16/05/2026
A Ty, za co jesteś wdzięczny swojemu Tacie lub swojej Mamie? lub innym bliskim nam osobom, których już z nami nie ma...
Robert Lewandowski opowiedział nieco o dzieciństwie, piłkarskich początkach i swoim śp. Tacie:
"Przez wiele lat w moim dzieciństwie grałem w zespole w Warszawie. To była podróż trwająca 1 godzinę w jedną stronę i 1 godzinę w powrotną trasę.
Gdybym nie miał rodziców, którzy mnie wozili, mój sen o zostaniu piłkarzem zakończyłby się, zanim by się zaczął. Tato woził mnie po szkole i czekał 2 godziny, podczas gdy trenowałem.
Potem wracaliśmy i byliśmy w domu około 10 wieczorem. Tak, to była podróż trwająca 4 godziny dla taty, tylko po to, by mnie zawieźć na trening.
Ludzie myśleli, że jest szalony. Inni ojcowie pytali go, dlaczego to robi. On mówił: 'bo Robert ma marzenie i kocha tę grę'. Po długiej chorobie mój ojciec zmarł, gdy miałem 16 lat. Do dziś trudno mi opisać, jak trudne to było dla mnie. Muszę być wdzięczny tacie za moją karierę.
Nawet jeśli nie widział mnie jako profesjonalisty, lubię myśleć, że ogląda wszystkie moje mecze z najwyższego miejsca, z najlepszej lokalizacji.
To on pierwszy wsadził mi piłkę pod nogę i nigdy nie pozwolił zapomnieć, dlaczego gram w piłkę. Nie dla trofeów. Nie dla pieniędzy. Nie dla chwały. Nie. Gramy, bo kochamy piłkę. Dziękuję, Tato."