24/08/2026
❤️
Somatyka w szkole
Co jakiś czas na warsztatach somatyki wraca pytanie: „czemu nie uczą tego w szkołach?” Uczymy się przecież tutaj podstawowych umiejętności, które przydadzą się nam wszystkim do końca życia: jak dobrze poruszać się i rozluźnić, łatwo wstawać, wygodnie siedzieć czy oddychać bez zadyszki. To powinny być powszechne w społeczeństwie umiejętności. Pewien dyrektor szkoły zaproponował mi, że przeprowadzi ze mną wywiad (podcast) na ten temat. Liczę na Wasze podpowiedzi i refleksje.
1. Czym jest somatyka?
Somatyka jest sposobem uczenia się ruchu i zawiera kilkaset gotowych scenariuszy lekcji. Każda lekcja składa się z szeregu pozycji i ruchów. Nauczyciel prowadzi lekcję, ale nie pokazuje zadanych ruchów oraz bardziej podpowiada, na co zwrócić uwagą niż tłumaczy, jak je wykonać. Nie podaje zatem z góry określonego, uniwersalnego wzoru, czyli prawidłowej odpowiedzi. Nie zdradza nawet, o czym jest cała lekcja i do czego stopniowo prowadzi. Lekcja wyjaśnia się w trakcie. Zadaniem uczniów jest przełożyć słowa nauczyciela na zadaną pozycję i ruch, a następnie samodzielnie eksplorować tenże ruch, czyli poczuć, jaki on jest naprawdę, spróbować różnych wariantów i w oparciu o doznania z ciała wybrać najlepszy. Robienie lekcji wymusza myślenie o ruchu oraz naprowadza ucznia na końcowy sposób. Po lekcji wykonuje on dany ruch lepiej, czyli prościej, łatwiej, z mniejszym napięciem, w sposób lepiej zorganizowany i często w większym zakresie.
Taka metoda uczenia się ma wiele konsekwencji, z których tutaj wymienię tylko kilka:
a. Uczeń uczy się samodzielnie, czyli nie naśladuje nauczyciela ani innych uczniów, ale sam poszukuje najlepszego dla siebie ruchu. Przy okazji nauki siedzenia czy wstawania, uczy się samodzielności i słuchania własnych odczuć z ciała. Uczy się wolności i odpowiedzialności.
b. Każdy w trakcie lekcji i nawet na jej końcu porusza się inaczej niż pozostali, ponieważ poszukiwany ruch jest dopasowany do indywidualnej sytuacji ucznia, do tego, jakie ma on ciało, aktualne możliwości, nawyki, napięcia czy urazy. Nie ma jednego prawidłowego ruchu. Każdy szuka sam (w ramach założeń lekcji) ruchu najlepszego dla siebie.
c. Dlatego też uczniowie nie mają, jak porównywać się ze sobą, a nauczyciel nie ma, jak ich oceniać. Dzięki temu, uczniowie robią lekcję nie dla zewnętrznych ocen innych osób, tylko dla siebie. Nie szukają uznania na zewnątrz, nie rywalizują ze sobą. Nie przeżywają kompleksów bycia gorszym ani pychy bycia lepszym. Robią lekcję z własnej ciekawości i dla przyjemności, a nie dla nagrody bądź w obawie przed karą.
d. Każdy robi poszczególne ruchy w swoim tempie i bez pośpiechu, aby mieć wystarczająco dużo czasu szczegółowo je poczuć, eksplorować i ocenić.
e. Każdy robi z uwagą i w ramach własnych ograniczeń, aby ich nie przekraczać na siłę czy przez nieuwagę właśnie. To pozwala ciału rozluźnić się, spontanicznie ułożyć w ruchu jak najlepiej, aby na koniec, często ku zdziwieniu samego ucznia, móc zrobić więcej.
f. Nauka połączona jest z odpoczynkiem i przyjemnością. Praca nad sobą okazuje się być możliwa bez wysiłku, bez robienia na siłę ani bez przekraczania granic. Uczniowie uczą się dbania o siebie, a jednocześnie nadal szukają lepszego sposobu poruszania. Takie podejście jest alternatywą dla popularnego przekonania, że trzeba na siłę przekraczać siebie i poświęcać, aby cokolwiek uzyskać.
g. Tak znaleziony ruch jest dopasowany do ucznia, a nie uczeń dopasowuje się do prawidłowego ruchu. Dlatego taki ruch jako ten łatwy i przyjemny zostaje z uczniem na długo, nie zostaje przez niego zapomniany czy wyparty. On z niego chętnie korzysta.
Somatyka jest metodą uczenia się ruchu, ale jej zasady uczenia się mogą być twórczo wykorzystane także w innych dziedzinach.
2. Po co jest szkoła?
Czego naprawdę uczyła stara szkoła? W tradycyjnym podejściu nauczyciel był autorytetem, władzą i znał prawidłową odpowiedź. Był źródłem wiedzy dla uczniów, otwarcie im ją przekazywał, tłumaczył i wymagał od nich jej zrozumienia oraz biegłego powtórzenia. Im uczeń dokładniej ją powtórzył, tym wyżej był oceniony. Tak naprawdę był oceniany przez nauczyciela za zgodność z nim samym. Był nagradzany za dopasowanie się, za konformizm, za uległość. I odwrotnie, był potępiany i karany za odstępstwo czy odchylenie, które nazywane było błędem, brakiem bądź winą. Dzięki temu, można było uszeregować uczniów od najlepszych do najgorszych. Pierwszych nagrodzić, a drugich ukarać. To skutecznie zabijało naturalną ciekawość dziecka, która wymaga bezpiecznego środowiska, aby się rozwijać i podejmować ryzyko „złych” odpowiedzi. Uczniowie szybko przestali być zainteresowani wgłębianiem się w daną dziedzinę, nauka sprowadziła się do sprawnego znalezienia właściwej odpowiedzi i zdania egzaminu, aby zadowolić nauczyciela i mieć spokój. Zaczęli grać z systemem i jego oczekiwaniami. Uczniowie uczyli się przetrwać w sztucznym świecie ocen, nagród i kar, a samą szkołę zaczęli traktować jako nudną fikcję, którą trzeba po prostu cierpliwie znosić. Ponadto, ponieważ była jedna prawidłowa odpowiedź, to naturalnie różni uczniowie dopasowywali się do niej i przez to upodabniali do siebie. W ten sposób szkoła wychowywała SZEREG, najpierw szereg wzorowych uczniów, a potem posłusznych obywateli, szeregowych pracowników wielkich fabryk, korporacji i szeregowców w armii.
Czy wciąż tego potrzebujemy i chcemy?
Czy umiemy wyobrazić sobie szkołę, która rezygnuje z władzy oceniania i szeregowania? Która pozwala na samodzielne poszukiwania we własnym tempie odpowiedzi dopasowanej do indywidualnej sytuacji ucznia? Która tworzy środowisko na eksplorowanie „dziwnych i głupich” odpowiedzi? Taka szkoła odbudowałaby pewność siebie. Uczeń nie szukałby potwierdzenia u innych, wystarczyłoby mu jego własne, wewnętrzne przekonanie – wynik jego samodzielnych poszukiwań.
Somatyka jest metodą małych kroków i takimi można je wprowadzać do szkoły. Na początek wystarczyłaby jedna lekcja tygodniowo w ramach wychowania fizycznego. W komentarzu poniżej jest link do 90 nagrań moich lekcji, z których można dowolnie korzystać i je zmieniać. Osoby, które chcą nauczyć się prowadzić lekcje, zapraszam na seminarium somatyczne 2-4 października w Krakowie (link też w komentarzu).
(zdjęcie: moja podstawówka)