Justyna Bukłaho Psychotraumatolog

Justyna Bukłaho Psychotraumatolog - spotkania indywidualne
- grupy wsparcia i rozwojowe
- kręgi kobiet
- otulanie kobiet/ cerrada

12/06/2026

Moja nauczycielka i superwizorka krótko i zwięźle mówi o tym, o czym pisałam we wpisie o samotności rodzicielskiej. Polecam Szkołę Psychologicznej Pomocy Okołoporodowej prowadzoną przez Justynę Dąbrowską.

Pogłębiając tematykę psychologicznej pomocy okołoporodowej, bardzo poruszyła mnie informacja o przyczynach depresji popo...
17/05/2026

Pogłębiając tematykę psychologicznej pomocy okołoporodowej, bardzo poruszyła mnie informacja o przyczynach depresji poporodowej, która dotyka coraz więcej kobiet i mężczyzn.

Okazało się, że są to:
1️⃣ Izolacja społeczna,
2️⃣ Wygórowane oczekiwania społeczne,
3️⃣ Zanik tradycji okołoporodowych.

Co ciekawe, depresja poporodowa jest czymś charakterystycznym dla rozwiniętego świata Północy. Kiedyś zatrzymam się dłużej przy tym temacie, dzisiaj jest on jednak punktem wyjścia do rozważań o samotności rodzicielskiej.

Młody rodzic wchodzi w doświadczenie rodzicielstwa w okolicznościach, o których wspomniałam wyżej: izolacji, wysokich oczekiwań i zaniku tradycji czy rytuałów. Czyli – nie dość, że stara się odnaleźć w doświadczeniu bycia rodzicem, odczytać dziecko i siebie w nowej sytuacji oraz dostroić się do potrzeb i temperamentu niemowlęcia, to na dodatek konfrontuje się z okolicznościami zewnętrznymi, które mu utrudniają ten proces: ocenami, pouczaniem, brakiem wspólnotowego wychowania dzieci, izolacją, zanikiem tradycji wprowadzających rodziców w nową rolę i w nowe doświadczenie.

Nie romantyzuję, nie twierdzę, że kiedyś było lepiej. Było inaczej – stadnie, we wspólnocie, wielopokoleniowo. I oczywiście nasz „rozwinięty” świat zapewnia wiele udogodnień, których nie było jeszcze 30 lat temu i których nie ma w wielu zakątkach świata. Jednakże wraz z rozwojem dochodzi element izolacji i samotności, który jest powodem cierpienia matki w połogu i niemowlęcia.

Agnieszka Stein pisała, że potrzeba całej wioski, by wychować dziecko. We wspólnotach afrykańskich dziecko wciąż ma kontakt z wieloma kobietami, mężczyznami oraz innymi dziećmi każdego dnia. Ale zostawmy Afrykę. Pamiętam opowieści babci, która wspominała, jak wieczorami siadała z kobietami na ławce przy drodze we wsi na północno-wschodnich krańcach Polski. Kobiety rozmawiały, dzieci bawiły się obok, a tylko co jakiś czas przebiegał jakiś dwu- lub trzylatek, by napić się z piersi mamy (swoją drogą, to też ciekawy temat dotyczący długiego karmienia piersią).

I chociaż te wspólnoty borykały się z wieloma problemami, z sentymentem wyobrażam sobie społeczności, gdzie jest wiele twarzy dorosłych, w których dziecko może się przejrzeć, i wiele par rąk, które mogą je przytulić i ukoić.

Przecież pamiętamy, jak niedawno wszyscy byliśmy zamknięci w domach; jakie to było trudne i obciążające. Pamiętam wypowiedź psycholożki Gosi Stańczyk z czasów pandemii. W jednym z wywiadów została zapytana: „Jak się masz? Jak sobie radzisz z izolacją?”.

Na to Gosia odpowiedziała mniej więcej w ten sposób:
💬 „Izolacja? Teraz to jest nic strasznego w porównaniu z izolacją, jaką przeżywałam, będąc z dwójką małych dzieci w domu”.Pamiętam, że to było dla mnie mocne. Gosia Stańczyk – psycholożka specjalizująca się w relacji rodzic-dziecko, promująca Rodzicielstwo Bliskości – tak wprost mówi o swoim doświadczeniu izolacji.

Przypominam sobie, gdy spędzałam wiele godzin sama z dziećmi. I chociaż mam mnóstwo miłości do moich dzieci oraz wiele osób mnie wspierało, to mimo wszystko czuję serdeczne współczucie dla samej siebie, kiedy myślę o tamtym czasie. Podobnie patrzę na matki i ojców, których wspieram. Wątek samotności przewija się regularnie.

Chciałabym, aby młody rodzic, czytając ten tekst, poczuł nieco ulgi w stylu: „Aha, to jest kwestia społeczna. W takiej «wodzie pływam». Wszystko ze mną OK, po prostu życie we wspólnocie było ogromnym wsparciem dla młodych rodziców, teraz tego jest zdecydowanie mniej, ale to nie jest moja wina”.

Do matek młodych matek, ojców młodych ojców, sióstr, przyjaciół, sąsiadek chciałabym powiedzieć: Jesteście teraz bardzo ważni, bardzo potrzebni. Ciężko znaleźć złoty środek między zaangażowaniem a zbytnim zaangażowaniem, ale bądźcie blisko, bądźcie dostępni dla młodych rodziców, uważni na ich potrzeby. A przy tym prośba prosto z serca – nie pouczajcie, zaufajcie – ci młodzi rodzice naprawdę znajdą swój styl. A jeśli jest Wam trudno, może warto z łagodnością spojrzeć na swój własny okres okołoporodowy. Może, droga dojrzała kobieto, z wyrozumiałością i troską powiesz sama sobie:„Ojej. Jak bardzo czułam się samotna w pierwszych tygodniach i miesiącach macierzyństwa”. I może znajdziesz przyjaciółkę, która wysłucha Twojej opowieści, wzruszy się nad nią razem z Tobą. I wtedy Ty z większą otwartością będziesz mogła towarzyszyć swojej córce, synowej, sąsiadce.

🔹 W pracy zawodowej moją misję upatruję między innymi w działaniach, które w jakimś stopniu mogłyby być odpowiedzią na te trudności społeczne. Organizuję spotkania dla kobiet w ciąży i mam z małymi dziećmi, które pomagają budować tę potrzebną, wspierającą „wioskę” (więcej informacji i aktualne terminy znajdziesz na fanpage’u Fundacji Życiodajni).

🔹 Jeśli natomiast czujesz, że potrzebujesz indywidualnego, bezpiecznego miejsca, by przyjrzeć się swoim rodzicielskim emocjom, trudnościom lub po prostu opowiedzieć o swojej samotności bez obawy o ocenę – zapraszam Cię na konsultacje rodzicielskie. Jeśli jesteś osobą wspierającą młodych rodziców i chcesz podzielić się swoimi przeżyciami w związku z tym, również zapraszam!

ZAPISY NA KONSULTACJE RODZICIELSKIE:
📩 Napisz do mnie w wiadomości prywatnej przez Messenger.

01/12/2025

Adres

Wojka Polskiego 14a/1
Augustów
16-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Justyna Bukłaho Psychotraumatolog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria