25/05/2026
Kiedy myślę o Dniu Matki, nie czuję tylko radości, ani satysfakcji z tego, że mam dwóch wspaniałych synów.
Czuję też ciężar.
Ciężar odpowiedzialności, decyzji, które podejmowałam i które wciąż podejmuję.
Macierzyństwo to ciągłe wybory. Ciągły lęk, czy robię dobrze.
Macierzyństwo to nie Instagram, na którym widzicie wypoczętą mamę z uśmiechniętym bobasem, to jest kłamstwo.
Nie ma idealnych poranków z uśmiechniętym, wyspanym dzieckiem, które przesypia noce.
Jest za to zmęczenie, nieprzespane noce, złość, bezradność.
Jest czasem żal za utraconym życiem.
Samotność, nawet wtedy, gdy ktoś jest obok.
Bycie mamą to często pole bitwy, przeplatane pięknymi chwilami.
Tak są cudowne chwile, ale też codzienny wysiłek, w którym bardzo często jesteś sama.
I niestety często bardzo surowo oceniana.
Ta ocena zaczyna się od samego początku.
- Rodzisz naturalnie, a dlaczego nie cesarka?
- Masz cesarkę, a dlaczego nie naturalnie?
- Karmisz piersią, a dlaczego tak długo?
- Karmisz butelką, a dlaczego nie piersią?
- Śpisz z dzieckiem, a dlaczego nie odkładasz do łóżeczka?
- Nie śpisz a dzieckiem, a dlaczego nie bierzesz do siebie?
- Wracasz do pracy, a dlaczego tak szybko?
- Zostajesz w domu, a dlaczego nie wracasz?
I tak w kółko.
Ciągle się tłumaczysz.
Z wyborów, które i tak nie są łatwe, bo gdzieś w środku często nie masz pewności, czy to dobra decyzja, ale wybierasz, bo musisz.
I krok po kroku to macierzyństwo jest podkopywane.
Najbardziej boli mnie to, że te słowa często słyszymy od innych kobiet.
Od innych matek.
Kobieta ocenia kobietę. Kobieta krytykuje kobietę.
Dużo mówimy o siostrzeństwie, ale mam wrażenie, że wciąż jest tu dużo do zrobienia.
Dlatego mam jeden prosty apel.
Nie oceniajmy się.
Zobaczmy tę drugą kobietę, w jej zmęczeniu, w jej smutku, złości lub wątpliwościach.
Nie dokładajmy jej ciężaru, bo nigdy nie wiesz, z czym ona się mierzy.
I na koniec pamiętaj, najważniejsze abyś była wystarczająco dobrą mamą ⚠️ , taką na 3+ tyle absolutnie wystarczy.
Ściskam miłego Dnia Mamy, Magda 🤗