Mind’n’Machine

Mind’n’Machine Contact information, map and directions, contact form, opening hours, services, ratings, photos, videos and announcements from Mind’n’Machine, Mental Health Service, Cheltenham.

🧩Daje Ci instrukcje obsługi do własnego umysłu i uczę jak z niej korzystać.
💎Coaching, Mentoring, Hipnoterapia, Mind Shifting

Absolwentka psychologii sądowej, dyplomowana hipnoterapeutka i certyfikowny coach.

09/06/2026

Zrozumienie tych 5 Praw/Zasad sprawiło, że zaczęłam inaczej prowadzić biznesy i planować mój dzień.
Nie przedłużając.

1. Zasada Pareto( reguła 80/20)
80% efektów pochodzi z 20% działań.
Skupiłam się na tym co naprawdę przynosi mi efekty a nie na tym „co powinnam” robić. Wprowadziłam to do procesów terapeutycznych i rozwojowych dla klientów.
Nie chodzi o to by być zajęta ale by być produktywną.

2.Prawo Parkinsona.
Zadanie zajmie Ci tyle czasu ile na nie przeznaczysz.
Zamiast dawać sobie całą sobotę na sprzątnięcie w szafie, daje sobie 2 godziny i okazuje się, że się da ;)
W pracy stosuje bloki czasowe, to ułatwia mi doglądanie 2 bardzo różniących się od siebie biznesów.

3. Zasada Falklanda
Jeśli nie musisz podejmować decyzji, to jej nie podejmuj.
Często powtarzam klientom, że brak decyzji też jest decyzją, ale ta zasada mówi o tym w pozytywnym świetle. Mój gen przywództwa zawsze naciskał mnie aby szybko podejmować decyzje, tylko dlatego że trzeba i że dobrzy liderzy tak robią. Dziś wiem, że czasem wstrzymanie się od podjęcia decyzji jest czasem najlepszą decyzją;)

4. Prawo Hicka.
Im więcej opcji, tym dłużej trwa podejmowanie decyzji.
U mnie w użyciu codziennym ;) Szczególnie kiedy przychodzi podjąć rodzinną decyzję co dziś na obiad ;)
Kiedy mam problem z podjęciem decyzji ( a muszę ją podjąć) to ograniczam sobie wybór. Wtedy podejmuje ją dosyć szybko. Sama też daję ograniczone wybory, kiedy zależy mi na szybkiej decyzji.

5. Efekt Dunninga -Krugera.
Im mniej ktoś wie, tym bardziej jest przekonany o swojej kompetencji. Im więcej ktoś wie, tym bardziej widzi ogrom wiedzy i własne braki.
Tak wiem, to efekt a nie prawa ale działanie ma podobne.
Przez wiele tak świadomość tego ile jeszcze muszę się nauczyć, dowiedzieć i lepiej zrozumieć mnie blokowała. Nie tylko w świecie zawodowym ale i prywatnym. Nawet gdy mówimy o pasji. Gdy zrozumiałam czym jest ten efekt ruszyłam do przodu, traktując go jak wewnętrzny kompas. Dalej zdaję sobie sprawę z ogromu wiedzy, który jeszcze muszę przyswoić, z ogromu doświadczenia, które jeszcze muszę zdoby

Nie zawsze było kolorowo. Nie będę Ci ściemniać, że urodziłam się specjalistką od życia. Miałam pracę. Miałam plany. Mia...
06/06/2026

Nie zawsze było kolorowo.
Nie będę Ci ściemniać, że urodziłam się specjalistką od życia.

Miałam pracę. Miałam plany. Miałam „wszystko pod kontrolą”… z zewnątrz, bo od środka to wszystko kontrolowało mnie. Miałam wrażenie, że życie przecieka mi przez palce a ja stoję w miejscu.
Próbowałam różnych rzeczy, niektóre nie pomagały, inne pomagały tylko na chwilę, a ja próbowałam dalej, metodą prób i błędów, aż zaczęłam łapać o co w tym chodzi.
Teraz daje Ci moją listę.
To nie przepis, to moja droga, jednak może coś z niej będzie też Twoja.

To co kiedyś było moją słabością, dziś jest moją mocną stroną w pracy z kobietami. Poza wiedzą zdobytą na uniwersytetach, kursach, warsztatach, szkoleniach mam doświadczenie. Byłam po obu stronach ;)

Napisz mi w komentarzu, która z tych 20 rzeczy trafia do Ciebie najbardziej :)


Kobiecamoc kobiecasila pracujnadsoba podrozdosiebie kobiecaenergia

05/06/2026

Czy da się połączyć rozwój osobisty kobiet i motoryzację???

Wszystko się da ;)
Zapraszam Cię do siebie, gdzie codziennie mówię o tym jak stać się kobietą, która zawsze chciało się być i żyć życiem od którego nie chce się uciekać ;)

04/06/2026

Przeszłam od kobiety, której życie się przytrafiało, przez kobietę, która zrozumiała, że jej życie to jej odpowiedzialność, do kobiety, która żyje życiem od którego nie chce uciekać.

Jeśli gdzieś na tej lini znajdujesz się właśnie teraz, zostań ze mną.

Pokazuje, jak stać się kobietą, która zawsze chciałaś być.

04/06/2026

Nie będę tu pisać długich wstępów, tylko odrazu przechodzę do 5 rzeczy, które wykonuje każdego dnia i które wgrywają mi mapę do mojego umysłu na moje wymarzone życie, moja nowa rzeczywistość i kobietę która chce być.

1. Zanim wstanę z łóżka mówię sobie na głos “ Co za wspaniały dzień” z energią i przekonaniem. Nie ważne czy właśnie mam gradobicie za oknem a przede mną spotkanie w samym centrum Londynu ( do którego nie cierpię jeździć).

2. W łazience zanim zacznę myć zęby spoglądam w lustro, patrzę sobie w oczy i witam się ze sobą, dając sobie komplement. Nasz mózg rozpoznaje nasze odbicie. Ja wysyłam mu sygnał, że uwielbiam tą kobietę na którą właśnie patrzę. Na tym się nie kończy, bo przez resztę dnia, każdego dnia traktuje siebie jak swoją najlepszą przyjaciółkę. Mówię i myślę o sobie dobrze.

3. Mój wewnętrzny krytyk dostał imię. Ten cichy głos w mojej głowie to nie ja. To stare przekonania i blokady, które jeszcze czasem się uaktywniają. Dlatego dostały wdzięczne imię Krystyna. Krystyna najczęściej słyszy, że pierdzieli jak połamana 🤷‍♀️

4. Codziennie wieczorem zapisuje sobie pozytywne rzeczy, które mnie spotkały bądź zauważyłam tego dnia. To są czasami tak małe rzeczy jak piękny zachód słońca, nowa świeczka czy galop kucyków po polu, koło mojego garażu. W ten sposób uczę głowę aby skupiała się na pozytywach, które dzieją się każdego dnia.

5. Przed spaniem odsłuchują głęboką relaksację. Moje ulubione narzędzie. Głęboką relaksację ułożyłam sobie tak, by mapowała moją głowę na to kim chce być i jak chce żyć. Podczas takiej relaksacji mózg wchodzi w falę theta, kiedy podświadomość jest bardzo chłonna. Poza tym mam świetny i jakościowy sen po głębokiej relaksacji, a sen jest bardzo, bardzo ważny.

O.k. Możesz sobie pomyśleć, że to trochę głupie, jednak 20 lat w świecie motoryzacji nauczyło mnie, że jak coś jest głupie ale działa, to z automatu przestaje być głupie… mózgu też to dotyczy ;)

A Ty masz jakieś swoje ulubione narzędzia?
Koniecznie daj znać w komentarzu !

03/06/2026

Zanim ocenisz czy to dla Ciebie, daj mi 60 sekund.
Większość kobiet, które do mnie piszą mówią, że “nigdy nie spodziewałyby się po sobie, że spróbuję czegoś takiego”. Po procesie mówią, że to pierwsza rzecz, która zadziałała.
Bo nie rozmawiałyśmy o problemie… tylko skupiałyśmy się na rozwiązaniach… wchodziłyśmy głębiej, pracowałyśmy na fundamentach.

Jeśli czujesz, że ciągle masz zaciągnięty ręczny, to porozmawiajmy jak możemy go “spuścić”.

Link do bezpłatnej konsultacji masz w Bio.

02/06/2026
01/06/2026

Dobra, poranna rutynę już ogarnęłyśmy ( a jeśli nie, to masz to rolkę niżej), teraz czas na wieczorną.

Zadaniem wieczornej rutyny jest poinformować mózg, że dzień się kończy, może wrzucić na niższy bieg.

Tylko jeśli Ty o 22:30 piszesz jeszcze maile i scrollujesz instagrama, no to mózg myśli, że do wieczora to jeszcze długa droga… i nie wytwarza melatoniny, a to jest ważny hormon jeśli chodzi o higienę snu. No dobra, więc co robić?
Ty podobnie jak z poranna rutyna, każdy ma swoją i każda, która wycisza, będzie dobra. Tak czy inaczej, mam dla Ciebie parę wskazówek.

1. Delikatnie światło.
Tu nie chodzi o estetykę ale o sygnał dla szyszynki, bo to ona ma rozpocząć produkcję melatoniny.

2. Telefon odłuż na szafkę nocną.
Super jakbyś dała radę na godzinę przez położeniem się spać… jednak ja też jestem realistką;) 30 minut wcześniej już zrobi robotę.

3. Nie jedź tuż przed snem.
Twoje ciało i umysł mają wypocząć. Nie dorzucaj układowi pokarmowemu extra roboty.

4. Ciepły napój bez kofeiny.
Zamiast szklanki coli po kolacji, wypij kakao, mleko czy ziołową herbatę. Ciepło obniża napięcie mięśniowe i aktywuje układ przywspółczulny, taaaak ten od „hamowania”.

Ja moim klientom proponuję też ćwiczenie zapisywania 3 pozytywnych rzeczy, czyli zapisywania w swoim dzienniku fajnych momentów, rzeczy, sytuacji jakie miały miejsce tego dnia. Nie dość, że uczą głowę skupiać się na pozytywach to jeszcze kończą dzień w przyjemnej atmosferze;)

A Ty masz swoją ulubioną wieczorną rutynę ?

29/05/2026

Nie potrzebujesz skomplikowanej, 24 etapowej rutyny.
Potrzebujesz prostego sygnału, jestem bezpieczna.

Zobacz, Twój organizm ma wbudowany zegar biologiczny i każdego ranka, chcesz czy nie, produkuje kortyzol.
Tak, to ten od stresu ale nie tylko, to Twoje paliwo.

Problem zaczyna się, kiedy budzisz się rano i na dzień dobry zaczynasz od telefonu, biegu i paniki. Włączasz tryb alarmowy, biegając po mieszkaniu jak bezgłowy kurczak.

I tu najlepsze, nie ma idealnej porannej rutyny, bo każda z nas jest inna. Jedna wstanie o 5:00, przejdzie przez 9 stopniowa pielęgnację twarzy i włosów, zrobi pożywne śniadanie z organicznych produktów i zdąży jeszcze zahaczać o jogę przed wyjściem z domu.
Inna wstanie o 7:30, weźmie 3 głębokie oddechy zanim podniesie się z łóżka, na spokojnie przygotuje sobie śniadanie i kawę i wyjdzie z domu.
Obie wersje są poprawne, obie mówią, że jesteś bezpieczna. Mózg wie co będzie się działo zaraz, jest spokojny:)

Daj sobie naturalne światło, wodę i oddech, powtarzaj te same czynności codziennie, wstawaj o tej samej godzinie i zobacz jak każdy dzień zaczyna się… po prostu dobrze :)

Pamiętaj, rutyna ma być realna a nie idealna :)

Masz swoją rutynę? Chcesz się podzielić? Pisz śmiało w komentarzach.

Address

Cheltenham

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Mind’n’Machine posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Mind’n’Machine:

Featured

Share