Magdalena Kolasa-psycholog rodzinny

Magdalena Kolasa-psycholog rodzinny Psycholożka, psychoterapeutka dzieci i rodzin, realizatorka Szkoły dla Rodziców Jeśli jest taka potrzeba planujemy dalszą pomoc.

Psycholożka, psychoterapeutka, terapeutka SI i INPP, trenerka umiejętności psychospołecznych, realizatorka Szkoły dla Rodziców i Wychowawców, entuzjastka projektów edukacyjnych dla dzieci i dorosłych. W spotkaniu najważniejsze jest dla mnie nawiązanie autentycznej relacji z klientem. Szczególną wagę przykładam do akceptującego i empatycznego kontaktu oraz pracy na zasobach osoby szukającej pomocy

czy wsparcia. Udzielana przeze mnie pomoc psychologiczna opiera się na podejściu humanistycznym, systemowym oraz NVC. W pracy z rodzicami i dziećmi kieruję się pedagogiką Jespera Juula, a także ideą rodzicielstwa bliskości (attachment parenting). Podczas konsultacji wspólnie rozpoznajemy i nazywamy problem oraz szukamy sposobów jego rozwiązania. Swoją pracę poddaję regularnej superwizji, celem stałego podnoszenia swoich kompetencji i zasobów osobistych oraz świadczenia najwyższej jakości usług psychologicznych. Posiadam doświadczenie pracy z dziećmi, młodzieżą oraz rodzinami. Współpracuje z placówkami oświatowymi oraz NGO w zakresie warsztatów psychoedukacyjnych.

Zabawa w relacji, jest szczególnie ważna dziś, w zabieganym świecie.Taka kiedy mamy czas i  możemy podążać za dzieckiem....
05/06/2026

Zabawa w relacji, jest szczególnie ważna dziś, w zabieganym świecie.

Taka kiedy mamy czas i możemy podążać za dzieckiem. Kiedy nie narzucamy naszych zasad, a dziecko może prowadzić, wymyślić świat do którego nas zabierze.

Dziecko buduje wtedy swój wewnętrzny model "jestem widziany", a przez to" jestem ważny".

W takiej zabawie dzieją się najważniejsze rzeczy, które często chcemy dziecku zapewnić innymi sposobami zabawkami, zajęciami, tym co można kupić.

Wiem, że nam mamom przychodzi taka zabawa najtrudniej. W tle naszego umysłu jest tyle rzeczy, które są do ogarnięcia, że nie wychodzimy z trybu przetrwania i zadań.

A do swobodnej zabawy jest potrzebny pewien stopień odpuszczenia, który umożliwia tę lekkość.

To ile się bawimy i czy w ogóle jest to dla nas możliwe jest pewnym wskaźnikiem poziomu stresu w nas.

To kiedy się ostatnio bawiłaś/eś? Zabawa w relacji, jest również ważna dla nas dorosłych ☺️

🩷

28/05/2026

🫙Różne słoiki to nasze okna tolerancji, czyli przestrzeń, w której układ nerwowy jest w stanie regulować emocje, myśleć i pozostawać w kontakcie z drugim człowiekiem.

👷U dzieci i nastolatków ta przestrzeń jest strukturalnie węższa. Zwłaszcza dojrzewający mózg bywa nadaktywny, bo kora przedczołowa odpowiedzialna za hamowanie impulsów i regulację emocji jest wciąż budowie.

🧠W ciągu jednego dnia szkolnego układ nerwowy absorbuje dziesiątki mikrostresorów. Każdy z nich zajmuje miejsce. Gdy pojemność zostaje wyczerpana reakcja jest gwałtowna i nieproporcjonalna do ostatniego bodźca. Ta mała ostatnia rzecz może przelać wszystko, czasem wystarczy to jedno spojrzenie, które będzie odebrane jako złooo najwyższe

🪟Z drugiej strony są z kolei nasze okna tolerancji, które zwężają się przez zmęczenie, brak snu i własne napięcie dnia, ale też np. nasze krytyczne przekonania wobec siebie w roli rodzica...

Te pełne słoiki się spotykają i dlatego bywa tak trudno.

💌Jest w tym wszystkim dobra wiadomość, że pojemność naszych słoików można budować lub też ograniczać ilość pomponów, które do tych słoików wpadają.

🩷

26/05/2026

Przed słowem, najpierw jest to, co niewerbalne. Skanujemy ciało: ton głosu, napięcie mięśni, kierunek wzroku, rytm oddechu.

Dostrojenie to mimika, która odpowiada na smutek smutkiem, a nie natychmiastowym pocieszaniem.

Głos, który zwalnia, kiedy dziecko jest przestraszone. Spojrzenie, które nie ucieka, kiedy dziecko jest złe. Obecność, która towarzyszy.

To takie uszanowanie, że to emocjonalne, co się teraz dzieje ma znaczenie. I my to rozpoznajemy w dziecku, czy innym drugim człowieku.

👉Czasem w przypadku dzieci maskujących się, ważniejsze będzie wtedy dostroić się do emocji, które są pod spodem, pod uśmiechem. By nie wzmacniać maski i pomóc im się delikatnie odkrywać.

🩷

Fragment filmu z kanału .family na YouTube

21/05/2026

''Dzieci są zawsze najbardziej zmartwione dezintegracją rodziny."R. Dallos

Relacja między rodzicami to fundament dla przywiązania dziecka. Dziecko nie funkcjonuje tylko w dwóch osobnych relacjach, z mamą i z tatą, ale w triadzie. I jest wrażliwe na to, co dzieje się między rodzicami.

Np.rodzice rozmawiają o czymś trudnym, napięcie rośnie, w tym momencie dziecko wchodzi do pokoju. Rodzic bierze je na kolana. Trudna rozmowa urywa się. Napięcie opada.

Dziecko może nieświadomie stać się regulatorem emocji w parze rodzicielskiej.

Może też wyglądać to tak, że będzie doświadczać konkretnych objawów chorobowych, by scalić rodziców. By przez zajęcie się nim, rodzice odwrócili się od konfliktu między sobą...

Myślę, że to często niedoceniany czynnik, w przypadku trudności rodzinnych i objawów dzieci i młodzieży.

Dzieci potrafią dużo na siebie wziąć.

🩷

19/05/2026

Rezonans, czasami byłoby łatwiej bez niego...
Siła wyrazu emocji jest adekwatna do tego, co dzieje się w środku młodych ludzi.
Tylko, że to trafia w nas z tą właśnie siłą i ona porusza nasze struny i czujemy to też my.

A to może być trudne to czuć, bo może nie mogliśmy wcześniej tego robić albo naciska to bolesne guziki.

Krok pierwszy w wsparciu młodego człowieka to MY. Byśmy MY mogli rozpoznać tę melodię w nas i by nie odbić tej siły z powrotem do niego.

Już samo to będzie pomocne, że on może czuć to przy nas.

W rodzicielstwie to my jesteśmy, stety niestety priorytetem.
🩷

17/05/2026

🚧Trudność z braniem i oddawaniem odpowiedzialności, może być sygnałem o rozmytej granicy psychologicznej.

Granica to wewnętrzna struktura regulacyjna. Określa nie tylko podział zadań, ale też czyje jest dane napięcie emocjonalne. Czyj problem wymaga mojej reakcji. Gdzie kończy się moje, a zaczyna cudze.

Gdy mamy przepuszczalne granice każde napięcie w systemie rodzinnym zaczyna być naszym i wtedy taki dyskomfort wymaga od nas działania.

Łatwo wtedy też będą do nas przesiąkać oczekiwania społeczne np. te związane z rolą matki.

👉Skąd to może pochodzić?

Często z wczesnych doświadczeń relacyjnych. Dzieci wychowywane w środowiskach o wysokim poziomie nieprzewidywalności, napięcia emocjonalnego lub takich, w których ich czujność na potrzeby innych była nagradzana, rozwijają wysoce responsywny system monitorowania otoczenia.

🩷Co było dobrą adaptacją-wtedy...

Ale teraz, gdy nasze ciała rejestrują zagrożenie w sytuacjach innych osób, prowadzące nie do wsparcia w oddzieleniu, tylko do przeżywania sytuacji jako własnej, nie jest to już pomocne.

Praca z granicą odpowiedzialności nie jest tożsama z treningiem asertywności. Asertywność operuje na poziomie zachowania, a granica bardziej na poziomie regulacji emocji.

👉Jak pracować z niepokojem, który możemy odczuwać i chronić się przed wypaleniem?

Przez stopniowe budowanie nowego doświadczenia, powstrzymanie się. Nauczenie się na nowo, że dyskomfort jest do zniesienia. Że system radzi sobie bez interwencji.

W praktyce terapeutycznej oznacza to małe, kontrolowane eksperymenty z niedziałaniem, z uwagą na to co pojawia się w ciele i jakie przekonania się aktywują.

Nie tłumienie niepokoju, ale towarzyszeniu mu bez automatycznego reagowania.
🩷

14/05/2026

Może się narażam, bo proponuję, by zmianę w kierunku odciążenia zacząć od siebie...
I wychodzi na to, że to znowu mama ma coś zrobić, ale!

W tym wypadku na końcu drogi ma szansę być lżej, choć możemy mieć poczucie przez moment, że konsekwencje dzielenia się odpowiedzialnością dokładają nam napięcia czy spraw, ale warto wytrzymać.

Jeśli zaufamy, że druga osoba, partner czy dziecko, jest wstanie wziąć odpowiedzialność, to dla całej rodziny będzie to bardzo wspierające.

W Waszym związku z partnerem może pojawić się więcej współpracy i wymiany.

Dziecko zyska na sprawczości i właśnie może stać się bardziej odpowiedzialne, gdy zobaczy i poczuje to, co wynika z jego decyzji i wyborów. Szybciej będzie mogło wyciągnąć wnioski ze swoich działań i zrobić odpowiednią korektę.

A my, mamy wtedy nie będziemy już takie same w funkcji ogarniania wszystkiego, może zostać więcej przestrzeni na nas.

🩷

➡️W kolejnej rolce o tym czemu trudno nam nie wkraczać i ratowac

13/05/2026

Wypalenie rodzicielskie często jest związane z nadmiarem odpowiedzialności noszonej przez jedną osobę.

W terapii systemowej mówimy, że każdy system ma swoją równowagę, ale równowaga nie zawsze znaczy zdrowie.

Rodzina może być "stabilna" właśnie dlatego, że mama robi bardzo dużo. To jest równowaga oparta na przeciążeniu jednej osoby, która w tle cały czas planuje, przewiduje, pamięta, koordynuje, reaguje.

Jest "głową operacyjną" rodziny.

Problem pojawia się, gdy ta funkcja jest mono-obsadzona, czyli grana przez jedną osobę bez rotacji, bez zastępstwa, bez urlopu.

Bez zaufania też, że inni potrafią to przejąć i zrobić wystarczająco dobrze.

Czasem ktoś nie weźmie odpowiedzialności póki ona jest tak dobrze trzymana w jednych rękach.

W rękach mamy, która jest w tej roli wyspecjalizowana i która może tak bardzo ciążyć...
🩷

12/05/2026

Burza w mózgu, jak burza w słoiku.

Gdy kora przedczołowa współpracuje z resztą mózgu-woda jest przezroczysta.
Myślimy jasno. Rozmawiamy, rozwiązujemy konflikty.

Gdy emocje biorą górę-brokat wiruje. Znika dostęp do właściwych słów, myślenia, kontaktu.

W burzy pewne rzeczy nie są możliwe:
-rozmowa, która coś zmieni
-przeproszenie, które coś znaczy
-tłumaczenie, które dotrze...

A gdy burza jest w dwóch mózgach jednocześnie?
Żaden nie widzi. Żaden nie słyszy.

Brokat zawsze opada.
Ale warto nie wstrząsać słoikiem kolejny raz.
Swoim lub dziecka.

Jak zaczyna wirować to sygnał, że to moment na pauzę.

"Dajmy sobie chwilę i wrócimy do rozmowy."

Gdy brokat opadnie będzie łatwiej szukać rozwiązań i usłyszeć na czym nam zależy.

To dlatego często na terapii w gabinecie jest inaczej, bo nasze mózgi nie wpadają w takie burze, częściej się zatrzymują.

🩷

➡️ Kolejna część: okno tolerancji ☺️

Wozimy dzieci na zajęcia. Kupujemy zabawki edukacyjne. Szukamy aktywności rozwijających.Tymczasem naturalne materiały - ...
11/05/2026

Wozimy dzieci na zajęcia. Kupujemy zabawki edukacyjne. Szukamy aktywności rozwijających.

Tymczasem naturalne materiały - kamienie, piasek, patyki, woda
✦ Wyciszają układ nerwowy
✦ Uczą koncentracji bez nagrody co 30 sekund
✦ Budują odporność na frustrację
✦ Dają dziecku poczucie sprawczości — "sam to zrobiłem"

W świecie, który jest coraz głośniejszy i szybszy — dziecko potrzebuje też przestrzeni, gdzie czas płynie wolniej.

W kontakcie z naturą my też przecież zwalniamy, a to nam w dzisiejszym świecie bardzo potrzebne.

Macie aktywności z dziećmi, przy których też odpoczywajcie?
🩷

Adres

Pomorska 567
Łódź
92-735

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 15:00 - 19:30
Wtorek 15:00 - 19:30
Środa 15:00 - 19:30
Czwartek 15:00 - 19:30
Piątek 15:00 - 18:30

Telefon

+48609858785

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Magdalena Kolasa-psycholog rodzinny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Magdalena Kolasa-psycholog rodzinny:

Skróty

Udostępnij

Kategoria