05/12/2025
5 grudnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Wolontariusza, więc nie mogłam wybrać sobie lepszej okazji, by podzielić swoim doświadczeniem. 🌱
Do Stowarzyszenie Widzących Więcej dołączyłam świeżo po studiach, kiedy jeszcze nie wiedziałam, co chcę robić zawodowo. Trafiłam tu zupełnym przypadkiem, do tej pory właściwie trudno mi sobie przypomnieć, jak znalazłam to miejsce, ale dzisiaj wiem, jak wspaniale się stało, że je znalazłam. Zaczynałam działanie od bycia wolontariuszką w Zespole Online i tak przez ponad 4 lata zajmowałam się social mediami i psychoedukacją w internecie, po drodze przyjmując też rolę koordynatorki zespołu, psycholożki oraz szkoleniowca. Wolontariat okazał się być dla mnie przestrzenią do rozwijania skrzydeł, poznawania nowych osób i wychodzenia poza swoją strefę komfortu (i to wielokrotnie). Dziękuję tej sobie, która pomimo wielu trudności po drodze (i myśli, że to przecież tylko na chwilę), pozostała i mogła zrobić taki zawodowy progres. Bo to tutaj poprowadziłam swoje pierwsze warsztaty stacjonarne (a warunki burzowe i brak prądu tylko odzwierciedlały poziom mojego stresu wtedy), to tutaj poprowadziłam pierwsze szkolenie, to tutaj uczyłam studentów psychologii stawiać pierwsze kroki w zawodzie (i pokochałam to całym sercem). To miejsce, w którym dostałam przestrzeń na rozwijanie się w kierunkach, w których chciałam się rozwijać (a czasem okazywało się, że jednak wcale nie chcę).
Grudzień to dla mnie również miesiąc prawie-pożegnania, bo przyszedł czas na odpuszczenie roli koordynatorki zespołu wolontariuszy, a po tylu latach działania, jest to jedna z trudniejszych decyzji zawodowych, jakie przyszło mi podjąć. Dlatego dziś zostawiam tutaj wspomnienia z tej dotychczasowej drogi - z nadzieją, że piękne rzeczy wciąż przede mną i że to zamknięcie drzwi pozwoli otworzyć nowe, których nie pozwalałam sobie otworzyć wcześniej (albo tylko uchylałam je na chwilę, by sprawdzić, czy za nimi nadal jest tak strasznie) oraz na to, że dzięki temu ktoś poczuje się zachęcony do podjęcia wolontariatu, gdziekolwiek. No i nie da się ukryć, jest to też trochę post o tym, że nawet z jednego „na chwilę”, może się stworzyć coś pięknego i wartego zaryzykowania. 🤍