07/01/2022
O korzyściach płynących z czytania…
Część 1
Jako nauczyciel języka polskiego spotykam się często z pytaniami rodziców, kiedy zacząć naukę czytania. I odpowiadam „Jak najwcześniej”. Co to znaczy? Moim zdaniem należy dawać książeczkę dziecku, gdy to świadomie zacznie chwytać przedmioty (2.półrocze życia). Na rynku jest wiele propozycji dla małych dzieci (np. mięciutkie książeczki sensoryczne). Musi być to oczywiście połączone z zabawą, opowiadaniem o tym, co przedstawiają obrazki. Dzięki temu mały człowiek poznaje świat, ale przede wszystkim tworzy się silna więź między nim a rodzicem. Mam w głowie taki obrazek: moja 2-letnia córcia siedzi, trzyma książeczkę do góry nogami i opowiada historie swoim lalkom. Z pewnością był to wynik tego, że w naszym domu zawsze było dużo książek, a dorośli lubili spędzać czas na czytaniu. 📖💕
Ważne na pewno jest to, co się czyta dziecku (to nie ulega wątpliwości). Chodzi mi jednak o to, że nie wszystkie dzieci lubią bajki i baśnie, jak się powszechnie uważa. Moja córka bardzo lubiła „prawdziwe” historie; pierwszą „poważną” książką, którą jej czytałam było „Ogniem i mieczem” H. Sienkiewicza. Teksty Andersena, Konopnickiej czy braci Grimm stały na półce nieruszone. Czytaliśmy to, co dziecko interesowało; czego chciało słuchać, czy samo czytać. Dzięki temu rozwija się gust czytelniczy, ale także pewna „asertywność” czytelnika – czytam to, co lubię. Rodzic podsuwający dziecku pozycję, która je ciekawi, wysyła też komunikat „Słucham cię, wiem, co lubisz, a więc jesteś dla mnie ważny”. 👨👩👧
Czytanie jest nieodłącznym elementem życia każdego człowieka – czytamy komunikaty, ogłoszenia, posty, informacje na etykietach itp. Nie da się uciec od czytania. Najważniejsze jest to, by wyrobić w dziecku nawyk czytania, tak by, czynność ta nie stała się to przykrym obowiązkiem, ale przyjemnością. Jak to zrobić? O tym, w następnych postach. Zapraszam! ✨
LOGOkurka