25/08/2026
Po wakacjach, wracając do codziennej rutyny, mamy czasem tendencję do „zaprzęgania” swojego ciała do pracy, traktowania go instrumentalnie, nadużywania jego możliwości. Tracimy z nim kontakt.
Marzena Barszcz w książce „Psychoterapia przez ciało” w inspirujący sposób opisuje proces „odzyskiwania ciała”, powrotu do dobrej relacji z nim:
„Gdy odzyskamy ciało, powrócimy do stanu, w którym poczujemy, że mamy siebie, a w związku z tym – już nigdy nie będziemy sami. Uznanie wartości relacji, jaką tworzymy z Ja cielesnym, budowanie wzajemnego zaufania, a z czasem możliwość czerpania z jakości nowo powstałej więzi bezpośrednio przełożą się na to, jak wchodzimy w relacje z innymi i do jakiego traktowania siebie ich zapraszamy. Można by powiedzieć: Pokaż mi, jak traktujesz swoje ciało, a powiem ci, jak traktują cię inni.
Dobra relacja oznacza wzajemność, która przejawia się w widzeniu się, otwartym reagowaniu na siebie, w wyjściowej życzliwości do wzajemnych wymian i wspierania się. Ile z wymienionych powyżej jakości jest obecnych w naszym codziennym kontakcie z ciałem? Czy w ogóle mamy relację z ciałem?”