Kobiecy szamanizm

Kobiecy szamanizm miejsce spotkań kobiet, miejsce na madycyne kobiet, kobiecy krąg. Przestrzeń powrotu do siebie i swojej codzienności w przestrzeni boskości kobiety.
(1)

Odrodzenie wiedzy i praktyk kobiecego szamanizmu

Wg tradycji magii domu można opowiedzieć na podstawie obserwacji zagrody jaka jest gospodyni i jej dom..Bałagan w mieszk...
04/08/2026

Wg tradycji magii domu można opowiedzieć na podstawie obserwacji zagrody jaka jest gospodyni i jej dom..

Bałagan w mieszkaniu to oznaka problemów psychicznych ☝️☝️☝️
Środowisko domowe jest zwierciadłem tego, co dzieje się w naszym wnętrzu: nieporządek i chaos lub spokoju ducha i wyciszenie. Myśli, pragnienia i cele można rozpoznać, odwiedzając dowolne pomieszczenie w mieszkaniu.
Zobaczcie, jakie problemy z charakterem gospodarza zgłasza przestrzeń w domu.

NIEWIDOCZNE GRANICE
Rzucając rzeczami po domu, osoba pokazuje, że jej osobiste granice zostały naruszone. W ten sposób przypomina sobie i swoim bliskim, jakie rzeczy mogą do niego należeć. Nieporządek w domu, podobnie jak w życiu, jest formą wewnętrznego protestu. W okresie dojrzewania twoi rodzice prosili cię o codzienne sprzątanie pokoju, ale odmawialo się i celowo rozrzucało rzeczy? W sytuacji, gdy człowiek już dawno stał się dorosły i nie mieszka z rodzicami, chęć zaśmiecenia domu jest konsekwencją tego, że człowiek wydaje się tkwić w swoich nastoletnich latach. Wewnętrzny protest wtedy się nie objawił, a teraz domaga się wybuchu. Bunt, który został wepchnięty do środka, odbije się na niechlujstwie życia, bałaganie w mieszkaniu, a nawet doprowadzi do konfliktów z otoczeniem.

NAZNACZONA W PRZESZŁOŚCI
Chaos w domu wskazuje, że dana osoba boi się zmienić swoje życie. Przeraża go myśl o nieznanym i nowym. Zaśmiecanie przestrzeni zbędnymi rzeczami tworzy iluzję bezpieczeństwa.

Zagrzebując się w niepotrzebnych śmieciach, człowiek ukrywa się przed rzeczywistością, zewnętrznymi problemami, którym boi się stawić czoła. Strach przed jakąkolwiek zmianą mówi o traumach, które powstały w dzieciństwie lub strach powstaje pod wpływem przyjaciół, kolegów z pracy i innych znajomych. Trzymając się przeszłości, przywiązuje się do starych rzeczy lub śmieci. Dzieje się tak na poziomie podświadomości, ponieważ ta energia jest znana osobie. Niewielu chce walczyć z tego rodzaju strachem, ponieważ trzeba poświęcić swoje siły i emocje na grabienie rzeczy.

BRUDNE NACZYNIA – MANIFESTACJA EGOizmu
Wszyscy uważają, że nieumyte naczynia mówią o lenistwie właściciela. Zlew z brudnymi naczyniami jest wskaźnikiem silnej miłości własnej. Oznacza to, że człowiek wybiera własną przyjemność i nie kieruje się poczuciem obowiązku.
Często ta osobowość jest towarzyskością samą w sobie. Ludzie, którzy nie lubią zmywać naczyń, nie martwią się o przyszłość i żyją tylko jednym dniem. Sprzątanie pokoju nie jest dla nich trudne, ale jeśli dotyczy rzeczy osobistych, aw naszym przypadku są to naczynia, to jest mało prawdopodobne, że będą w stanie zaszczepić miłość do tego biznesu.

Zapraszam na warsztaty na podlasie
Link w komentarzu

04/08/2026

„Ogień Magdaleny”
Dzisiejszego poranka, gdy sierpniowe słońce wznosi się nad rozgrzanymi polami, w powietrzu unosi się cicha, starożytna pamięć. Dzisiaj jest 4 sierpnia – dzień, w którym welon tradycji przywraca imię Marii Magdaleny. Kobiety niosącej wonne olejki, a przede wszystkim świadka prawdy, która nie mieściła się w żadnych schematach.
Jeśli dzisiaj czujesz w kościach dziwne drżenie, jeśli Twoje serce bije wolniej, domagając się ciszy, a w oczach kręcą się łzy bez wyraźnego powodu – wiedz, że nie jesteś sama. To woła dawna ścieżka. To dawna pamięć o dzikiej, nieujarzmionej boskości budzi się w głębi Twojego łona.
Ona nie nosiła korony z czystego złota. Jej koroną były korzenie drzew, jej świątynią – otwarta przestrzeń pod gwiazdami, a mądrością – doświadczenie życia we wszystkich jego barwach. Może i Ty znasz smak samotności w tłumie? Może czułaś kiedyś, że świat próbuje zamknąć Twój ogień w ciasnych ramach, podczas gdy Ty pragniesz jedynie tańczyć na boso w deszczu i rozmawiać z wiatrem? Wszystkie blizny, które nosisz, stały się Twoją największą siłą. Magdalena znała potęgę cienia i wiedziała, że najpiękniejsze kwiaty rosną w najczarniejszej ziemi.
Nie szukaj prawdy w świątyniach zbudowanych ludzką ręką. Największy ołtarz nosisz w piersiach, a ogień, który w Tobie płonie, to ten sam ogień, co ogrzewał Ziemię u jej zarania.
Dzisiejszy wieczór to czas na cichy akt powrotu do siebie. Nie potrzebujesz wielkich ołtarzy – wystarczy miseczka z ciepłą wodą, kilka kropel ulubionego olejku i jedna świeca. Usiądź wygodnie, zamknij oczy i wyobraź sobie, że Twoje stopy zapuszczają głębokie, świetliste korzenie w żyzną ziemię. Delikatnie namaść swoje skronie, serce oraz nadgarstki, szepcząc w duchu: „Zdejmuję z ramion ciężar, który do mnie nie należy. Przywracam sobie moją moc, moją dzikość i moją świętość. Jestem naczyniem światła.”
Niech ten dzień będzie dla Ciebie powrotem do domu. Do domu, którym jesteś Ty sama – piękna, niezależna, nienaruszona przez czas i w pełni u siebie.

wolam Cie do cyklu rocznego.
warsztat jest na podlasiu 21-23 sierpnia. chcesz wiedziec wiecej napisz do mnie.

25/07/2026

Może największym ciężarem, jaki nosimy, nie jest wcale życie. Może jest nim ciągła próba poprawiania życia, ludzi i siebie.

Żeby ktoś wreszcie zrozumiał. Żeby dał więcej. Zachował się inaczej. Żeby dzieci spełniały nasze oczekiwania, bliscy odpowiadali na nasze potrzeby, a my same wreszcie stały się taką wersją siebie, którą można uznać za „wystarczającą”.

I w tym nieustannym poprawianiu wszystkiego można przegapić własne życie.

Zostawić siebie w spokoju nie znaczy zrezygnować z siebie.
Zostawić innych w spokoju nie znaczy przestać kochać.

Czasem znaczy po prostu przestać szarpać to, czego nie da się wymusić.

Bo człowiek najpiękniej pokazuje, kim jest i co naprawdę chce nam dać, kiedy przestajemy go do tego zmuszać.

A Ty? Umiesz zostawić w spokoju tych, których kochasz?

06/07/2026

Bo ci się nie chce." Tyle. To cała prawda, którą owijamy w tysiąc wymówek.
Nie brak Ci czasu. Nie brak Ci możliwości. Brakuje Ci decyzji, żeby przestać wybierać wygodę smutku, bałaganu i odkładania na potem.
To krótkoterminowa strategia, która na dłuższą metę kosztuje najwięcej — bo radość, porządek i działanie "od razu" nie przychodzą same. Trzeba je wybrać, dzień po dniu.

WPŁYW ZIEMI: Czas Długich DniCzas Długich Dni jest pierwszym z trzech cykli pory roku - lata i zaczyna się w czasie Prze...
03/07/2026

WPŁYW ZIEMI: Czas Długich Dni
Czas Długich Dni jest pierwszym z trzech cykli pory roku - lata i zaczyna się w czasie Przesilenia letniego, kiedy natura zaczyna zwalniać jej tempo i rozwijać się do dojrzałości, wydawania plonu owoców . Czas Długich Dni ogłasza spełnienie obietnicy pory roku wiosny, która była obfitością, a która jest skutkiem silnego, pewnego zakorzenienia się w Ziemi.
Przesilenie letnie, które oznacza początek Czasu Długich Dni, jest czasem prawdziwego wzrostu roku, kiedy dni są najdłuższe, a noce najkrótsze. To jest czas wielkiego zachwytu, radości na dworze; czas kiedy bogata zielona roślinność jest bujna i dająca pozytywne odczucie pod stopami i kiedy powietrze jest przepełnione upajającym zapachem kwiatów.
On może być porównywany z czasem w życiu, kiedy młodość osiąga dorosłość i okresu sprawdzania się i dojrzewania . Osoby , które urodziły się w Czasie Długich Dni, mają potencjał dla urodzajności wielu owoców i wzrastają ku dojrzałości, która przychodzi z uzyskiwania mądrości przez doświadczenie i odpowiedzialność.
Czas Długich Dni może również być porównywany z południem , kiedy Słońce osiąga apogeum i daje najjaśniejsze światło i maksimum ciepła. Dla osób urodzonych w tym czasie życie jest sprawdzaniem, testowaniem , a rozwój doprowadza potencjał do maksimum właściwej jakości, cech, które oni przynieśli ze sobą przy narodzinach, co jest sygnalizowane właśnie teraz.
To jest czas także nadziei i oczekiwania długich, gorących dni lata, które nadal leżą przed tobą i nagrody za wszystkie wysiłki.
Również to było w starożytnych czasach Przesilenie letnie, Festiwal Oczekiwania, Nadziei.

Pozdrawiamy , jak zwykle serdecznie. Bądźcie z nami. Bądźcie z nami, jak dotychczas. Prosimy o polubienia naszej strony. Mamy nadzieję, że na stronie Kobiecego Szamanizmu każdy znajdzie jakieś informacje dla siebie.
Czerwiec to pierwszy miesiąc dawania darów przyrody, to miesiąc kolorów, zapachów, słodkich truskawek i czereśni. To prawie już czas wakacji . Wybierajmy się częściej na tzw. ‘łono Natury”. Spotykajmy się z innymi, nie tylko na grillowaniu, co stało się już zwyczajem . Obserwujcie zachodzące zmiany na zewnątrz i w sobie. Próbujcie dostosowywać się do rytmu cykli Natury, dzięki temu dostroicie się wewnętrznie do niej , a skutki dla was mogą być nieoczekiwane wprost. Planujcie już wakacje, bo to ostatni moment na to. Od przesilenia letniego czeka nas lato i wakacje, urlopy, wyjazdy, wycieczki. Do zobaczenia również na szamańskich ścieżkach !!!

Pozdrawiamy serdecznie. Zapraszamy do czytania, a może i rozpoczęcia jakiś praktyk osobistych, aby wprowadzić w zmiany w sobie.
Slavho !!!!!

Uczę się milczeć. I coraz bardziej rozumiem, po co.Jestem kobietą. Słowianką. Czułą. Uważną. Uczę się z pokorą, jak nie ...
02/07/2026

Uczę się milczeć. I coraz bardziej rozumiem, po co.

Jestem kobietą. Słowianką. Czułą. Uważną. Uczę się z pokorą, jak nie mówić za dużo. Jak nie rozlewać energii na wszystkie strony, kiedy czuję wzburzenie, ekscytację, smutek czy zachwyt. Kiedy coś się dzieje, silnego, poruszającego, naturalne jest, że chcę się tym podzielić. Ale nauczyłam się zostawiać to w sobie. Nie tłumić. Po prostu... nie rozpraszać.

W ciszy wydarzenia dojrzewają. Nabierają treści. A ja odzyskuję moc.
Nie muszę opowiadać wszystkiego. Milczenie nie jest słabością. To wybór. To decyzja, że nie każda emocja musi być wypowiedziana. Że nie każda historia potrzebuje słuchacza.

Zauważyłam, że kiedy milczę, staję się bardziej obecna. Dla siebie. Dla świata. Przestaję reagować odruchowo na słowa innych. Nie wchodzę w cudze emocje. Patrzę. Oddycham. Słucham.

To nie dystans. To intymność.
Ze sobą.

Kiedyś dużo mówiłam. Często w emocjach. Teraz słucham, jak słowa pracują. Jak zostają w ciele. Jak się odbijają. Niektóre ranią. Inne rozpuszczają napięcie. Są też takie, które uzdrawiają. Modlitwa. Intencja. Błogosławieństwo. Słowa, które są jak pieśń duszy.
A są i takie, które niosą ciężar. Które potrafią coś złamać — w sobie lub w drugim człowieku.

Nie chcę już mówić dla mówienia.
Nie chcę mówić „byle jak”.

Zauważyłam, jak niektóre słowa są jak zaklęcia. „Nic mi się nie udaje.” „Nie dam rady.” „Wszyscy są tacy sami.” One działają. W ciele. W relacjach. W przestrzeni wokół mnie. To, co mówię, staje się moją rzeczywistością. A więc wybieram.
Z prostotą.
Bez fanatyzmu.

Zamiast „muszę” — mówię „wybieram”.
Zamiast „brakuje mi” — „jestem otwarta na”.
Zamiast „nie mam siły” — „potrzebuję spokoju”.

Wierzę, że słowo tworzy.
Że myśl kieruje energią.
Że cisza jest przestrzenią, w której słowo może naprawdę zaistnieć.

To nie są wielkie teorie. To codzienne, ciche wybory. Mniej mówić, więcej czuć. Mniej oceniać, więcej słuchać.
Nie muszę mieć racji.
Nie muszę być pierwsza.
Nie muszę być zrozumiana.

Wystarczy, że jestem.

Jestem kobietą, która pamięta.
Cisza to nie pustka.
Cisza to pełnia.
W niej słychać to, co prawdziwe.

Zapraszam Cie do cyklu rocznego.

27/06/2026

Wszechświat ma jedną prostą zasadę:
to, o czym myślimy i mówimy, nabiera mocy i rośnie.
A to, czego nie karmimy swoją uwagą – po prostu zanika.

Dlatego myśl o tym, co jasne, dobre i piękne.

Adres

Bielsk Podlaski
17-100 TO 17-102

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kobiecy szamanizm umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij