27/07/2026
O tym, co bywa pomocne ze strony analityka, kiedy jesteśmy w "dziecięcych" stanach umysłu - odnaleźć "dorosłego", możnaby też powiedzieć, że odnaleść wspierającą, stabilną, refleksyjną część siebie zdolną do zarezonowania z "dzieckiem" i zaopiekowania się nim w adekwatny sposób...
Gdzieś w sytuacji analitycznej - pod warstwami nerwicy, psychozy i tym podobnych - skrywa się osoba, która próbuje się urodzić. Wydaje mi się, że rola analityka nie polega na demonstrowaniu wszystkich tych neurotycznych i psychotycznych mechanizmów. Nie powiem chyba niczego dziwnego, gdy stwierdzę, że tak jak Michał Anioł, Leonardo, Picasso, Szekspir i inni potrafili uwolnić te warstwy materiału, odsłonić formy przypominające nam o prawdziwym życiu, tak analityk wykonuje podobną pracę - próbuje pomóc dziecku w znalezieniu dorosłego, który skrywa się w nim, a także pokazać, że dorosła osoba ciągle pozostaje dzieckiem. Tych dwoje może żyć w zgodzie nie tylko po to, by stali się nieodróżnialni, ale by ich współpraca była twórcza i przynosiła korzyści.
Bion, W.R. (1987/2013) Seminaria kliniczne i inne prace. Przeł. D. Golec. Warszawa: Oficyna Ingenium.