Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku

Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku USK w Białymstoku to największy i najbardziej specjalistyczny szpital na Podlasiu

❤️ "Nie będę tęsknił za stresem codziennym. Ale za pustymi drogami na pewno…”„Dokąd zmierza kardiochirurgia?” – pod taki...
06/09/2026

❤️ "Nie będę tęsknił za stresem codziennym. Ale za pustymi drogami na pewno…”

„Dokąd zmierza kardiochirurgia?” – pod takim hasłem 5 września w Białymstoku odbyło się II Posiedzenie Naukowe Kliniki Kardiochirurgii UMB. Konferencja była także okazją do pożegnania prof. Tomasza Hirnlego,, który po ponad 20 latach pracy w Białymstoku odchodzi na emeryturę i wraca do rodzinnego Wrocławia.

Profesora żegnali współpracownicy, lekarze, przyjaciele i znajomi z całej Polski. Były podziękowania, wspomnienia, wzruszenie i uśmiech.

Rektor UMB prof. Marcin Moniuszko dziękował profesorowi za lekcję przywództwa:
- Nie sztuką być liderem, kiedy wszystko dookoła pięknie się układa. Prawdziwego lidera poznaje się wtedy, kiedy życie zaczyna wystawiać przeszkody, czasami bardzo, bardzo wysokie - mówił.

Dr hab. Marzena Wojewódzka-Żeleźniakowicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa USK, mówiła o tysiącach pacjentów i trudnych decyzjach stojących za każdą operacją:
- Mówimy operacja, ale myślimy o tym, że to są ludzie. Każdy operowany pacjent to był lęk, niepokój rodziny, ale także trudna decyzja - mówiła dr. hab. Wojewódzka-Żelezniakowicz.
I o zespole, który profesor po sobie zostawia:- Lider charakteryzuje się tym, że zostawia po sobie ludzi, którzy ten wózek pociągną dalej.
Przez ponad dwie dekady prof. Hirnle rozwijał Klinikę Kardiochirurgii USK, podejmował się trudnych i pionierskich zabiegów, kształcił lekarzy i budował zespół, który będzie kontynuował jego pracę.

A za czym będzie tęsknił po wyjeździe z Podlasia?
👉 „Za brakiem korków, za pustymi drogami, za dużymi obszarami niezaludnionymi. To są fantastyczne atuty, które są tylko tutaj, na Podlasiu”.
Za czym nie będzie tęsknił?
👉 Za stresem codziennym, za koniecznością codziennych decyzji.
A podlaskie kulinaria? Mrowisko! ❤️

Panie Profesorze, dziękujemy za ponad 20 lat pracy dla pacjentów, USK, Białegostoku i całego regionu. Za wiedzę, doświadczenie, odwagę i zbudowanie wspaniałego zespołu. Teraz czas na podróże, żeglowanie, nowe miejsca i przygody. I oczywiście… żeby czasem zatęsknił Pan za Białymstokiem. ❤️

Po 23 latach pracy w Białymstoku, do rodzinnego Wrocławia wraca prof. Tomasz Adam Hirnle, kierownik Kliniki Kardiochirur...
04/09/2026

Po 23 latach pracy w Białymstoku, do rodzinnego Wrocławia wraca prof. Tomasz Adam Hirnle, kierownik Kliniki Kardiochirurgii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Dziś za te prawie ćwierć wieku pracy podziękował mu prezydent Białegostoku prof. Tadeusz Truskolaski.

Prof. Hirnle przyjechał do Białegostoku na miejsce dr. hab. Bronisława Czecha, który był pierwszym kierownikiem nowo utworzonej kardiochirurgii i który dość niespodziewanie opuścił Białystok w 2003 roku. Prof. Hirnle po przyjeździe zamieszkał w domu komunalnym przyznanym z zasobów miasta. Przez 23 lata zorganizował doskonale działającą klinikę i wykształcił zespół specjalistów.

