Are u ok? Psychoterapia UK

Are u ok? Psychoterapia UK Psychoterapia indywidualna i dla par w Bristolu oraz online. Pomoc w trudnościach emocjonalnych i relacyjnych. Agata Wiacek-Lukaszewska, psychotherapist

TWARZE TERAPIIOczywiście rozumiem profesjonalne wymogi: mamy być jako terapeuci niemal bezwarunkowo akceptujący, skrajni...
22/08/2026

TWARZE TERAPII

Oczywiście rozumiem profesjonalne wymogi: mamy być jako terapeuci niemal bezwarunkowo akceptujący, skrajnie wyrozumiali i tolerancyjni, przychylni, a przede wszystkim nienagannie neutralni - nie ferujący wyroków ani żadnych ocen.
Lekki paradoks polega na tym, że zniewoleni taką poprawnością do granic wymuszonej hipokryzji możemy tracić autentyczność, która dla wielu ludzi jest świadectwem wiarygodności.
Więc terapeuta do pewnego stopnia wyzuty z takich naturalnych ludzkich odruchów i reakcji może się wydawać chłodny, usztywniony i bardzo zdystansowany. Ukryty za taką poprawną profesjonalną maską, nie dość serdeczny, by nawiązać cieplejszą więź. Wejść w autentyczny alians, ufne przymierze, które jest jednym z fundamentów udanego terapeutycznego procesu.
Już nie mówiąc o starej prawdzie, że komunikacyjnie bardziej niż na słowa reagujemy na mowę ciała i wydaje się nam bardziej przekonywującą. Wychwytujemy, niczym najczulszy radar wszystkie poruszenia i mikrogesty: zdziwione uniesienie brwi, zmarszczenie czoła, subtelne uśmiechy, unikanie wzroku, mimowolne skrzywienie warg. A nawet rozszerzenie źrenic. Im bardziej staramy się takie naturalne odruchy kontrolować, pokerowo twarz usztywnić, tym bardziej stajemy się nieco nieludzko zdystansowani, fałszywi a nawet odpychający. Mimo wszystko nie udaje się nam zamaskować i nasza twarz wyraża dużo więcej, niż chcielibyśmy powiedzieć. I często daleko szczerzej.
Podobnie jest z głosem: jego barwą, tonem. Potrafimy z niego odczytać całą gamę emocji, które nie tylko odsłaniają przekonania ale bywają ocenne: zdziwienie, które maskuje dezaprobatę, rozczarowanie, czasem nierozumiejące zamilknięcie. Słyszymy w tonie pochwalne ciepło, krytyczny dystans, odbieramy znaczące chrypki, zakłopotane kaszelki itd.
Chcę nieśmiało powiedzieć, że ten profesjonalny przymus neutralności, który ma zapewnić klientom bezpieczny komfort jest nie tylko mitem, niespełnianą w istocie iluzją, ale często odbiera relacji naturalność i wiarygodność. A czasem nawet zniechęca do osoby terapeuty: ,,nie czułem dobrych wajbów ", ,, nie miałem z nim chemii ", ,, czułem się przy nim niekomfortowo" ,,nie było między nami przepływu, była jakaś zimna, zdystansowana ".
Drugą trudną skomplikowaną sprawą jest powstrzymywanie się od ocen. To także nieco niebezpieczny mit, bowiem żadna wiedza, żadne przekonanie, żadna prawda nie jest od nich wolna. Na niektóre konkluzje i wglądy trzeba być gotowym. Od terapeuty - jego wiedzy, wrażliwości i wyczucia zależy kiedy i jak je zaserwować. Można popełnić błąd spiesząc się zanadto z pewnymi zwrotami czy rozpoznaniami. Ale nadmierne powstrzymywanie się od uwag i sugestii w imię neutralności bywa dla wielu klientów rozczarowujące: ,, nie przyszedłem do ciebie po twoje obiektywne milczenie ani wysłuchiwanie okrągłych, nic nie mówiących kocopałów ".,, Chciałbym usłyszeć coś, co mnie nie tylko rozjaśni ale naprowadzi, zasugeruje co powinienem, co będzie dobroczynne, właściwe etycznie, sprawiedliwe, sensowne ".
Czasem trudno nie ulec - tak zupełnie po ludzku i naturalnie - pokusie takiej porady. Może usprawiedliwia mnie mój wiek ( i nie mam tu na myśli starczej niecierpliwości, raczej pewność wynikającą z wiedzy i życiowego doświadczenia ), ale czasem pozwalam sobie na odstępstwo od profesjonalnych zasad. Zazwyczaj wtedy obronnie rezerwująco zaznaczam: - pozwól, że zamienię się na chwilę w rabina...

Często właśnie wtedy spotykam się z wyrazami nieukrywanej wdzięczności. Nie odbieram tego jako dowodu zagubienia czy dziecięcej niepewności domagającej się czyjejś bezpiecznej dominacji ( co byłoby groźne, bo nierozwojowe w aspekcie terapeutycznych starań o niezależność ). Raczej jest to dla mnie dowodem bliskości. Wyrazem szczerości i zbawiennego obopólnego zaufania, które jest warunkiem udanej terapii.

Piotr Pietucha

20/08/2026
Dźwięki na dobranoc dla Was
11/08/2026

Dźwięki na dobranoc dla Was

You take the man out of the and when i'm back in chicago i feel it...

11/08/2026

Co żałoba robi z naszą twarzą?

Address

Meadow Way
Bristol
BS328BN

Opening Hours

Tuesday 10am - 7pm
Wednesday 10am - 7pm
Thursday 10am - 7pm
Friday 10am - 7pm
Saturday 10am - 7pm

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Are u ok? Psychoterapia UK posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Are u ok? Psychoterapia UK:

Shortcuts

Featured

Share