31/07/2026
Uważaj, przewrócisz się…”
„Nie rób tego, bo sobie nie poradzisz.”
„Jesteś jeszcze malutki.”
To zdania, które najczęściej wynikają z troski. Rodzice chcą chronić swoje dzieci przed porażką, bólem i rozczarowaniem. Problem pojawia się wtedy, gdy te komunikaty dziecko zaczyna traktować jako prawdę o sobie.
W gabinecie często spotykam dzieci, które:
🔹 boją się wejść na przeszkodę, bo „na pewno spadną”,
🔹 nie chcą spróbować nowego zadania, bo „nie dadzą rady”,
🔹 rezygnują, zanim w ogóle zaczną.
Słyszę też:
„Ja jestem malutki.”
A mówi to sześciolatek lub siedmiolatek, który potrafiłby zrobić znacznie więcej, gdyby tylko uwierzył we własne możliwości.
Dziecko, które każdego dnia słyszy, że jest „małe”, zaczyna zachowywać się jak małe. Nie próbuje samo założyć butów, nie zakłada skarpet, nie podejmuje nowych wyzwań. Nie dlatego, że nie potrafi, ale dlatego, że uwierzyło, iż ktoś musi zrobić to za nie.
Lęk rodzica bardzo łatwo staje się lękiem dziecka.
Naszym zadaniem nie jest usuwanie wszystkich przeszkód z jego drogi. Naszym zadaniem jest pokazać, że nawet jeśli się potknie, będzie potrafiło wstać.
Zamiast mówić:
❌ „Nie dasz rady.”
❌ „Uważaj, bo się przewrócisz.”
❌ „Jesteś jeszcze za mały.”
Spróbuj powiedzieć:
💙 „Spróbuj. Jestem obok.”
💙 „Wierzę, że sobie poradzisz.”
💙 „Jeśli coś nie wyjdzie, spróbujemy jeszcze raz.”
To właśnie takie komunikaty budują odwagę, samodzielność i poczucie sprawczości.
Bo pewność siebie nie rodzi się z ciągłego chronienia. Rodzi się z doświadczenia, że „potrafię”, nawet jeśli początki są trudne.