17/06/2026
Ostatnio mam sporo refleksji wokół swojego zawodu, czyli psycholożki, terapeutki uzależnień i osoby, która kształci się w kierunku seksuolożki w przyszłości mam nadzieję 🤞🏼
I tak myślę, jak bardzo potrafimy się zapętlić w pogoni za kolejnymi trofeami w postaci certyfikatów, szkoleń, konferencji czy podyplomówek.
Piszę to ja, pakująca walizkę na wyjazd do Warszawy na szkolenie 🫣
To chyba też pchnęło mnie w kierunku tego, jak niezwykłe jest ważny wolny czas.
Czas, w którym nie jestem paycholożką, terapeutką, interwentką kryzysową czy specjalistką z zakresu zdrowia psychicznego tylko będę człowiekiem.
Człowiekiem, który bywa zmęczony, nie wie, nie umie i nie potrafi i świat się z tego powodu nie wali.
Człowiekiem, nie stawiających diagnoz i nie myślących o oporze ludzi dookoła mnie.
Człowiekiem, który może mieć dosyć i pozwala sobie na czucie dosyć oraz opiekuje siebie.
Człowiekiem, który spędza wolny czas nie zajmując się już pracą.
W żaden sposób.
Czytanie książek zawodowych to dalej nie odpoczywanie od pracy 😅
I kocham swoją pracę ale też kocham życie.
Myślę że wielu specjalistów ma podobnie a bynajmniej mam taką nadzieję 😅
Dlatego tak ważne jest rozdzielanie roli na jestem w pracy i jestem w domu.
To zadbanie o higienę pracy i higienę odpoczynku.
Może to nas ochronić przed wypaleniem zawodowym.
Dlatego w wolnym czasie bądźmy ludźmi, nie zmuszajmy się do bycia specjalistami.
Tego życzę Sobie i Wam ☺️