Mgr Jolanta Klak Dietetyk z Balansem

Mgr Jolanta Klak Dietetyk z Balansem Dietetyk z Balansem
Kroki, podróże i „coś” do kawy. Mam SM, ale jedzeniowy balans stawia mnie na nogi. Uczę, że zdrowe odżywianie może być słodkie i normalne.

19/07/2026

Nie samym odchudzaniem człowiek żyje. 😎

Przez ostatnie lata skupiałam się głównie na redukcji, krokach i orbitreku.

I wiecie co?

Pora dać się wykazać mięśniom. Podobno gdzieś tam są... 😂

Nie mam ambicji zostać kulturystką.

Na razie moim największym osiągnięciem jest to, że wiem, z której strony złapać hantel. 😅

Ale z wiekiem coraz bardziej doceniam, że sprawność to coś więcej niż liczba na wadze.

Silniejsze mięśnie to:
✔️ lepsza postawa,
✔️ łatwiejsze codzienne funkcjonowanie,
✔️ mniejsze ryzyko kontuzji,
✔️ i większa szansa, że w przyszłości zakupy z Biedronki wniosę za jednym razem. 😎

Przy stwardnieniu rozsianym ruch też ma ogromne znaczenie. Nie chodzi o bicie rekordów.

Chodzi o to, żeby ciało było jak najsprawniejsze jak najdłużej.

Dlatego zaczynam.

Powoli.
Nieporadnie.
Bez spiny.

Bo każdy kiedyś był początkujący.

A Wy?
Team siłownia, domowe treningi, czy może tak jak ja do tej pory — kroki i "to przecież też jest trening"? 😂👇

Ze słodkim balansem,
Dżolanta 💛

Są ryby i jest... łosoś. 🐟🧡Wiem, że dietetyk powinien pewnie napisać, że wszystkie ryby są super.I to prawda.Ale jeśli m...
10/07/2026

Są ryby i jest... łosoś. 🐟🧡
Wiem, że dietetyk powinien pewnie napisać, że wszystkie ryby są super.
I to prawda.

Ale jeśli mam być szczera... u mnie zdecydowanie króluje łosoś. 😍
Dlaczego?
Bo jest pyszny. Bo przygotowuje się go dosłownie w kilka minut. Bo ma solidną porcję białka, dzięki czemu naprawdę syci na długo.
No i jest jeszcze jeden argument...
Nie ma miliona ości. 😂

Ja naprawdę lubię jeść w spokoju. Nie chcę zastanawiać się przy każdym kęsie, czy za chwilę coś stanie mi w gardle. 🙈
Do tego brokuły, odrobina przypraw i mam obiad, który: ✔️ syci, ✔️ dostarcza pełnowartościowego białka, ✔️ zawiera cenne kwasy omega-3, ✔️ i jest gotowy błyskawicznie.

Bo zdrowe jedzenie naprawdę nie musi być skomplikowane.
A u mnie? Łosoś wygrywa ten ranking bezapelacyjnie. 😎

A Wy? Jaka ryba ląduje u Was na talerzu najczęściej? 🐟👇

Ze słodkim balansem,
Dżolanta 💛

🥚 Śniadanie to u mnie święto! ☀️Nie jestem osobą, która je w biegu. Lubię usiąść, zwolnić na chwilę i naprawdę nacieszyć...
08/07/2026

🥚 Śniadanie to u mnie święto! ☀️

Nie jestem osobą, która je w biegu. Lubię usiąść, zwolnić na chwilę i naprawdę nacieszyć się pierwszym posiłkiem dnia. 💛
Przez długi czas moim śniadaniowym numerem jeden była bułka z twarogiem i bananem. Mogłam jeść ją praktycznie codziennie i wcale mi się nie nudziła! 😄

Ale ostatnio… totalnie przepadłam na punkcie omletów! 🍳 Są sycące, pyszne i można je przygotować na milion sposobów. Ciekawe, jak długo zostaną królem moich poranków. 🤭

A jak jest u Was? Macie takie jedno danie, które moglibyście jeść w kółko i nadal smakowałoby tak samo dobrze? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 👇💬

✨ Ze Słodkim Balansem, Dżolanta

01/07/2026

No i widzę, że ostatni post o nawodnieniu przypadł Wam do gustu! 💧😁

Były meldunki, zdjęcia butelek i komentarze, że "idę właśnie po wodę". I bardzo dobrze!

Tak ma być!
Czasami naprawdę trzeba sobie o takich prostych rzeczach przypominać. 😉

Teraz mamy chwilę oddechu od największych upałów, ale... już zdradzę, że kolejna fala gorąca nadciąga. 🌡️☀️

Także przykro mi... Temat nawodnienia jeszcze się nie kończy. 😎
Będę Wam przypominać, aż wszyscy będziecie pić odpowiednią ilość płynów!

(I dla jasności... mówię o wodzie. 😂 Bo z rolkami jestem na bieżąco i wiem, że niektórzy po pół litra już... padają. 🙉🤣)

To teraz konkrety.
💧 Ile wody pić?
Najprościej przyjąć około 30–35 ml na każdy kilogram masy ciała.

Czyli osoba ważąca 70 kg powinna wypijać około 2,1–2,5 litra płynów dziennie.

A podczas takich upałów?
Ta ilość często wzrasta nawet do 3 litrów i więcej, zwłaszcza jeśli dużo się pocimy albo jesteśmy aktywni fizycznie.

I jeszcze coś ważnego dla osób na redukcji.
Jeśli codziennie stajecie na wadze i nagle podczas upałów zobaczycie wyższą liczbę...
Nie panikujcie.
To nie znaczy, że przez jedną noc przybyło Wam kilogram tłuszczu.
Przy wysokich temperaturach organizm może zatrzymywać więcej wody, żeby lepiej radzić sobie z gospodarką wodno-elektrolitową.
Dlatego pojedynczy pomiar wagi naprawdę niewiele mówi.
Patrzcie na trend z kilku tygodni, a nie na to, co pokazuje waga jednego gorącego poranka. 😉

A skoro już o wodzie mowa...
To oficjalnie ogłaszam sezon na... 🍉 arbuzy!

Bo arbuz: ❤️ jest słodki, ❤️ ma około 90% wody, ❤️ ma niewiele kalorii (około 30 kcal w 100 g), ❤️ świetnie orzeźwia w gorące dni.
Czy zastąpi picie wody?
Nie.
Ale zdecydowanie może być pysznym dodatkiem, który pomoże zadbać o nawodnienie. 😍

No i teraz przyznać się...
Kto już dziś zaliczył swój arbuzowy trening? 🍉😂

Ze słodkim balansem,
Dżolanta 💛

30 stopni za oknem.Wczoraj będąc w sądzie pani przy okienku mówi:„dobrze, że chociaż wiatraczek mam”.Ja oczywiście pierw...
25/06/2026

30 stopni za oknem.

Wczoraj będąc w sądzie pani przy okienku mówi:
„dobrze, że chociaż wiatraczek mam”.

Ja oczywiście pierwsze co:
„a wodę Pani pije?” 😄

Odpowiedź?

„Aaa… ja tak nie lubię”.

I wiecie co?

Słyszę to naprawdę często.

„Zapominam pić”.
„Nie czuję pragnienia”.
„Ja to tylko kawa”.
„Woda mi nie smakuje”.

I to nie dotyczy tylko obcych osób 😄

Nawet moi bliscy czasem zapominają o wodzie, więc co jakiś czas rusza moja prywatna akcja przypominająca:
📲 gify z hasłem „pora na wodę!” 💧

Czy działa?

No cóż…

Czasami mam wrażenie, że moje starania idą jak krew w piach 😂

A potem słyszę:
„boli mnie głowa”
„jakaś taka zmęczona jestem”
„nie mam energii”

A organizm często po prostu prosi o podstawy.

Bo nawodnienie naprawdę robi robotę.

I nie — kawa nie jest złem 😄
Ale kawa + energetyki + cały dzień bez wody, szczególnie przy takich temperaturach, to nie jest najlepszy duet.

Woda:
✔️ pomaga regulować temperaturę ciała
✔️ wspiera pracę mięśni
✔️ pomaga utrzymać koncentrację
✔️ wspiera prawidłową pracę organizmu

A przy upałach, większym poceniu albo aktywności warto pamiętać też o elektrolitach.

Nie dlatego, że są magicznym proszkiem zdrowia.

Po prostu tracimy z potem m.in. sód i inne składniki mineralne.

A dodatkowy plus?

Dla wielu osób woda z elektrolitami po prostu lepiej smakuje — a najlepszy sposób to taki, który jesteśmy w stanie utrzymać 😉

Nie wchodzi sama woda?

Dodaj:
🍋 cytrynę
🌱 miętę
🍓 owoce
🧊 lód
albo elektrolity

Bo czasem dbanie o siebie nie zaczyna się od wielkiej rewolucji.

Czasem zaczyna się od… wypicia szklanki wody 😄

A teraz przyznać się:
team „butelka zawsze obok” czy team „o 20:00 przypominam sobie, że żyłam dziś na kawie”? 😂

Ze słodkim balansem,
Dżolanta 💛



PS.
Do wszystkich, którym regularnie wysyłam gify „pora na wodę” 💧📲
Tak, mówię też do Was. 😂

Proszę mi tu nie robić, że moje starania idą jak krew w piach.

A cała reszta — to jest oficjalne przypomnienie 😎
Łyk wody i lecimy dalej! 💧

Czekam na Wasze wodne meldunki w komentarzach 😄
Kto dzisiaj już pilnuje nawodnienia? 🫡

To ciało było właśnie na all inclusive.Jadło desery. 🍰Próbowało nowych rzeczy.Odpoczywało.Nie liczyło każdej kalorii.I w...
22/06/2026

To ciało było właśnie na all inclusive.
Jadło desery. 🍰
Próbowało nowych rzeczy.
Odpoczywało.
Nie liczyło każdej kalorii.
I wiecie co?
Po powrocie nie trzeba było zaczynać od nowa. 💛

Bo urlop to nie jest przerwa od życia.
A dieta, która zabiera nam radość z takich chwil… raczej nie będzie z nami długo.

Po powrocie weszłam na wagę.
Czy było więcej?
Tak.
Czy zaczęłam panikować?
Nie 😄

Bo pierwsze ważenie po urlopie bardzo często pokazuje nam:
✔️ więcej wody
✔️ inną ilość treści pokarmowej
✔️ zmianę ilości soli i węglowodanów
✔️ zmianę rytmu dnia

A nie magiczne kilogramy tłuszczu zdobyte w kilka dni.

Nie minął nawet tydzień od powrotu, a u mnie już -2 kg na wadze.

Czy schudłam 2 kg tłuszczu w kilka dni?
Też nie 😄

Po prostu: 👉 wróciłam do swojej codzienności
👉 wrócił mój normalny sposób jedzenia
👉 wrócił ruch i rutyna
I organizm zrobił swoje.

Dlatego nie zabierajcie diety na urlop w walizce. 😁
Zabierzcie: ☀️ wspomnienia
🌊 odpoczynek
🍰 kawałek ciasta do kawy bez wyrzutów sumienia

A po powrocie?
Nie kara.
Nie detoks.
Nie „od poniedziałku zaczynam od nowa”.
Po prostu powrót do swoich nawyków.
Bo balans działa nie wtedy, kiedy wszystko jest idealnie.
Balans działa właśnie wtedy, kiedy żyjesz. 💛

A Wy jak macie po urlopie?
Waga od razu sprawdzona czy omijacie ją szerokim łukiem? 😄

Ze słodkim balansem,
Dżolanta 💛

Zamiłowanie do słodkiego chyba odziedziczyłam w genach…Dzięki Tato ❤️😄Bo szczerze?Ciężko mi sobie wyobrazić kawę bez cze...
26/05/2026

Zamiłowanie do słodkiego chyba odziedziczyłam w genach…
Dzięki Tato ❤️😄

Bo szczerze?
Ciężko mi sobie wyobrazić kawę bez czegoś pysznego do niej ☕🧇🍓

I wiecie co?
Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.

Czy taki goferek „niszczy” mi dzień?
Nie.
Czy przez niego nie schudnę?
Też nie 😅

Bo wszystko sprowadza się do BALANSU.

To nie pojedynczy deser decyduje o efektach, tylko całokształt:
✔️ dzienny bilans kalorii
✔️ regularny ruch
✔️ codzienne nawyki
✔️ to, co robimy przez większość czasu, a nie raz na jakiś czas

I właśnie dlatego będę powtarzać do znudzenia:
MOŻNA gubić zbędne kilogramy:
🤍 nie głodząc się
🤍 jedząc smacznie
🤍 wychodząc na kawę
🤍 jedząc deser
🤍 i nie żyjąc na sałacie 24/7 😅

Bo dieta to nie kara.
To sposób, który ma dać efekty… ale też dać się normalnie przeżyć.

I wcale nie musi być zawsze perfekcyjnie, turbo fit i instagramowo ✨

Amen 😄

A Wy? Team „kawy nie słodzę! ale musi być coś słodkiego obok”? 👀☕🍰


Ze Słodkim Balansem, Dżolanta 🤍

„Jak nie czuć się głodnym na diecie?” 👀Bo może Cię zaskoczę…ale czasem można jeść MNIEJ i być bardziej sytym niż wcześni...
24/05/2026

„Jak nie czuć się głodnym na diecie?” 👀

Bo może Cię zaskoczę…
ale czasem można jeść MNIEJ i być bardziej sytym niż wcześniej 😅

Sama ostatnio wróciłam na około 1400 kcal po okresie, gdzie jadłam bliżej 1800–2000 kcal.
I wiecie co?
Paradoksalnie teraz głód odczuwam dużo mniej.

Dlaczego?
Bo sytość to nie tylko liczba kalorii.

Możesz jeść więcej kcal i ciągle być głodnym, jeśli w diecie brakuje:
👉 białka
👉 błonnika
👉 objętości posiłków
👉 regularności
👉 snu
👉 spokoju dla głowy

Często problem wygląda tak:
❌ małe, „fit” posiłki
❌ mało warzyw
❌ dużo produktów wysokoprzetworzonych
❌ podjadanie przez stres
❌ kawa zamiast śniadania 😅

I potem:
„Czemu ja ciągle myślę o jedzeniu?!”

A organizm po prostu nie dostaje sygnału sytości.

Dlatego czasem lepiej zjeść:
✔️ dużą objętościowo sałatkę z białkiem
✔️ ziemniaki zamiast kilku wafli ryżowych
✔️ normalny posiłek zamiast „fit przekąsek”

Bo dieta, na której człowiek chodzi wiecznie głodny i sfrustrowany, zwykle długo nie działa.

I nie — głód non stop nie jest obowiązkowym elementem odchudzania 🤍

A Wy? Co daje Wam największą sytość na redukcji? 👀


Ze Słodkim Balansem, Dżolanta 🤍

Codzienne ważenie potrafi być jak toksyczny związek 😅Jednego dnia: „wow, idzie super!”Drugiego: +1 kg i nagle humor leży...
20/05/2026

Codzienne ważenie potrafi być jak toksyczny związek 😅
Jednego dnia: „wow, idzie super!”
Drugiego: +1 kg i nagle humor leży.

Tylko że… nasza masa ciała NIGDY nie jest stała.

Waga potrafi płatać figle przez:
👉 zatrzymaną wodę
👉 cykl miesiączkowy
👉 większą ilość soli w diecie
👉 późną kolację
👉 stres i brak snu
👉 trening
👉 nawet… wypróżnienie 😅

I właśnie dlatego jeden wyższy pomiar nie oznacza od razu, że „przytyliśmy z tłuszczu”.

Bo żeby realnie przytyć 1 kg tkanki tłuszczowej, trzeba zjeść około 7000–8000 kcal ponad swoje zapotrzebowanie.
A nie dodatkową kanapkę czy kawałek ciasta do kawy 😉

Dlatego zamiast panikować przez pojedynczy wynik:
✔️ patrz na trend z kilku tygodni
✔️ waż się o tej samej porze
✔️ nie uzależniaj humoru od cyferek

Waga to tylko narzędzie.
Nie wyrocznia i nie miernik Twojej wartości 🤍

A Wy? Ważycie się codziennie czy raczej unikacie stawania na wagę? 👀


Ze Słodkim Balansem,
Dżolanta 🤍

„Ale ja przecież prawie nic nie jem…” 👀Czy na pewno?Praca dietetyka czasem serio przypomina spowiedź 😅Na początku słyszę...
19/05/2026

„Ale ja przecież prawie nic nie jem…” 👀
Czy na pewno?

Praca dietetyka czasem serio przypomina spowiedź 😅
Na początku słyszę:
– „Jem zdrowo”
– „Nie podjadam”
– „Nie wiem czemu waga stoi”

A potem powoli wychodzą te małe „nieważne” dodatki:
👉 cukier do kawy
👉 ketchup „tylko trochę”
👉 sos do sałatki
👉 kilka łyków soku
👉 garść orzeszków podczas serialu
👉 „tylko jeden” cukierek w pracy
👉 olej „na oko” do smażenia

I nagle okazuje się, że to nie brak efektów „bez powodu”.
Bo często nie sam posiłek jest problemem, tylko te wszystkie drobiazgi, o których nawet nie myślimy, że warto wspomnieć.

To właśnie one potrafią:
❌ zatrzymać spadek masy ciała
❌ opóźniać efekty
❌ zabierać deficyt kaloryczny praktycznie niezauważalnie

Dlatego u dietetyka nie chodzi o ocenianie.
Chodzi o szczerość. Nawet tę dotyczącą „łyżeczki majonezu” 😅

Bo im dokładniej wiemy, co naprawdę ląduje na talerzu (i obok niego), tym łatwiej znaleźć rozwiązanie, zamiast frustrować się, że „nic nie działa”.

A jakie są Wasze małe grzeszki? 👀🍫


Ze słodkim balansem,
Dżolanta 🤍

Adres

Zabrze
41-800 TO 41-820

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Mgr Jolanta Klak Dietetyk z Balansem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Mgr Jolanta Klak Dietetyk z Balansem:

Skróty

Udostępnij