08/08/2026
Boimy się tego, czego nie znamy.
Nowego miejsca.
Nowych ludzi.
Nowego doświadczenia.
Czasem nawet pierwszego kroku na macie.
„Nie jestem wystarczająco rozciągnięta.”
„Nie umiem jogi.”
„Będę wyglądać głupio.”
„To chyba nie dla mnie.”
A przecież skąd możesz wiedzieć, jeśli jeszcze nie spróbujesz?
W filozofii jogi istnieje pojęcie abhiniveśa — głęboko zakorzenionego lęku, który może sprawiać, że kurczowo trzymamy się tego, co znane i bezpieczne.
A może czasem warto zrobić coś innego?
Podejść bliżej tego, co nieznane.
Spróbować.
Zobaczyć, co się wydarzy.
Na moich zajęciach nie musisz niczego udowadniać.
Nie porównujemy się ze sobą.
Nie ma znaczenia, kto potrafi zrobić głębszy skłon, kto jest bardziej rozciągnięty ani jak wygląda jego ciało.
Bo nasze ciała mają różne kształty.
Różne możliwości.
Różne historie.
I właśnie dlatego nie musisz wyglądać jak ktoś z Instagrama, żeby praktykować jogę.
Przyjdź taka, jaka jesteś.
Nie po to, żeby zmieniać swoje ciało w coś, czym nie jest.
Przyjdź, żeby je poznać.
Poczuć.
Usłyszeć.
I być przez chwilę naprawdę sobą.
Może właśnie tam, na macie, odkryjesz, że joga wcale nie była czymś, czego powinnaś się bać.
Może była czymś, czego potrzebowałaś. 🌿
Jeśli od dawna myślisz „może kiedyś spróbuję” — może właśnie teraz jest ten moment.