15/06/2026
Pierwsze warsztaty „Kamera Prawdy” w Mazurskich Manowcach za nami. ❤️
Jestem wzruszona, wdzięczna i bardzo szczęśliwa.🫶
Przez kilka miesięcy ten projekt żył tylko w mojej głowie, potem na kartkach papieru, a w miniony weekend stał się rzeczywistością.
Przyjechały świetne dziewczyny. Kobiety, które mi zaufały.
Dziękuję Wam za otwartość, odwagę i szczerość.🙏
Za rozmowy od serca.
Za łzy, które mogły płynąć bez skrępowania.
Za śmiech, którego było naprawdę dużo.
Za medytacje, spacery, tańce, saunowanie, kąpiele w jeziorze i wspólne posiłki.
Ogromne podziękowania dla naszej magicznej Kasi, która karmiła nas nie tylko pysznym jedzeniem, ale także opowieściami o ziołach, naturze i Mazurach.
Dziękuję Ani z Mazurskich Manowców za piękne miejsce na warsztaty, Mirce Mirka Gajda za organizację.
Jestem też ogromnie dumna z uczestniczek, że stanęły przed kamerą.
Nie po to, żeby dobrze wypaść.
Nie po to, żeby być perfekcyjną.
Ale po to, żeby spojrzeć na kamerę jak na lustro i odpowiedzieć sobie na pytanie: „Jak widzę samą siebie? Na jakim etapie życia jestem, oraz co chcę za sobą zostawić?"
I wiecie co?
Podczas tych warsztatów sama dostałam ważną lekcję.
Zrozumiałam, że kamera, choć bardzo ważna, jest tylko jednym z narzędzi, które potrzebowałyśmy podczas tego spotkania.
Bo tak naprawdę przez cały weekend robiłyśmy masę innych ćwiczeń i wtedy obserwowałam coś pięknego.
Widziałam, jak kobiety z dnia na dzień rozkwitają.
Jak odzyskują lekkość.
Jak zaczynają dostrzegać swoje mocne strony.
Jak stają się bardziej widoczne dla samych siebie.
I właśnie dlatego pojawił się pomysł jednej z dziewczyn, aby warsztaty zyskały nowe dopełnienie:
"Kamera Prawdy - Rozkwit Kobiecości"
Bo dokładnie to wydarzyło się przez ten weekend.
Ja sama wciąż jestem jeszcze trochę w Mazurskich Manowcach.
Myślami wracam do porannej ciszy nad jeziorem, ugotowałam zupę z marchewki, mango i mleka kokosowego🤤.
I mam poczucie, że przez tych kilka dni stworzyłyśmy nasz własny „Dom nad Rozlewiskiem”.
Dziękuję.
Z całego serca. ❤️