31/12/2025
Kończy się rok.
I myślę sobie, że to był czas pełen ważnych momentów.
✈️ Była Dominikana - prezent na moje 40. urodziny.
🇮🇹 Były Włochy. Była Norwegia na motocyklu - trochę wolności i oddechu. ✈️ Pierwszy raz z rękami na wolancie małego samolotu -chwila, która na długo zostaje w pamięci.
🏐 Było mistrzostwo Polski w mini siatkówce - w katowickim Spodku.
Jako trener. Ze swoim synem. Razem. Niezapomniane.
🧡 Ale był też czas dla bliskich.
Dużo dobrych chwil z żoną, rozmów, wyjazdów.
I dużo radości z bycia nie tylko terapeutą, ale po prostu… tatą i mężem. 🚌 Pierwsze kamperowanie w Chorwacji - rodzinnie, na luzie, z przygodą.
🦶 Było też spore poparzenie stopy. Sporo bólu, leków, ograniczeń.
I taki czas, który przypomina, że nie jesteśmy niezniszczalni.
Choroby w rodzinie pokazały mi, że nie wszystko da się zaplanować.
Czasem trzeba po prostu ze spokojem przyjąć to, co przychodzi.
I być. Dla innych. Dla siebie.
Ale najwięcej wydarzyło się tu - w gabinecie.
Z pacjentami. Dziećmi i dorosłymi.
Tyle rozmów, zmian, uśmiechów, wdzięczności.
Widziałem, jak ludzie się zmieniają.
I myślę, że ja też się zmieniłem.
Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną w tym roku.
Za zaufanie, za obecność, za wspólną drogę.
W 2026 - jestem dalej.
Z tą samą uważnością. Może jeszcze większą.