– To trochę smutna chwila, że prof. Hirnle wyjeżdża z Białegostoku. Chciałoby się go zatrzymać, ale to są nieubłagane decyzje podjęte osobiście – mówił prezydent Truskolaski. – Chciałbym mu dziś podziękować, że 23 lata był w Białymstoku. Przyjechał z Wrocławia, miasta wtedy dużo lepiej rozwiniętego niż Białystok. Tutaj spędził z nami prawie ćwierć wieku. Pan profesor, jakbym miał jakieś skojarzenie z postacią literacką, to przypomina mi prof. Wilczura z powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Bo to wspaniały człowiek, wspaniały lekarz i dodatkowo jeszcze los przyniósł mu wiele przykrych sytuacji, które wydarzyły się tu, niestety, w naszym mieście. Pamiętamy, że został niesprawiedliwie posądzony o to, czego nie zrobił. I miał z tego powodu ogromne problemy osobiste.
Prezydent przypomniał, jak wielu osobom, mieszkańcom Białegostoku i Podlasia, prof. Hirnle uratował zdrowie i życie. Wyraził nadzieję, że profesor będzie odwiedzał Białystok.
– Zostanie Pan w naszej pamięci i naszym sercu, z wdzięcznością za to wszystko, co Pan zrobił. Człowiek wielkiego serca, a niezwykle skromny – mówił prezydent.

Przez lata Klinika Kardiochirurgii bardzo się zmieniła i rozrosła. Jeszcze ćwierć wieku temu większość operacji była wykonywana z otwarciem klatki piersiowej. Teraz około 30 proc. stanowią zabiegi z minidostępu. Ten fakt podkreślił prof. Marcin Moniuszko, rektor UMB.

– Ostatnie ćwierćwiecze to okres niezwykle dynamicznego rozwoju podlaskiej kardiochirurgii – mówił prof. Marcin Moniuszko, rektor UMB. – I za to jesteśmy ogromnie wdzięczni Panu Profesorowi. To okres, kiedy w białostockim ośrodku klinicznym dzięki Panu Profesorowi wprowadzono wiele nowych metod terapeutycznych związanych z kardiochirurgią. Dzięki temu udało się uratować zdrowie i życie setek pacjentów, głównie mieszkańców Podlasia. Wyrazy ogromnej wdzięczności za wychowanie kolejnych pokoleń kardiochirurgów, bo Pan Profesor pozostawia zespół specjalistów, którzy dzieło rozwoju podlaskiej kardiochirurgii będą kontynuować.

Dr hab. Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, przypomniała, że kierowana przez prof. Hirnlego Klinika Kardiochirurgii jest jedyną placówką o takim profilu na Podlasiu.
– Bardzo dziękuję w imieniu naszej społeczności, w imieniu naszych pacjentów, za to przychodzenie wieczorami – mówiła dr Wojewódzka-Żelezniakowicz. – Choć nie musiał Pan przychodzić poza godzinami pracy, wtedy, kiedy były trudne sytuacje na dyżurze, Pan przyjeżdżał i pomagał swoim młodym lekarzom. Serdecznie za to dziękuję. Mam nadzieję, że ten drugi etap życia będzie przyjemny, relaksacyjny i szczęśliwy.

Prof. Hirnle przyznał, że emerytura będzie „100-procentowa”. Definitywnie zdejmuje fartuch lekarza, zamierza jedynie odpoczywać, podróżować i do końca życia być na wakacjach. Dziś zwrócił się też do dziennikarzy obecnych na spotkaniu u prezydenta: - A ja z kolei muszę powiedzieć, że przez cały okres mojej pracy bardzo dobrze współpracowało mi się z mediami. Pracowałem w różnych miejscach w Polsce i za granicą, ale jedna rzecz, która mnie bardzo uderzyła na początku mojej pracy, to niezwykłe zaufanie pacjentów. Pacjenci mówili mi: „Proszę mi tego zbyt dokładnie nie tłumaczyć, proszę robić. Ja wiem, że Pan wie, co robić”. To chyba najtrudniejsze wyzwanie dla chirurga, żeby sprostać takiemu zaufaniu - mówił.

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku działa nowa Pracownia Mammografii. I jest to miejsce stworzone z myśl...
03/09/2026

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku działa nowa Pracownia Mammografii. I jest to miejsce stworzone z myślą o kobietach – nowoczesne, jasne, przyjazne i kobiece, zaprojektowane tak, aby podczas wizyty czuć się w nim komfortowo i swobodnie. 💗
Bo badanie piersi nie musi kojarzyć się ze stresem. Chcemy, żeby kilka minut poświęconych profilaktyce było po prostu dobrym krokiem dla własnego zdrowia.
Rak piersi może rozwijać się długo bez wyraźnych objawów. Mammografia pozwala wykryć zmiany na bardzo wczesnym etapie, kiedy leczenie jest najskuteczniejsze.

💗 Kto może skorzystać z bezpłatnego badania?
Kobiety w wieku 45–74 lat, w ramach programu profilaktyki raka piersi.

📅 Jak często?
Co 2 lata – jeśli nie ma innych wskazań medycznych.

📄 Czy potrzebne jest skierowanie?
Nie. W ramach programu profilaktycznego skierowanie nie jest wymagane.

⏱️ Samo badanie trwa tylko kilka minut. Może wiązać się z krótkotrwałym dyskomfortem, ale to niewiele w porównaniu z tym, co można zyskać – szansę na wczesne wykrycie choroby i skuteczne leczenie.

📍 Pracownia Mammografii USK
ul. Marii Skłodowskiej-Curie 24A, Białystok
☎️ Rejestracja: (85) 831 88 21

Na badanie można zapisać się także online – przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) lub aplikację mojeIKP.

Namów na badanie także mamę, siostrę, przyjaciółkę czy koleżankę z pracy 💗

80 lat pracy w USK. Tysiące przyjętych porodów. Jedna wielka przyjaźń od ponad 40 lat ❤️Elżbieta Wasilko  i Iwona Ladzin...
01/09/2026

80 lat pracy w USK. Tysiące przyjętych porodów. Jedna wielka przyjaźń od ponad 40 lat ❤️Elżbieta Wasilko i Iwona Ladzinska 27 sierpnia przeszły na emeryturę. Ale to bedzie aktywna emerytura bo Panie mają mnóstwo planów. Ale po kolei.
Ich wspólna historia zaczęła się jeszcze w policealnym studium medycznym, gdzie razem marzyły o pracy na porodówce i w 1986 roku obie rozpoczęły pracę w naszym szpitalu. Pani Ela od razu trafiła na salę porodową. Pani Iwona dołączyła do niej dwa lata później przenosząc się z Kliniki Ginekologii.
Przez 40 lat pracy każda z nich przeżyła tysiące wyjątkowych chwil – tych najpiękniejszych, kiedy na świat przychodziło dziecko, ale także tych trudnych, wymagających ogromnego spokoju, wiedzy i empatii.
Ilu dzieciom pomogły przyjść na świat? Na pewno tysiącom. Próbowały kiedyś prowadzić rachunki, ale w pewnym momencie przestały.
– Często zdarza się, że kobiety nas pamiętają i mówią: „Pani przyjmowała mój poród”. A my nie pamiętamy. Pytamy tylko: „A ile to dziecko ma lat?”. A kiedy słyszę na przykład 35, to aż głupio – śmieje się pani Elżbieta.
Dzieci, które przyjmowały na świat, dziś same rodzą swoje dzieci. ❤️ Pamiętają czasy, kiedy w USK odbywało się nawet 2,5 tysiąca porodów rocznie, a na dyżurze były zaledwie dwie położne. Pamiętają setki twarzy, emocje, łzy wzruszenia i pierwsze krzyki noworodków. Przez cztery dekady były częścią tysięcy rodzinnych historii.
A teraz czas napisać własny kolejny rozdział. Na emeryturze nadal razem. Z planami, marzeniami i podróżami. Portugalia już czeka, a pani Ela chce jeszcze „zarazić" koleżankę Hiszpanią. 😊
– Na 60 urodziny spełniłyśmy podróż życia – popłynęłyśmy wycieczkowcem na wycieczkę po fiordach – mówi Pani Iwona. – Na emeryturę pomysłów mamy dużo, aby czasu i zdrowia wystarczyło – dodaje Pani Ela.
Drogie Panie, dziękujemy za 40 lat pracy, za tysiące przyjętych porodów, za wiedzę, doświadczenie, spokój i serce, które dawałyście naszym pacjentkom. Ale przede wszystkim dziękujemy za to, że przez te wszystkie lata byłyście częścią naszej szpitalnej społeczności (a jak ważną częścią najlepiej pokazują zdjęcia z pożegnania na Bloku Porodowym)
Życzymy Wam, aby emerytura była dokładnie taka, na jaką zasłużyłyście – pełna zdrowia, podróży, spotkań, śmiechu i czasu dla siebie. ❤️ A przede wszystkim – niech ta piękna przyjaźń trwa jeszcze przez wiele, wiele lat.

📚 Ponad 300 książek. Pusty regał. I pomysł, który wypełnił go nie tylko książkami, ale też nadzieją na chwilę wytchnieni...
31/08/2026

📚 Ponad 300 książek. Pusty regał. I pomysł, który wypełnił go nie tylko książkami, ale też nadzieją na chwilę wytchnienia.
Kilka dni temu do sali rekreacyjnej I Kliniki Chorób Płuc, Raka Płuca i Chorób Wewnętrznych trafiła niezwykła biblioteczka. Ponad 300 książek podarował pacjentom Pan Marian Olechnowicz, emerytowany nauczyciel historii z I LO w Łapach.
Przywiózł właściwie wszystko, co może pozwolić choć na chwilę oderwać myśli od szpitalnej rzeczywistości – beletrystykę, kryminały, książki sensacyjne, ale także literaturę kobiecą. 📖
– Wiem, że chorzy leżą tu długo, może te książki pozwolą im oderwać myśli od choroby – mówi Pan Marian.
I dodaje z uśmiechem: – Nawet jak ktoś zabierze książkę do domu, to nic się nie stanie. Jak będzie trzeba, pozbieram książki wśród znajomych i znów je przywiozę.
Z pomysłu bardzo cieszy się kierownik Kliniki prof. Wojciech Naumnik.
– Nasi pacjenci leżą długo, wracają na chemię. Ten kącik czytelniczy to świetny pomysł. Tym bardziej, że w nowo utworzonej sali relaksu stał pusty regał. Teraz wreszcie się zapełnił – mówi prof. Naumnik.
I chyba właśnie o to chodzi. ❤️
Bo czasem wystarczy książka, wygodny fotel i kilka spokojnych chwil, żeby choć na moment przenieść się gdzieś daleko od szpitala, choroby i leczenia.
Panie Marianie – dziękujemy za ponad 300 historii, które teraz będą mogły towarzyszyć naszym pacjentom.📚❤️

Wczoraj podczas spotkania „Halo, tu brzuszek” w hotelu Ibis przyszli rodzice mogli nie tylko zdobyć mnóstwo praktycznej ...
28/08/2026

Wczoraj podczas spotkania „Halo, tu brzuszek” w hotelu Ibis przyszli rodzice mogli nie tylko zdobyć mnóstwo praktycznej wiedzy, ale także porozmawiać ze specjalistami, którzy na co dzień towarzyszą kobietom w ciąży, podczas porodu i w pierwszych dniach życia dziecka.
Nie mogło zabraknąć przedstawicieli Kliniki Perinatologii, Położnictwa oraz Klinika Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka USK w Białymstoku Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Nasi lekarze i położne odpowiadali na pytania przyszłych mam i tatusiów. 💜

🎤 Lek. Izabela Lenartowicz, lekarka rezydentka naszej Kliniki Perinatologii, poprowadziła również wykład, dzieląc się wiedzą i praktycznymi wskazówkami dotyczącymi przygotowania do porodu i opieki nad mamą oraz dzieckiem.

