01/08/2026
Dlaczego ciągle wybieram osoby, które mnie nie wybierają?
Jeśli kolejny raz zakochujesz się w kimś, kto nie jest dostępny emocjonalnie, nie angażuje się, daje sprzeczne sygnały albo odchodzi, to być może Twój układ nerwowy rozpoznaje coś, co... już dobrze zna.
Mózg nie wybiera tego, co najlepsze, wybiera to, co znane.
Nasz mózg przez całe dzieciństwo uczy się:
Jak wygląda miłość?
Jak wygląda bliskość?
Na co trzeba zasłużyć?
Jeżeli dorastaliśmy w domu, w którym trzeba było ciągle starać się o uwagę, zasługiwać na pochwałę lub zgadywać nastrój rodzica, to właśnie taki sposób budowania relacji może zostać zapisany jako... normalny. Nie dlatego, że był dobry, tylko dlatego, że jest znany.
Dla układu nerwowego znane często oznacza bezpieczne, nawet jeśli jednocześnie było trudne i bolesne.
🤗Dlaczego ciągnie nas właśnie do takich osób?
Wciąż wybieramy osoby, które:
- są emocjonalnie niedostępne,
- wysyłają sprzeczne sygnały,
- raz są blisko, a raz znikają,
- nie potrafią się zaangażować,
- sprawiają, że ciągle czekamy.
Dlaczego?
Bo nasz organizm może rozpoznawać ten rodzaj relacji jako coś znajomego. To trochę tak, jakby wewnętrzny GPS prowadził nas ciągle tą samą drogą, nawet jeśli kończy się ślepą uliczką.
🤗Dlaczego tak trudno odejść?
Znasz osobę, która mówi: Wiem, że to nie jest dobra relacja, ale nie potrafię odejść... To nie zawsze brak rozsądku. Czasem odzywa się stary schemat: Jeśli jeszcze bardziej się postaram, to w końcu mnie zauważy. To przekonanie mogło powstać wiele lat temu. Może kiedyś naprawdę trzeba było zasłużyć na uwagę, miłość albo akceptację. Dzisiaj jednak tamta strategia często przynosi więcej cierpienia niż bliskości.
🤗Jak rozpoznać, że działa schemat?
Zastanów się, czy często:
zakochujesz się w osobach niedostępnych,
bardziej pociąga Cię niepewność niż spokój,
czujesz ekscytację, gdy ktoś raz jest blisko, a raz się oddala,
próbujesz zasłużyć na czyjąś miłość,
ignorujesz własne potrzeby, żeby druga osoba została,
usprawiedliwiasz zachowania, które Cię ranią,
boisz się odejść, mimo że relacja daje więcej bólu niż radości.
Jeżeli kilka z tych punktów brzmi znajomo, warto przyjrzeć się swoim schematom.
🤗Dlaczego spokojna relacja może wydawać się... nudna?
To zaskakujące, ale jeżeli przez lata układ nerwowy przyzwyczaił się do życia w napięciu, to spokojna relacja może początkowo wydawać się zbyt zwyczajna, mało emocjonująca,"bez chemii",
wręcz podejrzana, bo organizm nie jest jeszcze przyzwyczajony do tego, że bliskość może być spokojna, że miłość nie musi boleć, żeby była prawdziwa.
🤗Jak można zacząć wychodzić z tego schematu?
1. Zauważ powtarzalność - Co było wspólnego we wszystkich moich relacjach?
2. Zatrzymaj się wcześniej
Często zakochujemy się bardzo szybko. Spróbuj zwolnić. Daj sobie czas na obserwację. Nie oceniaj tylko słów. Patrz przede wszystkim na zachowanie.
3. Naucz się odróżniać chemię od bezpieczeństwa
Silne emocje nie zawsze oznaczają miłość. Czasem oznaczają aktywację starego schematu. Zadaj sobie pytanie: Czy przy tej osobie częściej czujesz spokój czy napięcie?
4. Zacznij wybierać również siebie
Kiedy przez lata walczyliśmy o czyjąś uwagę, łatwo zapominamy o własnych potrzebach, dlatego codziennie pytaj siebie:
Jak się dzisiaj czuję?
Czego potrzebuję?
Czy ta relacja mnie wzmacnia czy osłabia?
5. Korzystaj z obserwacji siebie
Możesz wykorzystać Skan AS ( link dodam w komentarzu) i każdego dnia zapisywać:
Jak czuje się moje ciało?
Czy jestem spokojna/spokojny?
Ile napięcia odczuwam?
Jak czuję się po spotkaniu z tą osobą?
Czy mam więcej energii czy mniej?
Po kilku tygodniach często pojawia się coś bardzo cennego. Zaczynamy widzieć wzorzec, którego wcześniej nie zauważaliśmy.
6. Ucz swój układ nerwowy, że spokój jest bezpieczny
To proces, w którym pomagają
🌿 spokojny oddech,
🚶 regularne spacery,
💚 bezpieczne relacje,
🧘 kontakt z ciałem,
📝 prowadzenie obserwacji,
🤝 rozmowa z zaufaną osobą lub specjalistą.
Im częściej organizm doświadcza spokojnej, przewidywalnej bliskości, tym łatwiej zaczyna uznawać ją za coś naturalnego.
Warto pamiętać, że nikt nie wybiera świadomie cierpienia.
Najczęściej wybieramy to, czego nauczył się nasz układ nerwowy.
Dzięki większej świadomości, nowym doświadczeniom i stopniowemu budowaniu bezpiecznych relacji możemy tworzyć nowe schematy – takie, w których nie musimy zasługiwać na miłość, walczyć o uwagę ani udowadniać swojej wartości. Możemy wybierać osoby, z którymi da się budować relację opartą na wzajemności, szacunku i poczuciu bezpieczeństwa.
Wszystkiego dobrego🤗