Skrzydlata Przystań/ Anna Okurowska

Skrzydlata Przystań/ Anna Okurowska "Uwalniam do szczęśliwego życia"®
Certyfikowany Praktyk Kodu Emocji
Kwantowa zmiana rzeczywistości. NSH, NSM

Koniec lata ma dla mnie w sobie coś, co bardzo lubię. Ogród powoli zwalnia, choć jeszcze jest w nim mnóstwo pracy. Jedne...
24/08/2026

Koniec lata ma dla mnie w sobie coś, co bardzo lubię. Ogród powoli zwalnia, choć jeszcze jest w nim mnóstwo pracy. Jedne rośliny kończą kwitnienie, inne dają ostatnie owoce, pojawiają się suche liście, przekwitnięte kwiaty i wszystko zaczyna wyglądać trochę inaczej niż jeszcze kilka tygodni temu.

Patrzę na to i myślę sobie, że natura zupełnie nie przejmuje się tym, że coś powinno trwać dłużej.

Nie próbuje zatrzymać lata, nie zmusza przekwitających kwiatów, żeby zakwitły jeszcze raz. Nie krzyczy na drzewo, że za wcześnie zrzuca liście. Po prostu robi swoje, a potem zwalnia.

A my?

Często nawet wtedy, kiedy jesteśmy zmęczeni, próbujemy jeszcze coś zrobić, nadrobić, zaplanować, wykorzystać każdy dzień. Jakby odpoczynek był czymś, na co trzeba sobie najpierw zasłużyć.

Dziś, pracując w ogrodzie, pomyślałam, że może czasami naprawdę nie trzeba robić więcej, można zostawić coś na jutro, usiąść z kubkiem herbaty i popatrzeć, co już zostało zrobione, i odpuścić bez poczucia winy.

Bo przecież ogród też nie kwitnie przez cały rok.
I my również nie musimy cały czas być w pełnym rozkwicie.

Doceniasz? Odpuszczasz?

Uwalniam do szczęśliwego życia ®️

23/08/2026

Czy wiesz, że jest coś, co może uratować Cię w stresie?

O U O

O jak ODDECH.
Zatrzymaj się. Zauważ swój oddech. Daj ciału sygnał, że nie musi cały czas być w gotowości.

U jak UZIEMIENIE.
Poczuj stopy na ziemi. Poczuj swoje ciało. Zauważ, gdzie jesteś.

O jak OBECNOŚĆ.
Wróć do tego, co dzieje się właśnie teraz. Nie do tego, co już było i nie do tego, co dopiero może się wydarzyć.

ODDECH. UZIEMIENIE. OBECNOŚĆ.

Zapamiętaj: OUO

Możesz wrócić do tego zawsze, kiedy poczujesz, że stres zaczyna przejmować stery.

Żal.....Często myślimy, że żal to po prostu smutek po tym, co straciliśmy. Ale gdy przyjrzymy się mu bliżej, okazuje się...
21/08/2026

Żal.....
Często myślimy, że żal to po prostu smutek po tym, co straciliśmy. Ale gdy przyjrzymy się mu bliżej, okazuje się, że to cała mozaika głęboko uwięzionych doświadczeń, na które w przeszłości po prostu nie było przestrzeni.
Żal rzadko przychodzi sam. Bywa jednak bezpieczną przykrywką, pod którą chroni się to, czego wtedy nie mogliśmy ani przeżyć, ani wypowiedzieć.

Co tak naprawdę mieści się pod żalem?
Możemy opłakiwać ludzi i relacje, ale też niewypowiedziane słowa, niespełnione oczekiwania, utracone dzieciństwo czy wyobrażenie o życiu, które miało przecież wyglądać inaczej.
Pod jego warstwą często kryją się inne, ciche głosy:
Rozczarowanie: „Myślałam, że będzie inaczej.”
Zawód: „Zaufałam i zostałam z tym sama.”
Bezsilność: „Nic nie mogłam zrobić, żeby to zmienić.”
Złość: „Nie zgadzam się na to, co się wydarzyło.”
Wstyd i poczucie winy: „Nie chcę, żeby ktoś wiedział...” albo „Może mogłam zrobić coś inaczej.”
Miłość: I to jest niezwykłe, bo czasami pod żalem leży po prostu czysta miłość, która nie ma już dokąd popłynąć.

Dlaczego tak trudno go przeżyć?
Uczono nas, że trzeba być silnym, iść dalej i nie wracać do tego, co było. Czasami boimy się, że jeśli raz pozwolimy sobie na płacz, to już się nie zatrzymamy. W efekcie zaczynamy funkcjonować z poziomu kontroli, ciągłego działania i odcięcia od ciała.
Nieprzeżyty żal nie znika. Zostaje w nas, budując nieufność, dystans w relacjach czy nawyk patrzenia na świat przez filtr dawnego zranienia. A przewlekłe napięcie i emocjonalny ciężar, noszone przez lata, z czasem zaczynają obciążać całe nasze ciało.

Czasami pod żalem wcale nie ma kolejnej emocji. Jest tam niezaspokojona potrzeba.
Potrzeba bycia zauważonym. Potrzeba bezpieczeństwa, przeprosin, pożegnania albo po prostu wypowiedzenia na głos: „To nie było w porządku, to naprawdę bolało”.

Żal nie wymaga od nas walki ani siłowego „odpuszczania”. Potrzebuje uznania prawdy. Przeżycie go nie oznacza powrotu do przeszłości, a to że po raz pierwszy możesz przestać ją ze sobą nieść.

Jaka potrzeba Twojego serca domaga się dziś zauważenia?

Uwalniam do szczęśliwego życia ®️

Nie do końca odnajduję się w określeniu „rozwój osobisty”.Coraz częściej czuję, że to określenie nie jest spójne z tym, ...
20/08/2026

Nie do końca odnajduję się w określeniu „rozwój osobisty”.

Coraz częściej czuję, że to określenie nie jest spójne z tym, jak sama rozumiem drogę człowieka. Bo kiedy myślę o sobie, nie mam poczucia, że potrzebuję stworzyć nową, lepszą wersję siebie, która będzie bardziej spokojna, bardziej pewna siebie, bardziej świadoma czy lepiej radząca sobie z życiem. Dużo bliższe jest mi określenie „powrót do siebie”, ponieważ wierzę, że nie przychodzimy na świat jako puste kartki, które dopiero z czasem trzeba wypełnić odpowiednimi cechami i umiejętnościami.

Jako ludzie rodzimy się z ogromną ilością naturalnych zasobów. Mamy ciekawość, spontaniczność, zdolność do odczuwania, potrzebę bliskości, własny sposób wyrażania siebie, naturalną radość, intuicyjne poznawanie świata i ogromną gotowość do nawiązywania relacji. Dopiero później, w kontakcie z rodziną, środowiskiem, doświadczeniami i tym wszystkim, czego uczymy się o sobie i o świecie, zaczynamy niektóre z tych rzeczy ograniczać, chować albo odcinać, ponieważ w pewnym momencie naszego życia wydaje nam się, że tak będzie bezpieczniej.

Nie chcę już patrzeć na siebie jak na człowieka, któremu czegoś brakuje i który musi nieustannie coś w sobie poprawiać. Bardziej interesuje mnie odkrywanie tego, co wydarzyło się po drodze i co sprawiło, że przestałam korzystać z tego, co naturalnie było we mnie.

Ale widzę też w tym pewną pułapkę, w którą bardzo łatwo wpaść, kiedy zaczynamy świadomie przyglądać się sobie.

Możemy tak mocno skoncentrować się na tym, co jeszcze trzeba uwolnić, uzdrowić, zrozumieć czy przepracować, że zaczynamy patrzeć na siebie przede wszystkim przez pryzmat tego, co jest trudne. Wciąż szukamy kolejnego schematu, kolejnego przekonania, kolejnej emocji, która wymaga naszej uwagi, i czasami nawet nie zauważamy, że w tym nieustannym poszukiwaniu tego, co wymaga zmiany, pomijamy ogromną część siebie, która już jest dobra, silna i żywa.

A przecież warto czasami zatrzymać się przy tym, co już jest we mnie naturalne.

Przy tym, co robię dobrze bez wielkiego wysiłku, przy sytuacjach, w których czuję się pewnie i swobodnie, przy ludziach, z którymi nie muszę niczego udowadniać, przy zajęciach, które potrafią dać mi energię nawet wtedy, kiedy wcześniej byłam zmęczona, i przy tych momentach, w których nagle pojawia się poczucie: „Właśnie taka jestem”.

To również jest częścią powrotu do siebie.

Nie tylko odkrywanie tego, co zostało w nas zranione, ale również przypominanie sobie tego, co przez lata mogło zostać przykryte. Nie tylko uwalnianie tego, co już nam nie służy, ale również odzyskiwanie tego, co zawsze było nasze.

Dlatego coraz bardziej podoba mi się pytanie: „Co we mnie mogę wreszcie zaakceptować?”

Może jest we mnie coś, co przez lata uważałam za zbyt dużo, a dzisiaj mogę zobaczyć, że właśnie ta cecha jest częścią mojej siły. Może jest coś, co próbowałam zmieniać tylko dlatego, że inni ludzie mieli na ten temat inne zdanie albo dlatego, że nauczyłam się porównywać siebie z określonym obrazem tego, jaka powinnam być. Może są rzeczy, które wcale nie potrzebują kolejnej pracy, tylko mojego pozwolenia na to, żeby po prostu były.

I chyba właśnie tego coraz bardziej szukam w swojej drodze.

Nie kolejnych powodów, dla których powinnam się zmienić, ale coraz głębszego kontaktu z tym, co jest we mnie prawdziwe.

Chcę wiedzieć, co daje mi energię, co uruchamia we mnie radość, przy czym czuję tę swoją wewnętrzną moc i gdzie nie muszę się zastanawiać, czy jestem wystarczająca, ponieważ po prostu jestem sobą.

Dla mnie powrót do siebie wcale nie polega na tym, żeby stać się kimś lepszym, a na tym, żeby krok po kroku przestać odrzucać te części siebie, które przez lata próbowały się do nas przebić, i w końcu zrobić dla nich miejsce.

Dlatego dzisiaj nie pytam siebie: „Co jeszcze powinnam w sobie zmienić?”.
a
Co we mnie mogę wreszcie zaakceptować?

A Ty?
Które pytanie jest Ci bliższe?

Uwalniam do szczęśliwego życia ®️

Dziś znów praktycznie.Mam dla Ciebie ćwiczenie, które jest proste, ale potrafi bardzo dobrze pokazać, co właściwie dziej...
19/08/2026

Dziś znów praktycznie.
Mam dla Ciebie ćwiczenie, które jest proste, ale potrafi bardzo dobrze pokazać, co właściwie dzieje się w Tobie, zamiast zatrzymywać się na „jest mi źle”.

Ćwiczenie: „Co naprawdę czuję?”

Wybierz jedną sytuację z ostatnich dni, która wywołała w Tobie silną reakcję. Nie musi to być wielki konflikt. Może to być czyjeś milczenie, wiadomość, krytyka, odmowa albo coś, co pozornie wydawało się błahe.

Zadaj sobie kilka pytań. Odpowiedź na nie na piśmie, w ten sposób angażujemy wszystkie ośrodki..

1. Co się wydarzyło?
Opisz sytuację wyłącznie faktami. Bez interpretacji.

2. Co poczułam?
Nie zatrzymuj się na „źle”, „wkurzyłam się” albo „było mi smutno”. Poszukaj dokładniejszego określenia: złość, żal, lęk, wstyd, bezsilność, rozczarowanie, samotność, zazdrość, poczucie odrzucenia itd.

3. Gdzie czuję to w ciele?
Zamknj oczy i przez chwilę sprawdź: gardło, klatka piersiowa, brzuch, ramiona, szczęka.
Czy jest napięcie, ciężar, ścisk, gorąco, zimno, drżenie?

4. Czego potrzebowałam w tej sytuacji?
To jest bardzo ważny moment.
Czy potrzebowałaś bezpieczeństwa? Uznania? Szacunku? Bliskości? Granicy? Odpoczynku? Bycia wysłuchaną? Poczucia, że jesteś ważna?

5. Czego się wtedy bałam?
I tutaj często pojawia się coś głębszego.
„Bałam się, że mnie odrzuci.”
„Bałam się, że znowu będę sama.”
„Bałam się, że sobie nie poradzę.”
„Bałam się, że nie jestem wystarczająco dobra.”

6. Czy moja reakcja należy tylko do tej sytuacji?
To pytanie pozwala zauważyć, czy obecna sytuacja uruchomiła coś starszego.

Na koniec dokończ zdanie:

„Moja emocja chciała mi powiedzieć…”

Zapisz pierwszą odpowiedź, która przyjdzie.

To ćwiczenie fajnie pokazuje różnicę między wydarzeniem, emocją, reakcją ciała, potrzebą i przekonaniem. I właśnie dlatego nie sprowadza emocji do prostego „pozytywne albo negatywne”. Emocja jest informacją. Najczęściej jej nie słuchamy albo automatycznie oddajemy jej kierownicę, a wystarczy zauważyć co uruchamia i jaka potrzeba jest pod nią.

Uwalniam do szczęśliwego życia ®️

Potrafisz godzinami, a nawet dniami, rozkładać na czynniki pierwsze zachowanie drugiego człowieka, jakby od tego miało z...
18/08/2026

Potrafisz godzinami, a nawet dniami, rozkładać na czynniki pierwsze zachowanie drugiego człowieka, jakby od tego miało zależeć Twoje wewnętrzne uspokojenie?

„Dlaczego on to zrobił…”
„Dlaczego ona tak powiedziała…”
„Co on miał na myśli…”
„Co ja zrobiłam nie tak…”
„Może gdybym wtedy powiedziała coś inaczej…”

I tak to się kręci, w głowie wciąż to samo, tylko w różnych wersjach.

Ale.... nie każdą sytuację da się zrozumieć, i nie każdą w ogóle trzeba próbować rozgryźć do końca.

Czasem ktoś zachowuje się źle, bo w danym momencie nie umie inaczej, mówi coś, czego sam później żałuje, a czasem po prostu podejmuje decyzję, która z Twojej perspektywy nie ma żadnego sensu i nigdy nie będzie miała.

I wiesz co?

To naprawdę nie zawsze jest Twoim zadaniem, żeby to zrozumieć.

Możesz nie znać odpowiedzi na wszystkie pytania, nie wiedzieć, dlaczego ktoś Cię zranił, możesz nie dostać przeprosin, na które czekałaś, i możesz nigdy nie usłyszeć wyjaśnienia, które miałoby to wszystko domknąć.

A mimo to możesz zacząć iść dalej.

Najczęściej problemem nie jest brak odpowiedzi, tylko to, co w Tobie zostało po całej tej historii.

Złość, żal, rozczarowanie, poczucie winy, bezsilność, smutek, poczucie odrzucenia… to wszystko potrafi zostać w człowieku na długo, nawet wtedy, kiedy sytuacja już dawno się skończyła.

Umysł próbuje sobie z tym poradzić po swojemu, więc analizuje, wraca, odtwarza rozmowy, szuka jednego momentu, w którym „to się zepsuło”, jakby znalezienie go miało przynieść ulgę.

Ale emocji nie zawsze da się „wytłumaczyć” do końca.

Czasem one po prostu potrzebują zostać zauważone, poczute i powoli wypuszczone.

I właśnie tutaj zaczyna się praca z uwalnianiem emocji.

I nie chodzi o to, żeby wymazać to, co się wydarzyło, nie o to, żeby udawać, że nic nie miało znaczenia, i nie o to, żeby kogokolwiek usprawiedliwiać.

Tylko o to, żeby przestać nosić w sobie coś, co już dawno należy do przeszłości.

Możesz nie rozumieć, dlaczego ktoś postąpił tak, a nie inaczej, ale możesz zacząć rozumieć, co ta sytuacja zrobiła Tobie i co w Tobie nadal trzyma.

I od tego momentu możesz powoli zacząć to puszczać.

Zadaj sobie dziś jedno pytanie:

„Czy ja naprawdę potrzebuję jeszcze to rozumieć, czy bardziej potrzebuję uwolnić emocje, które nadal trzymają mnie przy tej historii?”
Odpowiedź może przyjść jako pierwsze słowo/zdanie, ale też jako odczucie w ciele.
Zauważ swoją reakcję.
To potrafi być bardzo ważne rozróżnienie.

Czy zdarza Ci się wracać myślami do czegoś długo po tym, jak wszystko już się skończyło?

Uwalniam do szczęśliwego życia ®️

Afirmacja na dziś:Moja moc nie wymaga walki. Kreuję z lekkością, działam w zgodzie ze sobą i odpuszczam potrzebę kontrol...
17/08/2026

Afirmacja na dziś:

Moja moc nie wymaga walki. Kreuję z lekkością, działam w zgodzie ze sobą i odpuszczam potrzebę kontrolowania wszystkiego. Jestem gotowa na przyjęcie obfitości.

16/08/2026

10 rzeczy, które robisz jako dorosła, choć wychowałaś się w „normalnym” domu.
Nie brakowało ci jedzenia, miałaś ubrania, szkołę, wakacje. Z zewnątrz wszystko wyglądało normalnie.

A jednak dzisiaj:

1. Przepraszasz, nawet kiedy nie zrobiłaś nic złego.

2. Masz problem z proszeniem o pomoc.
Łatwiej ci zrobić wszystko sama.

3. Czujesz się winna, kiedy mówisz „nie”.

4. Odpoczywasz dopiero wtedy, kiedy już naprawdę nie masz siły.

5. Zanim powiesz, czego potrzebujesz, zastanawiasz się, czego potrzebują inni.

6. Kiedy ktoś jest niezadowolony, od razu zastanawiasz się, co zrobiłaś źle.

7. Mówisz „nic się nie stało”, nawet kiedy coś naprawdę zabolało.

8. Bardzo szybko wyczuwasz zmianę nastroju u innych, szybciej niż zauważasz, co dzieje się w tobie.

9. Trudno ci przyjmować pomoc, troskę i uwagę, łatwiej jest dawać niż przyjmować.

10. Potrzebujesz usłyszeć od innych, że dobrze robisz, nawet wtedy, kiedy sama doskonale wiesz, co robisz.

15/08/2026

Ciekawi Cię jak wygląda sesja ze mną?
To nie jest kolejna rozmowa o problemach, a konkretne działania, by przywrócić Ci sprawczość.

Sesja ze mną to coś więcej niż techniczne usuwanie blokad. To wielowymiarowe spotkanie, w którym łączę certyfikowaną metodę The Emotion Code™ z moimi umiejętnościami wglądu energetycznego, odczytu pola oraz pracą z moimi autorskimi Kartami Mocy.

Nie tylko pracuję z tabelą emocji, ale staję się „rezonatorem” Twojej historii – widzę, czuję i słyszę to, co Twoja podświadomość zapisała.

Jak wygląda nasz wspólny proces?

🔻Zaczynamy od określenia, z czym przychodzisz – czy jest to ból w ciele, blokada w relacjach, finansach czy poczucie utknięcia. Tworzę i trzymam dla Ciebie przestrzeń pełną łagodności, w której wszystko, co się pojawi, ma prawo być.

🔻Szukam uwięzionych emocji i skanuję Twoje pole energetyczne. Dzięki mojej poszerzonej świadomości, widzę obrazy (sytuacje, osoby, detale jak np. kolor ubrania), czuję Twoje napięcie we własnym ciele oraz reaguję na symbole i zapachy, które są kluczem do odblokowania Twojej pamięci komórkowej.

🔻Kiedy już nazwiemy niewidzialne, usuwamy zidentyfikowane emocje z Twojego pola, działając na główny meridian ciała. Często w tym momencie poczujesz nagłą lekkość, głębszy oddech lub ciepło rozlewające się w ciele.

🔻Na domknięcie sesji sięgamy po moje autorskie Karty Mocy. Pozwalają one scalić proces uwalniania, łącząc Cię z Twoją podświadomością. Karta staje się dla Ciebie drogowskazem i konkretnym wsparciem na kolejne dni, przypominając o Twojej odzyskanej sile.

🔻Oczyszczam Twoje pole, i uziemiam Cię, aby zamknąć i zintegrować cały proces.

Dla kogo ta sesja JEST?

Jest dla Ciebie, jeśli:
🔸Czujesz, że coś się powtarza i masz dość kręcenia się w kółko (te same relacje, lęki, sabotaż).
🔸Jesteś gotowa/y zajrzeć pod powierzchnię. Nie szukasz winnego – szukasz źródła.
🔸Czujesz napięcie w ciele, którego nie umiesz logicznie wytłumaczyć (ucisk w klatce, ciężar w brzuchu).
🔸Interesuje Cię połączenie konkretnej metody z intuicyjną pracą. Lubisz strukturę, ale wiesz, że nie wszystko da się zamknąć w tabelce.
🔸Jesteś w momencie przejścia (rozstanie, zmiana pracy, kryzys tożsamości).
🔸Chcesz odzyskać sprawczość, a nie zależność. Nie potrzebujesz guru, ale przestrzeni, w której przypomnisz sobie własną siłę.

To praca dla osób dojrzałych emocjonalnie. Nie idealnych a dojrzałych. Takich, które wolą prawdę niż wygodną iluzję.

Dla kogo ta sesja NIE JEST?

Nie jest dla Ciebie, jeśli:
🔸Szukasz szybkiego cudu bez własnej gotowości. Emocje trzeba najpierw zobaczyć, a nie ominąć.
🔸Chcesz, żebym podjęła decyzje za Ciebie. Pomagam zobaczyć, co jest pod spodem, ale wybór zawsze należy do Ciebie.
🔸Oczekujesz terapii klinicznej lub diagnozy medycznej. Nie zastępuję psychoterapii ani leczenia specjalistycznego.
🔸Chcesz mnie „sprawdzić” zamiast pracować. Sesja to współpraca, nie test.
🔸Nie jesteś gotowa/y, zobaczyć swojej części odpowiedzialności. Prawda o naszych granicach i lojalnościach bywa niewygodna, choć uwalniająca.

Jak pracuję?
Online ( energia nie zna granic) lub stacjonarnie ( możesz przyjechać do Skrzydlatej Przystani – tak to realne miejsce)

Co się dzieje po sesji?
Twoje ciało będzie integrować zmiany jeszcze przez kilka dni (pij dużo wody i daj sobie czas na odpoczynek)
Zauważaj zmiany w swoim zachowaniu – możesz inaczej reagować, mieć więcej spokoju, mniejszy natłok myślowy, mniej zdenerwowania w sytuacjach które wcześniej były dla Ciebie trudne.

Pamiętaj, ja:

Uwalniam do szczęśliwego życia.
A Twoja prawda nie potrzebuje zgody z zewnątrz.

Czujesz że to dla Ciebie?
Zapraszam skontaktuj się ze mną

Adresse

Bingen

Åpningstider

Mandag 09:00 - 17:00
Tirsdag 09:00 - 16:00
Onsdag 09:00 - 17:00
Torsdag 09:00 - 17:00
Fredag 09:00 - 17:00

Varslinger

Vær den første som vet og la oss sende deg en e-post når Skrzydlata Przystań/ Anna Okurowska legger inn nyheter og kampanjer. Din e-postadresse vil ikke bli brukt til noe annet formål, og du kan når som helst melde deg av.

Kontakt Praksisen

Send en melding til Skrzydlata Przystań/ Anna Okurowska:

Snarveier

Del