27/10/2026
Matematyka była moją MOCNĄ stroną.
Ale liczenie, ile jeszcze wytrzymam, zanim mnie TRAFI… wychodzi mi PERFEKCYJNIE. 😂
Miał być spokojny ODDECH.
Wyszła ANALIZA matematyczna własnego wkurwu.
Nie wiem, ile oddechów potrzeba, żeby się nie wkur@ić.
Ale przy 747 myślach na minutę mój kalkulator wyrąbalo w kosmos.
I tak właśnie powstają moje SESJE ODDECHOWE.
Najpierw chaos. Potem oddech.
A czasem najpierw jeszcze trzeba się porządnie wkur@ić.