Adriana Patelczyk - psychoanalityczna psychoterapia Wejherowo

Adriana Patelczyk - psychoanalityczna psychoterapia Wejherowo Psychoanalityczna Psychoterapia w Wejherowie
Mgr Adriana Patelczyk, rejestracja : 502855568

10/08/2026
10/08/2026

08/08/2026

Wygoda, którą tak uwielbiamy, po cichu zabija to, co czyni nas ludźmi.

Naukowcy z Uniwersytetu w Toronto opublikowali badanie o czymś, co brzmi niewygodnie
w czasach sztucznej inteligencji. Kiedy oddajemy maszynie trudne zadania myślowe,
tracimy nie tylko czas potrzebny na ich wykonanie. Tracimy okazję do budowania
kompetencji i poczucia sensu, które rodzi się właśnie z wysiłku. Badacze podkreślają, że
zmagania uczą, a trudności w relacjach czy pracy pogłębiają więzi i nadają osiągnięciom
osobisty ciężar.

Przez lata słyszałem pytanie, dlaczego robię coś tak trudnego, skoro można by to zrobić
łatwiej, szybciej, z pomocą z zewnątrz. Odpowiedź zawsze była ta sama. Bo łatwość nie
zostawia śladu. Biegun zdobyty bez wysiłku byłby tylko punktem na mapie, a nie punktem
zwrotnym w życiu.

W „The Journey" napisałem, że na biegunie północnym zrozumiałem coś, co zmieniło
sposób, w jaki patrzę na cele. Ważna jest droga, a nie cel. Później, podczas wyprawy z
Jaśkiem Melą, poszedłem o krok dalej - zrozumiałem, że to droga jest celem. Biegun w
tamtej wyprawie był tylko punktem umownym, do którego hipotetycznie zmierzaliśmy.
Naprawdę liczył się każdy dzień, który do niego prowadził, i to, jak ten dzień nas zmieniał.
Gdyby wysiłek dało się ominąć, ominęlibyśmy razem z nim to wszystko, co naprawdę
miało znaczenie.

Nie jestem przeciwnikiem technologii. Korzystam z niej codziennie i widzę, ile dobrego
może dać. Ale zgadzam się z badaczami z Toronto. Jeśli oddamy maszynom wszystkie
trudności, oddamy im też część tego, co czyni nas ludźmi. Samotność w zmaganiu ma
swoją wartość, której żaden skrót nie zastąpi.

Które z twoich zmagań ostatnio dały ci najwięcej?

Wasz,
Marek

08/08/2026

Czy „uwalnianie emocji” prowadzi do ich przetworzenia? O napięciu, ekspresji i regulacji w świetle współczesnych badań

Emocje bywają przedstawiane jak napięcie, które trzeba „wyrzucić” lub rozładować. Badania nie potwierdzają jednak, że intensywna ekspresja sama w sobie prowadzi do osłabienia emocji albo jej przetworzenia.

Najwięcej danych dotyczy złości. W eksperymencie Brada Bushmana osoby, które po prowokacji uderzały w worek treningowy, myśląc o człowieku odpowiedzialnym za ich złość, odczuwały później więcej złości i zachowywały się bardziej agresywnie niż grupa kontrolna. Odreagowanie połączone z ruminacją nasilało więc złość, zamiast ją wygaszać.

Metaanaliza z 2024 roku, obejmująca 154 badania i 10 189 uczestników, wykazała, że działania obniżające pobudzenie, takie jak spokojne oddychanie, relaksacja, medytacja i uważność, zmniejszały złość oraz agresję. Aktywności zwiększające pobudzenie nie dawały ogółem podobnego efektu.

Rozwiązaniem nie jest również tłumienie. W badaniu Grossa i Levensona hamowanie ekspresji podczas oglądania materiału wywołującego wstręt ograniczało widoczne reakcje, nie zmniejszając subiektywnego doświadczenia emocji, a w części pomiarów wiązało się ze wzrostem aktywacji fizjologicznej.

Ekspresja, chwilowa ulga, regulacja i przetwarzanie opisują różne procesy. Badania nad przebiegiem terapii wskazują, że przetwarzanie wiąże się ze zmianą sposobu rozumienia i organizowania doświadczenia, a nie wyłącznie z jego intensywnością. Płacz, krzyk, drżenie lub silne pobudzenie mogą być częścią ważnego procesu, lecz same nie dowodzą trwałej zmiany.

Warto więc pytać: co po tej ekspresji stało się możliwe? Czy pacjent lepiej rozpoznaje swój stan, rozumie jego znaczenie i ma większy wybór reakcji?

Jak odróżniacie ekspresję emocji od ich przetwarzania?

Źródła:
Bushman, B. J. (2002). doi:10.1177/0146167202289002.
Gross, J. J., Levenson, R. W. (1993). doi:10.1037/0022-3514.64.6.970.
Kjærvik, S. L., Bushman, B. J. (2024). doi:10.1016/j.cpr.2024.102414.
Pascual-Leone, A., Greenberg, L. S. (2007). doi:10.1037/0022-006X.75.6.875.

08/08/2026

🎭 Niektóre doświadczenia nie stają się od razu wspomnieniami. Najpierw pozostają czymś, czego nie da się jeszcze pomyśleć.

Patrząc na obraz Edvarda Muncha „Death and the Child” trudno nie odnieść wrażenia, że przedstawia on nie tylko spotkanie dziecka ze śmiercią. To również obraz spotkania z doświadczeniem, które przekracza możliwości jego zrozumienia.

Dziecko widzi, czuje i zapamiętuje, ale nie dysponuje jeszcze słowami ani znaczeniami, które pozwoliłyby nadać temu, co się wydarzyło, spójną historię.

Oglądając sztukę „Muszenie” w Teatrze Dramatycznym, można doświadczyć, że pamięć nie jest archiwum wiernie przechowującym przeszłość. Jest to żywy proces, w którym znaczenia rodzą się stopniowo — czasem dopiero po wielu latach, kiedy umysł staje się gotowy, by wrócić do tego, co kiedyś było zbyt bolesne lub zbyt złożone, aby to pomieścić.

Psychiczne dojrzewanie nie zawsze polega na tym, że wydarza się coś nowego. Czasem polega na tym, że po raz pierwszy potrafimy zobaczyć własną przeszłość inaczej niż dotąd.

Nie zmieniają się fakty. Zmienia się sposób, w jaki potrafimy je przeżywać i rozumieć.

🎭 „Muszenie” – Teatr Dramatyczny w Warszawie
🖼 Edvard Munch, Death and the Child (Døden og barnet), 1899. Olej na płótnie. Munchmuseet, Oslo. Reprodukcja: Wikimedia Commons (Public Domain).

02/08/2026

Nikt nie chce istnieć w próżni. Potrzebujemy kogoś, kto byłby świadkiem naszej obecności.

Adres

12 Marca 155a M. 11
Wejherowo Gmina
84-200

Telefon

+48502855568

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Adriana Patelczyk - psychoanalityczna psychoterapia Wejherowo umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij