eMOCja Odkryj swoją wewnętrzną siłę.

Małymi krokami pomogę Ci dokonać życiowych transformacji abyś tworzył(a) życie jakiego pragniesz 💞Przełamuję granice umysłu, pomagając Ci zrozumieć, jakie przekonania Cię hamują, i wspierając Cię w procesie ich zmiany.

Poznaj swój lęk i działaj
07/06/2026

Poznaj swój lęk i działaj

06/06/2026

A gdybyśmy mówili do siebie z taką samą życzliwością, z jaką mówimy do tych, których kochamy? 💛

Nie chodzi tu o udawanie, że wszystko jest dobrze.
Nie polega na ignorowaniu trudności.

Polega na przypomnieniu sobie, że każdy z nas — niezależnie od błędów, potknięć czy trudnych doświadczeń — zasługuje na życzliwość 🤍

Zacznij od kilku spokojnych oddechów.

Poczuj, jak powietrze wpływa i wypływa z Twojego ciała. Nie musisz niczego zmieniać ani naprawiać. Po prostu bądź przez chwilę ze sobą.

Następnie skieruj uwagę do swojego wnętrza i powiedz sobie:

✨ Jestem człowiekiem i nie muszę być idealna.
✨ Zasługuję na spokój i życzliwość.
✨ Daję sobie prawo do odpoczynku.
✨ Uczę się traktować siebie z większą łagodnością.
✨ Jestem ważna i moje potrzeby również mają znaczenie.

Na początku może wydawać się to dziwne.

Bo wielu z nas łatwiej jest okazać współczucie innym niż samym sobie.

Ale życzliwość wobec siebie nie jest egoizmem.
Jest fundamentem, na którym budujemy relacje z innymi .

Kiedy poczujesz trochę więcej ciepła dla siebie, pomyśl o kimś, kto był dla Ciebie dobry.

Może to przyjaciel.
Może nauczyciel.
Może ktoś, kto pojawił się w Twoim życiu dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebowałaś.

Skieruj do tej osoby kilka ciepłych myśli:

💛 Niech doświadcza spokoju.
💛 Niech czuje się bezpiecznie.
💛 Niech będzie otoczona życzliwością.
💛 Niech odnajduje radość w codzienności.

Następnie rozszerz tę życzliwość na innych ludzi.

Na sąsiadów.
Na współpracowników.
Na rodziców spotkanych na placu zabaw.
Na ludzi, których mijasz każdego dnia.

Bo każdy z nas niesie swoją historię.
Swoje troski.
Swoje marzenia.
I podobnie jak my chce być kochany, akceptowany i szczęśliwy 🤍

Na zakończenie wyobraź sobie wszystkich ludzi wokół siebie.

Tych, których kochasz.
Tych, których dopiero poznasz.
I tych, których nigdy nie spotkasz.

Bo dobroć, której tak często szukamy wokół siebie, bardzo często zaczyna się od sposobu, w jaki traktujemy samych siebie 🤍

05/06/2026

A gdyby zamiast uciekać od swoich myśli... zacząć je poznawać? 💛

Większość z nas traktuje myśli jak fakty.

Pojawia się myśl:
💭 „Nie jestem wystarczająco dobra.”
💭 „Na pewno sobie nie poradzę.”
💭 „Wszystko robię źle.”

I zanim się obejrzymy, zaczynamy w nią wierzyć.

Jedną z rzeczy, które najbardziej fascynują mnie w medytacji wglądu, jest to, że nie uczy nas pozbywania się myśli. Uczy nas przyglądania się im z ciekawością

Zaczyna się bardzo prosto.

🤍 Usiądź wygodnie.
🤍 Skieruj uwagę na oddech.
🤍 Obserwuj, jak powietrze wpływa i wypływa.
🤍 Nie próbuj niczego zmieniać.

Po kilku minutach, gdy umysł trochę zwolni, zauważ, co pojawia się w środku.

