NOWA DROGA Agnieszka Wysocka Psychoterapeuta Psycholog Łomża

NOWA DROGA Agnieszka Wysocka Psychoterapeuta Psycholog Łomża Gabinet psychologiczno- psychoterapeutyczny w Łomży

https://www.facebook.com/share/p/1CCcbNC1R4/
08/03/2026

https://www.facebook.com/share/p/1CCcbNC1R4/

Jak ruch wpływa i reguluje naszą psychikę - to już ostań tekst z cyklu, a od jutra nowy cykl...

Ciało i psychika są ze sobą bardzo silnie powiązane. To, co dzieje się w naszym ciele, wpływa na emocje i myśli. Z kolei stres, napięcie czy trudne emocje bardzo często odkładają się właśnie w ciele. Dlatego ruch jest jednym z najprostszych i najbardziej naturalnych sposobów regulowania naszego samopoczucia. Spokojny, na miarę możliwości, ale regularny ruch pomaga organizmowi wrócić do równowagi.

😊Dlaczego ruch wpływa na naszą psychikę?

Kiedy się poruszamy, w organizmie zachodzi kilka ważnych procesów. Po pierwsze zmniejsza się napięcie w ciele. Mięśnie, które były napięte pod wpływem stresu, zaczynają się rozluźniać. To wysyła do mózgu sygnał, że zagrożenie minęło i organizm może się uspokoić.

Po drugie zmienia się chemia mózgu. Podczas ruchu wydzielają się substancje, które poprawiają nastrój, zmniejszają napięcie i pomagają regulować emocje.

Po trzecie ruch pomaga „rozładować” emocje, które często gromadzą się w ciele. Dlatego po spacerze czy lekkim ruchu wiele osób czuje ulgę.

😊Dlaczego ruch pomaga przy natłoku myśli?

Gdy jesteśmy zestresowani lub przeciążeni, myśli często zaczynają krążyć w kółko. Mózg jest wtedy w stanie ciągłej aktywności. Ruch pomaga przenieść uwagę z samego myślenia na ciało. Zaczynamy odczuwać oddech, krok, ruch mięśni. Dzięki temu umysł stopniowo się uspokaja.
Dlatego wiele osób mówi, że najlepsze pomysły lub rozwiązania pojawiają się właśnie podczas spaceru, albo po jakiejś stresującej sytuacji często wychodzą pochodzić.

😊Jak ruch pomaga regulować emocje?

Ruch może pomóc w różnych sytuacjach emocjonalnych.
Gdy czujemy stres lub napięcie – spacer lub kilka minut rozciągania pomaga je zmniejszyć.
Gdy czujemy złość lub frustrację – ruch pozwala bezpiecznie rozładować nagromadzoną energię.
Gdy pojawia się smutek lub przytłoczenie – nawet krótki spacer może poprawić nastrój i dać poczucie ulgi.
Gdy mamy natłok myśli – spokojny ruch pomaga uporządkować głowę.

😊Proste przykłady ruchu, które wspierają psychikę

Wcale nie potrzeba dużo. Pomocne mogą być bardzo proste rzeczy:
• spacer na świeżym powietrzu
• powolne rozciąganie ciała
• krążenia ramion i barków
• kilka spokojnych skłonów
• marsz w miejscu
• delikatna gimnastyka rano
• spokojny spacer wieczorem

Czasem już 5–10 minut ruchu potrafi zmienić nasze samopoczucie.

😊Dlaczego regularność jest ważna?

Układ nerwowy lubi rytm i powtarzalność. Regularny ruch pomaga organizmowi łatwiej wracać do równowagi po stresie czy trudnych emocjach. To trochę tak, jakbyśmy codziennie dawali ciału i psychice sygnał: „Możesz się rozluźnić. Możesz się uspokoić.”

😊Ruch to nie tylko dbanie o kondycję fizyczną. To także jeden z najprostszych sposobów dbania o zdrowie psychiczne. Czasem zamiast analizować wszystko w głowie, warto po prostu poruszyć ciało. Bardzo często właśnie wtedy emocje zaczynają się regulować, a my odzyskujemy spokój. Dobrego weekndu

https://www.facebook.com/share/1Bi9Ys5PVL/
28/02/2026

https://www.facebook.com/share/1Bi9Ys5PVL/

Spokój i związane z nim wewnętrzne moce można budować niezależnie od okoliczności – przekonuje Ewa Woydyłło, psycholożka i psychoterapeutka z czterdziestoletnim doświadczeniem.

https://www.facebook.com/share/p/19XBo1Svu1/
27/02/2026

https://www.facebook.com/share/p/19XBo1Svu1/

Umiejętność samoregulacji emocjonalnej – nikt się z nią nie rodzi, ale każdy ma szansę ją rozwinąć. Jednak warunki muszą sprzyjać nauce: bezpieczna relacja z dorosłym, który krok po kroku pokaże, jak regulować wewnętrzne burze. Bądźmy takimi dorosłymi. (Uczmy się być takimi dorosłymi!).

1. Bezpieczeństwo – regulacja zaczyna się od poczucia bezpieczeństwa.
Zanim dziecko będzie mogło myśleć, słuchać, lub wyciągać wnioski, jego ciało musi czuć się bezpiecznie. Oznacza to spokojny ton głosu dorosłego, który sygnalizuje: “Jesteś ze mną bezpieczny”.

2. Połączenie – gdy poczucie bezpieczeństwa jest już zapewnione, połączenie otwiera drzwi do współregulacji.
Obecność spokojnego, uważnego dorosłego pomaga układowi nerwowemu dziecka się wyciszyć. Połączenie przekazuje komunikat: “Nie jestem sama ze swoimi emocjami”.

3. Współregulacja – poprzez delikatny dotyk i ton głosu, kojące słowa oraz wspólny oddech, dorosły pomaga dziecku przejść od chaosu do spokoju.
To moment, w którym dziecko “pożycza sobie” emocjonalną równowagę, zanim będzie w stanie poradzić sobie samodzielnie.

4. Nazwanie – po burzy przychodzi zrozumienie.
Dziecko zaczyna zauważać i nazywać to, co działo się w jego ciele: “Zdenerwowałem się”, “Moje nogi zaczęły kopać”, “Nie chciałam tam być”, “Bolał mnie brzuszek”.
Ta świadomość buduje emocjonalną dojrzałość i zaufanie do samego siebie.

5. Samoregulacja – z czasem, dzięki powtarzającym się doświadczeniom współregulacji, mózg dziecka rozwija zdolność do samodzielnej regulacji.
Dziecko uczy się, jak regulować emocje, poprzez oddech, ruch, dialog wewnętrzny – korzystając ze sposoów, których wcześniej używał wspierający dorosły.

----
"Jak zrozumieć małe dziecko", wyd. Natuli. Książkę znajdziecie na natuli.pl--->>> https://natuli.pl/produkt/jak-zrozumiec-male-dziecko

https://www.facebook.com/share/17YFaZrBLj/
27/02/2026

https://www.facebook.com/share/17YFaZrBLj/

Dla zdrowia – prościej się nie da.
Rozluźnij świadomie ciało, by uwolnić emocje 🌿
Twoja szczęka pamięta więcej, niż myślisz.
Twoje barki wiedzą, kiedy jesteś przeciążona.
Twój brzuch reaguje szybciej niż Twoje myśli.
I to nie metafora. To neurobiologia.
Ciało nie oddziela emocji od mięśni.
Gdy przeżywasz stres, lęk, złość albo napięcie – uruchamia się układ współczulny.
Serce przyspiesza.
Oddech się spłyca.
A mięśnie… zaciskają się.
Najczęściej tam, gdzie nawet nie zauważasz:
• szczęka
• kark
• barki
• przepona
• brzuch
• dno miednicy
I teraz mało znany fakt:
👉 Mózg odbiera napięcie mięśni jako sygnał zagrożenia.
Nawet jeśli zagrożenia już nie ma.
Czyli działa to w dwie strony.
Nie tylko stres napina ciało.
Napięte ciało podtrzymuje stres.

1️⃣ Szczęka a układ nerwowy
Zaciskanie zębów (często nieświadome) aktywuje struktury powiązane z reakcją walki.
Bruksizm, bóle głowy, migreny, szumy uszne –
często zaczynają się od napięcia w twarzy.
Rozluźnienie żuchwy może realnie obniżyć napięcie w całym ciele.

2️⃣ Przepona – emocjonalne centrum regulacji
Gdy jesteś w stresie, oddychasz płytko.
Przepona przestaje pracować w pełnym zakresie.
Mało kto wie, że:
👉 Sztywna przepona wpływa na:
– napięcie brzucha
– refluks
– uczucie „ścisku” w klatce
– przewlekłe zmęczenie
– zaburzenia trawienia
Głębszy wydech aktywuje nerw błędny.
A nerw błędny mówi ciału: „Jest bezpiecznie.”

3️⃣ Barki i kark – ciężar odpowiedzialności
Długotrwałe napięcie w tej okolicy podnosi poziom kortyzolu.
Organizm wciąż czuje, jakby „coś wisiało w powietrzu”.
To dlatego masaż czy rozciąganie dają uczucie ulgi emocjonalnej.
To nie luksus.
To regulacja.

Co możesz zrobić już dziś?
Nie potrzebujesz terapii manualnej ani godzin jogi.
✨ Rozluźnij świadomie szczękę kilka razy dziennie.
Język delikatnie na podniebieniu, zęby nie stykają się.
✨ Zrób 5 powolnych wydechów dłuższych niż wdech.
Wydech uspokaja.
✨ Unieś barki do góry na 5 sekund i puść.
Powtórz 3 razy.
✨ Połóż dłoń na brzuchu i oddychaj tak, by unosiła się przy wdechu.

To mikroruchy - Ale dla układu nerwowego to ogromny sygnał:
„Możesz przestać walczyć.”
Bo zdrowie to nie tylko badania i suplementy.
To także zdolność ciała do rozluźnienia.
A ciało nie rozluźnia się od myślenia.
Rozluźnia się od doświadczenia bezpieczeństwa.
Dla zdrowia – prościej się nie da.
Moim małym rytuałem jest…
za każdym razem, gdy stoję na przystanku autobusowym– sprawdzam szczękę i ją rozluźniam, reguluje oddech, tak by wypychać brzuch na wdech, wciągać przy wydechu... Płaski brzuch to moda- prawidłowy oddech potrzebuje by on się poruszał ;)

Serio. Tyle. Prościej się nie da... 😉
Serdeczności,
Karolina 🌿

https://www.facebook.com/share/p/1BHD3wAizq/
19/02/2026

https://www.facebook.com/share/p/1BHD3wAizq/

Czy regulacja psychiczna zawsze zaczyna się na poziomie mózgu?
Nowe dane neurobiologiczne 🧠🧬

W wielu klasycznych ujęciach psychologicznych i neurobiologicznych regulacja emocji oraz funkcjonowania psychicznego bywa opisywana jako proces inicjowany centralnie — na poziomie mózgu, funkcji poznawczych i świadomej kontroli. Coraz więcej danych z ostatnich lat pokazuje jednak, że ten model jest niewystarczający.

Współczesna neurobiologia coraz częściej opisuje mózg nie jako autonomiczne „centrum sterowania”, lecz jako element systemu regulacyjnego całego organizmu, którego podstawową funkcją jest integracja sygnałów pochodzących z wielu poziomów fizjologicznych — m.in. z układu odpornościowego, metabolicznego, hormonalnego i autonomicznego.

Przeglądy i badania opublikowane w latach 2025–2026 wskazują, że w części zaburzeń nastroju oraz stanów obniżonej zdolności do regulacji psychicznej zmiany fizjologiczne mogą poprzedzać zmiany w funkcjonowaniu mózgu, a nie jedynie być ich konsekwencją. Dotyczy to m.in. podwyższonych markerów zapalnych, aktywacji układu odpornościowego oraz zaburzeń metabolizmu energii, które korelują z objawami takimi jak anhedonia, spadek napędu, przewlekłe zmęczenie czy obniżona elastyczność emocjonalna (Miller i wsp., 2025; Carrera-Bastos i wsp., 2025).

Coraz wyraźniej opisywane są również podtypy depresji i stanów przewlekłego przeciążenia regulacyjnego, w których neurozapalenie i sygnały immunologiczne wpływają na plastyczność sieci neuronalnych, przetwarzanie nagrody oraz funkcjonowanie osi stresu. W takich przypadkach mózg nie tyle inicjuje procesy psychiczne, ile reaguje na utrzymujący się stan fizjologiczny organizmu (Zainal, 2025).

Z perspektywy psychoterapii ma to istotne znaczenie, gdyż sugeruje, że zdolność do regulacji psychicznej jest wrażliwa na poziom fizjologicznej stabilności systemu. U części pacjentów ograniczona skuteczność pracy psychologicznej nie musi wynikać z „oporu”, braku motywacji czy niewystarczającego wglądu, lecz z faktu, że organizm funkcjonuje w warunkach przewlekłego stresu, zapalenia lub wyczerpania energetycznego.

Coraz częściej mówi się więc nie o opozycji „psychika–ciało”, lecz o psychice jako funkcji organizmu jako całości, w której mózg pełni rolę integratora procesów regulacyjnych, a nie wyłącznego inicjatora zmiany.

Nowe dane nie upraszczają obrazu człowieka — przeciwnie, poszerzają mapę procesów, które warto uwzględniać w rozumieniu zmiany psychicznej i jej granic.

Czy regulacja psychiczna zawsze zaczyna się na poziomie mózgu — czy czasem dopiero tam jest integrowana?

https://www.facebook.com/share/p/1Dy3tUdctk/
16/02/2026

https://www.facebook.com/share/p/1Dy3tUdctk/

Niewygodna prawda jest taka, że psychoterapia to długi i wymagający proces, a zmiany rzadko mają charakter rewolucji. Znacznie częściej są ewolucją - powolnym przesuwaniem akcentów, przestawianiem wewnętrznych proporcji, uczeniem się nowych odpowiedzi na stare bodźce.

Piszę tutaj dużo o Otwartej Świadomości i o tym, jak możemy opiekować się swoim systemem wewnętrznym - jak korzystać z wrodzonych jakości obecności, by przerywać ciąg samopodtrzymującego się cierpienia.

Coraz wyraźniej jednak widzę, że równie ważne jest mówienie o trudzie tej drogi. Jak powiedział Shunryu Suzuki:„Jesteście doskonali tacy, jacy jesteście… i moglibyście skorzystać z odrobiny poprawy”, to napięcie między akceptacją a transformacją nie jest teoretyczne. Ono bywa bolesne, szczególnie jeżeli powstaną nierealistyczne oczekiwania wobec podjętej psychoterapii.

Głębokie strukturalne zmiany potrzebują czasu. Jeśli jakiś mechanizm kształtował się przez dziesięciolecia - wzmacniany przez rodzinę, kulturę, doświadczenia traumatyczne i tysiące powtórzeń neuronalnych - jego rozplątywanie może potrwać lata. Terapia nie przypomina operacji, po której budzimy się „naprawieni”. Bardziej przypomina cierpliwe przekierowywanie nurtu rzeki, metr po metrze.

Nie istnieje coś takiego jak ostateczne uzdrowienie rozumiane jako koniec wszelkich problemów. Jeśli zostaliśmy głęboko zranieni, rany - a później blizny - wymagają zwiększonej uważności. Czasem przez całe życie. Dojrzałość nie polega na wymazaniu historii, lecz na tym, że uczymy się żyć z nią w sposób bardziej świadomy i czuły.

Niektóre procesy powracają cyklicznie. Jeśli stanowią część naszego głębokiego mitu życiowego, nie da się ich po prostu wyciąć. Można jednak z czasem odgrywać różne role w tym samym micie - z większą świadomością, mniejszą identyfikacją, większym pogodzeniem. To, co wygląda jak nawrót, bywa kolejnym obrotem spirali, już z innej wysokości, aby obstawić i zrozumieć kolejny aspekt ukryty w doświadczeniu.

Większość realnej pracy dzieje się poza gabinetem. W codziennych mikrowyborach: czy zatrzymam się przy trudnym uczuciu, czy ucieknę w wyuczoną reakcję. Czy zachowam się jak tysiące razy wcześniej, czy zwolnię i zauważę potencjał rozwojowy, który podsuwa mi życie. W rozmowie z partnerem, w zmęczeniu, w konflikcie, w poczuciu bycia niezrozumianym. Terapia daje mapę, lecz życie jest terenem - to długi i mozolny proces oduczenia się.

Zdarza się, że system psychiczny jest tak zdominowany przez kontrolujące, racjonalne części, iż głębsza praca jest niemożliwa. Zanim dotkniemy bólu, trzeba zbudować elementarne poczucie bezpieczeństwa i otwartość. Czasem miesiące spotkań służą jedynie temu, by system choć minimalnie rozluźnił uścisk kontroli.

Zbudowanie zaufania ze Strażnikami - ochronnymi częściami psychiki - wymaga czasu. Nie wystarczy, że jedna część klienta „chce terapii”. Głęboka praca zaczyna się dopiero wtedy, gdy większa część systemu uzna ją za bezpieczną i korzystną. To oznacza cierpliwość i zgodę na tempo, którego nie da się przyspieszyć siłą woli.

Bywa również tak, że proces przejmuje JA-podobna część. Mówi językiem duchowym, deklaruje otwartość, ale subtelnie kontroluje przebieg pracy. Terapia może wtedy stać się kolejnym projektem do realizacji, kolejnym obszarem samodoskonalenia, zamiast przestrzenią autentycznego spotkania z tym, co kruche, przez co uzdrowienie będzie tylko pozorne i powierzchowne.

Wgląd nie zawsze zmienia zachowanie. Można doskonale rozumieć swoje mechanizmy i mimo to w chwili napięcia zostać przejętym przez stary wzorzec. Układ nerwowy potrzebuje powtarzalnych doświadczeń bezpieczeństwa, a nie jednorazowych olśnień. Zmiana jest ucieleśniona i relacyjna, a nie wyłącznie intelektualna.

Czasem w trakcie terapii czujemy się gorzej niż przed jej rozpoczęciem. To, co było znieczulone, zaczyna czuć. To, co było odcięte, wraca do świadomości. Bez odpowiedniego wsparcia łatwo uznać to za regres, choć często jest to znak, że system przestaje się bronić za wszelką cenę, a ból emocjonalny wygnanych części jest wreszcie odbierany.

Nie wszystkie relacje przetrwają nasz rozwój. Zmiana w systemie wewnętrznym bywa preludium do nieuchronnych zmian w systemie zewnętrznym. Gdy przestajemy pełnić starą rolę, ktoś może nie chcieć spotkać nas w nowej. To bywa bolesne i nie ma w tym prostych recept.

Psychoterapia nie czyni życia łatwym. Nie usuwa jego tragiczności, nie chroni przed stratą, chorobą czy konfliktem. Nie gwarantuje szczęścia.

Może natomiast zwiększyć zdolność do bycia z tym wszystkim bez rozpadu. Poszerzyć przestrzeń między impulsem a reakcją. Nauczyć czułości wobec własnych blizn. Pomóc rozpoznać, że choć nie kontrolujemy wszystkiego, mamy wpływ na sposób, w jaki odnosimy się do swojego doświadczenia.

To nie jest droga spektakularnych fajerwerków. To droga małych, często ledwo widocznych przesunięć. I być może właśnie w tej powolności kryje się jej największa siła.

Małe przesunięcia z czasem się sumują i zaczynają realnie zmieniać jakość życia - w sposobie reagowania, słuchania, bycia. To, co ledwo widoczne, bywa najtrwalsze, bo zakorzenia się głęboko w ciele i codziennych wyborach, prowadząc do trwałych zmian osobowości.

🐌✨

PS. To tylko moja perspektywa, wynikająca z drogi klienta i terapeuty pracującego w nurcie humanistyczno-doświadczeniowym.

Adres

Łomża
18-400

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00
Piątek 08:00 - 20:00

Telefon

+48660617744

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy NOWA DROGA Agnieszka Wysocka Psychoterapeuta Psycholog Łomża umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do NOWA DROGA Agnieszka Wysocka Psychoterapeuta Psycholog Łomża:

Skróty

Udostępnij

Kategoria