Fizjoterapeuta dziecięcy Dr Aleksandra Prokop-Zaniewska

Fizjoterapeuta dziecięcy Dr Aleksandra Prokop-Zaniewska Specjalizuję się w diagnostyce funkcjonalnej i terapii neurorozwojowej noworodków, niemowląt i małych dzieci.

Jako dr fizjoterapii dziecięcej pomagam rodzicom wspierać wszechstronny rozwój maluchów. Łączę terapię NDT-Bobath z integracją sensoryczną, aby skutecznie wspierać rozwój ruchowy i sensoryczny dzieci. Dr Aleksandra Prokop-Zaniewska

Fizjoterapeuta dziecięcy
Certyfikowany terapeuta metody NDT-Bobath
Certyfikowany terapeuta metody SI


Jestem absolwentką Uniwersytetu Medycznego w Białymstok

u. Jestem certyfikowanym terapeutą metody NDT Bobath oraz metody SI. Zajmuję się małymi pacjentami z: opóźnieniem rozwoju psychoruchowego, asymetrią ułożeniową, chorobami neurologicznymi, genetycznymi czy zaburzeniami związanymi z napięciem mięśniowym. Niemowlęta i dzieci, które trafiają do mojej praktyki często potrzebują długiej i żmudnej rehabilitacji. Wiem, że nie zawsze jest łatwo, przychodzą chwile zwątpienia, bezsilności… Rozumiem, że proces rehabilitacji może być trudny dla dzieci jak i ich rodzin, dlatego służę moim wsparciem i zrozumieniem. Mamo, Tato „kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili twoje serce będzie przebywało poza twoim ciałem.”(Katharine Hadley)

Zakres terapii:

Metoda NDT-Bobath

Celem tej metody jest usprawnienie niemowląt i dzieci z zaburzonym rozwojem ruchowym. Dzięki wnikliwej analizie problemów dziecka opracowywany jest szczegółowy plan usprawniania i zastosowane są odpowiednie techniki wspomagania oraz stymulacji. To one pozwolą wyzwolić możliwe do wykonania ruchy, niezbędne w codziennym życiu. Integracja sensoryczna

Integracja sensoryczna to proces, który odgrywa kluczową rolę w rozwoju dzieci, zwłaszcza w obszarze percepcji, ruchu, myślenia i zachowania. Obejmuje zdolność mózgu do skoordynowania i zintegrowania informacji pochodzących z różnych zmysłów, takich jak wzrok, słuch, dotyk, równowaga i propriocepcja (wrażenie położenia ciała). Dzieci z prawidłowo funkcjonującą integracją sensoryczną mają łatwiejszy dostęp do swoich umiejętności poznawczych i motorycznych, co pomaga im w nauce, komunikacji, a także budowaniu pozytywnych relacji z otoczeniem. Masaż Shantala

Masaż Shantala jest techniką masażu” niemowląt i dzieci, pochodzi z Indii. Jego technika jest stosunkowo prosta do opanowania i przynosi wiele korzyści. W prawidłowym rozwoju i funkcjonowaniu dziecka niezwykle ważny jest dotyk. Daje on bowiem małemu człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, jest wyrazem miłości oraz zaufania na linii dziecko-rodzic. Masaż Shantala to również okazja do bezcennych chwil bliskości. Dlatego jest to oferta kierowana do tych rodziców, którzy chcą zrobić coś dodatkowego dla swojego dziecka lub też nie wiedzą jak sobie poradzić z pewnymi problemami wynikającymi z codziennej pielęgnacji. Kinesiotaping

Kinezjotaping jest bardzo popularną i skuteczną metodą wspomagającą stosowaną w fizjoterapii. Działanie tej metody powoduje uregulowanie napięcia mięśniowego a tym samym zwiększenie zakresu ruchu mięśni oraz ich siły w miejscu aplikacji taśmy. Warto pamiętać, że ta metoda jest tylko skuteczna, gdy jest wykorzystywana komplementarnie do rehabilitacji. Metoda PNF

PNF (Proprioceptive Neuromuscular Facilitation) to torowanie sprawności układu nerwowo-mięśniowego poprzez stymulowanie proprioceptorów i eksteroreceptorów ciała. Umożliwia optymalne odtworzenie/naukę funkcji motorycznej dziecka, przy wykorzystaniu receptorów jego ciała. Wykorzystując techniki stabilizujące, rozluźniające, przeciwbólowe oraz uczące ruchu i koordynacji, rehabilitacja metodą PNF przywraca wzorce ruchowe, takie jak: prawidłowe chodzenie, siadanie, wstawanie. Cennik:

- pierwsza wizyta diagnostyczno-konsultacyjno-instruktażowa: 60 min – 200 zł
- wizyty w serii terapeutycznej: 45 min – 150 zł

Formy płatności :
gotówka

Kontakt :

Umawianie wizyt – tel. 604490404
(w sytuacji nieodbierania telefonu proszę zostawić SMS, gdyż w tym czasie pracuję z małym pacjentem🙂 – oddzwonię )

Pierwsze dni w żłobku to duża zmiana dla całej rodziny.Nowe miejsce, nowe osoby, nowe dźwięki, zapachy i rytm dnia. Nic ...
18/08/2026

Pierwsze dni w żłobku to duża zmiana dla całej rodziny.
Nowe miejsce, nowe osoby, nowe dźwięki, zapachy i rytm dnia. Nic dziwnego, że zarówno dziecko, jak i rodzic mogą mieć wiele obaw.

Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz „wytrenować” dziecka do żłobka. Możesz jednak zrobić kilka prostych rzeczy, które pomogą mu łagodniej wejść w tę zmianę.

Co warto zrobić jeszcze przed pierwszym dniem, a czego lepiej nie robić?

Zebrałam dla Ciebie kilka konkretnych wskazówek.

1. Zacznijcie od rytmu dnia
Jeśli wiesz już, o której w żłobku jest śniadanie, obiad, drzemka czy spacer — na kilka tygodni przed startem zacznij stopniowo zbliżać domowy rytm do rytmu placówki. Nie rób tego z dnia na dzień.
Regularność pomaga dziecku przewidywać, co wydarzy się za chwilę.

2. Pobawcie się w „żłobek”
To naprawdę można zrobić w domu.

Miś idzie do żłobka.
Mama mówi „pa”.
Miś zostaje z tatą/babcią.
Potem mama wraca.

Możesz wykorzystać też zdjęcie sali, szafki czy opiekunki, jeśli placówka je udostępnia.
Nie strasz i nie obiecuj, że będzie cudownie.
Mów konkretnie i spokojnie:
„Mama zaprowadzi Cię do żłobka. Pobawisz się z dziećmi. Potem przyjdę po Ciebie”.
Zabawa w rozstania i powroty jest jedną z prostych form oswajania nowej sytuacji.

3. Ćwicz krótkie rozstania — ale nie „znikaj”
Jeśli dziecko do tej pory prawie zawsze było z Tobą, możesz zacząć od krótkiego zostawania z dobrze znaną osobą.
Babcia.
Tata.
Ciocia.

I bardzo ważne: zawsze powiedz, że wychodzisz.
Nie wymykaj się po cichu, nawet jeśli wydaje Ci się, że dzięki temu unikniecie płaczu. Dziecko potrzebuje doświadczenia: mama wychodzi i mama wraca.

4. Nie róbcie przed żłobkiem rewolucji
Jeśli nie musicie — nie odstawiajcie jednocześnie smoczka, pieluchy, butelki, nie zmieniajcie łóżeczka i nie wprowadzajcie innych dużych zmian.
Żłobek sam w sobie jest dużą zmianą.
Jedna zmiana na raz to dla małego dziecka zdecydowanie łatwiejsze zadanie.

5. Daj dziecku trochę „treningu” samodzielności
Ale bez robienia egzaminu przed żłobkiem.

Możecie ćwiczyć:
picie z kubka,
jedzenie łyżeczką,
zdejmowanie prostych części garderoby,
odkładanie zabawki,
wspólne mycie rąk,
sygnalizowanie potrzeb.

Nie chodzi o to, żeby dziecko wszystko robiło samo. Chodzi o to, żeby miało możliwość próbować.

6. Zadbaj o codzienną dawkę ruchu
Przed żłobkiem nie potrzebujemy „treningu sensorycznego”.
Potrzebujemy zwykłego, różnorodnego ruchu:
chodzenie, bieganie, wspinanie, pchanie, ciągnięcie, turlanie, zabawy na placu zabaw, zabawy na podłodze.

Dziecko, które ma możliwość swobodnie eksplorować swoje ciało i otoczenie, dostaje mnóstwo naturalnych doświadczeń ruchowych i sensorycznych.

7. Przygotujcie jeden mały „łącznik z domem”
Jeżeli placówka na to pozwala, może to być mała przytulanka, pieluszka czy inny bezpieczny przedmiot kojarzący się z domem.
Nie musi być duży. Czasem wystarczy coś małego, co dziecko zna i lubi.

8. A pierwszego dnia?
Nie przeciągaj pożegnania.
Przytulenie.
Jedno konkretne zdanie.
Przekazanie dziecka opiekunowi.
I wyjście.
Nie wracaj po chwili tylko dlatego, że dziecko płacze — chyba że taki jest ustalony z placówką plan adaptacji albo opiekunowie proszą Cię o powrót.
W wielu placówkach pierwsze pobyty są krótsze i stopniowo wydłużane. Konkretne zasady zawsze ustalaj z personelem swojego żłobka.

I jeszcze jedna ważna rzecz:
Płacz przy rozstaniu nie oznacza, że dziecko nie jest gotowe na żłobek.
To może być po prostu sposób, w jaki małe dziecko komunikuje:
„Nie chcę, żebyś wychodziła. To dla mnie trudne”.

Dlatego zamiast pytać:
„Jak sprawić, żeby moje dziecko nie płakało?”
lepiej zapytać:
„Jak mogę pomóc mu przejść przez tę zmianę?”

Jeśli masz w domu przyszłego żłobkowicza, zapisz ten post i podeślij go rodzicowi, który właśnie przygotowuje się do wrześniowego startu.
A jeśli chcesz więcej konkretnych wskazówek dotyczących rozwoju ruchowego i sensorycznego maluchów — zostaw ❤️ i obserwuj kolejne posty.

Latem wielu rodziców zauważa:dziecko trudniej zasypia, częściej się budzi, jest bardziej „rozregulowane”…Dotyczy to zaró...
11/08/2026

Latem wielu rodziców zauważa:
dziecko trudniej zasypia, częściej się budzi, jest bardziej „rozregulowane”…
Dotyczy to zarówno niemowląt, jak i starszych dzieci.
I bardzo często nie wynika to ze „złych nawyków”, tylko z tego, że układ nerwowy działa inaczej w warunkach lata.

DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE?

1. Więcej światła = trudniejsze wyciszenie
dłuższy dzień zaburza rytm melatoniny
układ nerwowy dłużej pozostaje w trybie „czuwania”.

Przykłady:
- niemowlę zasypia później niż zwykle mimo zmęczenia
- dziecko 2–3 lata „udaje, że nie jest śpiące”, choć dzień był intensywny.

2. Dużo bodźców w ciągu dnia
plaża, spacer, nowe miejsca, ludzie, dźwięki
układ nerwowy ma „pełny zbiornik” informacji.

Przykłady:
- niemowlę częściej płacze wieczorem „bez powodu”
- dziecko 2–3 lata nie potrafi się zatrzymać w zabawie.

3. Przegrzanie organizmu
wyższa temperatura utrudnia wyciszenie
ciało trudniej przechodzi w stan snu.

Przykłady:
- wiercenie się w łóżeczku
- częste wybudzenia w pierwszej części nocy
- niemowlę śpi „płytko”.

4. Mniej stałej rutyny
inne godziny drzemek, jedzenia, powrotów z aktywności
brak przewidywalności dla układu nerwowego.

Przykłady:
- jedna drzemka „w aucie”, druga „na plaży”
- wieczór raz o 19:30, raz o 21:00 (u starszych dzieci)
- niemowlę pomija drzemkę i „rozjeżdża się” cały dzień.

5. Zmiana miejsca i środowiska
nowe dźwięki, zapachy, łóżko, światło
układ nerwowy pozostaje bardziej czujny.

Przykłady:
- dziecko budzi się w nowym miejscu częściej
- niemowlę „sprawdza otoczenie” w nocy
- trudność z dłuższym snem bez wybudzeń.

👉 CO MOŻESZ ZROBIĆ? (konkretne i realne)
1. Wprowadź spokojne wyciszenie (nie sztywną godzinę)
dla niemowląt: przygaszone światło, noszenie, kołysanie
dla 1–3 lat: książeczka, przytulanie, spokojna muzyka.

2. Zadbaj o „przejście z bodźców do snu”
minimum 30–60 minut spokojniejszej aktywności
bez biegania, skakania, intensywnych zabaw.

3. Obniż temperaturę ciała przed snem
letnia kąpiel
przewiewne ubranie
wietrzenie pokoju.

4. Daj więcej regulacji w dzień (to klucz!)
kontakt z naturą
ruch (pełzanie, bieganie, wspinanie)
zabawy sensoryczne (woda, piasek, trawa)
👉 dobrze „uregulowany” dzień = łatwiejszy sen.

5. Nie walcz o „idealną godzinę snu”
Latem ważniejsze jest:
✔ wyciszenie
✔ bezpieczeństwo
✔ przewidywalność rytuału
niż sztywna godzina zasypiania.

🧠 Z perspektywy SI:
Sen to efekt regulacji układu nerwowego, a nie tylko zmęczenia.
Latem dziecko często ma więcej bodźców, emocji i zmian —
dlatego potrzebuje więcej wsparcia w wyciszeniu, nie presji snu.

Czy u Ciebie lato też zmienia sen dziecka?
Jeśli ten post był dla Ciebie pomocny — zapisz go na później, żeby wrócić do niego w trudniejsze wieczory.
📩 udostępnij innemu rodzicowi, któremu lato rozregulowało sen dziecka ❤️ i zostaw reakcję, jeśli temat jest Ci bliski.

#

Czapka latem – co może Ci powiedzieć zachowanie dziecka?Czapka latem to nie tylko ochrona przed słońcem ☀️To także konkr...
04/08/2026

Czapka latem – co może Ci powiedzieć zachowanie dziecka?

Czapka latem to nie tylko ochrona przed słońcem ☀️
To także konkretny bodziec dla układu nerwowego dziecka:
dotyk, ucisk, ciepło, materiał, ruch.
Dlatego reakcje dzieci mogą być bardzo różne — i wszystkie coś znaczą.

Co możesz zaobserwować? 👇

1. Dziecko zdejmuje czapkę po kilku sekundach
Co widzę: dziecko próbuje pozbyć się niekomfortowego bodźca.

Może oznaczać:
- nieprzyjemny ucisk,
- drażniący materiał lub szew,
- związany z ciepłem,
- trudność z zaakceptowaniem nowego elementu ubioru.

2. Płacz przy zakładaniu czapki
Co widzę: silną reakcję na sam moment zakładania lub kontakt w obrębie głowy.

Może oznaczać:
- niechęć do dotyku w tej okolicy,
- trudność z nagłą zmianą bodźca,
- potrzebę większej przewidywalności („co teraz się wydarzy?”).

3. Dziecko ciągle poprawia czapkę, ściąga ją, „nie może się ułożyć”
Co widzę: dziecko szuka komfortu.

Może przeszkadzać:
- ucisk,
- materiał,
- szew,
- zbyt ciasne dopasowanie,
- temperatura
- układ nerwowy „nie akceptuje” czapki w tej formie.

4. Dziecko jest spokojne bez czapki, ale w czapce szybko się denerwuje

Możliwe przyczyny:
- przegrzanie,
- zbyt wiele bodźców jednocześnie (ciepło + dotyk + ruch + hałas otoczenia),
- zmęczenie sytuacją.

5. Dziecko nie reaguje – czapka mu nie przeszkadza
To może oznaczać, że dobrze toleruje ten rodzaj bodźca i potrafi skupić się na zabawie mimo dodatkowego elementu ubioru.