Może jakaś myśl.
Może emocja.
Może wspomnienie.

Zamiast od razu je oceniać, spróbuj zadać sobie kilka pytań:

✨ Czy to na pewno prawda?
✨ Skąd wiem, że tak jest?
✨ Czy istnieje inny sposób spojrzenia na tę sytuację?
✨ Co powiedziałabym przyjacielowi, który myśli o sobie w ten sposób?

To nie jest walka z myślami.
To jest poznawanie ich głębiej 💭

Czasami odkrywamy wtedy, że wiele przekonań, które nosimy od lat, opiera się bardziej na lęku niż na rzeczywistości.

I tak, podczas takiej praktyki pojawią się rozproszenia.

Lista zakupów.
Wspomnienie sprzed pięciu lat.
Pomysł na obiad.
Nagle przypomni ci się coś, czego nie zrobiłeś w pracy 😅

To normalne.

Za każdym razem, kiedy zauważysz, że odpłynęłaś myślami, po prostu wróć do oddechu. Bez złości. Bez oceniania.

Bo medytacja nie polega na tym, żeby mieć pusty umysł.

Polega na tym, żeby zauważyć, dokąd ten umysł wędruje i łagodnie sprowadzić go z powrotem 🤍

Jeśli dopiero zaczynasz, nie potrzebujesz godziny ciszy ani idealnych warunków.

Wystarczy 10 minut.
Kubek herbaty po drodze.
Kilka spokojnych oddechów.
I odrobina ciekawości wobec samego siebie 🌸

Bo czasem najważniejsze odpowiedzi nie pojawiają się wtedy, gdy szukamy ich na zewnątrz.

Pojawiają się wtedy, gdy w końcu znajdujemy chwilę, żeby naprawdę siebie posłuchać 💛

Zadbaj o siebie
04/06/2026

Zadbaj o siebie

04/06/2026

Czasem kiedy zwalniamy... zaczynamy słyszeć rzeczy, które długo były zagłuszane 💛

Wiele osób mówi, że chciałoby czuć więcej spokoju, dlatego zaczyna medytować, praktykować uważność albo po prostu spędzać więcej czasu w ciszy.

I często są zaskoczeni, kiedy zamiast natychmiastowego ukojenia pojawiają się trudne emocje, stare wspomnienia albo uczucia, których dawno nie czuli.

Ale to nie oznacza, że robisz coś źle

Przez większość dnia jesteśmy zajęci.
Pracą.
Domem.
Telefonem.
Obowiązkami.
Rozmowami.

Kiedy w końcu robi się cicho, zaczynamy zauważać to, co było z nami od dawna, ale nie miało przestrzeni, by zostać usłyszane

Medytacja nie tworzy tych emocji.
Ona jedynie pomaga nam je dostrzec.

To trochę tak, jakby po latach włączyć światło w pokoju, do którego rzadko zaglądaliśmy. Niektóre rzeczy mogą nas zaskoczyć, ale nie pojawiły się tam w tej chwili — były tam już wcześniej.

Jeśli podczas praktyki pojawi się smutek, złość, lęk czy bolesne wspomnienie, spróbuj podejść do nich z ciekawością, a nie oceną

✨ „To jest to, co teraz czuję.”

✨ „To wspomnienie właśnie się pojawiło.”

✨ „Ten moment jest trudny.”

Nie musisz niczego naprawiać.
Nie musisz od razu wszystkiego rozumieć.

A jeśli coś staje się przytłaczające, daj sobie prawo do przerwania ćwiczenia, porozmawiania z kimś zaufanym lub skorzystania ze wsparcia specjalisty 💛

Najważniejsze to pamiętać, że zauważanie nie jest porażką.

Czasem największą oznaką odwagi nie jest uciekanie od swoich emocji, ale spokojne usiądnięcie obok nich i powiedzenie:

❤️ „Widzę cię.”
❤️„Jesteś częścią mojej historii.”
❤️ „Nie muszę już udawać, że cię nie ma.”

