Menopauza Caffe

Menopauza Caffe Nazywam się Anna Paczek-Skupień, jestem lekarzem i stworzyłam Menopauza Caffe jako przestrzeń dedykowaną kobietom 40+.

Zapraszam do odwiedzenia tego miejsca, gdzie oferuję edukację, wsparcie oraz możliwość wymiany doświadczeń na temat menopauzy.

11/06/2026

Na jednym z ostatnich spotkań organizowanych przez Międzynarodowe Towarzystwo Menopauzy poruszono bardzo ciekawy temat dotyczący leków z grupy GLP-1 i menopauzalnej terapii hormonalnej.

To nie jest temat, o którym mówi się dziś bardzo dużo bo jeszcze nie ma badań , ktore mogłyby ocenić tą zależność, ale myślę, że warto go mieć z tyłu głowy.

Wiemy, że leki GLP-1, takie jak semaglutyd czy tirzepatyd, spowalniają opróżnianie żołądka. Dzięki temu dłużej odczuwamy sytość, łatwiej kontrolujemy apetyt i skuteczniej redukujemy masę ciała.

Pojawia się jednak pytanie: czy ten sam mechanizm może wpływać na wchłanianie niektórych leków przyjmowanych doustnie?

W kontekście menopauzalnej terapii hormonalnej szczególną uwagę zwrócono na kobiety, które stosują estrogen przezskórnie — w postaci plastrów lub żelu — natomiast progesteron przyjmują doustnie.

Estrogen podawany przez skórę omija przewód pokarmowy, więc jego działanie nie powinno zależeć od opróżniania żołądka. Inaczej jest w przypadku progesteronu przyjmowanego w kapsułkach.

Oczywiście nie oznacza to, że każda kobieta stosująca leki GLP-1 będzie miała problem z wchłanianiem progesteronu.

Nie oznacza to również, że należy zmieniać leczenie lub odstawiać hormony.

Jest to raczej pewna „czerwona lampka” i temat wymagający dalszych obserwacji i badań.

Eksperci zwracają uwagę, że u części kobiet ilość progesteronu, która ostatecznie zostanie wchłonięta, może być mniejsza, niż zakładamy. A przypomnę, że progesteron nie jest jedynie dodatkiem do estrogenów. U kobiet z zachowaną macicą odpowiada przede wszystkim za ochronę błony śluzowej macicy przed nadmiernym rozrostem.

Dlatego jeśli stosujecie jednocześnie: ✔ lek z grupy GLP-1, ✔ estrogen w plastrze lub żelu, ✔ progesteron doustnie,

warto omówić ten temat podczas wizyty kontrolnej i pamiętać o regularnej ocenie endometrium.

Medycyna menopauzy dynamicznie się rozwija. Coraz częściej okazuje się, że znaczenie ma nie tylko to, jaki lek przyjmujemy, ale również w jaki sposób jest on podawany i jak organizm go wchłania.

Z pozdrowieniami,

lek. Anna Paczek-Skupień
Menopauza Caffe

Pomagam kobietom odzyskać energię, harmonię i poczucie sprawczości.





08/06/2026

Wiele z was skarży się na nocne poty jako dyskomfort i element przerywający sen, ale nie zapominajmy o tym, że jest to również silny czynnik odwadniający organizm.

W czasie intensywnych nocnych potów organizm traci nie tylko wodę, ale również elektrolity — przede wszystkim sód, potas i chlorki — które odpowiadają za prawidłową gospodarkę wodną i funkcjonowanie komórek.

I właśnie dlatego część kobiet rano budzi się z uczuciem „rozbicia”, bólem głowy, suchością, zmęczeniem, kołataniem serca czy takim wewnętrznym poczuciem „wysuszenia”, mimo że teoretycznie przespała całą noc.

Bo problem bardzo często nie polega wyłącznie na utracie samej wody. Bez odpowiedniej ilości elektrolitów organizm gorzej tę wodę zatrzymuje i gorzej wykorzystuje ją do prawidłowego nawodnienia tkanek.

Jeżeli nocne poty pojawiają się regularnie, organizm może przez wiele tygodni funkcjonować w stanie przewlekłego, niewielkiego odwodnienia. I to odwodnienia, którego skutki odczuwamy nie tylko w nocy, ale również przez cały następny dzień.

Dlatego warto zaraz po przebudzeniu uzupełnić nie tylko samą wodę, ale również elektrolity — na przykład wypijając szklankę wody z niewielkim dodatkiem soli mineralnej albo sięgając po wysokozmineralizowaną wodę mineralną.

Z pozdrowieniami,
Lek. Anna Paczek-Skupień

Pomagam Kobietom odzyskać energię, harmonię i poczucie sprawczości.




06/06/2026

Wiele kobiet w perimenopauzie robi badania hormonalne, widzi estradiol na poziomie 200–300 pg/ml i słyszy:
„To jeszcze nie menopauza.”
„Masz wysokie estrogeny, więc wszystko jest dobrze.”
„Jajniki jeszcze pracują.”

I rzeczywiście — jajniki często jeszcze pracują.
Ale w perimenopauzie problemem nie zawsze jest niski poziom estrogenów.

Bardzo często problemem jest ich niestabilność.

Estradiol może jednego dnia być wysoki, innego znacznie niższy, a jego poziom zależy od fazy cyklu, aktywności pęcherzyków jajnikowych i tego, czy w danym cyklu doszło do owulacji.

Dlatego pojedynczy wynik estradiolu nie mówi całej prawdy o tym, co dzieje się w organizmie kobiety.

W perimenopauzie wcześniej zaczyna pogarszać się regularność owulacji i funkcja ciałka żółtego. Progesteron coraz częściej przestaje być produkowany w sposób stabilny, podczas gdy estradiol potrafi jeszcze osiągać wysokie wartości.

I właśnie tutaj pojawia się jeden z najważniejszych mechanizmów perimenopauzalnego chaosu hormonalnego.

Bo problemem często nie jest sam wysoki estrogen.
Problemem jest wysoki i niestabilny estrogen, którego działanie nie jest wystarczająco równoważone przez progesteron.

Czasami progesteronu jest bardzo mało, ponieważ nie dochodzi do owulacji.
A czasami progesteron jest obecny, ale jego działanie staje się niewystarczające w stosunku do gwałtownych wahań estradiolu.

I wtedy organizm zaczyna reagować dużo silniej.

Bo estrogen działa na wiele tkanek jednocześnie: mózg, piersi, endometrium, naczynia, gospodarkę wodną, układ nerwowy i metabolizm.

Dodatkowo mózg bardzo źle toleruje gwałtowne zmiany hormonalne. Dlatego część kobiet nie reaguje wyłącznie na sam wysoki poziom estradiolu, ale przede wszystkim na jego dynamiczne wahania — przechodzenie z poziomów wysokich do niskich i odwrotnie.

I właśnie wtedy mogą pojawiać się:
napięcie piersi, obrzęki, zatrzymywanie wody, uczucie „napompowania”, bóle głowy, migreny, większa drażliwość, płaczliwość, niepokój, trudność z wyciszeniem, płytszy sen, wybudzenia nocne, obfitsze miesiączki, skracanie cykli, plamienia albo nasilone objawy napięcia przedmiesiączkowego.

I właśnie dlatego zdanie: „masz wysoki estradiol, więc to jeszcze nie ten czas” jest zbyt dużym uproszczeniem.

Perimenopauza bardzo często nie zaczyna się od braku estrogenów.
Ona zaczyna się od nieregularnej pracy jajników.

A nieregularna praca jajników oznacza nie tylko stopniowe spadki hormonów, ale również ich gwałtowne wzrosty, nagłe spadki i coraz słabszą przewidywalność całego cyklu.

Późniejsza menopauza jest stanem niskiego poziomu estrogenów, do którego organizm stopniowo próbuje się adaptować. I właśnie dlatego część kobiet po menopauzie zaczyna funkcjonować bardziej stabilnie hormonalnie niż kilka lat wcześniej w okresie perimenopauzy.

Bo perimenopauza bywa przede wszystkim okresem hormonalnej niestabilności — a to właśnie niestabilność hormonalna często okazuje się dla organizmu najbardziej obciążająca.

Z pozdrowieniami,
Lek. Anna Paczek -Skupień

Pomagam Kobietom odzyskać energię, harmonię i poczucie sprawczości.




05/06/2026

Coraz częściej słyszę od kobiet w okresie transformacji menopauzalnej:

„Nie poznaję samej siebie.”
„Drobiazg wyprowadza mnie z równowagi.”
„Raz chce mi się płakać, a za chwilę jestem zła na cały świat.”
„Mam wrażenie, że moje emocje żyją własnym życiem.”

I wiecie co? To nie jest tylko kwestia charakteru czy „przewrażliwienia”. W okresie menopauzy zmienia się praca naszego układu nerwowego, a wahania hormonalne wpływają na sposób przeżywania emocji, odporność na stres i zdolność do zachowania wewnętrznej równowagi.

Dlatego od pewnego czasu chodzi mi po głowie pomysł zorganizowania po wakacjach kameralnych warsztatów dla kobiet (10–12 osób), poświęconych właśnie pracy z emocjami w okresie menopauzy.

Nie byłaby to kolejna teoria o emocjach.

Chciałabym, żebyśmy wspólnie ćwiczyły:
• jak rozpoznawać własne emocje,
• jak odróżniać złość od frustracji, smutku czy lęku,
• jak zauważać sygnały płynące z ciała,
• jak nie tłumić emocji, ale też nie pozwalać im przejmować kontroli,
• jak odzyskiwać poczucie wpływu na swoje reakcje,
• kiedy warto emocję po prostu przeżyć i pozwolić jej wybrzmieć.

To byłaby przestrzeń do rozmowy, ćwiczeń, wymiany doświadczeń i praktycznych narzędzi, które można później wykorzystać w codziennym życiu.

Pierwsze warsztaty najprawdopodobniej odbyłyby się w okolicach Warszawy, ale jeśli zainteresowanie będzie większe, możemy pomyśleć również o innych miastach.

Jeżeli taki warsztat byłby dla Ciebie wartościowy i widzisz siebie w gronie uczestniczek, napisz w komentarzu:

CHĘTNA + nazwę dużego miasta w swojej okolicy.

Zobaczymy, gdzie zbierze się największa grupa kobiet i od tego zaczniemy planowanie spotkań.

Czekam na Wasze głosy i opinie.

Z pozdrowieniami

lek. Anna Paczek-Skupień
Pomagam kobietom odzyskać energię, harmonię i poczucie sprawczości.


04/06/2026

„I znowu mam zapalenie pęcherza.”

To zdanie słyszę od wielu kobiet w okresie okołomenopauzalnym.

Scenariusz często wygląda podobnie.

Pieczenie podczas oddawania moczu.
Częstomocz.
Uczucie ciągłego parcia na pęcherz.
Dyskomfort w okolicy cewki moczowej.

Kolejna wizyta.
Kolejny antybiotyk.
Chwilowa poprawa.

Po kilku tygodniach problem wraca.

I tak miesiącami, a czasem latami.

Tymczasem warto wiedzieć, że nie każda kobieta z takimi objawami ma przede wszystkim problem infekcyjny.

U części kobiet prawdziwym źródłem problemu jest niedobór estrogenów.

Receptory estrogenowe znajdują się w cewce moczowej, pęcherzu moczowym, pochwie oraz otaczających je tkankach.

Przez kilkadziesiąt lat hormony te pomagały utrzymać ich prawidłową budowę i funkcję.

Po menopauzie sytuacja zaczyna się zmieniać.

Nabłonek staje się cieńszy.
Tkanki są gorzej ukrwione.
Zmniejsza się ilość kolagenu.
Pogarsza się naturalna bariera ochronna.
Zmienia się mikrobiom pochwy i okolicy intymnej.

W efekcie kobieta może odczuwać pieczenie, częstomocz, naglące parcia na mocz czy dyskomfort w okolicy cewki moczowej.

Objawy są bardzo podobne do infekcji.

Dlatego często pierwszym podejrzeniem jest zakażenie.

Oczywiście infekcję zawsze należy wykluczyć.

Ale jeżeli problem stale nawraca, a kolejne kuracje nie przynoszą trwałej poprawy, warto spojrzeć szerzej.

Być może organizm nie wysyła sygnału o kolejnej infekcji.

Być może wysyła sygnał o niedoborze estrogenów.

To właśnie dlatego zespół urogenitalny menopauzy jest dziś uznawany za jedną z najczęstszych przyczyn przewlekłych dolegliwości ze strony dolnych dróg moczowych u kobiet po menopauzie.

A dobra wiadomość jest taka, że ten problem można leczyć.

Nie poprzez kolejne antybiotyki.

Ale poprzez dotarcie do przyczyny zmian zachodzących w tkankach.

Bo czasami „nawracające zapalenie pęcherza” nie jest kolejnym zakażeniem.

Jest jednym z pierwszych sygnałów, że tkanki układu moczowo-płciowego zaczęły odczuwać brak estrogenów.

Z pozdrowieniami,

lek. Anna Paczek-Skupień

Pomagam kobietom odzyskać energię, harmonię i poczucie sprawczości.

Menopauza Caffe

03/06/2026

Czy na estrogeny dopochwowe można zdecydować się wiele lat po menopauzie? To jedno z pytań, które bardzo często słyszę od kobiet podczas konsultacji.

I odpowiedź brzmi: tak można a nawet warto.

W przypadku estrogenów dopochwowych wiek kobiety ani liczba lat, które upłynęły od menopauzy, same w sobie nie stanowią przeszkody do rozpoczęcia leczenia.

Wiele kobiet zakłada, że skoro od ostatniej miesiączki minęło już kilkanaście lat, to na jakąkolwiek poprawę jest za późno. Tymczasem w przypadku terapii miejscowej nie kierujemy się wyłącznie czasem, jaki upłynął od menopauzy, ale przede wszystkim objawami i stanem tkanek.

Warto również pamiętać, że w przeciwieństwie do menopauzalnej terapii hormonalnej działającej ogólnoustrojowo, w przypadku estrogenów dopochwowych nie obowiązują tak rygorystyczne kryteria dotyczące wieku kobiety czy czasu, jaki upłynął od menopauzy.

Oczywiście najlepsze efekty zwykle obserwujemy wtedy, gdy terapię rozpoczynamy wcześniej, zanim zmiany związane z wieloletnim niedoborem estrogenów staną się bardzo zaawansowane. Nie oznacza to jednak, że po wielu latach od menopauzy nie warto już nic robić.

W swojej praktyce wielokrotnie obserwuję poprawę również u kobiet, które przez wiele lat zmagały się z suchością pochwy, pieczeniem, dyskomfortem intymnym czy nawracającymi problemami ze strony układu moczowego.

Co więcej, zdarza się, że pacjentki trafiają do gabinetu już z powodu planowanego leczenia uroginekologicznego. W takich sytuacjach często zalecamy wcześniejsze, kilkumiesięczne stosowanie estrogenów dopochwowych. Nawet jeśli ostatecznie zabieg okaże się konieczny, poprawa jakości tkanek, ich elastyczności i ukrwienia może korzystnie wpływać na proces gojenia i regeneracji.

Dlatego jeżeli od wielu lat po menopauzie odczuwacie dolegliwości ze strony okolic intymnych, nie zakładajcie automatycznie, że jest już za późno na leczenie.

W medycynie bardzo rzadko możemy powiedzieć „za późno” bez sprawdzenia, z jakim problemem rzeczywiście mamy do czynienia. Dlatego nawet wiele lat po menopauzie warto porozmawiać z lekarzem o możliwościach leczenia, zamiast samodzielnie zakładać, że nic nie da się już zrobić.

Z pozdrowieniami,
Lek. Anna Paczek-Skupień

Pomagam Kobietom odzyskać energię harmonię i poczucie sprawczości.



01/06/2026

Kontynuując temat mammografii, chciałabym zwrócić uwagę na jedną bardzo ważną rzecz. Tak naprawdę dyskutujemy nie tylko o mammografii, ale o profilaktyce raka piersi.

Badania przesiewowe mają jedno podstawowe zadanie – umożliwić przebadanie jak największej liczby zdrowych kobiet metodą, która jest skuteczna, dostępna i możliwa do zastosowania na dużą skalę. Dlatego właśnie w programach profilaktycznych wykorzystuje się mammografię. Nie dlatego, że jest badaniem idealnym, ale dlatego, że pozwala wykrywać nowotwory we wczesnym stadium u milionów kobiet.

Często pojawia się pytanie, dlaczego nie wykonuje się profilaktycznie rezonansu magnetycznego piersi. Odpowiedź jest prosta – jest to badanie znacznie droższe, mniej dostępne i przeznaczone głównie dla kobiet z określonymi wskazaniami medycznymi. Rezonans może być elementem diagnostyki u kobiet z wysokim ryzykiem zachorowania, obciążonym wywiadem rodzinnym lub w sytuacjach, gdy lekarz uzna, że wymaga tego indywidualna sytuacja kliniczna.

Najważniejsze jest jednak coś innego. Nie warto rezygnować z badań tylko dlatego, że jedna metoda nie wydaje się idealna albo budzi obawy. Warto wspólnie z lekarzem znaleźć taką drogę diagnostyczną, która będzie najbardziej odpowiednia dla konkretnej kobiety.

Bo celem nie jest wykonanie mammografii dla samej mammografii. Celem jest jak najwcześniejsze wykrycie zmian, zanim pojawią się objawy choroby.

Rak piersi wykryty we wczesnym stadium daje dziś ogromne możliwości skutecznego leczenia i często pozwala uniknąć najbardziej dramatycznych konsekwencji choroby.

Dlatego nie rezygnujcie z siebie. Nie rezygnujcie z profilaktyki. Szukajcie metody diagnostycznej odpowiedniej dla swojej sytuacji, ale przede wszystkim badajcie piersi regularnie. To właśnie regularność badań daje największą szansę na wykrycie zmian wtedy, kiedy możemy zrobić najwięcej. ❤️

Z pozdrowieniami,
Lek. Anna Paczek -Skupień

Pomagam Kobietom odzyskać energię, harmonię i poczucie sprawczości.


31/05/2026

Dziękuję za dyskusję pod postem o mammografii. Rozumiem kobiety, które piszą, że mammografia była dla nich bolesnym, nieprzyjemnym, a czasem nawet bardzo trudnym doświadczeniem. Nie zamierzam tego podważać, ponieważ każda z nas ma inną wrażliwość, inną budowę piersi i inne doświadczenia związane z badaniami.

Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę na coś bardzo ważnego. W życiu często stajemy przed sytuacjami, w których chwilowy dyskomfort może przynieść ogromną korzyść w przyszłości. Mammografia nie jest badaniem wykonywanym dla przyjemności. Jej celem jest wykrycie zmian nowotworowych na etapie, kiedy można skutecznie je leczyć, a często całkowicie wyleczyć.

Jeżeli badanie było nieprzyjemne, warto poszukać sposobu, aby kolejne przejść łagodniej. Porozmawiać z personelem, wybrać odpowiedni termin badania, powiedzieć o swojej wrażliwości. Czasami niewielkie zmiany mogą sprawić, że doświadczenie będzie znacznie lepsze.

Nie chodzi o to, aby lekceważyć własne odczucia. Chodzi o to, aby nie zatrzymywać się na pierwszej przeszkodzie. Bo kilka minut dyskomfortu może okazać się niewspółmiernie małą ceną za szansę na wczesne wykrycie choroby, która w przyszłości mogłaby zagrozić zdrowiu lub życiu.

Z pozdrowieniami,

Lek. Anna Paczek -Skupień

Pomagam Kobietom odzyskać energię, harmonię i poczucie sprawczości.

30/05/2026

Dzisiaj kolejny temat wywołany do dyskusji - mammografia – robić czy nie robić, bezpieczna czy niebezpieczna.

Myślę, że nie warto koncentrować się wyłącznie na samej procedurze. Mammografia jest badaniem od wielu lat stosowanym na całym świecie i podlega ciągłej ocenie przez ekspertów. Natomiast z punktu widzenia kobiety najważniejsze jest coś innego – jaki cel ma to badanie i co dzięki niemu możemy osiągnąć.

A celem mammografii nie jest wykonanie zdjęcia piersi. Celem jest wykrycie nowotworu na etapie, kiedy jeszcze nie daje objawów, nie jest wyczuwalny podczas samobadania i kiedy możliwości skutecznego leczenia są największe.

Dzisiaj wiemy, że wiele nowotworów piersi, szczególnie tych hormonozależnych, może być skutecznie leczonych. Warunkiem jest jednak odpowiednio wczesne rozpoznanie. Im wcześniej zmiana zostanie wykryta, tym większa szansa na leczenie oszczędzające, mniejszy zakres terapii i lepsze rokowanie.

Dlatego patrzę na mammografię przede wszystkim przez pryzmat kobiet, którym pozwoliła wykryć chorobę na bardzo wczesnym etapie. Kobiet, które dzięki temu mogły rozpocząć leczenie zanim nowotwór zdążył się rozwinąć i zagrozić ich życiu.

Nie traktuję mammografii jako idealnego badania, bo takie badania po prostu nie istnieją. Traktuję ją jako narzędzie diagnostyczne, które pomogło uratować życie wielu kobiet i które nadal pozostaje jednym z najważniejszych elementów profilaktyki raka piersi.

Dlatego dla mnie mammografia nie jest tylko zdjęciem piersi. Jest szansą na wcześniejsze wykrycie choroby, a bardzo często także szansą na uratowanie życia. ❤️

Z pozdrowieniami,
Lek. Anna Paczek Skupień

Pomagam Kobietom odzyskać energię, harmonię i poczucie sprawczości.

Adres

Włodarzewska 57B Lok. 36
Warsaw
02-384

Godziny Otwarcia

Wtorek 16:30 - 19:00
Piątek 16:30 - 19:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Menopauza Caffe umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij