09/08/2026
To jedna z najważniejszych zasad nie tylko zdrowotnych, ale i dążenia do dowolnego celu!
Czasem taka przerwa jest wręcz konieczna, żeby odpocząć, nabrać siły i iść dalej do przodu. Parcie na siłę to jak walenie głową w mur. I robienie sobie wyrzutów z powodu chwilowych porażek, niepowodzeń czy zaniedbań jest totalnie bez sensu. I nie namawiam tu nikogo, by „olewał” swoje cele i założenia, bo zaznaczam mocno, że tu chodzi o zdrowe podejście... Przerwa, gdy jej potrzebuję, ale po odpoczynku wstaję i idę dalej. Płaczę, gdy jest mi smutno, ale nie dołuję się całymi dniami. Czuję złość, gdy ktoś mnie wkurzy, ale nie chowam urazy. A kiedy zrobię coś, czego nie powinnam, np. objem się słodyczami i fast foodem, bo miałam gorszy dzień, nie robię sobie wyrzutów sumienia i nie „kończę z tym całym zdrowym stylem życia”, tylko wracam do miejsca, w którym się zatrzymałam, i idę dalej.
Oczywiście z każdej porażki należy wyciągać wnioski i lekcje, by móc stawać się coraz silniejszym, ale warto pamiętać, że to nie koniec świata.
Mam nadzieję, że się ze mną zgadzacie 🩷