Nic nie jest potem

Nic nie jest potem Wyjazdy w góry z medytacją
Treningi uważności, sesje oddechowe uwalniające stres
Psychoterapia

01/08/2026

Zmiany zmiany... Szykuje się nowa nazwa i nowe logo
A już teraz zapraszam 🌞 W sierpniu już pracuję i przyjmuję zapisy na trening uważności, a także uważnej komunikacji i do grupy terapeutycznej (kilka miejsc) MAM TEŻ PRZESTRZEŃ W GABINECIE DLA KILKU NOWYCH PACJENTÓW. Jeżeli coś Cię tu woła - pisz lub dzwoń - 504 149 029
Życzę Wam cudownej drugiej połowy lata ❤️🍀
Olga

Wyjazdy w góry z medytacją
Treningi uważności, sesje oddechowe uwalniające stres
Psychoterapia

01/08/2026

Dlaczego ciągle wybieram osoby, które mnie nie wybierają?

Jeśli kolejny raz zakochujesz się w kimś, kto nie jest dostępny emocjonalnie, nie angażuje się, daje sprzeczne sygnały albo odchodzi, to być może Twój układ nerwowy rozpoznaje coś, co... już dobrze zna.

Mózg nie wybiera tego, co najlepsze, wybiera to, co znane.
Nasz mózg przez całe dzieciństwo uczy się:
Jak wygląda miłość?
Jak wygląda bliskość?
Na co trzeba zasłużyć?

Jeżeli dorastaliśmy w domu, w którym trzeba było ciągle starać się o uwagę, zasługiwać na pochwałę lub zgadywać nastrój rodzica, to właśnie taki sposób budowania relacji może zostać zapisany jako... normalny. Nie dlatego, że był dobry, tylko dlatego, że jest znany.

Dla układu nerwowego znane często oznacza bezpieczne, nawet jeśli jednocześnie było trudne i bolesne.

🤗Dlaczego ciągnie nas właśnie do takich osób?
Wciąż wybieramy osoby, które:
- są emocjonalnie niedostępne,
- wysyłają sprzeczne sygnały,
- raz są blisko, a raz znikają,
- nie potrafią się zaangażować,
- sprawiają, że ciągle czekamy.

Dlaczego?
Bo nasz organizm może rozpoznawać ten rodzaj relacji jako coś znajomego. To trochę tak, jakby wewnętrzny GPS prowadził nas ciągle tą samą drogą, nawet jeśli kończy się ślepą uliczką.

🤗Dlaczego tak trudno odejść?

Znasz osobę, która mówi: Wiem, że to nie jest dobra relacja, ale nie potrafię odejść... To nie zawsze brak rozsądku. Czasem odzywa się stary schemat: Jeśli jeszcze bardziej się postaram, to w końcu mnie zauważy. To przekonanie mogło powstać wiele lat temu. Może kiedyś naprawdę trzeba było zasłużyć na uwagę, miłość albo akceptację. Dzisiaj jednak tamta strategia często przynosi więcej cierpienia niż bliskości.

🤗Jak rozpoznać, że działa schemat?
Zastanów się, czy często:
zakochujesz się w osobach niedostępnych,
bardziej pociąga Cię niepewność niż spokój,
czujesz ekscytację, gdy ktoś raz jest blisko, a raz się oddala,
próbujesz zasłużyć na czyjąś miłość,
ignorujesz własne potrzeby, żeby druga osoba została,
usprawiedliwiasz zachowania, które Cię ranią,
boisz się odejść, mimo że relacja daje więcej bólu niż radości.

Jeżeli kilka z tych punktów brzmi znajomo, warto przyjrzeć się swoim schematom.

🤗Dlaczego spokojna relacja może wydawać się... nudna?
To zaskakujące, ale jeżeli przez lata układ nerwowy przyzwyczaił się do życia w napięciu, to spokojna relacja może początkowo wydawać się zbyt zwyczajna, mało emocjonująca,"bez chemii",
wręcz podejrzana, bo organizm nie jest jeszcze przyzwyczajony do tego, że bliskość może być spokojna, że miłość nie musi boleć, żeby była prawdziwa.

🤗Jak można zacząć wychodzić z tego schematu?
1. Zauważ powtarzalność - Co było wspólnego we wszystkich moich relacjach?

2. Zatrzymaj się wcześniej
Często zakochujemy się bardzo szybko. Spróbuj zwolnić. Daj sobie czas na obserwację. Nie oceniaj tylko słów. Patrz przede wszystkim na zachowanie.

3. Naucz się odróżniać chemię od bezpieczeństwa
Silne emocje nie zawsze oznaczają miłość. Czasem oznaczają aktywację starego schematu. Zadaj sobie pytanie: Czy przy tej osobie częściej czujesz spokój czy napięcie?

4. Zacznij wybierać również siebie
Kiedy przez lata walczyliśmy o czyjąś uwagę, łatwo zapominamy o własnych potrzebach, dlatego codziennie pytaj siebie:
Jak się dzisiaj czuję?
Czego potrzebuję?
Czy ta relacja mnie wzmacnia czy osłabia?

5. Korzystaj z obserwacji siebie
Możesz wykorzystać Skan AS ( link dodam w komentarzu) i każdego dnia zapisywać:
Jak czuje się moje ciało?
Czy jestem spokojna/spokojny?
Ile napięcia odczuwam?
Jak czuję się po spotkaniu z tą osobą?
Czy mam więcej energii czy mniej?

Po kilku tygodniach często pojawia się coś bardzo cennego. Zaczynamy widzieć wzorzec, którego wcześniej nie zauważaliśmy.

6. Ucz swój układ nerwowy, że spokój jest bezpieczny
To proces, w którym pomagają
🌿 spokojny oddech,
🚶 regularne spacery,
💚 bezpieczne relacje,
🧘 kontakt z ciałem,
📝 prowadzenie obserwacji,
🤝 rozmowa z zaufaną osobą lub specjalistą.

Im częściej organizm doświadcza spokojnej, przewidywalnej bliskości, tym łatwiej zaczyna uznawać ją za coś naturalnego.

Warto pamiętać, że nikt nie wybiera świadomie cierpienia.
Najczęściej wybieramy to, czego nauczył się nasz układ nerwowy.
Dzięki większej świadomości, nowym doświadczeniom i stopniowemu budowaniu bezpiecznych relacji możemy tworzyć nowe schematy – takie, w których nie musimy zasługiwać na miłość, walczyć o uwagę ani udowadniać swojej wartości. Możemy wybierać osoby, z którymi da się budować relację opartą na wzajemności, szacunku i poczuciu bezpieczeństwa.

Wszystkiego dobrego🤗

30/07/2026

„Tańczyłam, aż zniknęłam w tańcu, aż nie zostało ze mnie nic poza rytmem oddechu. W tym rytmie poczułam jedność ciała i duszy.” - Gabrielle Roth

Gabrielle Roth była amerykańską tancerką i nauczycielką ruchu. Ważnym momentem na jej drodze było spotkanie z Fritzem Perlsem, twórcą terapii Gestalt, w Instytucie Esalen w Kalifornii. Perls zaprosił ją do pracy z ruchem podczas prowadzonych przez siebie grup.

Gabrielle zaczęła obserwować, jak ciało ujawnia emocje, napięcia i wewnętrzne konflikty, których nie zawsze da się wyrazić słowami. Gestalt nauczył ją zwracać uwagę na to, co dzieje się „tu i teraz”, a taniec stał się dla niej sposobem pogłębiania tej świadomości.

Pracując przez lata z tysiącami osób, zauważyła, że swobodny ruch przechodzi przez pięć powtarzających się jakości: Flowing, Staccato, Chaos, Lyrical i Stillness. Tak stopniowo narodziła się praktyka 5Rytmów, medytacja w ruchu, bez choreografii i bez jednego właściwego sposobu tańczenia.

Kto tu praktykuje 5Rytmów? 😊

28/07/2026

To jedno z tych afrykańskich przysłów, które zmusza do zatrzymania się na chwilę. Pokazuje, że prawda często zależy od perspektywy. To, co dla jednych jest zagrożeniem, dla innych może być ratunkiem.
Zanim ocenisz czyjeś decyzje, zachowanie lub historię, spróbuj spojrzeć na nią oczami drugiej strony. Świat rzadko jest tylko czarny albo biały.

A Ty?
Potrafisz zmienić perspektywę, zanim wydasz osąd?

27/07/2026
12/07/2026

W mediach społecznościowych coraz częściej można przeczytać, że „trauma przechowuje się w biodrach”, a rozciągnięcie mięśni tej okolicy ma prowadzić do uwolnienia zapisanych emocji. To chwytliwe wyjaśnienie, ponieważ daje prosty obraz czegoś niezwykle złożonego, jednak z perspektywy neurobiologii trauma nie zostaje umieszczona w jednym mięśniu, stawie ani fragmencie ciała.

Trauma jest związana przede wszystkim ze sposobem, w jaki mózg i układ nerwowy nauczyły się reagować na zagrożenie. Po doświadczeniach, których człowiek nie mógł powstrzymać, przewidzieć albo bezpiecznie zakończyć, organizm może nadal zachowywać się tak, jakby niebezpieczeństwo nie minęło. Zmienia się napięcie mięśni, oddech staje się płytszy, ciało przyjmuje ochronną postawę, a ruch może zostać ograniczony, mimo że osoba nie robi tego świadomie.

Okolica bioder i miednicy ma duże znaczenie dla utrzymywania równowagi, poruszania się, stabilizacji tułowia oraz przygotowania organizmu do ucieczki, walki albo zatrzymania. Gdy układ nerwowy przez długi czas pozostaje w stanie mobilizacji, mięśnie zginaczy bioder, pośladków, brzucha, przepony i dolnej części pleców mogą pracować w sposób, który podtrzymuje gotowość obronną. Nie oznacza to, że emocje zostały dosłownie zapisane w tkankach. Oznacza to, że ciało utrwaliło określony wzorzec napięcia i reagowania.

U części osób miednica staje się sztywna, ruchy tracą swobodę, pojawia się ból dolnej części pleców albo trudność w rozluźnieniu brzucha i pośladków. Inne osoby mogą odczuwać odłączenie od tej części ciała, niechęć do ruchu, dyskomfort podczas dotyku lub wrażenie, że nie potrafią poczuć własnych nóg i oparcia w podłożu. Takie reakcje mogą mieć wiele przyczyn, dlatego nie każdy ból bioder jest śladem traumy i nie każda osoba po traumie będzie odczuwała napięcie właśnie w tym miejscu.

Skąd więc biorą się silne emocje podczas rozciągania bioder, jogi, masażu albo pracy somatycznej? Skupienie uwagi na ciele może zwiększyć świadomość doznań, które wcześniej były tłumione, ignorowane albo pozostawały poza świadomym odczuwaniem. Zmiana pozycji, głębszy oddech i rozluźnienie mięśni mogą również zmienić poziom pobudzenia układu nerwowego. Wtedy może pojawić się płacz, złość, drżenie, ulga albo zmęczenie. Nie jest to dowód na to, że trauma fizycznie „wyszła z bioder”, lecz sygnał, że kontakt z ciałem uruchomił reakcję emocjonalną i autonomiczną.

Warto także pamiętać, że intensywna praca z biodrami nie stanowi samodzielnego leczenia traumy. Mocne rozciąganie, wymuszanie ruchu może zwiększyć przeciążenie zamiast przynieść ulgę. Organizm nie potrzebuje kolejnego doświadczenia nacisku. Potrzebuje stopniowego odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa, wpływu i możliwości zatrzymania ćwiczenia w dowolnym momencie.

Trauma nie mieszka wyłącznie w biodrach. Jej ślady mogą być widoczne w oddechu, napięciu szczęki, sposobie chodzenia, ustawieniu barków, pracy przepony, reakcjach jelit, śnie, odczuwaniu bólu oraz w tym, jak ciało reaguje na bliskość i dotyk.

Ciało nie przechowuje traumatycznych wydarzeń jak archiwum. Może jednak utrwalać sposób, w jaki nauczyło się przed nimi chronić.

Joanna | I hear YOU

08/07/2026

Akceptacja

Adres

Wrocław-Psie Pole

Telefon

+48504149029

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Nic nie jest potem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Nic nie jest potem:

Skróty

Udostępnij