26/05/2026
Dziś obchodzimy wyjątkowe święto – Dzień Matki. Z tej okazji wszystkim Mamom, również sobie;) życzę głębokiego poczucia spełnienia w tej niezwykłej roli, codziennego docenienia ze strony najbliższych oraz przede wszystkim – łagodności dla siebie.
W psychoterapii często wracamy do korzeni i przyglądamy się macierzyństwu bez presji na ideały. Słynny brytyjski psychoanalityk i pediatra, Donald Winnicott, wprowadził do psychologii genialne w swojej prostocie pojęcie „wystarczająco dobrej matki” (good-enough mother).
Wystarczająco dobra matka, to taka matka która:
🟧 Zaspokaja podstawowe potrzeby dziecka – daje mu bezpieczne schronienie, jedzenie, bliskość i poczucie zaopiekowania.
🟧 Nie jest idealna – i całe szczęście! Popełnia błędy, bywa zmęczona i nie odgaduje każdej potrzeby niemowlęcia w ułamku sekundy.
🟧 Uczy frustracji w bezpiecznych dawkach – dzięki temu, że matka nie jest idealnym „robotem”, dziecko powoli dowiaduje się, że świat ma swoje granice, co pozwala mu zdrowo się rozwijać.
Rola matki zmienia się dynamicznie wraz z upływem lat. „Wystarczająco dobra matka” to także ta, która potrafi... stopniowo się wycofywać. Kiedy dziecko rośnie, uczy się samodzielności, a matka naturalnie robi mu na to przestrzeń.
Najtrudniejszy sprawdzian przychodzi często wtedy, gdy dorosłe już dziecko opuszcza rodzinne gniazdo. Dla wielu kobiet to moment kryzysowy, znany jako syndrom pustego gniazda. Pojawia się wtedy smutek, poczucie pustki i pytanie: „Kim teraz jestem, skoro moje dziecko już mnie tak bardzo nie potrzebuje?”.
Warto jednak spojrzeć na ten moment jak na wielki sukces wychowawczy. Skoro dziecko ma odwagę wyfrunąć w świat, to znaczy, że dostało solidne skrzydła. Choć fizycznie dziecko odchodzi i zaczyna żyć na własny rachunek, to tak naprawdę nigdy nie zostaje samo. Dzięki bezpiecznej relacji z wczesnego dzieciństwa, dziecko „uwewnętrznia” postać matki.
Nawet na drugim końcu świata, w chwilach kryzysu, dorosły człowiek nosi w swoim sercu i umyśle ten wewnętrzny głos matki – kojący, wspierający i kochający. To wewnętrzne poczucie bycia kochanym staje się fundamentem pod poczucie własnej wartości na całe życie.
PS. Nie dajmy się też wciskać w starą foremkę pt. Matka Polka.
Jesteś wystarczająco dobrą mamą i to wystarczy. Wszystkiego najlepszego!
Photo: https://pixabay.com/