A zainteresowanie naszymi dniami otwartymi na Bloku Porodowym i położnictwie było ogromne! Przy naszym stanowisku ustawiła się kolejka chętnych, którzy chcieli zapisać się na możliwość zobaczenia miejsca, w którym już wkrótce może przyjść na świat ich dziecko. 🥰
Podczas dni otwartych przyszli rodzice mogą zobaczyć salę porodową oraz sale, w których mamy przebywają po porodzie, poznać nasze możliwości i przede wszystkim oswoić miejsce, które dla wielu będzie jednym z najważniejszych w życiu.
Poczucie bezpieczeństwa przyszłej mamy jest dla nas równie ważne jak profesjonalna opieka. 💜
Dziękujemy za wszystkie rozmowy, pytania i tak ogromne zainteresowanie!
Do zobaczenia na porodówce! 👶

Sebastian ma 17 lat i wielki apetyt na życie. Niestety choroba, na którą cierpi – kardiomiopatia przerostowa - nie pozwa...
27/08/2026

Sebastian ma 17 lat i wielki apetyt na życie. Niestety choroba, na którą cierpi – kardiomiopatia przerostowa - nie pozwalała mu normalnie żyć. W ostatnim czasie nawet najprostsze czynności męczyły go. Lekarze widzieli tylko jeden ratunek – przeszczep serca. Ale na szczęście wtedy trafił na kardiochirurgię w naszym szpitalu. Teraz ma szansę na normalne życie.

Kardiomiopatia przerostowa to choroba, w której mięsień sercowy staje się nienaturalnie gruby. Serce ma wtedy coraz większy problem z prawidłowym pompowaniem krwi. Mogą pojawić się duszności, osłabienie, zaburzenia rytmu serca, omdlenia, a w najcięższych przypadkach – niewydolność serca zagrażająca życiu. W przypadku Sebastiana, mieszkańca Bełchatowa, choroba była na tyle zaawansowana, że po kilku latach leczenia farmakologicznego lekarze widzieli tylko jeden ratunek – przeszczep serca. Ta wiadomość przybiła rodziców. Zaczęli szukać innego wyjścia. W internecie znaleźli informację o tym, że w Białymstoku, jako jedynym ośrodku w Polsce dr Uladzimir Andrushchuk wykonuje wyjątkową operację i w krążeniu pozaustrojowym skutecznie operacyjnie leczy kardiomiopatię przerostową. W przypadku Sebastiana operacja była ekstremalnie trudna. Lekarze najpierw wykonali tomografię serca Sebastiana, a następnie stworzyli komputerową symulację zabiegu. Na jej podstawie wydrukowali model jego serca w skali 1:1. Ten model trafił później na salę operacyjną. Dzięki niemu kardiochirurdzy dokładnie wiedzieli, gdzie i ile przerośniętego mięśnia należy usunąć. A było co usuwać. Przegroda w sercu Sebastiana była ponad trzy razy grubsza niż powinna. Lekarze musieli więc usunąć nadmiar tkanki – milimetr po milimetrze.
- To niezwykle precyzyjna operacja. Za mało usuniętej tkanki – serce nadal nie pracowałoby prawidłowo. Za dużo – mogłoby dojść do bardzo poważnych powikłań – przyznaje dr Andrushchuk.
Dodatkowym wyzwaniem był wiek Sebastiana i niewielka średnica jego aorty – zaledwie około 2,5 cm. To właśnie przez nią lekarze musieli dostać się na głębokość około 8–9 cm, aby dotrzeć do przerośniętej przegrody. Podczas zabiegu dr Andrushchuk usunął 17,8 grama przerośniętej tkanki. Dla porównania – podczas wcześniejszych podobnych operacji usuwał zwykle tylko 6–8 gramów!
Jest duża nadzieja, że Sebastian uniknie przeszczepu. Teraz najważniejsza jest rekonwalescencja i obserwacja, jak jego serce będzie pracowało po operacji. Ale już teraz czuje się dużo lepiej niż przed operacją i jak mówi, ze szczęścia chce mu się płakać. Jutro wychodzi do domu i już snuje plany: zdać egzaminy na strażaka ochotnika, pojechać z tatą na ryby i pracować jako monter instalacji sanitarnych.
Sebastian – trzymamy za Ciebie kciuki. Niech Twoje serce bije mocno. 💜
więcej w komentarzu

Wczoraj w naszym szpitalu doszło do pobrania wielonarządowego. ❤️ Serce „poleciało” do Wrocławia.🫀 Wątroba „pojechała” d...
26/08/2026

Wczoraj w naszym szpitalu doszło do pobrania wielonarządowego.
❤️ Serce „poleciało” do Wrocławia.
🫀 Wątroba „pojechała” do Warszawy.
💚 Nerki i rogówki pozostały w Białymstoku. Wszystkie narządy zostały przeszczepione.
To ósme pobranie wielonarządowe w naszym szpitalu w tym roku..
Za każdą taką akcją stoi ogromna praca i koordynacja dziesiątek osób – lekarzy, pielęgniarek, koordynatorów transplantacyjnych, anestezjologów, personelu technicznego oraz służb odpowiedzialnych za transport. Wszystko musi być zaplanowane i przeprowadzone z ogromną precyzją, bo w transplantologii ogromne znaczenie ma czas (serce i płuca muszą zostać przeszczepione w ciągu 4 godzin, wątroba 12 godzin, a nerki 24 godzin). Wczoraj mogliśmy zobaczyć tę logistykę także na własne oczy. Na dachu naszego szpitala wylądował policyjny śmigłowiec Bell. Takie lądowania są stosunkowo rzadkie. Tym razem śmigłowiec był częścią niezwykle ważnej operacji logistycznej, której celem było jak najszybsze przetransportowanie narządów na lotnisko w Modlinie, a stamtąd kolejnym samolotem do Wrocławia. Do Białegostoku przyjechał także zespół transplantacyjny z Warszawy.

W tym wszystkim najważniejsza jest historia Dawczyni i Jej Rodziny. W obliczu ogromnej tragedii podjęli decyzję, dzięki której inni ludzie otrzymają szansę na życie, zdrowie i powrót do normalności❤️

💜 46 lat, 5 miesięcy i 28 dni – tyle czasu Stanisława Siłkowska poświęciła pracy w naszym szpitalu.Pracę rozpoczęła 3 ma...
25/08/2026

💜 46 lat, 5 miesięcy i 28 dni – tyle czasu Stanisława Siłkowska poświęciła pracy w naszym szpitalu.

Pracę rozpoczęła 3 marca 1980 roku jako położna w Klinice Ginekologii. Była świeżo upieczoną absolwentką policealnego studium położniczego i przyszła do pracy z jednym marzeniem – pracować na ginekologii. Trafiła na popołudniową zmianę, od 14 do 22. I, jak mówi, od razu pokochała tę pracę i kontakt z pacjentkami.
Przez ponad 46 lat była świadkiem ogromnych zmian w medycynie. Pamięta czasy, gdy pacjentki po operacjach pozostawały w szpitalu przez kilkanaście dni.
– Po elektrokonizacji szyjki macicy pacjentka leżała 10 dni. Po ósmej dobie strupek odpadał i w 10. dobie wychodziła do domu. Po operacjach „górnych”, czyli przez powłoki brzuszne, pacjentki leżały co najmniej 12 dni – wspomina pani Stasia.
Kiedy rozpoczynała pracę, Kliniką Ginekologii kierował legendarny prof. Stefan Soszka.
– Pan profesor bardzo szanował personel - pielęgniarki i położne. Kiedy przychodził na salę operacyjną, pytał nas, a nie lekarzy. Musiałyśmy wiedzieć, z czym jest pacjentka, po jakiej operacji i w której jest dobie. Musiałyśmy mu raportować po łacinie! Do dziś pamiętam choćby: "amputatio uteri supravaginalis" – wspomina.

Od 2008 roku pani Stasia pracowała w Klinice Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej. Przez kilka lat pełniła również funkcję zastępcy położnej oddziałowej.
💜 46 lat to nie tylko liczba. To tysiące pacjentek, setki historii, radości, wzruszeń i trudnych chwil. To także kolejne pokolenia personelu, które mogły czerpać z jej doświadczenia.
Pani Stasia mówi, że kiedyś było więcej czasu na rozmowę z pacjentką. Dziś wiele tego czasu zabiera dokumentacja i komputer. Ale jedno się nie zmieniło:
❤️ najważniejszy zawsze był człowiek.
Teraz przyszedł czas, by ten czas podarować sobie. Troje wnuków, podróże, odpoczynek i życie bez pośpiechu. Pani Stasiu, dziękujemy za ponad 46 lat pracy, zaangażowania, serca i troski o pacjentki. Za to, że przez tak wiele lat była Pani częścią historii naszego szpitala.
Życzymy zdrowia, spokoju, pięknych podróży i wielu cudownych chwil z bliskimi. ❤️ A przede wszystkim – czasu. Tym razem tylko dla siebie. 🌷

💜 Białostoczanie po raz kolejny pokazali, że mają wielkie serca!Wczoraj Rynek Kościuszki zamienił się w arenę zmagań str...
24/08/2026

💜 Białostoczanie po raz kolejny pokazali, że mają wielkie serca!

Wczoraj Rynek Kościuszki zamienił się w arenę zmagań strongmanów, ale dla nas była to przede wszystkim okazja do wspólnego pomagania pacjentkom Uniwersyteckiego Centrum Onkologii naszego szpitala.

Na Rynku stanął również nasz szpitalny namiot. Można było w nim bezpłatnie zmierzyć ciśnienie i poziom cukru, a także – zakładając specjalne gogle – przekonać się, jak zmienia się postrzeganie rzeczywistości po alkoholu i narkotykach (dziękujemy SKN Prophi UMB). Całą akcję koordynowało działające w USK Stowarzyszenie OncoVictory.

Podczas wydarzenia prowadziliśmy zbiórkę oraz aukcję charytatywną. Choć pieniądze z puszek nie zostały jeszcze podliczone, już dziś wiemy, że dzięki Waszej hojności uda się zrealizować kilka ważnych celów na rzecz pacjentek UCO. ❤️

Aukcja przyniosła prawdziwe emocje. Największa walka rozegrała się o koszulkę z autografem Robert Lewandowski, przekazaną przez Podlaski ZPN.
Koszulkę wylicytowała za 5000 zł… była pacjentka naszego Uniwersyteckie Centrum Onkologii USK w Białymstoku wraz z mężem, z Wrocławia. 💜
I wtedy wydarzyło się coś wyjątkowego. Kolejna osoba walcząca w licytacji - przegrała licytację o "włos"- zadeklarowała bowiem 4700 zł. Zwycięzcy aukcji zaproponowali, że jeśli wpłaci 5000 zł, oddadzą jej koszulkę. I tak się stało. W ten sposób jedna koszulka z numerem 9 i podpisem „Lewego” przyniosła aż 10 000 zł na rzecz pacjentek UCO! ❤️
To pokazuje, że pomaganie naprawdę może łączyć ludzi.

Dziękujemy wszystkim, którzy wczoraj byli z nami – za każdą złotówkę wrzuconą do puszki, każdą wylicytowaną rzecz, dobre słowo i ogromną życzliwość. 💜

Szczególne podziękowania kierujemy do darczyńców, którzy przekazali przedmioty i vouchery na aukcję:
⚽Podlaskiego Związku Piłki Nożnej Podlaski ZPN – za koszulkę z podpisem Roberta Lewandowskiego,
💛 Jagiellonia Białystok – za koszulkę z ligi konferencji UEFA z podpisem Jesúsa Imaza,
🎈 Kamil.Dakowicz – za voucher na lot balonem dla dwóch osób,
🍽️ Hotel Branicki i Restauracja Oranżeria – za dwa vouchery do restauracji,
🏛️ Anna Alicja Raczkowska – za voucher na indywidualne zwiedzanie Białegostoku z przewodnikiem.

I oczywiście ogromne podziękowania dla Harlem Strongman Federation Polska i organizatorów wydarzenia za to, że po raz kolejny postanowili połączyć sportowe emocje z pomocą dla kobiet leczonych w naszym szpitalu. 💪💜 Już wkrótce dzięki Wam w UCO będzie trochę bardziej kolorowo, wygodniej i przyjaźniej. 💜

Adres

Ulica Skłodowskiej-Curie 24A
Białystok
15-276BIAŁYSTOK

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij