14/09/2026
POZNAJ NASZ ZESPÓŁ – ODCINEK NR 7
(DE Version unten)
W najbliższych odcinkach chcemy oddać głos osobom, bez których Pflegemax nie byłby tym, czym jest – naszym wspaniałym opiekunom i opiekunkom. ❤️
Na początek poznajcie bliżej Panią Wiktorię – naszą Diamentową Opiekunkę, która we wrześniu obchodzi 6 lat współpracy z Pflegemax 💎
Pani Wiktoria urodziła się na wschodnich kresach starej Polski, studiowała w Odessie nad Morzem Czarnym, a swoją przygodę z pracą w Niemczech rozpoczęła dopiero w wieku 56 lat. Nie znała wtedy języka niemieckiego. Kupiła książkę i zaczęła uczyć się sama – krok po kroku.
Dziś, mając 66 lat, mówi z dumą, że nauczyła się czytać i pisać po niemiecku, poradziła sobie w nowym kraju i od prawie sześciu lat z powodzeniem pracuje jako opiekunka. ❤️
👉 Jak opisałaby Pani siebie w trzech słowach?
Trudno opisać samą siebie, ale gdy się zastanowić, to: „Odpowiedzialna, cierpliwa i uprzejma.”
👉 Co jest dla Pani najważniejsze w życiu?
„Spokój w rodzinie, spokój w pracy i teraz spokój na świecie, chociaż całe moje życie mi tego brakowało.”
👉 Dlaczego zdecydowała się Pani rozpocząć pracę jako opiekunka? Pamięta Pani swoją pierwszą sztelę?
W latach 90. niestabilność i kryzysy chwyciły Ukrainę i niektóre kraje Europy (które były pod wpływem ZSRS). Zamknęły się przedsiębiorstwa i mleczarnia, gdzie pracowałam w laboratorium mikrobiologii. Udało się wyjechać do Hiszpanii i w tym kraju trzeba było zacząć od studiowania języka. Po 10 latach wróciłam do Polski i znowu szukałam pracy.
Bezrobocie proponowało takim jak ja w starszym wieku (miałam 56 lat) opiekuństwo w Niemczech, zdecydowałam się, chociaż miałam wątpliwości, czy nauczę się języka. Nie było łatwo, kupiłam książkę i zaczęłam sama studiować, krok po kroku.
„Pierwsza Stella to Düsseldorf (Neuss), opiekowałam się podopieczną. Cieszyłam się jak małe dziecko, bo córka rozmawiała po hiszpańsku i ja miałam czas studiować niemiecki.”
Na początku pomagały jej również Polki pracujące na innych sztelach – podpowiadały, jak wygląda codzienna praca, jak zakładać pampersy, gotować niemieckie potrawy i odnaleźć się w nowym kraju.
👉 Co było dla Pani najtrudniejsze w pracy opiekunki?
„Najtrudniejsze jest nieporozumienie, które jest konsekwencją nieznajomości języka. Opiekunka musi też mieć wyczucie, co dolega podopiecznej i jak zachowuje się podopieczny przy tej czy innej chorobie.”
Pani Wiktoria podkreśla jednak, że dziś mamy ogromny dostęp do informacji i każdego dnia możemy się czegoś nowego nauczyć.
„Życie mamy takie, że każdego dnia trzeba się uczyć, bo czas idzie do przodu. A my nie możemy być z tyłu.”
👉 Jakie cechy powinna mieć dobra opiekunka?
„Spokój i cierpliwość grają ważną rolę w pracy. Ważną cechą jest też pracowitość.”
👉 Co daje Pani największą satysfakcję podczas pracy?
„Największą satysfakcję daje mi, kiedy mojej podopiecznej smakują moje potrawy.”
Ale nie tylko gotowanie daje Pani Wiktorii radość. Jej podopieczna szczególnie lubi robić z nią zakupy, jeździć na spacery, a nawet tramwajem do centrum swojego rodzinnego miasta – szczególnie na Weihnachtsmarkt w grudniu. ❤️
👉 Co najbardziej ceni Pani we współpracy z Pflegemax?
„Najbardziej cenię doświadczenie, które dostaję w pracy na Stellach, które poleca firma. Na każdej Stelli można się nauczyć opiekować podopiecznymi z różnymi chorobami, można nauczyć się gotować różne niemieckie potrawy i poznać życie w Niemczech.”
👉 Co powiedziałaby Pani osobie, która dopiero zastanawia się nad pierwszym wyjazdem?
Przede wszystkim – warto uczyć się języka. Pani Wiktoria uważa, że znajomość języka to 50% sukcesu w pracy.
Do tego potrzebna jest podstawowa wiedza o kraju, jego mieszkańcach i zwyczajach. I jeszcze jedno – trzeba otworzyć się na Niemcy i ich mieszkańców i ich polubić, ponieważ jako opiekunka spędza się z podopiecznym bardzo dużo czasu: rozmawia, gotuje, pomaga i jest przy nim również w trudnych momentach, przy atakach choroby.
👉 Morze czy góry? 🌊⛰️
„Kocham morze.”
Pani Wiktoria studiowała w portowej Odessie nad Morzem Czarnym i swoje studenckie wakacje spędzała w obozach na słonecznych plażach.
👉 A niemiecka kuchnia?
Pani Wiktoria zdecydowanie ją polubiła! Uwielbia między innymi Zwiebelkuchen, Kartoffelsalat, Sauerkraut mit Speck, Schneckensuppe, Zaziki, Polentę z Champignonsoße, Bohnensalat, Schnitzel, Rinderrouladen, Kohlrouladen czy Reibekuchen i różne sałatki.
A każdego 1 grudnia piecze również swoje ulubione ciastka adwentowe z konfiturą. 🎄❤️
👉 Z czego jest Pani najbardziej dumna?
„Na dzisiejszy dzień mam 66 lat. Jestem dumna, że dałam sobie radę pracować w Niemczech i że mogłam się nauczyć czytać i pisać po niemiecku.”
Ale chyba najpiękniejszym dowodem na to, że jej praca ma ogromne znaczenie, są emocje jej podopiecznej.
„Płacze, jak odjeżdżam do Polski i płacze, jak przyjeżdżam znowu do jej domu – płacze ze szczęścia, że wróciłam.”
❤️ I chyba właśnie w takich chwilach najlepiej widać, jak ważna jest praca opiekunki.
👉 To już prawie 6 lat z Pflegemax – czego nauczyły Panią te lata?
Przede wszystkim tego, że trzeba iść do przodu, uczyć się i być otwartym na nowe doświadczenia.
Dziś wieloletnia współpraca z Pflegemax daje Pani Wiktorii również coś bardzo ważnego – poczucie bezpieczeństwa i pewność co do przyszłości, także w kwestiach finansowych.
Pani Wiktorio, dziękujemy za te prawie 6 lat razem! ❤️
Cieszymy się, że możemy przedstawić Pani historię. Mamy nadzieję, że będzie ona inspiracją dla wielu osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z pracą w opiece oraz dla tych, którzy, tak jak Pani, pokochali tę pracę. 🌷
A już wkrótce przedstawimy Wam kolejną osobę z naszej Pflegemaxowej społeczności! 👋💎
____
LERNT UNSER TEAM KENNEN – FOLGE NR. 7
In den nächsten Folgen möchten wir den Menschen eine Stimme geben, ohne die Pflegemax nicht das wäre, was es heute ist – unseren wunderbaren Betreuungskräften. ❤️
Zum Auftakt möchten wir euch Frau Wiktoria etwas näher vorstellen – unsere Diamant-Betreuungskraft, die im September auf 6 Jahre Zusammenarbeit mit Pflegemax zurückblickt. 💎
Frau Wiktoria wurde in den östlichen Gebieten des damaligen Polens geboren, studierte in Odessa am Schwarzen Meer und begann ihre Arbeit in Deutschland erst im Alter von 56 Jahren. Damals sprach sie noch kein Deutsch. Sie kaufte sich ein Buch und begann, die Sprache selbst zu lernen – Schritt für Schritt.
Heute, mit 66 Jahren, erzählt sie voller Stolz, dass sie gelernt hat, auf Deutsch zu lesen und zu schreiben, sich in einem neuen Land zurechtzufinden und seit fast sechs Jahren erfolgreich als Betreuungskraft zu arbeiten. ❤️
👉 Wie würden Sie sich selbst in drei Worten beschreiben?
Sich selbst zu beschreiben, ist gar nicht so einfach. Aber wenn man darüber nachdenkt: „Verantwortungsbewusst, geduldig und freundlich.“
👉 Was ist Ihnen im Leben am wichtigsten?
„Frieden in der Familie, Ruhe bei der Arbeit und heute auch Frieden auf der Welt – obwohl mir das in meinem ganzen Leben gefehlt hat.“
👉 Warum haben Sie sich entschieden, als Betreuungskraft zu arbeiten? Erinnern Sie sich noch an Ihre erste Stelle?
In den 90er-Jahren herrschten in der Ukraine und einigen europäischen Ländern, die unter dem Einfluss der UdSSR standen, große Unsicherheit und Krisen. Unternehmen wurden geschlossen, ebenso die Molkerei, in deren mikrobiologischem Labor ich gearbeitet hatte.
Ich hatte die Möglichkeit, nach Spanien zu gehen. Auch dort musste ich zunächst die Sprache lernen. Nach zehn Jahren kehrte ich nach Polen zurück und suchte wieder nach Arbeit.
Das Arbeitsamt bot Menschen in meinem Alter – ich war damals 56 Jahre alt – die Möglichkeit an, in Deutschland in der Betreuung zu arbeiten. Ich entschied mich dafür, obwohl ich Zweifel hatte, ob ich die Sprache lernen würde.
Es war nicht einfach. Ich kaufte mir ein Buch und begann, selbst Deutsch zu lernen – Schritt für Schritt.
„Meine erste Stelle war in Düsseldorf (Neuss). Ich betreute eine Dame. Ich habe mich gefreut wie ein kleines Kind, weil ihre Tochter Spanisch sprach und ich Zeit hatte, Deutsch zu lernen.“
Am Anfang halfen ihr auch polnische Betreuungskräfte, die auf anderen Stellen arbeiteten. Sie erklärten ihr, wie der Alltag in der Betreuung aussieht, wie man Inkontinenzmaterial richtig anlegt, deutsche Gerichte kocht und sich in einem neuen Land zurechtfindet.
👉 Was war für Sie das Schwierigste an der Arbeit als Betreuungskraft?
„Am schwierigsten sind Missverständnisse, die durch mangelnde Sprachkenntnisse entstehen. Eine Betreuungskraft muss außerdem ein Gefühl dafür entwickeln, was der betreuten Person fehlt und wie sie sich bei der einen oder anderen Krankheit verhält.“
Frau Wiktoria betont jedoch, dass wir heute einen riesigen Zugang zu Informationen haben und jeden Tag etwas Neues lernen können.
„Unser Leben ist so, dass wir jeden Tag lernen müssen, weil die Zeit weitergeht. Und wir dürfen nicht zurückbleiben.“
👉 Welche Eigenschaften sollte eine gute Betreuungskraft haben?
„Ruhe und Geduld spielen bei der Arbeit eine wichtige Rolle. Eine weitere wichtige Eigenschaft ist Fleiß.“
👉 Was gibt Ihnen bei der Arbeit die größte Zufriedenheit?
„Am meisten freue ich mich, wenn meiner Betreuungsperson meine Gerichte schmecken.“
Doch nicht nur das Kochen macht Frau Wiktoria Freude. Ihre Betreuungsperson geht besonders gerne mit ihr einkaufen, spazieren und sogar mit der Straßenbahn ins Zentrum ihrer Heimatstadt – vor allem im Dezember zum Weihnachtsmarkt. ❤️
👉 Was schätzen Sie an der Zusammenarbeit mit Pflegemax besonders?
„Am meisten schätze ich die Erfahrung, die ich bei den Stellen sammle, die mir das Unternehmen anbietet. Auf jeder Stelle kann man lernen, Menschen mit unterschiedlichen Erkrankungen zu betreuen, verschiedene deutsche Gerichte zu kochen und das Leben in Deutschland kennenzulernen.“
👉 Was würden Sie jemandem sagen, der gerade über seine erste Fahrt nach Deutschland nachdenkt?
Vor allem: Es lohnt sich, die Sprache zu lernen.
Frau Wiktoria ist der Meinung, dass Sprachkenntnisse 50 % des Erfolgs in der Betreuung ausmachen.
Dazu braucht man grundlegende Kenntnisse über das Land, seine Menschen und ihre Gewohnheiten. Und noch etwas: Man sollte sich für Deutschland und seine Menschen öffnen und ihnen mit Sympathie begegnen. Denn als Betreuungskraft verbringt man sehr viel Zeit mit der betreuten Person: Man spricht miteinander, kocht, hilft und ist auch in schwierigen Momenten da – zum Beispiel wenn sich eine Erkrankung plötzlich bemerkbar macht.
👉 Meer oder Berge? 🌊⛰️
„Ich liebe das Meer.“
Frau Wiktoria studierte im Hafen von Odessa am Schwarzen Meer und verbrachte ihre Semesterferien in Ferienlagern an sonnigen Stränden.
👉 Und die deutsche Küche?
Frau Wiktoria hat sie definitiv lieben gelernt! Sie mag unter anderem Zwiebelkuchen, Kartoffelsalat, Sauerkraut mit Speck, Schneckensuppe, Zaziki, Polenta mit Champignonsoße, Bohnensalat, Schnitzel, Rinderrouladen, Kohlrouladen, Reibekuchen und verschiedene Salate.
Und jedes Jahr am 1. Dezember backt sie außerdem ihre liebsten Adventsplätzchen mit Marmeladenfüllung. 🎄❤️
👉 Worauf sind Sie besonders stolz?
„Heute bin ich 66 Jahre alt. Ich bin stolz darauf, dass ich es geschafft habe, in Deutschland zu arbeiten und dass ich gelernt habe, auf Deutsch zu lesen und zu schreiben.“
Aber vielleicht ist der schönste Beweis dafür, wie viel ihre Arbeit bedeutet, die Reaktion ihrer Betreuungsperson.
„Sie weint, wenn ich nach Polen fahre, und sie weint, wenn ich wieder zu ihr nach Hause komme – sie weint vor Freude, dass ich wieder da bin.“
❤️ Und wahrscheinlich sieht man gerade in solchen Momenten am besten, wie wichtig die Arbeit einer Betreuungskraft ist.
👉 Fast 6 Jahre bei Pflegemax – was haben Sie in dieser Zeit gelernt?
Vor allem, dass man immer weitergehen, lernen und offen für neue Erfahrungen sein muss.
Heute gibt die langjährige Zusammenarbeit mit Pflegemax Frau Wiktoria auch etwas sehr Wichtiges: Sicherheit und Vertrauen in die Zukunft – auch in finanzieller Hinsicht.
Liebe Frau Wiktoria, vielen Dank für fast 6 gemeinsame Jahre! ❤️
Wir freuen uns sehr, Ihre Geschichte mit euch teilen zu dürfen. Wir hoffen, dass sie viele Menschen inspiriert, die gerade ihre eigene Reise in der Betreuung beginnen – und auch diejenigen, die diese Arbeit, genau wie Sie, lieben gelernt haben. 🌷
Und schon bald stellen wir euch eine weitere Person aus unserer Pflegemax-Gemeinschaft vor! 👋💎