20/07/2026
Zewsząd dochodzą nas słuchy, że czas, który teraz trwa, to czas odpoczynku. „Byłam tu…”, „Jadę tam…” – słychać w tramwajach, metrze i na spotkaniach towarzyskich. „Może byś tak odpoczął?” – słyszymy od terapeuty, rodziny lub partnera.
Co to jednak tak naprawdę znaczy? Co sprawia, że rzeczywiście odpoczywamy i jak robić to właściwie, aby czas relaksu niósł ze sobą ulgę, ukojenie oraz upragnioną regenerację?
Dobrze odpocząć to przede wszystkim zmienić złe nawyki. To właśnie one sprawiają, że nawet na urlopie jesteśmy stale przebodźcowani i przestymulowani. W efekcie wracamy z wakacji zmęczeni i obciążeni, choć być może pięknie opaleni.
Oto kilka podstawowych przeszkód, które – przebrane za nasze codzienne przyzwyczajenia – nie pozwalają nam złapać tchu:
1. Przeciążenie cyfrowe: Smartfony, ciągłe powiadomienia i ekrany emitujące niebieskie światło stale stymulują nasz mózg, przez co nie może on przejść w tryb wyciszenia. Może więc warto rozważyć urlop bez telefonu albo chociaż weekend bez przewijania social mediów? Ograniczenie korzystania z telefonu tylko do sytuacji niezbędnych – czy to w ogóle wykonalne?
2. Wewnętrzny przymus („muszę”): To głęboko zakorzenione przekonanie, że jeśli nic nie robimy, to jesteśmy leniwi. Poczucie winy z powodu „marnowania czasu” skutecznie blokuje relaks. A gdyby tak powiedzieć sobie: „Nic nie muszę, mam urlop” i pozwolić sobie na błogie nic nierobienie? Łatwo powiedzieć, ale warto wystawić swoje możliwości na próbę.
3. Przebodźcowanie środowiskowe: Wszechobecny szum informacyjny, hałas i wieczny pośpiech utrzymują nasz układ nerwowy w permanentnym stanie gotowości – w trybie walki lub ucieczki. To zdecydowanie nie sprzyja rozluźnieniu. Kolejnym krokiem powinno być więc odcięcie się od zewnętrznych bodźców: rezygnacja ze śledzenia zatrważających wiadomości z kraju i ze świata, wyjazd za miasto, ucieczka do lasu i wsłuchanie się w to, jak natura oddycha własnym, spokojnym rytmem.
4. Brak aktywności fizycznej: Czasami dobrze jest „potrollować” na kanapie z ulubionym serialem lub książką w ręku. Trzeba jednak pamiętać, że do pełni zdrowia psychicznego potrzebne jest też zadbane ciało. Spacer, rower, basen czy siłownia – najlepiej z piosenką na ustach i niesieni głosem Piotra Fronczewskiego: „Biegać, skakać, latać, pływać, w tańcu, w ruchu wypoczywać!”.
Wypocznijcie…spróbujcie…wszytko jest w zasięgu waszej decyzji