23/06/2026
Jestem przy różnych przemyśleniach dotyczących Dnia Ojca. Jak tu napisać coś błyskotliwego, kiedy mam wrażenie, że powiedziane/napisane było już wszystko? Słuchałam dziś w radio rozmowy o tym jak zmienia się ojcostwo, jak jest coraz więcej zaangażowania i to prawda. Skłania mnie to wszystko do podzielenia się moimi myślami
🌿 Mam dużą niezgodę na zakładanie od razu, że to mama jest "podstawowym" rodzicem. Co mam na myśli? Wszystkie te sytuacje, gdzie od razu zakłada się, że tata wiedzieć nie będzie, więc pytania są kierowane najpierw do mam lub ojcowie są pomijani w rozmowie o dziecku. Tata jest tak samo istotnym rodzicem.
🌿 Mam przyjemność w gabinecie spotykać wspaniałych ojców. Zaangażowanych, uważnych, znających ulubione bajki czy jedzenie dzieci. Którzy umieją się bawić. Umieją być czuli i uważni. Pozwalają sobie na bycie jednocześnie kruchym i bezradnym a także zaradnym i sprawczym
🌿Co jest wyjątkowo w ojcach w gabinecie? Chęć zabawy z dzieckiem. Otwartość na poznawanie swoich emocji. Dzielenie się swoim sposobie patrzenia na świat. Gotowość do sprawdzania i konfrontowanie tego jak oni byli wychowywani z tym jak jest teraz
🌿 Wiem, że dla dzieci obecność ojców jest istotna. Wiem też, że nie zawsze jest kolorowo. Szczególnie, gdy dochodzi do rozstania i czasem konflikt pomiędzy rodzicami przysłania potrzeby dziecka. To co jest super ważne, że dziecko chce dobrze myśleć o swoich rodzicach. Kiedy oni zachowują się "nie tak" dziecko upatruje przyczyny w sobie. I przestaje lubić siebie. Nie rodziców. To mega ważne w kontekście alienacji rodzicielskiej.
Dajcie znać czy jest Wam blisko z moimi przemyśleniami czy całkiem daleko ;)