się w tym samym miejscu -od trudnej sytuacji, napięcia i potrzeby odzyskania bezpi...
28/08/2026

Kontrola i regulacja często zaczynają się w tym samym miejscu -od trudnej sytuacji, napięcia i potrzeby odzyskania bezpieczeństwa.

Kontrola próbuje je przywrócić przez pewność: analizowanie, przewidywanie, sprawdzanie, poprawianie, pilnowanie emocji albo unikanie.

I naprawdę może przynosić ulgę. Dlatego tak trudno ją odłożyć.

Kiedy jednak staje się jedynym sposobem radzenia sobie, coraz łatwiej uwierzyć:

„Poradziłam sobie tylko dlatego, że wszystkiego dopilnowałam”.

Regulacja nie wymaga, żeby niepewność natychmiast zniknęła. Pozwala zatrzymać się i sprawdzić:

Co teraz czuję?
Czego potrzebuję?
Na co mam wpływ?
Po którą konewkę mogę sięgnąć?

Kontrola próbuje zadbać o mnie przez pewność.
Regulacja pomaga mi zadbać o siebie także wtedy, gdy pewności nie ma.

A kiedy u Ciebie pojawia się napięcie - co przychodzi łatwiej: dźwigać kamień kontroli czy sięgnąć po konewkę regulacji?

Kontrola często pojawia się tam, gdzie kiedyś zabrakło bezpieczeństwa.Jeśli reakcje innych były nieprzewidywalne, błędy ...
26/08/2026

Kontrola często pojawia się tam, gdzie kiedyś zabrakło bezpieczeństwa.

Jeśli reakcje innych były nieprzewidywalne, błędy miały bolesne konsekwencje albo trudno było liczyć na czyjąś pomoc, kontrola mogła stać się sposobem na poradzenie sobie:
„Muszę przewidzieć.”
„Muszę być przygotowana.”
„Nie mogę odpuścić.”

I kontrola naprawdę pomaga. Zmniejsza napięcie, porządkuje niepewność i przynosi chwilową ulgę. Dlatego tak trudno po prostu z niej zrezygnować.

Regulacja nie oznacza jednak bezradności ani rezygnacji z wpływu. Oznacza, że nie wszystko muszę przewidzieć, aby móc się sobą zaopiekować.

Mogę uspokoić ciało.
Wrócić do chwili obecnej.
Sięgnąć po wsparcie.
Nazwać emocje i potrzeby.
Potraktować siebie łagodniej.
Zrobić jeden mały krok w obszarze, na który mam wpływ.

Kontrola mówi: „Muszę usunąć wszelką niepewność, żeby czuć się bezpiecznie”.
Regulacja mówi: „Mogę zrobić miejsce na niepewność i zaopiekować się sobą”.

Po którą konewkę regulacji najłatwiej Ci dziś sięgnąć? Której najbardziej potrzebujesz?

Regulacja emocji nie oznacza, że mamy przestać je czuć albo szybko je schować.To zdolność, by:* zauważyć, co dzieje się ...
26/08/2026

Regulacja emocji nie oznacza, że mamy przestać je czuć albo szybko je schować.

To zdolność, by:

* zauważyć, co dzieje się we mnie,

* rozpoznać i nazwać emocje,

* zrozumieć, co mnie poruszyło i czego potrzebuję,

* wybrać sposób wyrażenia tego, co przeżywam.

Pokrętny Poldek nie pokazuje całego swojego doświadczenia. Kiedy napięcie rośnie, żartuje, ironizuje, przewraca oczami, obraża się albo udaje, że mu nie zależy. Emocje jednak nie znikają - wydostają się okrężną drogą.

W środku mogą pozostać zranienie, smutek, wstyd, lęk przed odrzuceniem, bezradność oraz potrzeby, o których trudno powiedzieć wprost.

Dlatego regulacja w postawie bierno-agresywnej nie polega jedynie na powstrzymaniu uszczypliwości czy wycofania. To nauka zaglądania pod zachowanie i stopniowego przechodzenia od:

„Nic mnie to nie obchodzi”
do: „To było dla mnie ważne”.

Od: „Rób, co chcesz”
do: „Chcę mieć wpływ na tę decyzję”.

Od: „Tylko żartowałem”
do: „Zraniło mnie to i trudno mi o tym powiedzieć”.

Regulacja pomaga pokazać, że coś jest dla mnie ważne — bez atakowania innych i bez udawania, że nic nie czuję.

Który krok jest najtrudniejszy: zauważyć emocję, nazwać ją czy powiedzieć o niej wprost?

psychologiadziecka materiałyterapeutyczne

Błąd sam w sobie nie musi być dla dziecka zagrożeniem.Znaczenie ma także to, co wydarza się między dzieckiem a dorosłym ...
21/08/2026

Błąd sam w sobie nie musi być dla dziecka zagrożeniem.

Znaczenie ma także to, co wydarza się między dzieckiem a dorosłym chwilę później.

Czy po błędzie pojawia się złość, zawstydzenie, krytyka albo wycofanie kontaktu?

Czy raczej dziecko doświadcza, że:
coś poszło nie tak, ale nadal jestem OK, nadal jesteśmy w relacji i mogę spróbować to naprawić.

Bo właśnie z takich doświadczeń dziecko uczy się, co robić z własnymi błędami.

Może uczyć się je ukrywać, unikać prób, nadmiernie wszystko kontrolować albo atakować siebie, zanim zrobi to ktoś inny.

Ale może też nauczyć się:
„Mogę popełnić błąd. Mogę przeżyć to, co czuję. Mogę naprawić sytuację. Błąd nie odbiera mi bliskości.”

Nie chodzi więc o wychowanie dziecka, które nie popełnia błędów.

Chodzi o to, żeby nauczyć je bezpiecznie przez błędy przechodzić.

A jeśli jako dorosły zareagujesz czasem za mocno?
To także można naprawić. Powrót, nazwanie swojej reakcji i przeprosiny są częścią tej nauki.

Jeśli chcesz mieć tę karuzelę pod ręką - do własnego użytku, psychoedukacji rodziców albo przesłania im po konsultacji - napisz w komentarzu PDF.

Wybuchowy Walenty pozwala wybuchać złości.To ona jest najbardziej widoczna. Głośna. Szybka. Czasem raniąca.Ale złość nie...
19/08/2026

Wybuchowy Walenty pozwala wybuchać złości.

To ona jest najbardziej widoczna. Głośna. Szybka. Czasem raniąca.

Ale złość nie zawsze jest całą historią.

Pod nią mogą zostać emocje, które trudniej pokazać: lęk, wstyd, smutek, bezradność. To, co bardziej odsłania i sprawia, że czujemy się podatni na zranienie.

Dlatego regulacja złości nie polega tylko na tym, żeby przestać wybuchać.

To także uczenie się zaglądania pod złość:
Co jeszcze czuję?
Co jest dla mnie ważne?
Czego teraz potrzebuję?

Złość może zostać. Nie musi jednak mówić za wszystkie pozostałe emocje.

Mogę czuć złość, zadbać o siebie i jednocześnie nie ranić innych.

A Tobie zdarza się czasem być jak Wybuchowy Walenty? Powyżej to jedna z ilustracji Kasi Kozakiewicz do kolejnej części „Reguluje emocje. Asertywność dla dzieci”.

Rozlana kawa nie zawsze jest tylko rozlaną kawą.Czasem w jednej chwili staje się dowodem:„Znowu”.„Nic mi nie wychodzi”.„...
17/08/2026

Rozlana kawa nie zawsze jest tylko rozlaną kawą.

Czasem w jednej chwili staje się dowodem:

„Znowu”.
„Nic mi nie wychodzi”.
„Coś jest ze mną nie tak”.

Reagujemy nie tylko na to, co się wydarzyło, ale też na znaczenie, jakie nauczyliśmy się nadawać swoim błędom.

Jeśli kiedyś pomyłka oznaczała krytykę, zawstydzenie, złość albo utratę bliskości, dzisiejszy drobiazg może uruchomić stary alarm.

Dlatego reakcja bywa znacznie większa niż sama sytuacja.

W terapii próbujemy stopniowo oddzielać:

„Coś poszło nie tak”
od
„Ze mną jest coś nie tak”.

Po to, żeby błędy nie musiały decydować o naszej wartości. I nie psuły całego dnia.

A co czasem mówią o Tobie Twoje małe błędy?

Sabina czuje dużo. Tylko nie zawsze daje sobie prawo, żeby to pokazać.Zakręca emocje, potrzeby, niezadowolenie.Żeby nie ...
13/08/2026

Sabina czuje dużo. Tylko nie zawsze daje sobie prawo, żeby to pokazać.

Zakręca emocje, potrzeby, niezadowolenie.
Żeby nie przeszkadzać. Nie robić problemu. Nie narazić się na czyjąś złość czy rozczarowanie.

To właśnie często dzieje się w postawie biernej — ważniejsze staje się utrzymanie spokoju w relacji niż pozostanie w kontakcie ze sobą.

Tylko że zakręcone emocje nie znikają.
Zostają w środku.

Regulacja zaczyna się od odkrywania, że nie muszę wybierać między sobą a relacją.

Mogę zauważać swoje emocje.
Mogę mieć potrzeby.
Mogę o nie dbać — i nadal być blisko innych.

A Tobie zdarza się czasem być jak Spięta Sabina?

„Sama sobie poradzę” może brzmieć jak siła. I często nią jest.Może oznaczać samodzielność, sprawczość, umiejętność radze...
10/08/2026

„Sama sobie poradzę” może brzmieć jak siła. I często nią jest.

Może oznaczać samodzielność, sprawczość, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Ale czasem pod tą samodzielnością kryje się coś jeszcze.

Doświadczenie, że kiedy potrzebuję wsparcia, bliskości, zainteresowania czy pomocy — nie ma nikogo, na kim naprawdę mogę się oprzeć.

Dziecko nie nazywa tego „deprywacją emocjonalną”.
Po prostu stopniowo uczy się:

nie oczekiwać za wiele,
nie prosić,
nie pokazywać, że potrzebuje,
radzić sobie samo.

I ta strategia naprawdę może pomagać. Szczególnie wtedy, kiedy inni rzeczywiście nie są dostępni.

Tyle że dziecko dorasta, a zasada „mogę liczyć tylko na siebie” może zostać.

Wtedy nawet w bezpiecznej relacji proszenie o pomoc może wywoływać napięcie. Przyjmowanie jej może uwierać. Zależność od kogoś może wydawać się ryzykowna. A każde rozczarowanie łatwo staje się potwierdzeniem:

„Wiedziałam. Nie ma co na nikogo liczyć.”

W terapii nie chodzi więc o to, żeby po prostu nauczyć się „bardziej prosić o pomoc”.

Przyglądamy się temu, co niesiemy ze sobą z wcześniejszych relacji. Jakie przekonania o sobie, innych i własnych potrzebach kiedyś pomagały nam sobie poradzić — i jak wpływają na nasze relacje dzisiaj.

Bo nie każdy plecak, który kiedyś trzeba było założyć,
trzeba nosić przez całe życie.

„Z gabinetu terapeutki” — dziś o schemacie deprywacji emocjonalnej.

Skoro kontrola pomaga odzyskać spokój… to dlaczego nie wystarcza?Bo kontrola naprawdę może pomagać.Kiedy pojawia się nap...
09/08/2026

Skoro kontrola pomaga odzyskać spokój… to dlaczego nie wystarcza?

Bo kontrola naprawdę może pomagać.

Kiedy pojawia się napięcie, niepewność albo lęk, próbujemy odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

Analizujemy.
Sprawdzamy.
Planujemy.
Przewidujemy.
Dopytujemy.
Próbujemy wpłynąć na sytuację albo zachowanie innych.

I czasem rzeczywiście robi się spokojniej.

Tyle że kontrola często potrzebuje, żeby coś na zewnątrz się zmieniło.
Żeby ktoś odpowiedział.
Żebyśmy się upewnili.
Żeby sytuacja stała się przewidywalna.
Żebyśmy znaleźli rozwiązanie.

Żeby wyeliminować niepewność.

A nie wszystko możemy przewidzieć, naprawić czy zabezpieczyć.

Regulacja zaczyna się w innym miejscu.

Nie od:
„Jak sprawić, żeby to co trudne się nie wydarzyło?”

Ale od:
„Co się teraz ze mną dzieje?”
„Co czuję w swoim ciele?”
„Czego potrzebuję?”
„Co pomoże mi przejść przez tę sytuację, nawet jeśli nie mogę jej teraz zmienić?”

Nie chodzi więc o to, żeby przestać kontrolować.

Chodzi o to, żeby kontrola nie była jedynym dostępnym sposobem odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa.

A u Ciebie co pojawia się najczęściej, kiedy robi się trudno?

Analizowanie, sprawdzanie, planowanie, dopytywanie czy próba przewidzenia, co się wydarzy?

Można być pewnym swoich kompetencji.I jednocześnie nie czuć się wartościowym, kiedy popełni się błąd.To nie jest sprzecz...
06/08/2026

Można być pewnym swoich kompetencji.
I jednocześnie nie czuć się wartościowym, kiedy popełni się błąd.

To nie jest sprzeczność.

Psychologia opisuje to jako kruchą wysoką samoocenę.

Samoocena opiera się na odpowiedzi na pytanie:
„Co o sobie myślę?”

Poczucie własnej wartości odpowiada na inne pytanie:
„Jak traktuję siebie, kiedy jest trudno?”

Dlatego dwie osoby mogą mieć podobne osiągnięcia, podobne kompetencje i podobnie dobrze radzić sobie w życiu.

A mimo to jedna po niepowodzeniu pomyśli:

„Popełniłam błąd. Mogę go naprawić.”

A druga:

„Jestem beznadziejna. Ze mną zawsze jest coś nie tak.”

To nie różnica w inteligencji.
To nie różnica w sukcesach.

To różnica w relacji z samym sobą.

Które zdanie bardziej do Ciebie pasuje?

„Jestem wartościowy, bo...”

czy

„Jestem wartościowy, nawet gdy...”

psychologia relacjazesobą terapiaschematów scheMATKI RelacJA

Adres

Drawska 14 Lok. 1
Warsaw
02-202

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 10:00 - 21:00
Piątek 10:00 - 21:00

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Relac-JA Ewelina Krzyś-Zarzycka opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij