19/07/2026
Nie samym odchudzaniem człowiek żyje. 😎
Przez ostatnie lata skupiałam się głównie na redukcji, krokach i orbitreku.
I wiecie co?
Pora dać się wykazać mięśniom. Podobno gdzieś tam są... 😂
Nie mam ambicji zostać kulturystką.
Na razie moim największym osiągnięciem jest to, że wiem, z której strony złapać hantel. 😅
Ale z wiekiem coraz bardziej doceniam, że sprawność to coś więcej niż liczba na wadze.
Silniejsze mięśnie to:
✔️ lepsza postawa,
✔️ łatwiejsze codzienne funkcjonowanie,
✔️ mniejsze ryzyko kontuzji,
✔️ i większa szansa, że w przyszłości zakupy z Biedronki wniosę za jednym razem. 😎
Przy stwardnieniu rozsianym ruch też ma ogromne znaczenie. Nie chodzi o bicie rekordów.
Chodzi o to, żeby ciało było jak najsprawniejsze jak najdłużej.
Dlatego zaczynam.
Powoli.
Nieporadnie.
Bez spiny.
Bo każdy kiedyś był początkujący.
A Wy?
Team siłownia, domowe treningi, czy może tak jak ja do tej pory — kroki i "to przecież też jest trening"? 😂👇
Ze słodkim balansem,
Dżolanta 💛