29/06/2026
𝗖𝘇𝘄𝗮𝗿𝘁𝗲 𝗤&𝗔: 𝗭𝗮𝗽𝗶𝘀𝗮𝗻𝗲 𝘄 𝗰𝗶𝗲𝗹𝗲. 𝗝𝗮𝗸 𝘂𝘇𝗱𝗿𝗼𝘄𝗶𝗰́ 𝗴ł𝗲̨𝗯𝗼𝗸𝗶𝗲 𝗻𝗮𝗽𝗶𝗲̨𝗰𝗶𝗲 𝗝𝗼𝗻𝗶 𝗶 𝗼𝗱𝘇𝘆𝘀𝗸𝗮𝗰́ 𝗽𝗮𝗺𝗶𝗲̨𝗰́ ł𝗼𝗻𝗮? 🕊️
W naszym anonimowym formularzu pojawił się list, który wymaga od nas zejścia do najgłębszych, najbardziej intymnych piwnic naszej kobiecości. To pytanie-manifest, w którym odnajdzie się tak wiele z nas. Przeczytajcie z pełną uważnością:
„𝘙𝘪𝘵𝘢, 𝘱𝘰𝘸𝘪𝘦𝘥𝘻 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘻𝘦̨, 𝘫𝘢𝘬 𝘱𝘰𝘮𝘰́𝘤 𝘴𝘰𝘣𝘪𝘦 𝘻 𝘥𝘶𝘻̇𝘺𝘮 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦𝘮 𝘸 𝘫𝘰𝘯𝘪? 𝘋𝘰𝘴́𝘤́ 𝘤𝘻𝘦̨𝘴𝘵𝘰 𝘤𝘻𝘶𝘫𝘦̨ 𝘵𝘢𝘮 𝘰𝘨𝘳𝘰𝘮𝘯𝘦 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘦 𝘸𝘳𝘦̨𝘤𝘻 𝘮𝘯𝘪𝘦 𝘴𝘵𝘳𝘦𝘴𝘶𝘫𝘦. 𝘕𝘪𝘦 𝘥𝘰 𝘬𝘰𝘯́𝘤𝘢 𝘳𝘰𝘻𝘶𝘮𝘪𝘦𝘮, 𝘴𝘬𝘢̨𝘥 𝘰𝘯𝘰 𝘱𝘰𝘤𝘩𝘰𝘥𝘻𝘪. 𝘋𝘻𝘪𝘢ł𝘢 𝘵𝘰 𝘵𝘦𝘻̇ 𝘸 𝘥𝘳𝘶𝘨𝘢̨ 𝘴𝘵𝘳𝘰𝘯𝘦̨: 𝘨𝘥𝘺 𝘮𝘢𝘮 𝘰𝘣𝘢𝘸𝘦̨ 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘥 𝘤𝘻𝘺𝘮𝘴́ 𝘭𝘶𝘣 𝘴𝘵𝘳𝘦𝘴, 𝘸𝘵𝘦𝘥𝘺 𝘰𝘥𝘻𝘺𝘸𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘫𝘰𝘯𝘪. 𝘖𝘥 𝘫𝘢𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰𝘴́ 𝘳𝘰𝘬𝘶 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘢𝘮 𝘬𝘰𝘯𝘵𝘢𝘬𝘵𝘶 𝘴𝘦𝘬𝘴𝘶𝘢𝘭𝘯𝘦𝘨𝘰 𝘢𝘯𝘪 𝘻𝘣𝘭𝘪𝘻̇𝘦𝘯́ 𝘻 𝘱𝘢𝘳𝘵𝘯𝘦𝘳𝘦𝘮, 𝘣𝘰 𝘴𝘱𝘳𝘢𝘸𝘪𝘢 𝘮𝘪 𝘵𝘰 𝘣𝘰́𝘭. 