6. Dziecko chce nosić czapkę cały czas (nawet w cieniu)
Niektóre dzieci lubią stały, delikatny ucisk i kontakt materiału ze skórą.
Może im to dawać poczucie komfortu i bezpieczeństwa.

🌿 Co możesz zrobić jako rodzic?

✔️ wybieraj lekkie, przewiewne materiały (np. bawełna, muślin),
✔️ sprawdzaj, czy czapka nie uciska i nie ma drażniących szwów,
✔️ testuj różne modele – czasem dziecko nie odrzuca czapki, tylko konkretny fason,
✔️ zakładaj czapkę stopniowo i dawaj dziecku czas na przyzwyczajenie,
✔️ uprzedzaj dziecko: „Teraz założymy czapkę”,
✔️ obserwuj oznaki przegrzania: pot, zaczerwienienie, rozdrażnienie, senność,
✔️ zdejmuj czapkę w cieniu lub wtedy, gdy ochrona przed słońcem nie jest konieczna,
✔️ nie zmuszaj za wszelką cenę – szukaj rozwiązania, które łączy bezpieczeństwo i komfort dziecka.

Pamiętaj o alternatywach ochrony przed słońcem:
cień,
parasol,
lekkie ubranie z ochroną,
unikanie największego nasłonecznienia.

🌿 Z perspektywy integracji sensorycznej:
Czapka sama w sobie nie jest „problemem”. Jest po prostu kolejnym bodźcem, który każde dziecko może odbierać inaczej.

Warto obserwować:
✔️ ile bodźców dziecko otrzymuje,
✔️ jak długo potrafi je tolerować,
✔️ w jakich warunkach czuje się najlepiej.
Dla jednego dziecka czapka będzie zupełnie neutralna.
Dla innego może być doświadczeniem wymagającym czasu i stopniowego oswojenia.

Jeśli ten post był dla Ciebie pomocny — zostaw ❤️ i zapisz na lato.
Może przydać się szybciej, niż myślisz ☀️

Lato. Wakacje. A dziecko nagle:- odmawia jedzenia- chce tylko mleka / owoców- je kilka kęsów i koniec…Dotyczy to także n...
28/07/2026

Lato. Wakacje. A dziecko nagle:
- odmawia jedzenia
- chce tylko mleka / owoców
- je kilka kęsów i koniec…

Dotyczy to także niemowląt - nawet tych, które wcześniej jadły „ładnie”.
I wielu rodziców myśli:
„czy coś jest nie tak?”

👉 W większości przypadków: to normalna reakcja organizmu i układu nerwowego.
Dlaczego tak się dzieje?

1. Upał = mniejszy apetyt
- organizm skupia się na ochłodzeniu
- zmniejsza się potrzeba jedzenia
Przykłady:
- niemowlę krócej ssie pierś / butelkę
- dziecko odmawia ciepłych posiłków
- chce tylko owoce lub jogurt.

2. Układ nerwowy jest „zajęty”
- dużo bodźców: światło, ludzie, hałas, nowe miejsca
- mniej „miejsca” na spokojne jedzenie
Przykłady:
- niemowlę odrywa się od piersi, rozprasza się
- dziecko wstaje od stołu co chwilę
- chce jeść „w biegu” albo wcale.

3. Rozjechana rutyna
- inne godziny drzemek i posiłków
- jedzenie w aucie, w wózku, na plaży
Efekt:
- brak głodu o „normalnej porze”
- podjadanie zamiast posiłków.

4. Zmiana preferencji sensorycznych:
dziecko wybiera:
- chłodne
- lekkie
- znane
Przykłady:
- odrzuca ciepły obiad, chce owoce
- wybiera tylko jedną konsystencję
- niemowlę chętniej przyjmuje płyny niż stałe pokarmy.

5. Nowe miejsce = mniej bezpieczeństwa:
- inne krzesełko, zapachy, otoczenie
- większa czujność układu nerwowego
👉 jedzenie schodzi na dalszy plan.

🌿 Z perspektywy SI:
Jedzenie to nie tylko głód.
To też:
✔ poczucie bezpieczeństwa
✔ regulacja
✔ komfort sensoryczny.
Latem te trzy rzeczy często są zaburzone.

👉 Co możesz zrobić jako rodzic?
1. Przy niemowlętach — więcej elastyczności
- częstsze, krótsze karmienia
- spokojne, ciche miejsce (jeśli się da)
- mniej rozpraszaczy.

2. Zadbaj o warunki jedzenia
- cień
- mniej hałasu
- mniej bodźców
👉 jedzenie = spokojny moment, nie „w przelocie”.

3. Odpuść presję
- nie zmuszaj
- nie „goń” za każdą łyżką
👉 napięcie = jeszcze mniejszy apetyt.

4. Daj dziecku ramy dnia (ale bez sztywności)
- 2–3 główne posiłki
- reszta może być bardziej elastyczna.

5. Podążaj za dzieckiem (z głową)
- więcej lekkich posiłków
- akceptacja mniejszego apetytu
👉 ale nadal proponuj różnorodność.

6. Nawodnienie = klucz
- woda
- mleko (dla niemowląt)
- owoce.

7. Pozwól na eksplorację
- dotykanie
- brudzenie się
- jedzenie rękami
👉 to wspiera rozwój sensoryczny.

🌿 Podsumowanie
Latem dziecko często je mniej lub inaczej.
To nie musi być problem -
to sposób, w jaki organizm i układ nerwowy radzą sobie z warunkami.

Jeśli ten temat jest Ci bliski: zapisz post na lato, 📩 udostępnij innemu rodzicowi i daj 👍

Plaża to dla dziecka prawdziwe wyzwanie sensoryczne…Piasek pod stopami, wiatr na skórze, słońce, dźwięk i ruch fal…To og...
21/07/2026

Plaża to dla dziecka prawdziwe wyzwanie sensoryczne…
Piasek pod stopami, wiatr na skórze, słońce, dźwięk i ruch fal…
To ogromna ilość bodźców, z którymi mały układ nerwowy musi sobie poradzić.
Dlatego to, co widzisz, to nie „humory” czy „niegrzeczność”.
To reakcje ciała, które próbuje się odnaleźć w nowym środowisku.

Zobacz, co możesz zaobserwować 👇

1. Dziecko niechętnie stawia całe stopy na piasku lub chodzi ostrożnie, jakby chciało jak najmniej dotykać piasku
Co widzę: ostrożność w kontakcie z niestabilnym podłożem

Może oznaczać:
- ostrożność wobec nowego lub nieznanego podłoża,
- dyskomfort związany z temperaturą lub strukturą piasku,
- trudność w adaptacji do zmiennej powierzchni,
- potrzebę większej stabilizacji i kontroli ciała,
- u niektórych dzieci nadwrażliwość dotykową (jeśli podobne reakcje występują również w innych sytuacjach)

Co możesz zrobić:

- nie zmuszaj do chodzenia boso
- pozwól na stopniowe oswajanie (dotyk → stanie → kroki)
- proponuj zabawy stóp (odciski, kopanie, polewanie wodą)
- dawaj wsparcie fizyczne (trzymanie za rękę, bliskość rodzica).

Pamiętaj też o temperaturze piasku. ☀️
Czasem dziecko nie chce iść po piasku nie z powodu trudności sensorycznych, ale dlatego, że piasek jest po prostu zbyt gorący (lub bardzo zimny). Warto najpierw samemu sprawdzić jego temperaturę dłonią lub stopą. To prosty szczegół, który może całkowicie zmienić interpretację zachowania dziecka.

2. Dziecko nie chce wejść do wody
Co widzę: ostrożność wobec nowego bodźca lub reakcję obronną.

Może oznaczać:
- dyskomfort związany z temperaturą wody,
- trudność z nowymi bodźcami (temperatura, ruch fal, faktura dna),
- potrzebę czasu na oswojenie nowej sytuacji,
- u części dzieci – trudność z regulacją bodźców sensorycznych.

Co możesz zrobić:
- nie zmuszaj dziecka do wejścia do wody,
- daj mu czas na obserwację i oswojenie sytuacji,
- zacznij od zamoczenia stóp, polewania stóp lub wspólnej zabawy przy brzegu.

3. Dziecko biega bez celu, jest wyraźnie „nakręcone”
Co widzę: trudność z wyciszeniem i regulacją pobudzenia.

Może oznaczać:
- ekscytację i nadmiar emocji,
- przestymulowanie,
- zmęczenie,
- potrzebę ruchu lub krótkiej przerwy od bodźców.

Co możesz zrobić:
- przejdź z dzieckiem w spokojniejsze miejsce (np. do cienia),
- bądź blisko i mów spokojnym głosem,
- zaproponuj chwilę odpoczynku i picie wody,
- jeśli dziecko to lubi – przytul je lub zastosuj delikatny, głęboki docisk,
- ogranicz na chwilę nadmiar bodźców i pozwól wrócić do zabawy, gdy będzie gotowe.

4. Dziecko tarza się w piasku, zakopuje ręce lub stopy
Co widzę: aktywne poznawanie otoczenia i poszukiwanie różnorodnych bodźców.
To najczęściej: prawidłowa eksploracja sensoryczna.

Co możesz zrobić:
- pozwól dziecku swobodnie się bawić,
- nie przerywaj zabawy tylko dlatego, że się pobrudzi,
- możesz zachęcać do przesypywania, zakopywania stóp czy robienia odcisków dłoni.
To wspiera rozwój układu dotykowego, propriocepcji oraz planowania ruchu.

5. Dziecko płacze przy smarowaniu kremem
Co widzę: dyskomfort podczas kontaktu z kremem lub dotykiem.

Może oznaczać:
- niechęć do uczucia kremu na skórze,
- wrażliwość na zapach, temperaturę lub konsystencję kosmetyku,
- potrzebę większej przewidywalności podczas pielęgnacji,
- u części dzieci nadwrażliwość dotykową, zwłaszcza jeśli podobne reakcje występują także podczas mycia, ubierania czy obcinania paznokci.

Co możesz zrobić:
- nie zmuszaj dziecka do smarowania na siłę,
- uprzedzaj, co za chwilę zrobisz („Teraz posmaruję rączki, potem brzuszek…”),
- pozwól dziecku uczestniczyć – niech samo nałoży odrobinę kremu na rękę lub nogę,
- wybieraj krem o lekkiej konsystencji i nakładaj go delikatnym, spokojnym ruchem,
- jeśli podobne trudności pojawiają się także podczas mycia, ubierania czy czesania, warto skonsultować się z fizjoterapeutą lub terapeutą integracji sensorycznej.

6. Dziecko wkłada do buzi piasek i wszystko, co w nim znajdzie (patyki, kamyki, śmieci)
Co widzę: eksploracja oralna + poznawanie świata przez zmysły.

Ważne z perspektywy SI:
Małe dziecko poznaje świat przez usta - to naturalny etap rozwoju.
Dotyk, smak i tekstura są dla niego źródłem informacji o otoczeniu.
Piasek dodatkowo dostarcza intensywnych bodźców dotykowych i proprioceptywnych, dlatego tak silnie „przyciąga” uwagę.

Co możesz zrobić:
- spokojnie i bez zawstydzania przerywaj wkładanie niebezpiecznych rzeczy do buzi
- dawaj bezpieczne alternatywy do gryzienia i eksploracji ustami (gryzaki, twardsze przekąski)
- pozwalaj na swobodną zabawę piaskiem rękami: przesypywanie, ugniatanie, kopanie.

Na plaży widać więcej niż myślisz…

To nie są „humory”, „lenistwo”czy „niegrzeczność”.
To sposób, w jaki układ nerwowy dziecka radzi sobie z bodźcami.
Piasek, wiatr, woda, słońce - to ogromna ilość informacji dla małego ciała.

👉 Dobra wiadomość?
Nie musisz tego „ naprawiać”.
Wystarczy, że:
✔️ zauważysz
✔️ zrozumiesz
✔️ dasz dziecku czas.
Bo rozwój nie dzieje się pod presją — tylko w poczuciu bezpieczeństwa…

„Którą sytuację widzisz u swojego dziecka?” - napisz w komentarzu…
„Zapisz na wakacje” 👍
„Udostępnij innemu rodzicowi”❤️

🌿☀️ „Weź mnie!” – spacerowy kryzys latem.Lato, słońce, dłuższe dni… i spacer, który zamiast relaksu kończy się sceną:dzi...
14/07/2026

🌿☀️ „Weź mnie!” – spacerowy kryzys latem.

Lato, słońce, dłuższe dni… i spacer, który zamiast relaksu kończy się sceną:
dziecko siada na środku chodnika, wyciąga ręce i mówi w swoim stylu: „weź mnie” albo po prostu odmawia dalszego marszu.

Dla wielu rodziców to wygląda jak „nagłe lenistwo” albo „złośliwość”.
W rzeczywistości to bardzo typowy sygnał z układu nerwowego małego dziecka.

Co się tak naprawdę dzieje?
1.Przestymulowanie układu sensorycznego (SI)
Latem bodźców jest więcej niż zwykle:
• ostre światło
• nagrzany asfalt
• hałas ludzi, rowerów, placów zabaw
• zapachy (trawa, jedzenie, kremy, spaliny)
👉 Układ nerwowy może „przepełnić się” i dziecko przechodzi w tryb STOP.

2. Zmęczenie, które przychodzi szybciej niż u dorosłych
Małe dziecko:
• zużywa dużo energii na samo chodzenie
• gorzej reguluje temperaturę
• szybciej się męczy w upale
👉 Dorosły „jeszcze da radę”, dziecko już nie.

Dla małego dziecka chodzenie to nie „relaks”, tylko:
• intensywna praca mięśni
• kontrola równowagi
• planowanie każdego kroku
👉 W upale ten wysiłek rośnie i szybciej prowadzi do zmęczenia.

3. Potrzeba regulacji poprzez kontakt
„Weź mnie na ręce” często oznacza:
• chcę poczuć bezpieczeństwo
• potrzebuję odpoczynku od bodźców
• chcę się wyciszyć przy Tobie
👉 Noszenie to nie „wymuszanie”, tylko strategia regulacji.

Jak to wygląda w praktyce?
Rodzice często obserwują:
• nagłe zatrzymanie się w środku spaceru
• siadanie na ziemi „bez powodu”
• płacz lub marudzenie bez wyraźnej przyczyny
• wyciąganie rąk do rodzica
• brak zainteresowania dalej idącą trasą.
Czasem dziecko jeszcze chwilę idzie, a potem „odcina się” nagle.

🌞 Dlaczego latem to się nasila?
Bo dochodzi kilka czynników naraz:
• przegrzanie organizmu
• odwodnienie (nawet lekkie!)
• więcej bodźców wizualnych i dźwiękowych
• zmiana rytmu dnia (wakacje, wyjazdy)
• większa ilość aktywności
👉 Układ nerwowy ma mniej „rezerwy” na radzenie sobie.

Co to oznacza rozwojowo?

To NIE jest:
❌ lenistwo
❌ manipulacja
❌ „testowanie granic”

To najczęściej:
✔ sygnał przeciążenia sensorycznego
✔ brak regulacji zmęczenia
✔ potrzeba wsparcia od dorosłego

Co może zrobić rodzic? :

1. Zmieniaj tempo, zanim pojawi się kryzys
Nie czekaj na „siadanie na ziemi”.
• rób przerwy co 10–15 min
• pozwól na stanie, obserwowanie, dotykanie.

2. Plan „cień + woda + cień”
Latem to klucz:
• spacer w cieniu
• regularne picie
• unikanie południa.

3. Daj „mikro-regulacje”
Zamiast noszenia „dopiero jak padnie”:
• krótki odpoczynek na rękach
• przytulenie w cieniu
• spokojne stanie i patrzenie.

4. Noś, ale świadomie
Noszenie nie jest „porażką” spaceru.
To:
regulacja układu nerwowego
reset sensoryczny
sposób na dalszy spacer.

5. Obserwuj sygnały wcześniej
Zanim dziecko usiądzie:
• spowolnienie kroku
• rozglądanie się „bez celu”
• drażliwość
• brak reakcji na zabawę
👉 to moment na przerwę, nie dopiero kryzys.

🌞 Najważniejsze !
Dziecko nie odmawia spaceru – ono mówi, że jego układ nerwowy już nie daje rady i potrzebuje wsparcia, żeby wrócić do równowagi.
Jeśli ten temat był dla Ciebie pomocny, polub 👍 i zapisz, żeby wrócić do niego w letnich spacerowych momentach.

Wakacyjny wyjazd zaczyna się często bardzo niewinnie: spakowane auto, start, „dziecko za chwilę zaśnie”…A potem po 20–40...
30/06/2026

Wakacyjny wyjazd zaczyna się często bardzo niewinnie: spakowane auto, start, „dziecko za chwilę zaśnie”…

A potem po 20–40 minutach pojawia się zupełnie inny scenariusz: płacz, wiercenie się, krzyk, nerwowość albo nagłe „odcięcie”.
I bardzo często rodzic myśli: „co ja robię źle?”
A odpowiedź jest dużo prostsza — to nie jest kwestia wychowania, tylko układu nerwowego.

Co się dzieje w foteliku?

Dla małego dziecka jazda samochodem to sytuacja, w której:
• ciało jest unieruchomione w jednej pozycji
• system nerwowy dostaje ciągłe bodźce (drgania, dźwięki, światło, ruch za oknem)
• nie ma możliwości rozładowania napięcia ruchem
• często dochodzi zmęczenie, głód, przegrzanie.

To połączenie szybko prowadzi do przeciążenia.

Jak wygląda przeciążenie układu nerwowego?
Układ nerwowy dziecka nie „psuje się” — on reaguje.

Możliwe reakcje:

- tryb aktywny (walka/ucieczka)
płacz
krzyk
kopanie,
wyginanie się
napięcie całego ciała

- tryb wycofania (zamrożenie)
„odpływanie”
senność
brak reakcji
apatia

Oba są formą regulacji, tylko w przeciążeniu.

Dlaczego to częste u małych dzieci?

Ponieważ ich układ nerwowy:
• jest jeszcze niedojrzały
• bardzo szybko się „przepełnia” bodźcami
• potrzebuje ruchu jako podstawowego sposobu regulacji
• nie ma jeszcze strategii „przeczekania”.

Dlatego fotelik + długa jazda = szybkie przeciążenie.

Co może zrobić rodzic?
✔️ planować przerwy zanim pojawi się kryzys (nie dopiero, gdy dziecko płacze)
✔️ ograniczać bodźce w aucie (hałas, nadmiar zabawek, ekranów)
✔️ utrzymywać przewidywalność (te same piosenki, rytuały jazdy)
✔️ dawać proste wsparcie sensoryczne (smoczek, gryzak, przytulanka, woda)
✔️ obserwować pierwsze sygnały przeciążenia (ziewanie, wiercenie, marudzenie).

Najważniejsze -
To nie jest „trudne dziecko w samochodzie”.
To jest układ nerwowy dziecka w warunkach, które są dla niego wymagające sensorycznie i ruchowo.
Im wcześniej to zauważysz, tym łatwiej uniknąć „chaosu w foteliku”.

Jeśli ten temat był dla Ciebie pomocny — zapisz ten post, żeby wrócić do niego przed kolejną podróżą …
Polub, jeśli chcesz więcej takich treści o układzie nerwowym dziecka i codziennych sytuacjach w rozwoju 🌿

„Nie brudź się.”„Nie ruszaj, to jest mokre.”„Uważaj, bo się przewrócisz.”A teraz wyobraź sobie, że na chwilę… tego nie m...
16/06/2026

„Nie brudź się.”
„Nie ruszaj, to jest mokre.”
„Uważaj, bo się przewrócisz.”

A teraz wyobraź sobie, że na chwilę… tego nie mówisz.
I widzisz dziecko, które:
dotyka mchu, grzebie patykiem w ziemi, wspina się na korzeń i idzie przed siebie, trochę niepewnie, trochę krzywo… ale dokładnie tak, jak potrzebuje.
Z perspektywy fizjoterapeuty dziecięcego i terapeuty SI —
to nie jest „zwykły spacer”.
To jest pełnowartościowa terapia sensoryczna 🌱

Dlaczego właśnie las?
Bo układ nerwowy małego dziecka uczy się przez ciało i doświadczenie.
A las daje bodźce, których nie da się odtworzyć w domu czy na sali.

🌿 Co dokładnie „robi” las dla sensoryki?

✔️ Układ przedsionkowy (równowaga i ruch)
nierówne podłoże, wzniesienia, schodzenie, potykanie się
→ dziecko uczy się reagować, łapać równowagę, planować ruch.

✔️ Propriocepcja (czucie ciała)
wchodzenie, ciągnięcie, dźwiganie, zapadanie się w miękkim podłożu
→ lepsza kontrola siły, mniej „niezdarności”.

✔️ Dotyk (często największe wyzwanie)
mokre, suche, szorstkie, zimne, sypkie
→ naturalne oswajanie nadwrażliwości.

✔️ Układ oralny (tak — to też SI!)
wkładanie do buzi, gryzienie patyków, eksploracja ustami
→ sposób na poznawanie świata, szczególnie w tym wieku.

✔️ Wzrok i regulacja
zieleń, brak chaosu, brak nadmiaru bodźców
→ wyciszenie, lepsza koncentracja.

🌼 Co często wygląda „niepokojąco”, a jest rozwojem?
👉 dziecko nie chce wejść na trawę
👉 unika dotykania mokrych rzeczy
👉 wkłada wszystko do buzi
👉 przewraca się częściej niż rówieśnicy
To bardzo często nie jest „problem”, tylko proces dojrzewania układu sensorycznego.

🌱 Jak wspierać, a nie przeszkadzać?
✔️ daj czas (dziecko nie musi od razu wszystkiego dotknąć)
✔️ nie zmuszaj, ale też nie wycofuj zbyt szybko
✔️ ogranicz „uważaj” do minimum
✔️ pozwól się pobrudzić (to naprawdę część terapii 😉).

Możesz delikatnie podpowiedzieć:
– „zobacz, jaki miękki mech”
– „chodź, spróbujemy razem”.

🍃 Najważniejsze, co warto zapamiętać…
Las nie jest „za trudny” dla dziecka.
Las jest dokładnie taki, jakiego potrzebuje jego układ nerwowy.
To środowisko, które:
✔️ reguluje
✔️ rozwija
✔️ integruje bodźce w najbardziej naturalny sposób.

💬 Zapisz ten post 🌿
i wróć do niego przed kolejnym spacerem — zamiast zastanawiać się „czy pozwolić”, będziesz wiedzieć dlaczego warto.
Udostępnij też rodzicowi, który mówi:
„Nie brudź się” 😉



Plac zabaw może wspierać rozwój dziecka… albo go ograniczać.Nie przez sprzęt.Tylko przez to, jak z niego korzystamy.Z mo...
02/06/2026

Plac zabaw może wspierać rozwój dziecka… albo go ograniczać.
Nie przez sprzęt.
Tylko przez to, jak z niego korzystamy.

Z mojej perspektywy (fizjoterapeuta dziecięcy + terapeuta SI) najczęstszy problem to nie „brak aktywności”, tylko:
👉 wyręczanie
👉 ciągłe poprawianie
👉 i odbieranie dziecku możliwości uczenia się przez ruch…

Efekt? Dziecko „korzysta z placu zabaw”, ale jego układ nerwowy dostaje znacznie mniej, niż mógłby.

Dlatego pokażę Ci, jak wykorzystać plac zabaw tak, żeby naprawdę wspierał rozwój:

1. Huśtawka – regulacja i równowaga
Co rozwija: układ przedsionkowy
✔️ dla dzieci spokojnych → możesz zwiększać tempo
✔️ dla dzieci „nakręconych” → wolne, rytmiczne bujanie
👉 wskazówka: obserwuj reakcję dziecka po zejściu — to mówi więcej niż samo huśtanie.

2. Wspinaczki i drabinki – siła i koordynacja
Co rozwija: czucie głębokie + planowanie ruchu
✔️ pozwól dziecku wchodzić SAMODZIELNIE
✔️ nie podsadzaj od razu
👉 wskazówka: stań blisko i asekuruj, zamiast robić za „windę”.

3. Zjeżdżalnia – planowanie i odwaga
Co rozwija: kontrola ciała + sekwencja ruchów
✔️ zachęcaj do wchodzenia po schodkach samodzielnie
✔️ pozwól dziecku decydować, kiedy zjechać
👉 wskazówka: nie sadzaj dziecka „na siłę” — to zabiera poczucie kontroli.

4. Piasek – sensoryka i ręce
Co rozwija: dotyk, precyzja dłoni
✔️ przesypywanie, zakopywanie, ugniatanie
✔️ zabawy „brudne” są tu na plus 😉
👉 wskazówka: jeśli dziecko unika – zacznij od łyżki, kubka, stopniowo przechodź do rąk.

5. Krawężniki, belki – równowaga i koncentracja
Co rozwija: balans + skupienie
✔️ „chodzenie jak po linie”
✔️ próby utrzymania równowagi
👉 wskazówka: nie trzymaj cały czas za rękę — daj szansę „złapać balans”.

⚠️ Najczęstsze błędy rodziców:
❌ ciągłe „uważaj”
❌ wyręczanie
❌ zbyt szybka pomoc
❌ ograniczanie eksploracji
👉 efekt: dziecko ma mniej okazji do nauki przez ruch.

Jak wspierać dobrze?
✔️ bądź blisko, ale nie ingeruj od razu
✔️ dawaj czas na próby
✔️ pozwól na małe trudności
✔️ obserwuj zamiast kontrolować każdy ruch.

Mini zadania dla dziecka:
👉 „wejdź sam na zjeżdżalnię”
👉 „przejdź po krawężniku bez spadania”
👉 „zakop ręce w piasku i znajdź kamyk”
👉 „huśtamy się wolno, a teraz szybciej”.

🎯 Najważniejsze
Plac zabaw to nie tylko rozładowanie energii.
To codzienna, naturalna terapia rozwoju.

Zapisz ten post i następnym razem na placu zabaw wykorzystaj chociaż 2–3 pomysły z listy.
To małe rzeczy, które robią dużą różnicę w rozwoju dziecka 💚
Polub, jeśli uważasz że to było przydatne…❤️

Adres

Centrum Medyczne Profamilia Ulica Dubois 16
Białystok
15-349

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fizjoterapeuta dziecięcy Dr Aleksandra Prokop-Zaniewska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria