23/02/2026
Dziś Światowy Dzień Walki z Depresją...
Pięknie napisała o niej nasza zaprzyjaźniona Pani Psycholog Joanna Lubera ❤
ŚWIATOWY DZIEŃ WALKI Z DEPRESJĄ
Depresja jest zjawiskiem wysokowyspecjalizowanym.
Im większy robi zasięg, tym więcej różniących się nietypowością objawów, procesem uzdrawiania i rokowaniem, odmian.
Lękowa.
Dwubiegunowa.
Poporodowa.
Maskowana.
Wysokofunkcjonująca.
Endogenna.
Reaktywna.
Psychotyczna.
Sezonowa.
Łagodna.
Umiarkowana.
Ciężka.
Nerwicowa.
Przewlekła.
To, co je wszystkie łączy to zastój.
Kiedyś usłyszałam od przewlekle cierpiącej z jej powodu pacjentki w trakcie hospitalizacji:"...wie pani, tak jakby mnie ktoś oblał czymś, co nie pozwala się ruszyć". Zapamiętałam, bo to porównanie aż mnie zabolało.
W depresji zastój dotyczy aktywności i/lub emocji, motywacji, procesów poznawczych...i wiary, że to minie.
Czasem depresja jest częścią jakiegoś cyklu, który, żeby się domknąć, musi przejść każdy etap. Jak pory roku. Jest na przykład jak lód skuwający wszystko w trakcie srogiej zimy. Zamraża, bo może tylko w ten sposób pozwala naturze robić swoje. I może problemem nie jest sam stan zamrożenia ale sposób, w jaki z tym walczymy i brak wglądu w to, co i dlaczego zostało zamrożone.
O tym, co pod lodem jest większość procesów psychoterapeutycznych w przebiegu depresji. Są też takie, które zajmują się wyłącznie rozmrażaniem jako celem samym w sobie. Tak jak farmakoterapia.
Im dłużej żyję i pracuję w tym zawodzie, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że tak jak każdy z nas jest inny, tak każde zdarzenie, w tym depresja - wymaga spojrzenia "od nowa", bez filtra odhaczanych objawów i procedur.
Ten sam mróz zamraża inaczej każdą igiełkę sosny...
A co jeśli to zamrożenie chroni, bo w tym konkretnym "tu i teraz" nie jesteśmy w stanie czegoś dźwignąć?
Nie staję za tym, żeby żyć z depresją, skoro już jest. Zatrzymuję się tym razem w refleksji nad początkiem pracy z nią.
Zbyt szybkie rozmrożenie bez wglądu w to, co w środku, może narobić więcej szkody.
Depresję się leczy.
Depresja może być najlepszym spotkanym po drodze nauczycielem. Nie bójmy się zadawać mu pytań.
Zapisałam też kiedyś czyjeś wyznanie na jej temat:"...gdybym wiedział, że minie, mniej bym się bał..."
🍀🍀🍀