01/08/2026
Po wczorajszym gradzie wyszłam do ogrodu i poczułam, jak moje oczy napełniają się łzami. Jeszcze wczoraj kwiaty zachwycały kolorami. Dziś zostały połamane łodygi, podziurawione liście i cisza po żywiole.
I było mi zwyczajnie smutno.
Jednocześnie poczułam ogromną wdzięczność. Bo to „tylko” ogród. Kwiaty odrosną. Ziemię można nawozić, gałęzie przyciąć, a natura z czasem znów pokaże swoje piękno.
Mój dom stoi.
Moja rodzina jest bezpieczna.
Jestem zdrowa i mam siłę, by zacząć od nowa.
To przypomniało mi coś bardzo ważnego – w życiu możemy jednocześnie odczuwać smutek i wdzięczność. Stratę i nadzieję. Żal i ulgę. Emocje nie wykluczają się. Mogą istnieć obok siebie.
A Ty? Czy pamiętasz moment, w którym jednocześnie czułaś lub czułeś coś bardzo trudnego i coś, co dawało Ci spokój albo wdzięczność?
Napisz o tym w komentarzu. Chętnie przeczytam Twoją historię. ❤️
A jeśli dotrwałaś lub dotrwałeś do końca tego opisu, zostaw po prostu komentarz. Będę wiedziała, ile osób przeczytało go do końca. Dziękuję, że tu jesteś.