𝘛𝘢𝘬 𝘴𝘢𝘮𝘰 𝘣𝘰𝘭𝘦𝘴𝘯𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘣𝘢𝘥𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘨𝘪𝘯𝘦𝘬𝘰𝘭𝘰𝘨𝘪𝘤𝘻𝘯𝘦. 𝘕𝘪𝘦 𝘣𝘺ł𝘰 𝘵𝘢𝘬 𝘻𝘢𝘸𝘴𝘻𝘦. 𝘗𝘰 𝘰𝘴𝘵𝘢𝘵𝘯𝘪𝘮 𝘣𝘢𝘥𝘢𝘯𝘪𝘶 𝘯𝘪𝘦 𝘤𝘩𝘤𝘦̨ 𝘸𝘳𝘢𝘤𝘢𝘤́ 𝘥𝘰 𝘨𝘢𝘣𝘪𝘯𝘦𝘵𝘶, 𝘣𝘰 𝘤𝘪𝘢ł𝘰 𝘴𝘢𝘮𝘰 𝘮𝘪 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘻𝘢𝘤𝘪𝘴𝘬𝘢. 𝘓𝘦𝘬𝘢𝘳𝘬𝘢 𝘱𝘰𝘵𝘸𝘪𝘦𝘳𝘥𝘻𝘪ł𝘢, 𝘻̇𝘦 𝘧𝘪𝘻𝘺𝘤𝘻𝘯𝘪𝘦 𝘸𝘴𝘻𝘺𝘴𝘵𝘬𝘰 𝘸𝘺𝘨𝘭𝘢̨𝘥𝘢 𝘥𝘰𝘣𝘳𝘻𝘦, 𝘻̇𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵𝘦𝘮 𝘱𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘶 „𝘸𝘳𝘢𝘻̇𝘭𝘪𝘸𝘢” 𝘪 𝘯𝘪𝘦 𝘸𝘪𝘦, 𝘴𝘬𝘢̨𝘥 𝘵𝘦𝘯 𝘣𝘰́𝘭.
𝘡 𝘮𝘰𝘪𝘤𝘩 𝘰𝘥𝘤𝘻𝘶𝘤́ 𝘵𝘰 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘴𝘬𝘶𝘮𝘶𝘭𝘰𝘸𝘢𝘯𝘦 𝘯𝘢 𝘻𝘦𝘸𝘯𝘢̨𝘵𝘳𝘻. 𝘗𝘳𝘰́𝘣𝘰𝘸𝘢ł𝘢𝘮 𝘥𝘦𝘭𝘪𝘬𝘢𝘵𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘢𝘭𝘤𝘢𝘮𝘪 𝘶𝘤𝘪𝘴𝘬𝘢𝘤́ 𝘳𝘰́𝘻̇𝘯𝘦 𝘮𝘪𝘦𝘫𝘴𝘤𝘢 𝘯𝘢 𝘸𝘢𝘳𝘨𝘢𝘤𝘩 𝘴𝘳𝘰𝘮𝘰𝘸𝘺𝘤𝘩 – 𝘸𝘱𝘳𝘰𝘸𝘢𝘥𝘻𝘢ł𝘰 𝘵𝘰 𝘮𝘪𝘦𝘥𝘯𝘪𝘤𝘦̨ 𝘸 𝘥𝘶𝘻̇𝘦 𝘵𝘳𝘻𝘦̨𝘴𝘪𝘦𝘯𝘪𝘦. 𝘊𝘩𝘺𝘣𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘵𝘦𝘨𝘰 𝘸𝘺𝘴𝘵𝘳𝘢𝘴𝘻𝘺ł𝘢𝘮 𝘪 𝘻𝘢𝘮𝘳𝘰𝘻𝘪ł𝘢𝘮 𝘵𝘰 𝘥𝘳𝘻̇𝘦𝘯𝘪𝘦, 𝘣𝘰 𝘵𝘦𝘳𝘢𝘻 𝘶𝘤𝘪𝘴𝘬𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘨𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘸𝘺𝘸𝘰ł𝘶𝘫𝘦. 𝘑𝘦𝘥𝘯𝘢𝘬 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦, 𝘪𝘳𝘺𝘵𝘢𝘤𝘫𝘢, 𝘢 𝘤𝘻𝘢𝘴𝘦𝘮 𝘣𝘰́𝘭 𝘯𝘢𝘥𝘢𝘭 𝘱𝘰𝘫𝘢𝘸𝘪𝘢𝘫𝘢̨ 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘸 𝘳𝘰́𝘻̇𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘮𝘰𝘮𝘦𝘯𝘵𝘢𝘤𝘩 𝘤𝘺𝘬𝘭𝘶. 𝘕𝘪𝘦𝘬𝘪𝘦𝘥𝘺 𝘴𝘵𝘢𝘳𝘢𝘮 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘵𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘰𝘥𝘥𝘺𝘤𝘩𝘢𝘤́, 𝘯𝘪𝘦𝘬𝘪𝘦𝘥𝘺 𝘳𝘰𝘻ł𝘢𝘥𝘶𝘫𝘦̨ 𝘳𝘦̨𝘬𝘢̨. 𝘑𝘦𝘴𝘵𝘦𝘮 𝘸 𝘴𝘬𝘳𝘢𝘫𝘯𝘰𝘴́𝘤𝘪: 𝘢𝘭𝘣𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘤𝘻𝘶𝘫𝘦̨ 𝘫𝘰𝘯𝘪 𝘸 𝘰𝘨𝘰́𝘭𝘦, 𝘢𝘭𝘣𝘰 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘸 𝘰𝘨𝘳𝘰𝘮𝘯𝘺𝘮 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘶. 𝘔𝘰𝘫𝘦 𝘭𝘪𝘣𝘪𝘥𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘻𝘮𝘦̨𝘤𝘻𝘦𝘯𝘪𝘦 𝘭𝘦𝘻̇𝘺, 𝘢 𝘰𝘴𝘵𝘢𝘵𝘯𝘪𝘢 𝘱𝘳𝘰́𝘣𝘢 𝘻𝘣𝘭𝘪𝘻̇𝘦𝘯𝘪𝘢 𝘳𝘰𝘬 𝘵𝘦𝘮𝘶 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘯𝘪𝘰𝘴ł𝘢 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘭𝘦̨𝘬... 𝘕𝘪𝘦 𝘤𝘩𝘤𝘪𝘢ł𝘢𝘣𝘺𝘮, 𝘻̇𝘦𝘣𝘺 𝘵𝘢𝘬 𝘻𝘰𝘴𝘵𝘢ł𝘰. 𝘑𝘢𝘬𝘪 𝘮𝘰𝘻̇𝘦 𝘣𝘺𝘤́ 𝘥𝘳𝘰𝘣𝘯𝘺 𝘬𝘳𝘰𝘬, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘺 𝘮𝘰𝘨𝘦̨ 𝘻𝘳𝘰𝘣𝘪𝘤́, 𝘨𝘥𝘺 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦 𝘪 𝘣𝘰́𝘭 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘱𝘰𝘫𝘢𝘸𝘪𝘢𝘫𝘢̨?”„𝘙𝘪𝘵𝘢, 𝘱𝘰𝘸𝘪𝘦𝘥𝘻 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘻𝘦̨, 𝘫𝘢𝘬 𝘱𝘰𝘮𝘰́𝘤 𝘴𝘰𝘣𝘪𝘦 𝘻 𝘥𝘶𝘻̇𝘺𝘮 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦𝘮 𝘸 𝘫𝘰𝘯𝘪? 𝘋𝘰𝘴́𝘤́ 𝘤𝘻𝘦̨𝘴𝘵𝘰 𝘤𝘻𝘶𝘫𝘦̨ 𝘵𝘢𝘮 𝘰𝘨𝘳𝘰𝘮𝘯𝘦 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘦 𝘸𝘳𝘦̨𝘤𝘻 𝘮𝘯𝘪𝘦 𝘴𝘵𝘳𝘦𝘴𝘶𝘫𝘦. 𝘕𝘪𝘦 𝘥𝘰 𝘬𝘰𝘯́𝘤𝘢 𝘳𝘰𝘻𝘶𝘮𝘪𝘦𝘮, 𝘴𝘬𝘢̨𝘥 𝘰𝘯𝘰 𝘱𝘰𝘤𝘩𝘰𝘥𝘻𝘪. 𝘋𝘻𝘪𝘢ł𝘢 𝘵𝘰 𝘵𝘦𝘻̇ 𝘸 𝘥𝘳𝘶𝘨𝘢̨ 𝘴𝘵𝘳𝘰𝘯𝘦̨: 𝘨𝘥𝘺 𝘮𝘢𝘮 𝘰𝘣𝘢𝘸𝘦̨ 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘥 𝘤𝘻𝘺𝘮𝘴́ 𝘭𝘶𝘣 𝘴𝘵𝘳𝘦𝘴, 𝘸𝘵𝘦𝘥𝘺 𝘰𝘥𝘻𝘺𝘸𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘫𝘰𝘯𝘪. 𝘖𝘥 𝘫𝘢𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰𝘴́ 𝘳𝘰𝘬𝘶 𝘯𝘪𝘦 𝘮𝘢𝘮 𝘬𝘰𝘯𝘵𝘢𝘬𝘵𝘶 𝘴𝘦𝘬𝘴𝘶𝘢𝘭𝘯𝘦𝘨𝘰 𝘢𝘯𝘪 𝘻𝘣𝘭𝘪𝘻̇𝘦𝘯́ 𝘻 𝘱𝘢𝘳𝘵𝘯𝘦𝘳𝘦𝘮, 𝘣𝘰 𝘴𝘱𝘳𝘢𝘸𝘪𝘢 𝘮𝘪 𝘵𝘰 𝘣𝘰́𝘭. 𝘛𝘢𝘬 𝘴𝘢𝘮𝘰 𝘣𝘰𝘭𝘦𝘴𝘯𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘣𝘢𝘥𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘨𝘪𝘯𝘦𝘬𝘰𝘭𝘰𝘨𝘪𝘤𝘻𝘯𝘦. 𝘕𝘪𝘦 𝘣𝘺ł𝘰 𝘵𝘢𝘬 𝘻𝘢𝘸𝘴𝘻𝘦. 𝘗𝘰 𝘰𝘴𝘵𝘢𝘵𝘯𝘪𝘮 𝘣𝘢𝘥𝘢𝘯𝘪𝘶 𝘯𝘪𝘦 𝘤𝘩𝘤𝘦̨ 𝘸𝘳𝘢𝘤𝘢𝘤́ 𝘥𝘰 𝘨𝘢𝘣𝘪𝘯𝘦𝘵𝘶, 𝘣𝘰 𝘤𝘪𝘢ł𝘰 𝘴𝘢𝘮𝘰 𝘮𝘪 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘻𝘢𝘤𝘪𝘴𝘬𝘢. 𝘓𝘦𝘬𝘢𝘳𝘬𝘢 𝘱𝘰𝘵𝘸𝘪𝘦𝘳𝘥𝘻𝘪ł𝘢, 𝘻̇𝘦 𝘧𝘪𝘻𝘺𝘤𝘻𝘯𝘪𝘦 𝘸𝘴𝘻𝘺𝘴𝘵𝘬𝘰 𝘸𝘺𝘨𝘭𝘢̨𝘥𝘢 𝘥𝘰𝘣𝘳𝘻𝘦, 𝘻̇𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵𝘦𝘮 𝘱𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘶 „𝘸𝘳𝘢𝘻̇𝘭𝘪𝘸𝘢” 𝘪 𝘯𝘪𝘦 𝘸𝘪𝘦, 𝘴𝘬𝘢̨𝘥 𝘵𝘦𝘯 𝘣𝘰́𝘭.
𝘡 𝘮𝘰𝘪𝘤𝘩 𝘰𝘥𝘤𝘻𝘶𝘤́ 𝘵𝘰 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘴𝘬𝘶𝘮𝘶𝘭𝘰𝘸𝘢𝘯𝘦 𝘯𝘢 𝘻𝘦𝘸𝘯𝘢̨𝘵𝘳𝘻. 𝘗𝘳𝘰́𝘣𝘰𝘸𝘢ł𝘢𝘮 𝘥𝘦𝘭𝘪𝘬𝘢𝘵𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘢𝘭𝘤𝘢𝘮𝘪 𝘶𝘤𝘪𝘴𝘬𝘢𝘤́ 𝘳𝘰́𝘻̇𝘯𝘦 𝘮𝘪𝘦𝘫𝘴𝘤𝘢 𝘯𝘢 𝘸𝘢𝘳𝘨𝘢𝘤𝘩 𝘴𝘳𝘰𝘮𝘰𝘸𝘺𝘤𝘩 – 𝘸𝘱𝘳𝘰𝘸𝘢𝘥𝘻𝘢ł𝘰 𝘵𝘰 𝘮𝘪𝘦𝘥𝘯𝘪𝘤𝘦̨ 𝘸 𝘥𝘶𝘻̇𝘦 𝘵𝘳𝘻𝘦̨𝘴𝘪𝘦𝘯𝘪𝘦. 𝘊𝘩𝘺𝘣𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘵𝘦𝘨𝘰 𝘸𝘺𝘴𝘵𝘳𝘢𝘴𝘻𝘺ł𝘢𝘮 𝘪 𝘻𝘢𝘮𝘳𝘰𝘻𝘪ł𝘢𝘮 𝘵𝘰 𝘥𝘳𝘻̇𝘦𝘯𝘪𝘦, 𝘣𝘰 𝘵𝘦𝘳𝘢𝘻 𝘶𝘤𝘪𝘴𝘬𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘨𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘸𝘺𝘸𝘰ł𝘶𝘫𝘦. 𝘑𝘦𝘥𝘯𝘢𝘬 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦, 𝘪𝘳𝘺𝘵𝘢𝘤𝘫𝘢, 𝘢 𝘤𝘻𝘢𝘴𝘦𝘮 𝘣𝘰́𝘭 𝘯𝘢𝘥𝘢𝘭 𝘱𝘰𝘫𝘢𝘸𝘪𝘢𝘫𝘢̨ 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘸 𝘳𝘰́𝘻̇𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘮𝘰𝘮𝘦𝘯𝘵𝘢𝘤𝘩 𝘤𝘺𝘬𝘭𝘶. 𝘕𝘪𝘦𝘬𝘪𝘦𝘥𝘺 𝘴𝘵𝘢𝘳𝘢𝘮 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘵𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘰𝘥𝘥𝘺𝘤𝘩𝘢𝘤́, 𝘯𝘪𝘦𝘬𝘪𝘦𝘥𝘺 𝘳𝘰𝘻ł𝘢𝘥𝘶𝘫𝘦̨ 𝘳𝘦̨𝘬𝘢̨. 𝘑𝘦𝘴𝘵𝘦𝘮 𝘸 𝘴𝘬𝘳𝘢𝘫𝘯𝘰𝘴́𝘤𝘪: 𝘢𝘭𝘣𝘰 𝘯𝘪𝘦 𝘤𝘻𝘶𝘫𝘦̨ 𝘫𝘰𝘯𝘪 𝘸 𝘰𝘨𝘰́𝘭𝘦, 𝘢𝘭𝘣𝘰 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘸 𝘰𝘨𝘳𝘰𝘮𝘯𝘺𝘮 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘶. 𝘔𝘰𝘫𝘦 𝘭𝘪𝘣𝘪𝘥𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘻𝘮𝘦̨𝘤𝘻𝘦𝘯𝘪𝘦 𝘭𝘦𝘻̇𝘺, 𝘢 𝘰𝘴𝘵𝘢𝘵𝘯𝘪𝘢 𝘱𝘳𝘰́𝘣𝘢 𝘻𝘣𝘭𝘪𝘻̇𝘦𝘯𝘪𝘢 𝘳𝘰𝘬 𝘵𝘦𝘮𝘶 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘯𝘪𝘰𝘴ł𝘢 𝘵𝘺𝘭𝘬𝘰 𝘭𝘦̨𝘬... 𝘕𝘪𝘦 𝘤𝘩𝘤𝘪𝘢ł𝘢𝘣𝘺𝘮, 𝘻̇𝘦𝘣𝘺 𝘵𝘢𝘬 𝘻𝘰𝘴𝘵𝘢ł𝘰. 𝘑𝘢𝘬𝘪 𝘮𝘰𝘻̇𝘦 𝘣𝘺𝘤́ 𝘥𝘳𝘰𝘣𝘯𝘺 𝘬𝘳𝘰𝘬, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘺 𝘮𝘰𝘨𝘦̨ 𝘻𝘳𝘰𝘣𝘪𝘤́, 𝘨𝘥𝘺 𝘯𝘢𝘱𝘪𝘦̨𝘤𝘪𝘦 𝘪 𝘣𝘰́𝘭 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘱𝘰𝘫𝘢𝘸𝘪𝘢𝘫𝘢̨?”
𝗠𝗼𝗷𝗮 𝗼𝗱𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇́:
Ukochana, chylę czoła przed Twoją odwagą. Twój list dotyka tak wielu potężnych obszarów: pamięci komórkowej łona, traumy, zamrożenia, lęku i ochrony systemu nerwowego. Poruszyłaś temat tak wielowarstwowy, że nie sposób uzdrowić go jednym postem – to proces, który wymaga czasu i prowadzenia w przestrzeni pieczy.
Chcę, żebyś usłyszała to na samym początku: 𝗧𝘄𝗼𝗷𝗲 𝗰𝗶𝗮ł𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘇𝗲𝗽𝘀𝘂𝘁𝗲. 𝗧𝘄𝗼𝗷𝗲 𝗰𝗶𝗮ł𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗴𝗲𝗻𝗶𝗮𝗹𝗻𝗲 𝗶 𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗼 𝗺𝗮̨𝗱𝗿𝗲. Ono nie robi Ci na przekór – ono Cię chroni.
Rozpakujmy to, co się w Tobie dzieje, warstwa po warstwie.
𝗪𝗮𝗿𝘀𝘁𝘄𝗮 𝟭: 𝗖𝗶𝗮ł𝗼 𝗽𝗮𝗺𝗶𝗲̨𝘁𝗮 (𝗦́𝘄𝗶𝗲̨𝘁𝗮 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗮 𝗝𝗼𝗻𝗶)
Piszesz, że ból i zacisk nie towarzyszyły Ci zawsze. To bardzo ważny ślad. Oznacza to, że w pewnym momencie Twojego życia (w tym wcieleniu, w dzieciństwie, a może w rodowej linii kobiet) aktywował się w ciele konkretny program ochronny.
Joni pamięta każde przekroczenie granicy, każdy seks wbrew sobie, każde mechaniczne, bolesne badanie ginekologiczne i każdy lęk. Kiedy raz poczuje się zagrożona, włącza system obronny – pancerz. Automatyczny skurcz i ból przy próbie dotyku to krzyk Twojego ciała: „Stop! Tu nie jest bezpiecznie, nie wpuszczę Cię!”. Praca z tym to nie jest kwestia „rozluźnienia się na siłę”. To proces odzyskiwania zaufania.
𝗪𝗮𝗿𝘀𝘁𝘄𝗮 𝟮: 𝗧𝗿𝘇𝗲̨𝘀𝗶𝗲𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗶𝗲𝗱𝗻𝗶𝗰𝘆, 𝗰𝘇𝘆𝗹𝗶 𝘂𝘇𝗱𝗿𝗮𝘄𝗶𝗮𝗷𝗮̨𝗰𝘆 𝗼𝗱𝗿𝘂𝗰𝗵
To, co odkryłaś intuicyjnie, uciskając punkty na wargach sromowych, było niesamowitym, naturalnym mechanizmem samoleczenia. To tzw. drżenia neurogenne (odruch TRE). Zwierzęta po traumie lub ataku drapieżnika dosłownie otrzepują się, by zrzucić stres z układu nerwowego. Twoja miednica zaczęła drżeć, bo ciało chciało „wystrzelać” nagromadzone przez lata napięcie!
Ponieważ jednak nikt nas tego nie uczy, Twój umysł się wystraszył i z poziomu kontroli zamroził ten proces. To dlatego teraz czujesz skrajności: albo totalne odcięcie i brak czucia (dysocjacja), albo potężne, bolesne napięcie. System nerwowy utknął w martwym punkcie.
𝗪𝗮𝗿𝘀𝘁𝘄𝗮 𝟯: 𝗘𝗻𝗲𝗿𝗴𝗲𝘁𝘆𝗰𝘇𝗻𝗮 𝗵𝗶𝗴𝗶𝗲𝗻𝗮 𝗶 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗮 𝘀́𝗿𝗼𝗱𝗸𝗮 ⚖️
Napięcie, o którym piszesz, często ma też drugie, energetyczne podłoże. W Tantrze Prawej Ręki i praktykach Tao pracujemy z tzw. Piramidą Pożądań. Silne, neurotyczne napięcia seksualne, które wręcz nie dają żyć i zmuszają nas do nerwowego rozładowania, bardzo często nie są nawet nasze. To zewnętrzne programy i byty energetyczne, które karmią się tą gęstą energią.
Jako nauczycielka Tantry Prawej Ręki stoję w przestrzeni, która z zasady nie zaleca klasycznej masturbacji, by nie rozpraszać bezcelowo życiowej esencji. Z kolei Ta**ra Lewej Ręki daje całkowite przyzwolenie na wszystko. Ja jednak 𝘇𝗮𝘄𝘀𝘇𝗲 𝘄𝘆𝗯𝗶𝗲𝗿𝗮𝗺 𝗱𝗿𝗼𝗴𝗲̨ 𝘀́𝗿𝗼𝗱𝗸𝗮 – bez radykalizmu, z głębokim szacunkiem do realiów ludzkiego ciała.
Kiedy czujesz przymus rozładowania, ale nie stoi za tym miłość i autentyczne wołanie serca, spróbuj podejść do tego jak do... zmywania naczyń. Zrób to czysto technicznie, jako zabieg higieniczny dla ciała, w absolutnej czystości intencji. Bez podpinania się pod pornografię, bez uciekania w fantazje, bez karmienia iluzji. Z pozycji miłości do swojego ciała, a nie z poziomu żądzy. Zobaczysz, że wtedy oddasz minimalną ilość energii życiowej, zamiast tracić jej maksimum.
A co najważniejsze: kiedy to robisz, 𝘂𝗿𝘂𝗰𝗵𝗼𝗺 𝗢𝗿𝗯𝗶𝘁𝗲̨ 𝗠𝗶𝗸𝗿𝗼𝗸𝗼𝘀𝗺𝗼𝘀𝘂 (rzekę energii, o której pisałam w poprzednich postach). Zamiast pozwolić tej energii wystrzelić na zewnątrz i bezpowrotnie uciec, świadomie wchłoń ją z powrotem w swoje ciało! Poprowadź ją od podbrzusza, przodem ciała w górę, aż do głowy i z powrotem w dół kręgosłupa (lub odwrotnie od podbrzusza, wzdłuż kręgosłupa w górę i potem w dół przodem ciała). Ta potężna energia seksualna, zamiast zostać utracona, zasili Twój skrajnie wyczerpany system nerwowy. Przekierowana do wewnątrz zacznie Cię uzdrawiać, odmładzać i koić te wszystkie napięcia Joni, które powstały w wyniku dawnych przekroczeń, gwałtów czy traum.
𝗧𝘄𝗼́𝗷 𝗗𝗿𝗼𝗯𝗻𝘆 𝗞𝗿𝗼𝗸: 𝗢𝗱 𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘇𝗮𝗰𝘇𝗮̨𝗰́ 𝗷𝘂𝘇̇ 𝗱𝘇𝗶𝘀́?
Ukochana, nie uzdrawiaj wszystkiego naraz. Kiedy ból i napięcie się pojawią, Twoim jedynym zadaniem jest zrobić mikrokrok w stronę Poczucia Pieczy.
𝙕𝙢𝙞𝙚𝙣́ 𝙣𝙖𝙧𝙧𝙖𝙘𝙟𝙚̨ 𝙬 𝙜ł𝙤𝙬𝙞𝙚: Kiedy poczujesz napięcie lub zacisk, nie złość się na swoją Joni. Połóż na niej ciepłą dłoń (przez ubranie) i powiedz do niej w myślach: „Widzę cię. Słyszę twój lęk. Dziękuję, że mnie chronisz. Jesteś w pieczy, nic nie musimy dzisiaj robić”.
𝙊𝙙𝙙𝙚𝙘𝙝 𝙗𝙚𝙯 𝙘𝙚𝙡𝙪: Kiedy leżysz sama, kieruj miękki, głęboki wdech prosto do dna miednicy. Wyobraź sobie, że z każdym wdechem Twoja Joni delikatnie się otwiera i mięknie, jak pączek kwiatu. Jeśli pojawi się drżenie – nie bój się go. Pozwól swojemu ciału się trząść. To powrót do życia.
𝙍𝙮𝙩𝙪𝙖ł 𝙂𝙪𝙚́𝙧𝙞𝙨𝙤𝙣 𝙅𝙤𝙣𝙞: To, co robiłaś intuicyjnie, uciskając punkty, to początek głębokiego procesu uzdrawiania Joni (z francuskiego: guérison). Jednak robienie tego samej sobie w lęku może pogłębić traumę. Do tego potrzebujesz pieczy i świętych rąk – kogoś, kto potrzyma dla Ciebie pole w pełnej czystości i obecności.
Właśnie po to stworzyłam moją 𝗦𝘇𝗸𝗼ł𝗲̨ 𝗠𝗶ł𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗠𝗲𝘁𝗮𝗺𝗼𝗿𝗽𝗵𝗼𝘀𝗶𝘀 i to dlatego na naszych warsztatach, w energii głębokiej pieczy i czystego sacrum, uczymy się masować i uzdrawiać te punkty nawzajem. Tam zrzucamy stare pancerze, odzyskując blask w oczach i miękkość w ciele.
Zacznij od oddechu, Orbity i czułości dla swojego lęku. Zasługujesz na to, by Twoja świątynia znów była miejscem spokoju, a nie bólu. 🤍
𝘈 𝘫𝘢𝘬 𝘵𝘰 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘶 𝘞𝘢𝘴, 𝘜𝘬𝘰𝘤𝘩𝘢𝘯𝘦? 𝘊𝘻𝘺 𝘞𝘢𝘴𝘻𝘦 𝘤𝘪𝘢ł𝘰 𝘬𝘪𝘦𝘥𝘺𝘴́ 𝘻𝘢𝘣𝘭𝘰𝘬𝘰𝘸𝘢ł𝘰 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘸 𝘰𝘣𝘳𝘰𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘥 𝘴́𝘸𝘪𝘢𝘵𝘦𝘮? 𝘑𝘦𝘴́𝘭𝘪 𝘤𝘻𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻, 𝘻̇𝘦 𝘯𝘰𝘴𝘪𝘴𝘻 𝘸 𝘴𝘰𝘣𝘪𝘦 𝘩𝘪𝘴𝘵𝘰𝘳𝘪𝘦̨, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘢̨ 𝘤𝘩𝘤𝘦𝘴𝘻 𝘶𝘸𝘰𝘭𝘯𝘪𝘤́ – 𝘻𝘢𝘱𝘳𝘢𝘴𝘻𝘢𝘮 𝘊𝘪𝘦̨ 𝘥𝘰 𝘯𝘢𝘴𝘻𝘦𝘨𝘰 𝘸 𝘱𝘦ł𝘯𝘪 𝘢𝘯𝘰𝘯𝘪𝘮𝘰𝘸𝘦𝘨𝘰 𝘧𝘰𝘳𝘮𝘶𝘭𝘢𝘳𝘻𝘢. 𝘓𝘪𝘯𝘬 𝘤𝘻𝘦𝘬𝘢 𝘸 𝘱𝘪𝘦𝘳𝘸𝘴𝘻𝘺𝘮 𝘬𝘰𝘮𝘦𝘯𝘵𝘢𝘳𝘻𝘶. 👇
Rita Małgorzata Daniło-Gorlewicz🌿✨💚