LFC Anna Dorota Kaczmarska- gabinet psychoterapii

LFC Anna Dorota Kaczmarska- gabinet psychoterapii Oferuję w nurcie TERAPII SCHEMATÓW:
psychoterapię indywidualną osób dorosłych i młodzieży 18+,
terapię par/małżeństw.

Złość piękności szkodzi?????🤔🤔🤔
13/08/2026

Złość piękności szkodzi?????🤔🤔🤔

Czy złość może szkodzić sercu? O krótkotrwałym wpływie gniewu na naczynia krwionośne w świetle badań

Złość bywa rozumiana przede wszystkim jako informacja o frustracji, zagrożeniu lub przekroczeniu granic. Badania pokazują jednak, że intensywny gniew może na krótko zmieniać także funkcjonowanie układu krążenia.

W randomizowanym badaniu PUME, opisanym w publikacji „Translacyjne badanie ostrego wpływu negatywnych emocji na zdrowie śródbłonka naczyniowego”, 280 zdrowych dorosłych przydzielono do zadań wzbudzających złość, lęk, smutek albo do warunku neutralnego. Ośmiominutowe przywoływanie wspomnień wywołujących złość przejściowo osłabiało zdolność naczyń do rozszerzania się. Efekt utrzymywał się do 40 minut. W warunkach lęku i smutku nie stwierdzono podobnej zmiany w tym wskaźniku.

Śródbłonek pomaga regulować napięcie naczyń i przepływ krwi, dlatego jego sprawność ma znaczenie dla zdrowia sercowo-naczyniowego. Badanie nie wykazało, że pojedynczy epizod złości powoduje chorobę. Wskazało jednak możliwy mechanizm, przez który częste epizody intensywnego gniewu mogą zwiększać obciążenie układu krążenia.

Wynik ten jest spójny z wcześniejszymi obserwacjami. Metaanaliza dziewięciu badań samokontrolowanych, w których każdy uczestnik stanowił własną kontrolę, wykazała wyższą częstość ostrych zdarzeń sercowo-naczyniowych w ciągu dwóch godzin po wybuchu złości. W badaniu INTERHEART złość lub silne wzburzenie w godzinie poprzedzającej objawy wiązały się z ponad dwukrotnie wyższymi szansami wystąpienia zawału.

Z perspektywy psychoterapii nie oznacza to, że złość jest „toksyczna” ani że należy ją tłumić. Znaczenie mogą mieć częstotliwość i intensywność epizodów, ruminacja, sposób regulacji oraz ogólny stan zdrowia pacjenta.

Czy w pracy z przewlekłą złością uwzględniacie także jej wymiar fizjologiczny?

Źródła:
Shimbo, D. i in. (2024). Journal of the American Heart Association, 13, e032698.
Mostofsky, E. i in. (2014). European Heart Journal, 35, 1404–1410.
Smyth, A. i in. (2016). Circulation, 134, 1059–1067.

Bezpłatna terapia dla dzieci i młodzieży
13/08/2026

Bezpłatna terapia dla dzieci i młodzieży

Bezpłatna psychoterapia dzieci i młodzieży w Warszawie i online. Darmowa terapia dla Twojego dziecka i nastolatka. Zgłoś dziecko do programu w Centrum Terapii Dialog.

Ważne komu, co i jak.... Ostrożność i głęboki namysł to moje zasady, te badania pokazują, że można przesadzić i zamiast ...
15/07/2026

Ważne komu, co i jak....
Ostrożność i głęboki namysł to moje zasady, te badania pokazują, że można przesadzić i zamiast pomóc....

Dlaczego po programie opartym na DBT odnotowano wyższy poziom objawów depresji i lęku?

Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT) jest dobrze przebadaną metodą pracy z osobami doświadczającymi silnej dysregulacji emocjonalnej, samouszkodzeń czy zachowań samobójczych.

Czy jednak umiejętności wywodzące się z psychoterapii można skutecznie przekazywać wszystkim nastolatkom w ramach szkolnego programu profilaktycznego?

🔬 Co pokazują badania?

W 2023 roku Harvey i współpracownicy opublikowali w czasopiśmie Behaviour Research and Therapy wyniki kontrolowanego, nierandomizowanego badania obejmującego 1071 uczniów klas 8. i 9. z czterech szkół średnich w aglomeracji Sydney.

Program „WISE Teens” obejmował osiem cotygodniowych sesji poświęconych umiejętnościom związanym z uważnością (mindfulness), regulacją emocji, tolerancją dyskomfortu oraz skutecznością interpersonalną. Był realizowany w szkołach i skierowany do uczniów z całych klas, niezależnie od tego, czy doświadczali trudności psychicznych.

Wbrew oczekiwaniom badaczy, bezpośrednio po zakończeniu programu jego uczestnicy, w porównaniu z uczniami realizującymi standardowe zajęcia szkolne, zgłaszali:

• wyższy poziom objawów lęku i depresji,
• większe ogólne trudności oraz większe trudności w regulacji emocji,
• niższą świadomość emocjonalną,
• niższą jakość życia,
• gorszą ocenę relacji z rodzicami.

Po sześciu miesiącach większość różnic między grupami przestała być istotna statystycznie.

Uczestnicy programu nadal jednak oceniali jakość relacji zarówno z matką, jak i z ojcem gorzej niż uczniowie z grupy kontrolnej.

🎯 Co może z tego wynikać dla praktyki psychologicznej?

Badanie rodzi interesujące pytania dotyczące sposobu wdrażania interwencji psychologicznych.

W ciągu ośmiu sesji wprowadzono dużą liczbę nowych pojęć oraz umiejętności. Autorzy wskazują, że mogło zabraknąć czasu na ich utrwalenie i zintegrowanie.

W informacjach zwrotnych uczniowie zwracali uwagę na szeroki zakres materiału oraz trudności ze zrozumieniem, jak wykorzystywać poznane umiejętności w praktyce. Część uczestników krytycznie oceniała również zbyt ustrukturyzowany charakter programu i wskazywała na potrzebę większej interaktywności.

Program nie obejmował rodziców. Autorzy wskazują, że brak szerszego wsparcia ze strony otoczenia, w tym rodziców i nauczycieli, mógł mieć znaczenie dla uzyskanych wyników.

Co ciekawe, analizy eksploracyjne wykazały, że częstsze ćwiczenie poznanych umiejętności poza zajęciami było na ogół związane z bardziej pozytywnymi wynikami zarówno bezpośrednio po zakończeniu programu, jak i po sześciu miesiącach.

Być może najciekawsze pytanie płynące z tego badania nie brzmi:

„Czy umiejętności DBT są pomocne?”

lecz:

„Jakich warunków potrzebuje młody człowiek, aby nowe umiejętności mogły zostać rzeczywiście zintegrowane z codziennym życiem?”

Badanie przypomina również, że skuteczność interwencji psychologicznych może zależeć nie tylko od samej metody, ale również od kontekstu, sposobu wdrożenia, zaangażowania uczestników oraz wsparcia ze strony najbliższego otoczenia.

📖 Harvey, L.J., White, F.A., Hunt, C. i Abbott, M. (2023). Investigating the efficacy of a Dialectical behaviour therapy-based universal intervention on adolescent social and emotional well-being outcomes. Behaviour Research and Therapy, 169, 104408.

🤍

Jak Państwo interpretują te wyniki? Jaką rolę w skuteczności programów rozwijających kompetencje emocjonalne odgrywa środowisko rodzinne, motywacja uczestników i możliwość praktycznego wykorzystywania nowych umiejętności poza salą szkolną?

LĘK PRZED ŻARTOWANIEM - DLACZEGO TWÓJ WEWNĘTRZNY MIŚ USZATEK ZASTYGA W BEZRUCHU??/ 🧸🔒Wyobraź sobie taką sytuację: znajom...
23/06/2026

LĘK PRZED ŻARTOWANIEM - DLACZEGO TWÓJ WEWNĘTRZNY MIŚ USZATEK ZASTYGA W BEZRUCHU??/ 🧸🔒

Wyobraź sobie taką sytuację: znajomi lub partner sypią żartami, w pokoju panuje świetna atmosfera, a Ty nagle czujesz potężną, niewidzialną blokadę. Brzmi znajomo?

Gdy próbujesz wymyślić lub opowiedzieć coś zabawnego, dzieje się coś dziwnego:
• Głucha cisza w głowie: Chcesz opowiedzieć dowcip, ale w kluczowym momencie słowa nagle ulatują, nie pamiętasz żadnych kawałów, chociaż chiałeś je wbić sobie do głowy
• Znikające kawały: Riposta, którą jeszcze przed chwilą miałeś na końcu języka, bezpowrotnie wypada z pamięci, wiesz, że znasz świetny dowcip, ale kiedy zaczynasz go opowiadać, nagle idzie nieskładnie, staje się mało śmieszne, gubisz puentę.
• Rola idealnego widza: Potrafisz szczerze i głośno śmiać się z cudzych żartów, ale próba stworzenia własnego kończy się pustką, mylisz z zazdrością albo i z zawiścią o tym jak to łatwo innym przychodzi takie „śmieszkowanie”.

W efekcie czujesz, że zastygasz wtedy w bezruchu niczym urocza, ale nieruchoma figurka Misia Uszatka. To stan, w którym podświadomie jesteś w ciągłym ruchu – bardzo chcesz się rozluźnić i pofiglować z innymi – ale z jakiegoś powodu Twoje ciało i umysł po prostu mówią: „Nie, nie możesz”.

KTO ZAMROZIŁ TWOJE SPONTANICZNE DZIECKO 🛡️

Prawdopodobne, że za tym zjawiskiem stoi potężna, choć bolesna współpraca Twoich wewnętrznych trybów, które próbują za wszelką cenę chronić Twoje Wrażliwe Dziecko:

• Wewnętrzny Krytyk (atakuje myślami): To on podpowiada Ci podstępnie, że jesteś do niczego, a to, co powiesz, na pewno okaże się kiepskie, nudne i nikogo nie rozśmieszy. Aktywuje go głęboki lęk przed własną niedoskonałością oraz paniczny strach przed odrzuceniem i brakiem akceptacji.

• Odłączony Obrońca (tworzy pustkę w głowie): Gdy Krytyk zaczyna nadawać, do akcji NATYCHMIAST (w ułamku sekundy) wkracza tryb obronnego zamrożenia i odłączenia. Twój umysł woli momentalnie „wyczyścić” całą kreatywność i wywołać nagły reset pamięci, niż zaryzykować, że powiesz coś nieidealnego i narazisz się na ból oceny. Ta pustka w głowie to TARCZA, która odcina Cię od słów, by chronić Cię przed porażką.

Te mechanizmy mają swoje głębokie korzenie w przeszłości. Często wyrastają z dzieciństwa, w którym naturalna ekspresja, spontaniczność i dziecięca twórczość nie dostały wystarczająco dużo przestrzeni i wsparcia. Jeśli to, co tworzyłeś jako dziecko, było zbyt ostro oceniane, krytykowane lub uciszane, w Twojej psychice zapisało się bolesne zahamowanie emocjonalne.

GDY UWIĘZIONY MIŚ TĘSKNI ZA SWOBODĄ... 🦔💔

Kiedy strach przed popełnieniem błędu i obronne zamrożenie całkowicie blokują Twoje Spontaniczne Dziecko, ta radosna część po prostu zastyga. Niby rwie się do zabawy, ale wewnętrzne zakazy trzymają ją w miejscu.
W relacjach z bliskimi zaczyna wtedy brakować lekkości. Zamiast swobodnej wymiany energii, pojawia się ostrożne usztywnienie. Twoi bliscy mogą bardzo chcieć pofiglować, ale w Tobie natychmiast uruchamia się automatyczny paraliż, którego nie potrafisz zatrzymać.
Kiedy ukochana osoba musi stale domyślać się, co kryje się za Twoim milczeniem, Wasz związek traci szansę na najpiękniejszy rodzaj bliskości – ten, w którym możecie być wobec siebie całkowicie bezbronni i bezkarnie żartujący, swobodnie śmiejący się całym soba.

JAK ROZPOZNAĆ, ŻE CIAŁO OGŁASZA ALARM? 🛑

Gdy pojawia się presja, by „powiedzieć coś śmiesznego”, ciało natychmiast wysyła sygnały paraliżu. Możesz zauważyć:
• Fizyczne zesztywnienie:
Kark i ramiona nagle twardnieją, jakbyś zakładał ołowiany pancerz.
• Odcięcie od słów:
Myśli dosłownie ulatują z głowy, pozostawiając w niej białą plamę.
• Zablokowany oddech:
Spłyca się oddech, wycofujesz się i zaczynasz czuć narastający przymus kontrolowania każdego swojego gestu.

JAK POMÓC ODMARZNĄĆ TEJ UNIERUCHOMIONEJ CZĘŚCI?🚪🌱

Odblokowanie Twojego Spontanicznego, Szczęśliwego Dziecka nie oznacza, że musisz od razu zostać królem dowcipu. Wzmocnij swoją dorosłą, opiekuńczą część i zdejmij z siebie tę ogromną presję.

Zacznij od powtórnego rodzicielstwa – zatrzymaj się na chwilę, spójrz z miłością na tego zastygłego w Tobie Misia i powiedz mu w duchu słowa, których tak bardzo potrzebuje:

• „Widzę, jak bardzo sztywniejesz ze strachu i jak mocno tryb odłączenia próbuje Cię teraz chronić. Rozumiem to. Jestem tu z Tobą i obiecuję, że obronię Cię przed każdym krytycznym głosem”.
• „Nie musisz być idealny, błyskotliwy ani sypać żartami z rękawa, żeby ludzie Cię lubili. Kocham Cię dokładnie takiego, jaki jesteś – nawet wtedy, gdy milczysz”.
• „Możesz się pomylić. Możesz powiedzieć coś nudnego albo nieśmiesznego. Przy mnie jesteś całkowicie bezpieczny”.

Kiedy Twoje małe, Spontaniczne Dziecko poczuje to głębokie ukojenie i schronienie, możecie wspólnie – krok po kroku, bez żadnego pośpiechu – zacząć bezpiecznie odtajać poprzez proste zabawy:
• Lekkość na start:
Zacznij po prostu od oglądania dobrych komedii lub kabaretów i daj sobie pełne prawo do głośnego śmiechu. Twój ciepły uśmiech i bycie wspaniałą publicznością dla innych są niesamowicie cenne. Pozwól sobie też na drobne akty niedoskonałości – wyjdź z domu w celowo poplamionej bluzce albo dziurawej koszuli i zobacz, że świat się od tego nie zawali.

• Beztroskie zabawy słowne (nawet sam na sam ze sobą):
o Twórz własne neologizmy – wymyślaj słowa, które nie istnieją, nadawaj śmieszne nazwy rzeczom, sytuacjom...
o Rzucaj wyzwania literom – wymień szybko jak najwięcej słów na literę „A” albo jak najwięcej przymiotników na literę „Z”.
o Graj w słowne skojarzenia – powiedz jedno słowo, a na literę, którą się kończy, wymyśl kolejne.
o Tkaj zwariowane opowieści – baw się w dokańczanie zdań lub twórzcie z partnerem historię, w której każdy dopowiada tylko jedno, kolejne słowo lub zdanie.

• Twórczość i rysowanie:
Weź kartkę, zamknij oczy i spróbuj wyobrazić sobie, a potem narysować swoje wewnętrzne części. Zobacz i przelej na papier to, jak wygląda Twoje Wrażliwe Dziecko, jak prezentuje się Twoje Spontaniczne Dziecko, a jak wygląda ta część Ciebie, która opowiada żarty. Zobacz je na rysunku, daj im przestrzeń i pozwól im po prostu być – bez żadnego oceniania przez wewnętrznego krytyka czy presji perfekcji.

CHWILA DLA TWOJEGO WEWNĘTRZNEGO DZIECKA🧠
SKIERUJ Ciepłe spojrzenie w głąb siebie:

• Jak to wygląda u mnie? W jakich sytuacjach mój wewnętrzny Miś Uszatek najmocniej zastyga w bezruchu?
• Przed czym tak naprawdę chroni mnie ta nagła pustka w głowie i ulatujące żarty?
• Kto w moim dzieciństwie trzymał klucz do tego zamrożenia i uczył mnie, że powaga to jedyny sposób na zdobycie akceptacji?
• Na jaki mały, drobny akt spontaniczności i „niedoskonałości” potrafię sobie dzisiaj pozwolić?

Twój wewnętrzny Miś Uszatek nie musi być idealny, żeby być kochany i akceptowany.

Czasami najpiękniejsza zabawa i odblokowanie ukrytej radości życia zaczyna się od czułych słów wsparcia, małej gry słownej lub namalowania swoich wewnętrznych części.

Jeśli czujesz, że dawne blokady i sztywne standardy całkowicie zamroziły Twoje Spontaniczne Dziecko, zapraszam na terapię schematów. Wspólnie, krok po kroku i bez żadnej presji, pomożemy tej zastygłej części bezpiecznie odtajać.
_


Foto własne

KAWAŁY I PSIKUSY - BEZPIECZNA ZABAWA CZY POLE MINOWE A MOŻE ZDERZENIE PANCERZYKÓW??Jak wpływają na relacje i na nas samy...
12/06/2026

KAWAŁY I PSIKUSY - BEZPIECZNA ZABAWA CZY POLE MINOWE A MOŻE ZDERZENIE PANCERZYKÓW??
Jak wpływają na relacje i na nas samych?? 🐶🛡️

Czy znasz to uczucie, gdy celowy psikus zrobiony partnerowi wywołuje u Was obojga szczery śmiech?
Przypomina to dwa szczeniaki, które gonią się i podgryzają dla czystej frajdy.
Dopóki nikt nie zaciska zębów, a intencją jest wspólna radość – budujecie coś pięknego.

Kiedy wkraczamy w relację z taką beztroską lekkością, oddajemy głos naszemu wewnętrznemu SZCZĘŚLIWEMU DZIECKU. To właśnie ten tryb odpowiada za naszą naturalną, głęboką potrzebę zabawy i swobodnej spontaniczności. Kiedy robimy sobie żarty w bezpiecznej atmosferze, budujemy najczystszy, pełen miłości komunikat: „Jesteśmy tak blisko i czuję się przy tobie tak bezpiecznie, że mogę zrzucić całą powagę dorosłości, mogę być spontaniczny. Mogę przy tobie swobodnie, szczęśliwie, beztrosko pofiglować i po prostu być sobą”.

KIEDY NIEWINNA ZABAWA STAJE SIĘ POLEM MINOWYM??🤔

Granica pęka, gdy żarty zaczynają dotykać czułych punktów, a po kolejnym psikusie w pokoju zapada głucha, bolesna cisza. Jeśli zauważasz, że Twoje "żarciki" regularnie przynoszą partnerowi dyskomfort, pod maską humoru mogą kryć się różne, przeplatające się schematy oraz mechanizmy obronne, które mają za zadanie chronić Twoje WRAŻLIWE DZIECKO.

Co może się pod tym skrywać???

- Lęk przed utratą kontroli:
Pod wpływem schematu opuszczenia lub nieufności boisz się, że jeśli na chwilę odpuścisz i będziesz całkowicie poważny, partner zyska nad Tobą przewagę lub Cię zdominuje. Żartując budujesz swoją przewagę i przejmujesz kontrolę nad sytuacją.

- Lęk przed emocjonalnym odsłonięciem:
Gdy silnie działa schemat wadliwości, uciekasz w humor, aby utrzymać bezpieczny dystans. Obracasz ważne momenty w kawał, ponieważ panicznie boisz się, że jeśli partner pozna Twoje prawdziwe, bezbronne JA, odkryje w Tobie jakieś wady i Cię odrzuci.

- Głód podziwu i bycia „fajnym”:
Przy schemacie poszukiwania akceptacji i uznania motywacją do robienia żartów staje się chęć zyskania poklasku. Twój humor ma udowodnić, że jesteś kimś błyskotliwym, atrakcyjnym i wartym uwagi. W ten sposób podświadomie szukasz potwierdzenia swojej wartości i bliskości, ale kiedy chęć rozbawienia drugiej strony zamienia się w chęć zaimponowania jej, łatwo przekroczyć bezpieczną granicę i zranić.

- Potrzeba testowania więzi:
Czasami z lęku przed odrzuceniem rodzi się nawyk mówienia na przekór – rzucasz przekorne „tak”, myśląc „nie”, albo zaprzeczasz swoim intencjom tylko po to, by za sekundę odkryć karty. To ukryty przejaw schematu opuszczenia lub nieufności. Poprzez takie chwilowe badanie gruntu Twoje Wrażliwe Dziecko sprawdza reakcję partnera i testuje, jak bardzo mu zależy, jak bardzo stabilna jest relacja, zanim odważy się powiedzieć prawdę wprost czyli odkryć siebie i zbliżyć.

- Lęk przed byciem niewidzialnym:
Pod wpływem schematu deprywacji emocjonalnej Twoje Wrażliwe Dziecko czuje się samotne i poprzez prowokacyjny psikus desperacko próbuje wywołać jakąkolwiek reakcję partnera, byle tylko poczuć się zauważone: „Zauważ mnie, wejdź ze mną w kontakt”.

GDY SZCZENIĘCA ZABAWA ZAMIENIA SIĘ W TANIEC JEŻY... 🦔💥

Kiedy humor i przekomarzanie stają się nawykowym sposobem na rozmowę, w związku zaczyna dominować dystans.
Zamiast miękkiego, bezpiecznego kontaktu dwóch osób, zaczynacie odbijać się od siebie pancerzykami. Jak obszczekujące się szczeniaki utrzymujecie bezpieczny dystans.
To iluzja bliskości – na powierzchni wyglądacie jak bawiące się szczeniaki, ale w głębi chronicie swoje wrażliwe, miękkie części. Kiedy partner musi stale zgadywać, czy Twoje „nie” za chwilę stanie się „tak”, albo czuje się jedynie publicznością dla Twoich popisów, jego własne Wrażliwe Dziecko może zacząć odczuwać dezorientację i niepokój.
Przez te obronne pancerze tracicie szansę na pełne zaufanie i autentyczny kontakt, utrzymujecie dystans, a wasze Wrażliwe Dzieci dalej czują się samotne, smutne, brakuje im beztroskiej zabawy itd...

JAK ROZPOZNAĆ, ŻE ŻART PRZESTAŁ BYĆ ŻARTEM ??🛑

Niezależnie od tego, czy to Ty robisz psikusy, czy jesteś ich odbiorcą, ciało zawsze wysyła natychmiastowe sygnały ostrzegawcze, że granica została naruszona.
Jak to zauważyć?
- Zamrożenie ekspresji:
Twarz partnera na ułamek sekundy nieruchomieje, a uśmiech nienaturalnie gaśnie.
- Sygnał alarmowy w oczach:
Oczy na moment szeroko się otwierają – to odruchowy objaw zaskoczenia połączonego z poczuciem zagrożenia.
- Wewnętrzny ucisk:
Jako odbiorca żartu czujesz nagłe napięcie w brzuchu, ucisk w gardle lub chęć natychmiastowego odsunięcia się. To znak, że sytuacja przestała Cię bawić, a zaczęła Cię naruszać i boleć. Twoje Wrażliwe Dziecko właśnie poczuło się nieswojo, a bezpieczna więź została zerwana.

JAK PRYJĄĆ KOLCZASTEGO JEŻYKA CZYLI JAK ZDROWY DOROSŁY MOŻE ZASYGNALIZOWAĆ GRANICĘ?? 🗣️

Jeśli czujesz, że kawały partnera sprawiają Ci przykrość, nie musisz odpowiadać atakiem ani uciekać w milczenie. Możesz postawić jasną granicę, odwołując się do swoich uczuć. Powiedz spokojnie, ale stanowczo:
„Wiem, że chciałeś mnie rozśmieszyć, ale ten żart dotknął mojego czułego punktu i zrobiło mi się przykro. Wolę, żebyśmy się z tego nie śmiali”.
„Kiedy mówisz na przekór, nawet na chwilę, czuję się zdezorientowany i nie wiem, co jest prawdą. Zależy mi na naszej bliskości, dlatego proszę, mów mi od razu wprost”.

PYTANIA DO AUTOREFLEKSJI: 🧠
- Jak to wygląda u mnie?
- Czemu tak naprawdę służą moje psikusy, kawały i mówienie na przekór?
- Czy zdarza mi się używać humoru po to, by błyszczeć i zdobywać punkty uznania w oczach partnera?
- Czy zdarza mi się testować partnera poprzez chwilowe zaprzeczanie swoim prawdziwym intencjom?
- Co chcę w ten sposób sprawdzić?
- Czy chcę w ten sposób rozśmieszyć nas oboje, czy raczej rozładować swój własny lęk przed ciszą, powagą i bliskością?
- Co ten mój żartobliwy pancerzyk mi daje, a co mi w relacji odbiera?
- Jak na moje żarty reagują bliscy – czy zauważam chwile, w których ich twarz nieruchomieje, a oczy się rozszerzają?
- Czy to, co tworzę poprzez te kawały, to jest dokładnie taka relacja, jakiej pragnę?

PRAWDZIWA BLISKOŚĆ POTRZEBUJE HUMORU, ALE PRZEDE WSZYSTKIM POTRZEBUJE ODWAGI ZRZUCENIA PANCERZA I SPOTKANIA SIĘ W PEŁNEJ BEZBRONNOŚCI.

Jeśli czujesz, że Twoje kawały uciekają spod kontroli, a zderzenia pancerzyków niszczą Wasz związek, zapraszam na terapię schematów. Wspólnie przyjrzymy się temu, przed czym chroni Cię Twój pancerz i jak bezpiecznie, krok po kroku, zacząć go luzować.

Foto własne

:

W DNIU DZIECKA najlepsze życzenia dla Wewnętrznych Wrażliwych Dzieci, aby jak najczęściej mogły doświadczać bycia Happy ...
01/06/2026

W DNIU DZIECKA najlepsze życzenia dla Wewnętrznych Wrażliwych Dzieci, aby jak najczęściej mogły doświadczać bycia Happy Child - Szczęśliwymi Dziećmi i aby towarzyszył im Zdrowy Dorosly, który będzie jednocześnie Dobrym Opiekuńczym Rodzicem.

Dzieci lubią bajeczki, więc gorąco polecam KOMIKS JA MOGĘ autorstwa Imke Hansen , z którego świetnie mogą się uczyć nasi Zdrowi Dorośli m.in:

- jak uruchamiamy strategie walki, ucieczki i zamrożenia oraz jak ważne jest dokończenie cyklu aktywacji i jak można to w praktyce zrobić,

- jak ważne jest słuchanie i jak może nas uchronić przed stresem i konfliktami oraz na co warto nastawiać ucho,

- jakie mamy potrzeby, jak zadbać o ich zaspokojenie i jak w tym mogą pomóc dobre granice, które łączą a nie dzielą,

- jak bardzo potrzebujemy innych i jak zadbać o dobre relacje,

- o traumie, która jest przeciążeniem układu nerwowego i naszej psychiki, a więc o traumach nie tylko tych przez duże T, ale także tych przez małe t, czyli tzw. relacyjnych, powstających w pozornie zwyczajnych okolicznościach....

Gotowy do pobrania pod linkiem psse.net.pl

Moje Wewnętrzne Dziecko i mój Zdrowy Dorosly bardzo się ucieszyły dziś z odkrycia tego KOMIKSU i z zapartym tchem przeczytały "od deski do deski"😊😊😊

A jak u Ciebie??

A jeśli potrzebujesz wsparcia lub potowarzyszenia w drodze odkrywania i zmian, zapraszam. W terapii schematu pracujemy także nad ciałem...

OD PYSZNEGO NIEDZIELNEGO ROSOŁKU I SWOJSKIEJ KIEŁBASKI DO PSYCHOTERAPII... ??? 🌾🛋️Zapach niedzielnego obiadu, rodzinny s...
24/05/2026

OD PYSZNEGO NIEDZIELNEGO ROSOŁKU I SWOJSKIEJ KIEŁBASKI DO PSYCHOTERAPII... ??? 🌾🛋️

Zapach niedzielnego obiadu, rodzinny stół, swojskie wyroby i sielskie wakacje u dziadków na wsi. Dla wielu z nas to najcieplejsze wspomnienia z dzieciństwa. Mało kto spodziewa się, że to właśnie tam – pod warstwą wiejskiej idylli – może kryć się początek dorosłego cierpienia.

Kiedy trafiamy na psychoterapię z powodu paraliżujących lęków, natrętnych myśli czy trudności w budowaniu bliskości, szukamy przyczyn w naszej współczesności. Analizujemy stres w pracy, toksyczne relacje czy dorastanie w miejskim bloku. Na ten ślad wpada się zazwyczaj po długich poszukiwaniach, ale kiedy w końcu się pojawia – wszystkie elementy układanki nagle trafiają na swoje miejsce.

W gabinecie psychoterapeuty można dostrzec, że prawdziwym korzeniem tych problemów bywa historia rodzinna związana z pracą na roli. Współczesny pacjent nieświadomie niesie w sobie niewidzialny, międzypokoleniowy spadek:
tzw. uraz moralny (ang. moral injury)
swoich dziadków, rodziców.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak praca Twoich przodków wpłynęła na to, jak dziś odczuwasz emocje?
________________________________________
⚖️ ZAMROŻONE UCZUCIA - OPIEKUN I KAT W JEDNEJ OSOBIE

Życie w gospodarstwie opartym na hodowli rodziło potężny, choć często całkowicie przemilczany konflikt wewnętrzny. Rolnik każdego dnia musiał balansować między dwiema wykluczającymi się rolami:
opiekuna (który karmi zwierzęta, leczy je, dba o nie od narodzin i buduje z nimi pierwotną więź)
oraz kata (który w pewnym momencie musi to życie odebrać lub oddać stworzenie na rzeź).

Ludzki mózg nie jest ewolucyjnie stworzony do bezkarnego znoszenia takich sprzeczności.
Aby przetrwać ten potężny dysonans poznawczy i codzienny kontakt ze śmiercią, rolnik musiał się całkowicie odciąć i zamrozić emocjonalnie. To radykalne odrętwienie (Odłączony Obrońca wg terapii Schematów) było jedynym sposobem, by rano wyjść do pracy i nie oszaleć.

Niestety, to zamrożenie nie znikało po zamknięciu zagrody. Przesiąkał nim cały dom, a bliscy musieli mierzyć się z emocjonalnym murem, przez który nie dało się przebić.

Jak to jest dorastać w domu, w którym najważniejsze emocje zostały z konieczności zamrożone, odcięte, wyparte?
________________________________________
🏃‍♂️POKOLENIOWA SZTAFETA

Ten chłód i szorstkość rolnika bezpośrednio uderzały w jego dzieci i wnuki, przyjeżdzające na wieś na wakacje. Najmłodsi wychowywali się w atmosferze emocjonalnego dystansu, stając się świadkami sytuacji, których ich rozwijająca się psychika nie potrafiła bezpiecznie pomieścić.

Wyobraźmy sobie powszechną scenę:
małe dziecko zostaje pogonione przez agresywnego koguta. Przerażone płacze i szuka ratunku.
Dorośli reagują natychmiast – chcą chronić malucha i decydują o uśmierceniu ptaka. Oczywiście, wielokrotnie, próbują być troskliwi, delikatni i oszczędzić dziecku drastycznych widoków. Ubój odbywa się na boku, w ukryciu, za stodołą.
Ale w realiach wiejskiego podwórka nie da się ukryć prawdy.

Dziecko doskonale wie, co się stało. Słyszy niepokojące dźwięki, widzi nerwową krzątaninę, a przede wszystkim czuje nagłą, gęstą atmosferę.

Prawdziwy kryzys poznawczy następuje jednak kilka godzin później, gdy cała rodzina z uśmiechem siada do stołu, zachwalając „pyszny, niedzielny rosołek” i „swojską kiełbaskę”.

W głowie małego człowieka rodzi się wtedy potworny, niemy paradoks. Siedząc przy tym stole, dziecko zaczyna tracić emocjonalny grunt pod nogami.

Przestaje wiedzieć, co ma czuć: czy ma się bać, czy kochać, czy może ufać dziadkowi i reszcie bliskich?

Pojawia się paraliżująca dezorientacja, bo ludzie, którzy dają mu miłość i schronienie, przed chwilą z łatwością zadali śmierć, a teraz bezwzględnie się nią karmią. Niezrozumiały lęk i poczucie winy ("to przeze mnie nie ma kogutka") DZIECKA były wtedy zbywane śmiechem: „Nie przesadzaj, jedz, to tylko obiad”.
Pytania dziecka o to, CO SIĘ STAŁO z cielaczkiem, prosiaczkiem, króliczkiem, albo były zbywane, albo otrzymywało krótką, lakoniczną, pozbawioną emocji odpowiedź. Wrażliwość i zaufanie dziecka zostawały głęboko naruszone, a trudne emocje – zepchnięte w cień.

Czy w Twojej rodzinie również oswajano trudne tematy przy pomocy milczenia lub śmiechu?
________________________________________
🧠 TERAZ W ŻYCIU I W GABINECIE....

W moim gabinecie to dziedzictwo staje się opowieścią o głębokiej samotności i braku poczucia bezpieczeństwa. CHOC DZIŚ PACJENCI NIE MAJA NIC WSPÓLNEGO ZE WSIĄ, ALE MOŻE W DZIECIŃSTWIE, ALBO ICH RODZICE.....
Słucham więc historii o ludziach, którzy panicznie boją się bliskości i drugiego człowieka. W ich głowach tkwi bowiem podświadome, paraliżujące przekonanie, że nawet najbliższa, ciepła i kochająca osoba może w każdej chwili stać się nieprzewidywalna i zdolna do zadania nagłego bólu – dokładnie tak, jak ten kochający dziadek z dzieciństwa.
Ta pokoleniowa trauma bardzo często rodzi też wycieńczającą nadmierną odpowiedzialność. Pacjenci żyją w permanentnym napięciu, wierząc, że muszą kontrolować emocje i bezpieczeństwo wszystkich wokół, by z ich powodu nie wydarzyła się żadna katastrofa.
U osób z biologiczną podatnością na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, ten brak zaufania do świata staje się paliwem dla zaburzeń obsesyjno- kompulsywnych.
Choroba bezlitośnie atakuje codzienne, błahe wybory, zamieniając zakupy czy relacje w paraliżujący test ze skrupulatności moralnej.
Przeszłość potrafi uderzyć nawet w talerz – jedzenie, zamiast dawać wolność, zamienia się w lękową walkę o to, czy przez swoje decyzje dietetyczne pozostaje się „czystym i dobrym człowiekiem”.

Czy któryś z tych mechanizmów rezonuje z Tobą, gdy myślisz o swojej codzienności?
________________________________________
🛋️ DROGA DO UZDROWIENIA

W procesie psychoterapii nie zmienimy historii ani realiów, w jakich żyli nasi przodkowie.
Nie szukamy też winnych, ponieważ oskarżanie nikogo nie uzdrawia.
Kluczem do rozpuszczenia tego międzypokoleniowego napięcia i odzyskania wewnętrznego spokoju okazuje się głębokie, dojrzałe WSPÓŁCZUCIE.

Uczymy się w gabinecie patrzeć ze współczuciem na dziadków. Zaczynamy widzieć w nich ludzi, którzy sami stali się zakładnikami surowego systemu, gdzie cena za przetrwanie ekonomiczne rodziny była niezwykle wysoka. Ich emocjonalne odcięcie nie było wymierzone w nas – było desperacką tarczą obronną, by mogli udźwignąć brutalność swojej pracy.

Przede wszystkim jednak budujemy w terapii głębokie współczucie dla samego siebie.
Dajemy przestrzeń temu wewnętrznemu, przestraszonemu dziecku, które kiedyś przy rodzinnym stole nie wiedziało, komu może zaufać.

Ściągamy z Twoich barków ten nierealny, nieswoisty ciężar winy i lęku, ucząc Twoją psychikę, że dzisiejsza wrażliwość, empatia i delikatność nie są słabością.

To Twoja największa siła, która pozwala przerwać ten pokoleniowy, lękowy cykl.
Masz pełne prawo czuć się bezpiecznie w relacjach, odbudować zaufanie do ludzi i zacząć pisać swoją własną, niezależną opowieść.

Jeżeli czujesz, że Twoje sumienie i lęki stawiają Ci dzisiaj wymagania, których nie jesteś w stanie udźwignąć – zapraszam Cię do bezpiecznej przestrzeni mojego gabinetu.
Wspólnie przyjrzymy się temu, co wymaga usłyszenia, zrozumienia i utulenia.
________________________________________


Foto własne

Kocham te emocje, które we mnie budzisz.... Te motylki w brzuchu, ten przyjemny nastrój.....Nie ciebie... 😔?????
21/05/2026

Kocham te emocje, które we mnie budzisz.... Te motylki w brzuchu, ten przyjemny nastrój.....
Nie ciebie... 😔
?????

Subskrybuj kanał Stan Skupienia., aby nie przegapić najnowszych wywiadów z ekspertami i praktycznych porad, które pomogą Ci żyć pełniej i świadomiej🤔 Dołącz...

KOMPAS EMPATII A TERAPIA SCHEMATÓW W poprzednim poście pisałam o empatii jako kompasie. Jak to przełożyć na język terapi...
17/05/2026

KOMPAS EMPATII A TERAPIA SCHEMATÓW

W poprzednim poście pisałam o empatii jako kompasie. Jak to przełożyć na język terapii schematów???. 🧩

Kiedy ktoś nas atakuje, lekceważy lub rani, zazwyczaj widzimy tylko jego „zbroję”.
W Terapii Schematów nazywamy to Trybami Radzenia Sobie. Widzisz np. Agresywnego Kontrolera lub Odciętego Obrońcę.

Użycie empatii jako kompasu pozwala Ci zobaczyć to, co jest pod spodem:

Zauważasz Wrażliwe Dziecko:
Pod agresją często kryje się lęk przed odrzuceniem. Pod chłodem – poczucie bycia nieważnym. Empatia pozwala Ci zobaczyć ból, który napędza te zachowania.

Wtedy możesz włączyć Zdrowego Dorosłego: Dzięki empatii nie dajesz się wciągnąć w „wojnę schematów”. Zamiast reagować złością na złość, reagujesz z poziomu Zdrowego Dorosłego, REAGUJESZ NA AKTYWNY SCHEMAT, NA URUCHOMIONY TRYB.
I....
Stawiasz mądre granice:
Wiedząc, że ktoś działa pod wpływem schematu, Twoje granice stają się spokojniejsze, ale i bardziej stanowcze.

Nie walczysz z człowiekiem – stawiasz tamę jego destrukcyjnym mechanizmom.

Empatia poznawcza jest więc Twoim KOMPASEM, Twoim najprecyzyjniejszym narzędziem diagnostycznym i źródłem wiedzy pozwalającym wybrać najbardziej optymalne zachowanie.

Pozwala Ci zrozumieć, że czyjaś reakcja to często historia jego dawnych zranień, a nie prawda o Tobie. Możesz więc zadbać o siebie, i niego i o waszą relację.
Kiedy uczysz się widzieć schematy u innych, przestajesz być ich ofiarą.

Zapraszam


Foto własne

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy LFC Anna Dorota Kaczmarska- gabinet psychoterapii umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria