27/04/2026
Story of my life.
"- Kiedy Pimpuś dostał ten preparat na kleszcze? Miesiąc temu jakoś, może przed świętami? Chyba już pora dać kolejną dawkę. Zajmę się tym jutro. "
"- Proszę pamiętać, że preparat działa 12 tygodni, nie trzy miesiące. Oczywiście, ostatnio podawaliśmy dawkę pół roku temu, potem była zima."
"- Po podaniu preparatu na kleszcze nawet kiedy już miał nie działać, to Pimpuś nadal nie łapał kleszczy, więc podam kolejną dawkę, gdy złapie pierwszego."
"- Tabletek się boję, dlatego stosuję preparaty spot-on, ale Pimpuś uwielbia wodę, często się kąpie jak jesteśmy na działce, a potem łapie kleszcze"
"- Zabezpieczam go obrożą, ale on nie lubi jak jest mocno założona, dlatego zakładam luźno. I tylko na spacery, w domu zdejmuję, bo śpi z nami w łóżku."
"- Ta obroża miała działać 6-8 miesięcy, dlatego zakładamy na początku sezonu wiosną, do jesieni działa (chociaż łapie pojedyncze kleszcze), na zimę nie ma przecież potrzeby."
To są wszystko prawdziwe historie, jedynie imię Pimpusia zmyślone. W ich wyniku "Pimpuś" walczył o życie z chorobą odkleszczową babeszjozą, której leczenie staje się coraz trudniejsze /okresowe braki dostępności leku, gwałtowny przebieg, niespecyficzne objawy, oporność Babesii canis na klasyczne leki/.
Tej walce da się zapobiec stosując całoroczne zabezpieczenie skutecznymi preparatami przeciw kleszczom.
Od ok. 1,5 roku jest dostępna w obrocie wersja iniekcyjna leku, który chroni psy przed kleszczami przez równe 12 miesięcy. Odczekaliśmy te 1,5 roku by zebrać feedback z innych lecznic o skuteczności i bezpieczeństwie. Od dziś preparat dostępny jest u nas. Jedna iniekcja, brak kleszczy i babeszjozy przez rok od podania.