06/05/2026
Coraz częściej pojawia się pytanie o rolę narzędzi takich jak ChatGPT i innych form sztucznej inteligencji w pracy nad sobą oraz w procesie terapeutycznym. Warto spojrzeć na to spokojnie, bez lęku i bez idealizowania.
Sztuczna inteligencja może być bardzo pomocna.
Pomaga uporządkować myśli, nazwać emocje, ubrać coś w słowa, poprawić strukturę wypowiedzi, przygotować komunikację czy spojrzeć na sytuację z różnych perspektyw.
W tym sensie skutecznie wspiera procesy poznawcze:
– analizę
– refleksję
– psychoedukację
– porządkowanie doświadczeń
I to jest jej realna wartość.
Coraz częściej mówi się wręcz o tzw. „sojuszu cyfrowym” (digital working alliance), czyli o tym, że człowiek może doświadczać poczucia wsparcia i zrozumienia także w kontakcie z technologią.
Jednocześnie warto jasno rozróżnić jedną rzecz:
wsparcie poznawcze to nie to samo, co proces terapeutycznej zmiany.
Psychoterapia nie opiera się wyłącznie na rozumieniu problemu.
Gdyby samo rozumienie wystarczało, większość ludzi nie powtarzałaby tych samych schematów w relacjach, mimo że często doskonale „wie”, co robi i dlaczego.
Prawdziwa zmiana zachodzi znacznie głębiej.
W terapii – zarówno indywidualnej, jak i grupowej – uruchamiają się procesy emocjonalne i relacyjne, których nie da się w pełni przewidzieć ani zaprogramować.
Pojawia się przeniesienie:
czyli sytuacja, w której zaczynam reagować na terapeutę lub innych ludzi tak, jak reagowałem kiedyś na ważne osoby w swoim życiu.
Pojawia się przeciwprzeniesienie:
czyli emocjonalna reakcja terapeuty, która – odpowiednio rozumiana i monitorowana – również staje się częścią procesu leczenia i rozumienia pacjenta.
To nie są jedynie pojęcia psychologiczne.
To realne doświadczenia emocjonalne pojawiające się „tu i teraz”.
W terapii grupowej widać to szczególnie mocno.
Grupa terapeutyczna staje się swoistą „mini-populacją”.
To, co ktoś wnosi na grupę, bardzo często uruchamia emocje i reakcje innych uczestników:
złość,
lęk,
wstyd,
poczucie odrzucenia,
potrzebę rywalizacji,
potrzebę uznania czy bliskości.
I właśnie to jest materiałem terapeutycznym.
Bo bardzo często są to te same reakcje, które dana osoba przeżywa później w codziennym życiu:
w relacjach,
w pracy,
w rodzinie,
w związku.
Różnica polega na tym, że w terapii można to:
– zatrzymać
– nazwać
– zrozumieć
– dostać informację zwrotną
– i przeżyć inaczej, w bezpiecznych warunkach
To właśnie tutaj pojawia się możliwość realnej zmiany.
Z perspektywy współczesnej neurobiologii i badań nad neuroplastycznością wiemy dziś, że trwała zmiana psychiczna nie polega wyłącznie na zdobywaniu wiedzy.
Zmiana zachodzi wtedy, kiedy mózg doświadcza nowych wzorców relacyjnych i emocjonalnych.
W bezpiecznej relacji terapeutycznej możliwa jest:
– koregulacja emocji
– budowanie nowych doświadczeń relacyjnych
– przebudowa wzorców reagowania
– tworzenie nowych połączeń neuronalnych
Mówiąc prościej:
zaczynamy inaczej czuć,
inaczej reagować,
inaczej budować relacje,
inaczej doświadczać siebie i innych ludzi.
To właśnie dlatego psychoterapia może wpływać nawet na zmianę stylu przywiązania – np. z bardziej lękowego lub unikającego w kierunku bardziej bezpiecznego.
Nie dzieje się to tylko przez wiedzę.
Dzieje się przez doświadczenie relacji.
Coraz więcej badań pokazuje również, że sztuczna inteligencja potrafi bardzo skutecznie „symulować” empatię. Człowiek może czuć się wysłuchany, zrozumiany, zaopiekowany.
Jednak algorytmiczna empatia nie jest tym samym co realne współodczuwanie.
Technologia nie doświadcza emocji.
Nie przeżywa relacji.
Nie uczestniczy w afektywnej wymianie między ludźmi.
Może wspierać proces rozumienia.
Nie zastąpi jednak doświadczenia relacyjnego.
I nie chodzi tutaj o krytykę technologii.
Wręcz przeciwnie.
Nowoczesne narzędzia mogą być bardzo wartościowym wsparciem:
w psychoedukacji,
w refleksji,
w komunikacji,
w pracy poznawczej,
w monitorowaniu emocji czy nastroju.
Natomiast proces terapeutycznej zmiany pozostaje procesem głęboko ludzkim.
Bo ostatecznie to nie sama wiedza zmienia człowieka.
Zmienia go doświadczenie:
bycia zobaczonym,
usłyszanym,
przyjętym,
zrozumianym,
a czasem również skonfrontowanym –
w realnej relacji z drugim człowiekiem.
Technologia AI, szczególnie w ramach "sojuszu cyfrowego" (digital working alliance), skutecznie wspomaga procesy poznawcze, psychoedukację oraz strukturyzację myśli, stanowiąc narzędzie wspierające (adjunct therapy). Zmiana terapeutyczna wymaga jednak relacji międzyludzkiej, umożliwiającej koregulację emocjonalną i pracę nad przeniesieniem, czego algorytmy nie są w stanie zastąpić. Kluczowe dla zmiany są doświadczenia relacyjne i koregulacja emocjonalna, które kształtują nowe połączenia neuronalne i zmieniają style przywiązania w oparciu o autentyczne współodczuwanie.
Pracuję w podejściu egzystencjalno-doświadczeniowym, które zakłada, że to właśnie relacja i doświadczenie są kluczowymi czynnikami zmiany.
Nie tylko to, co rozumiemy.
Ale przede wszystkim to, co przeżywamy.
Technologia może uporządkować myśli.
Relacja pomaga przebudować sposób przeżywania świata.
I właśnie w tym spotykają się nowoczesność i psychoterapia.
To człowiek buduje mózg. To relacja przebudowuje mózg, to człowiek bycie człowiekiem i bycie z człowiekiem wpływa na zmianę. Buduje mózg relacje, buduje zmianę. Technologia może to wspierać.
www.ocp.edu.pl