18/05/2026
Wiem, że masz dość...
Dość udawania, że wszystko jest dobrze.
Dość uśmiechania się, kiedy w środku już dawno coś pękło.
Dość odpowiadania: „spoko”, „nic się nie dzieje”, choć dzieje się wszystko naraz.
Każdego dnia zakładasz maskę.
Tę, która ma przekonać innych, że sobie radzisz.
A przecież nie musisz.
Nie musisz być silny dla świata, który nie widzi, ile Cię to kosztuje. Nie widać po Tobie, ile razy w nocy próbowałeś poskładać się z kawałków. Nie widać, jak bardzo chcesz wreszcie przestać udawać, że nic się nie dzieje.
I wiesz co?
Nie musisz udawać.
Nie musisz grać roli kogoś, kto ma wszystko pod kontrolą.
Czasem największym aktem odwagi jest powiedzieć: „nie daję rady”.
To nie słabość. To początek.
Bo nawet jeśli dziś się zatrzymasz, to nie znaczy, że przegrywasz. To znaczy, że w końcu dajesz sobie prawo do oddechu.
A od tego zawsze zaczyna się zmiana. 🩵