14/06/2026
Uśmiechasz się. Trzymasz kawę. Wyglądasz, jakbyś miała wszystko poukładane i kolejny plan w głowie.
A w środku?
Jesteś zmęczona i to często. Czasem tak bardzo, że sama się dziwisz, skąd jeszcze bierzesz siłę.
Codziennie zmagasz się z zadaniami, potrzebami innych, myślami, że mogłoby być lepiej. Z czasem, który ucieka za szybko. Z listą rzeczy do zrobienia, która nigdy się nie kończy.
I gdzieś pośród tego wszystkiego…
Kiedy ostatnio zapytałaś siebie: czego ja teraz potrzebuję?
Oto 5 małych, codziennych rzeczy, które robisz tak często, że nawet ich nie zauważasz. A które kosztują Cię więcej, niż myślisz:
1. Mówisz: „spoko, nie szkodzi” - nawet kiedy w głowie myślisz zupełnie coś innego.
2. Odpisujesz wszystkim od razu, a swoje „muszę to zrobić dla siebie” odkładasz na później. A to „później” czasem nigdy nie przychodzi.
3. Pytasz innych: „jak się masz, co u Ciebie?” i rzadko ktoś pyta Cię o to samo. A jeszcze rzadziej sama sobie na to odpowiadasz.
4. Planujesz dzień od A do Z, a „coś dla siebie” ląduje na końcu listy. Czyli najczęściej… nigdzie.
5. Mówisz: „jestem ok” z automatu. Nawet kiedy nie jesteś. Bo to najszybsza odpowiedź, która kończy temat.
I wiesz, co jest w tym ciekawe?
Żadna z tych rzeczy osobno nie wydaje się wielka.
Ale razem, dzień po dniu, tworzą wzorzec, w którym Ty najczęściej jesteś na końcu listy.
A wiesz, skąd się to bierze?
Często z dawnych doświadczeń. Być może od kogoś, kto nawet nieświadomie dał Ci do zrozumienia, że Twoje potrzeby są „za duże”. Że lepiej być grzeczną. Pomocną. Niekłopotliwą. Nie wymagać za wiele.
To nie jest Twoja wada.
To nawyk, którego się nauczyłaś.
A nawyki można zmieniać. Małymi krokami.
Dzisiaj możesz zacząć od jednego prostego pytania:
Czego ja teraz naprawdę potrzebuję?
Zapisz ten post na dzień, w którym znowu zapomnisz, że Ty też jesteś bardzo ważna 🌺
📸 Patrycja Walczewska Photography