19/01/2026
DO KOBIET, KTÓRE MI ZAZDROSZCZĄ i OCENIAJĄ
Serio, zazdrościsz mi? Wiem,że tam jesteś. Nie schowasz się przede mną ,bo cię wyczuwam, bo potrafię złapać kątem oka twoje zimne I przerażone spojrzenie. Czuję twoją energie przez całe ciało jak prąd.
Wolność moja cię przeraża, ta chyba najbardziej. Wolność se&sualności i dzikość, twój największy próg-wróg.To gdzie kobiecość była najbardziej zniewolona I stłamszona. Dlatego przyszłam, żeby ściągąć sobie I tym samym tobie pas cnoty, uzdę, żebyśmy były wy-uzdane I w końcu wolne od klątw przeszłości. Tak, to pierwsza zasada mojego życia. Od dawien dawna. Żyję tak, bo to moje jest, idę w to chociaż trzesą mi się nogi i całe jestestwo, prawie wymiotuję ze strachu, a i tak to robię. Dużo tego było, wiele lat i spytam się ciebie teraz:
Jesteś gotowa na taki strzał, odpuszczenie,wejście w ciemność, strach, wstyd i ból odrzucenia? Kilka lat rycia w tunelach własnych piekieł? Bo jak wchodzisz w te ciemności, to potem zabiera cię w ekstazę, I stajesz się świątynią życia, przyjemności, czarów I mocy o których nie śniłaś w najlepszych snach. To też wymaga od ciebie pozwolenia, uwolnienia się aby być kapłanką, królową, bezwstydną świętą nierządnicą magii ,twojej własnej, niepowtarzalnej magii. Miłość cię rozrywa, chcesz wszystkich otulić tym co czujesz, ale oni nie umieją przyjąć. Chcą być mali. To boli,bo jesteś w tym sama,albo prawie sama. Czują twoją moc, ale boli ich to, bo nie umieją się otworzyć.
Ciągle mi zazdrościsz?
To weż moje buciki i proszę bardzo! Spróbuj żyć po mojemu.
Całe dzieciństwo było zaprzeczaniem mojej kobiecości, tato mój kochany podświadomie chciał chłopaka I przerabial mnie. Spodnie, krótkie włosy, przełamywanie strachu na siłę. Ale to tak bardzo nie moje było. Matula mnie wogóle nie chciała,nie dostałam podstawowego ciepła kobiecości od niej i to ryło mnie, dostałam wielkie zaprzeczenie już na starcie, i to była moja droga do siebie. Duże zadanie godne mojego imienia, Magdalena.
Odpamiętywanie po tysiącach lat zaprzeczeń. Najgorszy był wstyd. prawie mnie ukamienował. On mnie tak zniewalał, tyle lat zajęło mi wyjście z palącego wstydu do mojego ciała- seksualności, która obudziła sie już w wieku kilku lat I zaczęła mnie bezwiednie prowadzić- do siebie. Oddawałam się jej I badałam swoje ciało, przyjemność, bez słów, bez wiedzy, bez myślnie,czasem z obrzydzeniem. Tańczyłam też od dziecka godzinami, wszędzie, do każdej muzyki ,która gdziekolwiek płynęła..to był taniec ekstatyczny, uwalniający moją duszę ze wszystkich klątw w sekundę. Najmocniejsza medycyna życia. Chciałam być baletnicą, ale mnie nie dali do szkół. To jak dorosłam poszłam w to co kocham, flamenco, taniec brzucha, tańce folkowe, burleska, joga. Od 20stki do dzisiaj. A ty co robilaś? Zapracowałam na siebie. Zakochiwałam się w moim ciele, rok po roku ,krok po kroku, bardziej, cieplej, mocniej.
Ciągle zazdrościsz?
No dobra, zapraszam cię do tańca z najbardziej niebezpiecznym wężem kundalini. Kiedy byłam gotowa, ona zaczęła swój taniec, a ja całkiem się jej oddałam, bez prowadzenia guru, bez pomocy. I na początku nie wiedziałam nawet co się dzieje z moim ciałem, ale byłam cała zanurzona w jej mocy. Byłam wulkanem, I oceanem, ona wytrząsała ze mnie tony starych śmieci, to bolało, och jak bolało. A zaraz potem nieziemska jazda przyjemności, odloty w głębie ciała każdej komórki i tak 6 lat non stop. Życie między wymiarami i niekończąca sie ilość informacji ,starej wiedzy uwalniana w dzień i w nocy. Wszystko ci się rozwala I buduje na nowo.
Więc jak, jeszcze mi zazdrościsz? Jak tańczę burleskę, albo taniec brzucha? Jak świecę i jaka jestem w tym totalnie kobieca, szalona i ile mam rodości?
To obnaż sie przy ludziach I pokaż swoją bezbronność, łzy I ból. Wyjdz na scenę. Robiłaś to już? Odrzucali cię? Koili cię I pomagali przejść ten las samotności w tobie? Obnaż swoją wielkość I małość, poczuj zazdrosć kobiet, którą ty czujesz do mnie, I zobacz jakie to gorzkie uczucie nie mieć przyjaciółek, przy których możesz być totalnie sobą I wylać się ze wszystkim, tak jak jest, bez ściemy. Być samotną w tym wszystkim.
Zrobiłam ze sobą tonę pracy, rozwaliłam wszystkie stare ołtarze, stałam się prawie bezwstydna, nie mam dzieci, męża, nigdy nie byłam w korpo, nigdy nie weszłam w system, tak dawno wiedziałam,że to nie moje. Nie poddałam się znanemu, wygodnemu i tak jest do dzisiaj. Zawsze czułam magię, nie wiedząc- wiedziałam.
Kobieto, weż ten kielich I wypij moje łzy, moją krew I ekstazę I poczuj, czy dalej mi zazdrościsz…
Bo nie możesz zazdrościć mi tylko tego fajnego, pięknego, seksownego, mega kobiecego. Musisz wypić cały kielich słodyczy I goryczy, bo to mnie stworzyło, jedno bez drugiego nie istnieje.
To jest moja WOLNOŚĆ I jej cena.
Łono w łono
moja krew twoja krew
moje ciało twoje ciało
Jesteśmu jednym
w matce ziemi
kocham