18/01/2026
Koncept wystarczająco dobrego rodzicielstwa jest mi bardzo bliski.
Jest taki czas w życiu dziecka kiedy zaspokojenie jego potrzeb jest priorytetowe, ale ten czas mija. Już w wieku poniemowlęcym warto mówić dzieciom o naszych potrzebach. Czy będą w stanie uwzględnić to, że chcemy wypić ciepłą kawę i nie będziemy się w tym czasie bawić? Rzadko. Czy z każdym powtórzeniem sytuacji szansa na to, że będą w stanie uwzględnić nasze potrzeby wzrasta? Oczywiście!
Rodzice i ich potrzeby są ważni.
Dzieci i ich potrzeby są ważne.
Czasem trzeba całej wioski, żeby je zaspokoić.
Radzić sobie z rodzicielstwem, to zdecydowanie NIE radzić sobie samemu.
"Dziecko, które doświadcza wystarczająco dobrego rodzicielstwa, stosunkowo łatwo uczy się, że będzie otrzymywało coraz mniej bezwarunkowej miłości. W tym czasie powoli zaczyna rozumieć, że inni ludzie też mają swoje prawa i potrzeby. Absolutne prawo do gratyfikacji ma swój kres, a potrzeby rodziców nie będą już zawsze pomijane, aby zaspokoić każdą potrzebę dziecka. (…) Poważne problemy zaczynają się jednak wtedy, gdy dziecko nie uczy się, że istnieją granice jego pierwotnego przywileju. Jeśli granice te nie pojawiają się przez zbyt długi czas, rozpoczyna się proces kształtowania się dorosłego narcyzmu. Z drugiej strony jeśli granic jest zbyt wiele i występują one zbyt szybko, zaczyna się tworzyć struktura traumy. Świadomi rodzice wprowadzają granice powoli, ale konsekwentnie. Robią to w takim tempie, że zanim dziecko osiągnie wiek dojrzewania, będzie potrafiło zrównoważyć zaspokajanie swoich potrzeb z pomaganiem bliskim w zaspokajaniu ich potrzeb. Nauczy się dzielenia i wzajemności, co jest warunkiem koniecznym do podtrzymania bliskości w dalszym życiu."
Pete Walker
Złożone PTSD
Od przetrwania do pełni życia
Proces powrotu do zdrowia po traumie dziecięcej
Harmonia Universalis, 2024 Gdańsk
fot Armand Khoury