12/08/2024
Każde drzewo ma swoje korzenie, ukryte głęboko pod ziemią, które jak układ krwionośny zasila jego istnienie. To zasilanie jest od naszych przodków wyryte w naszej strukturze czasami tworzy regularne struktury czasami wyżłobi wgłębienia, tworzące chorobowe twory.
A może?
To nasza podświadomość ukrywa, przechowuje te "chorobowe" struktury. Są w życiu sytuacje i zdarzenia nie możliwe racjonalnie do wytłumaczenia wywalające nas z obranego kursu raz za razem w różnych sytuachach życiowych. Coś nas ciągnie, coś lub ktoś nas prowokuje czy oby napewno to nie jest Tylko twoje? Tak wiele tajemnic, przemilczanych słów, tęsknot, porzuceń, zranień nadal niezagojonych pozostaje w Naszych strukturach komórkowych. To nie zostało zapomniane przez Nasze ciało i odtwarza się jak zdarta płyta powodująca tylko ból. A gdyby wziąć "łopatę" i zacząć dokopywać się do korzeni tego bólu. Czy zrozumienie prowadzi do uzdrowienia, złagodzienia napięcia , które trzyma Twoje ciało nie pozwalając nabrać głębokiego oddechu , który jak lekarstwo rozpuści wszystkie zastałe tam traumy. Po odkopaniu swoich "uszkodzonych korzeni" można je opatrzyć i zasilić , aby otwarły się nowe perspektywy naszego istnienia.
Czy to wystarczy do uleczenia?
Nie wiem !
Każdy ma swoją historię, którą może sam już świadomie tworzyć Jest wiele metod, które w rękach doświadczonego terapeuty i za jego pomocną dłonią pomoże Ci odkryć to co pod powierzchnią niedostępne dla Nas.
Pamiętaj to proces i potrzeba czasu, aby zdrowie doszło z korzeni do gałęzi i wydawało obfity owoc.
Ciało pamięta ...utul je, zaopiekuj się nim...
❤ Aneta