16/12/2025
Dlaczego ludzie się zabijają?
Odpowiedź jest prosta - dlatego, że mogą. Ewolucja nie wyposażyła ludzi w „gen” chroniący nas przed takim zachowaniem.
Im bardziej zabójczą „broń” posiada na wyposażeniu dany gatunek tym mniej zabójcze są jego walki w obrębie tego samego gatunku – o terytorium czy godowe.
Żmija zygzakowata w okresie godowym walczy z inną żmiją nie używając jadu – unosząc się usiłuje opleść drugą żmiję, powalić ją i przygnieść do ziemi.
Żyrafy walczą w obronie potężnymi kopytami - jednym kopnięciem potrafią zabić lwa. Pomiędzy sobą walczą natomiast uderzając się szyjami, wyłącznie z zachowaniem zasad „fair play”, rzucając wyzwanie wyłącznie osobnikom podobnej postury.
Wypadki śmiertelne w czasie walk wśród tych zwierząt oczywiście się zdarzają są jednak raczej wyjątkiem niż regułą. Zwierzęta używając swojej śmiertelnej „broni” w trakcie walki w obrębie własnego gatunku by wyginęły.
Człowiek nie jest „wyposażony” w skuteczną broń śmiercionośną, wytworzył ją dopiero na drodze rozwoju techniki, po opracowaniu odpowiedniej technologii. Gatunek ludzki nie jest wyposażony w genetyczne zabezpieczenia chroniące przed zadawaniem śmierci w obrębie tego samego gatunku.
Jedynym bezpiecznikiem aby ludzie tak nie postępowali jest odpowiednie wychowanie z właściwym oddziaływaniem środowiska rodzinnego i społecznego oraz socjalizacja – poznanie norm społecznych i systemu wartości oraz pożądanych wzorców zachowań.
Nawet jednak to nie gwarantuje zachowań zgodnych z podstawowymi zasadami moralnymi, co w pewnym stopniu udowodnił „Stanfordzki eksperyment więzienny” Philipa Zimbardo. Do eksperymentu tego wybrano osoby zdrowe psychicznie, nie karane, nie uzależnione od czegokolwiek. Jedna grupa osób wcieliła się w role strażników więziennych, a druga w role więźniów. Eksperyment zaplanowany na 14 dni został przerwany już po 6 ze względu na brutalne zachowanie „strażników”. Eksperyment dowiódł że przeciętni ludzie, zdrowi psychicznie w odpowiednich warunkach mogą stać się brutalnymi oprawcami. Co prawda eksperyment był krytykowany ze względu na możliwy „efekt oczekiwań eksperymentatora”, na jego metodologię oraz możliwą manipulację danymi. Przyznaje się jednak, że eksperyment może ukazywać wpływ organizacji, podmiotów zbiorowych, na zachowanie poszczególnych osób. Proces taki – przemiany człowieka z dobrego na złego (niezależnie od płci) pod wpływem czynnika zewnętrznego nazywany jest „Efektem Lucyfera”.
Według Ernsta Kretschmera (1919 rok, „Die Psychopathen und die Kriminalität im Kriege”) w czasach chłodniejszych (stabilnych) - normy społeczne i rządy prawa skutecznie kontrolują lub marginalizują osoby z cechami „psychopatycznymi”. Osoby takie są odbierane jako aspołeczne.
Natomiast czasy gorące (kryzysów, wojen, rewolucji, głębokich podziałów politycznych i społecznych) sprzyjają osobom pozbawionym empatii, ze skłonnością do agresji, dominacji, manipulacji, przestają więc funkcjonować zasady moralne, etyczne a następnie także normy prawne.
Zdjęcie z zasobów własnych: Vipera berus