Bądź cierpliwa dla siebie. Każda podróż do własnego wnętrza zaczyna się od jednego momentu zatrzymania 🤍

27/05/2026

Zanim zaczniesz obwiniać siebie… przeczytaj to 💛

Po trudnych doświadczeniach bardzo wiele osób nosi w sobie poczucie winy.
„Powinnam była coś zauważyć.”
„Dlaczego nic nie powiedziałam?”
„Mogłam zrobić więcej.”
„To moja wina.”

Ale trauma bardzo często zmienia sposób, w jaki patrzymy na przeszłość 💭

Kiedy znamy już zakończenie historii, wydaje nam się, że „powinniśmy byli wiedzieć”.
Tylko że wtedy… nie wiedzieliśmy.

Patrzymy dziś na tamtą sytuację spokojnym umysłem, z dystansu, z wiedzą, której wcześniej nie mieliśmy.
A przecież człowiek w stresie, lęku, zagrożeniu czy przeciążeniu nie myśli tak samo jak wtedy, gdy czuje się bezpiecznie 🌿

Czasem ludzie obwiniają się za to, że:
🤷 zamarli
🤷nie uciekli
🤷nie powiedzieli prawdy wcześniej
🤷komuś zaufali
🤷nie zauważyli sygnałów
🤷wybrali „złą” decyzję

Ale bardzo często w traumie nie wybieramy między „dobrym” a „złym”.
Wybieramy między opcjami, które wszystkie wydają się trudne.

I czasem „najlepsze”, co organizm potrafił zrobić w tamtym momencie, to:
💪przetrwać
💪zamrozić reakcję
💪dostosować się
💪uciec
💪wyciszyć emocje

To nie słabość.
To sposób, w jaki ciało i układ nerwowy próbują nas ochronić 💛

Bardzo porusza mnie też myśl, że wiele osób ocenia siebie wyłącznie po skutku sytuacji, kompletnie ignorując swoje intencje.

A przecież:
🥰 możesz żałować skutku i jednocześnie nie być winny
🥰 możesz czuć poczucie winy i nadal nie ponosić odpowiedzialności
🥰 możesz mieć emocjonalną reakcję i nadal być niewinnym człowiekiem

Emocje nie są dowodem.
To, że czujesz winę, nie oznacza automatycznie, że na nią zasługujesz 🌿

Czasem największym krokiem w drodze do równowagi jest zadanie sobie pytania:
„Czy powiedziałabym to samo komuś, kogo kocham?” 💭

Bo bardzo często dajemy innym więcej współczucia niż samym sobie ❤️

27/05/2026

Proste ćwiczenie, które pomaga mi wrócić do siebie, kiedy czuję przeciążenie.

Są takie dni, kiedy głowa jest pełna bodźców,
ciało spięte,
a emocje zaczynają się kumulować.
I wtedy zamiast od razu szukać kolejnej kawy albo kolejnego zadania … schodzę na podłogę.

Dosłownie.

To jedno z najprostszych ćwiczeń regulujących, które naprawdę pomaga rozluźnić ciało i wyciszyć układ nerwowy.

❤️ Połóż się wygodnie na prawym boku.
Możesz podłożyć coś miękkiego pod głowę albo zgiąć lekko kolana, żeby było ci wygodniej.

❤️Zatrzymaj się na chwilę.
Poczuj podłogę pod swoim ciałem.
Zauważ, że nie musisz się teraz „trzymać” ani wszystkiego kontrolować.
Podłoga cię podtrzymuje.

❤️Weź spokojny wydech.

Nie wymuszaj głębokiego oddechu — po prostu pozwól sobie zwolnić.

❤️Następnie bardzo powoli zacznij przesuwać górną rękę po podłodze.
Najpierw przed sobą… później nad głową… aż ciało zacznie delikatnie otwierać się do skrętu.

To nie ma być rozciąganie „na siłę”.

Ruch powinien być miękki, spokojny i płynny — jakby ciało samo prowadziło rękę.

Kiedy dojdziesz do momentu napięcia — zatrzymaj się tam na chwilę.

Oddychaj spokojnie.

Nie walcz z napięciem.

Po prostu je zauważ.

Następnie wróć tą samą drogą.
Powoli.
Bez pośpiechu.

Powtórz kilka razy na jedną stronę, a później zmień bok.

To ćwiczenie pomaga:
💛 rozluźnić napięcie w barkach i plecach
💛 uspokoić przeciążony układ nerwowy
💛 wrócić do spokojniejszego oddechu
💛 poczuć większy kontakt ze swoim ciałem
💛 zatrzymać się choć na chwilę w ciągłym biegu

Najbardziej lubię w nim to, że nie trzeba niczego „umieć”.

Nie chodzi o perfekcyjny ruch.
Chodzi o łagodność wobec siebie.

Czasem ciało nie potrzebuje więcej motywacji.

Czasem potrzebuje tylko chwili bezpieczeństwa i spokoju.

26/05/2026

Zauważyłam, że kiedy jestem zmęczona albo przebodźcowana… moje ciało pokazuje to szybciej niż głowa🙇.

Ramiona zaczynają się garbić.
Szczęka zaciska.
Oddech robi się płytszy.

Nie zauważam momentu, w którym zaczynam funkcjonować „zadaniowo” niż naprawdę być obecna.

Dlatego na światłach, podczas zmywania, lub przed wyjściem z toalety 🫣 po prostu w trudniejszym momencie dnia próbuję zrobić jedną prostą rzecz ✨

Siadam spokojnie.

Prostuję plecy.

Rozluźniam ramiona.
I biorę kilka głębokich, spokojnych oddechów.

Przypominam sobie i swojemu ciału, że nie musi być cały czas w trybie napięcia, teraz mogę sie rozluźnić i zwolnić.

To niesamowite, jak bardzo nasza postawa wpływa na samopoczucie.

Kiedy ciało czuje więcej stabilności i przestrzeni — głowa też zaczyna się wyciszać.

Nie chodzi o „idealną pozycję”.
Chodzi o ten mały moment zatrzymania i zauważenia siebie.

Czasem wystarczy:
💭 poprawić sposób siedzenia
💭 rozluźnić barki
💭 oprzeć stopy mocniej o podłogę
💭 wziąć spokojniejszy oddech

I nagle okazuje się, że wraca trochę więcej spokoju, cierpliwości i kontaktu ze sobą 💛

Nasze ciało bardzo często opowiada historię tego, co dzieje się w środku.

Warto nauczyć się go słuchać z troską.

25/05/2026

🌿 Migawka

— małe ćwiczenie, które pomaga wrócić do siebie 💛

W codziennym biegu łatwo zapomnieć o sobie.
Praca, dom, dzieci, obowiązki, telefony, hałas, stres…

Czasem działamy cały dzień w biegu, nawet nie zauważając, że nasze ciało od dawna próbuje nam coś powiedzieć.

Dlatego warto zatrzymać się choć na chwilę (np. kolejka, czerwone światło na drodze)i zrobić sobie prostą „migawkę ciała” ✨

🤍 Jak czuje się dziś moje ciało?
🤍 Co odczuwam w tej chwili?
🤍 Gdyby ta część mojego ciała mogła mówić — co chciałaby mi powiedzieć?

To pomaga:
🌿 zauważyć napięcie i zmęczenie, zanim organizm powie „dość”

🌿 lepiej rozumieć swoje emocje

🌿 wrócić do chwili obecnej

🌿 budować większą łagodność wobec siebie

🌿 uczyć się odpoczynku bez poczucia
winy

🌿 regulować stres i przeciążenie

Nie musisz medytować godzinami ani „robić tego idealnie”.
Czasem wystarczy chwila ciszy i szczere zauważenie:
„Jest mi ciężko.”
„Potrzebuję oddechu.”
„Dzisiaj jestem zmęczona.” 💭

To małe zatrzymanie może być początkiem większej troski o siebie 🤍

Bo zanim zadbamy o cały świat dookoła — warto na chwilę sprawdzić, jak mamy się my sami 🌸

14/05/2026

Napisałam ostatnio opinię po wykonanym zabiegu. Marcin Kus - Inner Bodywork 🙏🙏 wielkie dzięki.

Chciałam uchwycić wszystko od razu — jeszcze świeżo, jeszcze na gorąco.
Nagrywałam sobie głosowe notatki zaraz po spotkaniu, żeby nie zgubić żadnego szczegółu.

Ale teraz myślę, że najważniejsze nie wydarzyło się wtedy.
Najważniejsze wydarzyło się później.

Kilka dni.
Kilka tygodni po zabiegu.

Bo są doświadczenia, których nie da się ocenić od razu.
One potrzebują czasu, żeby przejść przez ciało, układ nerwowy, codzienność.

Podczas terapii uwalniania mięśniowo-powięziowego dotknęliśmy bardzo trudnych miejsc.
Traumatycznych wspomnień.
Emocji zapisanych głębiej niż słowa.

I to było dla mnie ciekawe, bo na poziomie mentalnym ja już wiele rzeczy rozumiałam.
Miałam świadomość mechanizmów.
Przerobione przekonania.
Akceptację.
Odpuszczenie.

Umysł był gotowy.

Ale ciało… ciało nadal pamiętało i reagowało automatycznie.

Jakby żyło w innej rzeczywistości niż moja świadomość.

To właśnie najbardziej mnie poruszyło — zobaczyć, jak ogromna zmiana następuje wtedy, gdy zaczynają działać razem.

Po zabiegu coś się we mnie dopieło.
Nie dlatego, że wydarzył się cud.
Tylko dlatego, że ciało dostało przestrzeń, by puścić to, nad czym umysł pracował od lat.

I nagle zauważyłam coś nowego.

Asertywność.

Nie tę wyuczoną z książek.
Nie tę „powinnam postawić granice”.
Tylko prawdziwą. Naturalną.

Bez walki.
Bez tłumaczenia się.
Bez paraliżu.

Poszłam do pracy i powiedziałam wprost, co jest nie w porządku.
Spokojnie. Konkretnie.
Bez poczucia winy.

Nie dlatego, że nauczyłam się nowych technik.
Te zasoby zawsze we mnie były.

Po prostu wcześniej ciało nie pozwalało mi z nich korzystać.

Reagowało lękiem.
Napięciem.
Paraliżem.
Automatycznym wycofaniem.

A teraz poczułam spójność.

Jakby moje ciało wreszcie uwierzyło w to, co mój umysł wiedział od dawna.

I to było dla mnie chyba największe odkrycie — że czasem nie potrzebujemy już więcej rozumieć.
Czasem potrzebujemy pozwolić ciału nadrobić drogę do bezpieczeństwa.

Terapie pracujące z ciałem, powięzią i regulacją układu nerwowego mogą pomóc zsynchronizować świadomość z reakcjami somatycznymi. Nie zastępują pracy psychologicznej, ale często stają się jej brakującym elementem.

To właśnie wtedy pojawia się poczucie spójności — kiedy ciało przestaje żyć w przeszłości, a zaczyna czuć bezpieczeństwo w teraźniejszości.

„Ciało pamięta to, co umysł próbował przetrwać.”
— inspirowane pracą Bessela van der Kolka.

Address

Nottingham

Opening Hours

Monday 5pm - 7pm
Tuesday 5pm - 7pm
Wednesday 5pm - 7pm
Thursday 5pm - 7pm
Friday 5am - 7pm
Saturday 9am - 2pm

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when eMOCja posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Share