Katarzyna Stachura - fizjoterapia dzieci i niemowląt

Katarzyna Stachura - fizjoterapia dzieci i niemowląt Wspieram maluchy i ich rodziców na każdym etapie drogi do sprawności i zdrowia.Terapię dobieram indywidualnie, łącząc sprawdzone metody fizjoterapeutyczne.

06/05/2026

– Oliś, trzeba posprzątać klocki przed kolacją. – zajrzałam do pokoju.

– Zaraz…

– Słyszałam „zaraz” już kilka razy.

– No bo nie chcę teraz sprzątać.

– Ale miałeś to zrobić wcześniej.

Syn westchnął głośno i odłożył kredkę.

– Tego jest za dużo…

Poczułam, jak zaczynam się spinać. Już miałam powiedzieć: „To może następnym razem w ogóle ich nie wyciągaj”, ale zatrzymałam się.

Wzięłam spokojny oddech.

Potem jeszcze jeden.

Spojrzałam przez chwilę na regał, lampkę i misia leżącego na łóżku, żeby choć trochę zdystansować się od własnego napięcia. Dopiero wtedy spokojnie usiadłam obok syna.

– Wiesz co… czasem jak czegoś jest dużo, to mózgowi trudno zacząć.

Oli pokiwał lekko głową.

– Zwłaszcza jak człowiek jest już zmęczony.

– Yhy… – przytaknął.

– To może zrobimy tylko pierwszy krok? Ty zbierzesz klocki, a ja w tym czasie pozbieram książki?

Syn chwilę milczał i bawił się kredką.

– Dobra… – rzucił nagle.

Najpierw powoli podniósł jeden klocek. Potem drugi. Po chwili sprzątał już całkiem sprawnie.

A ja pomyślałam, że dzieci bardzo często nie potrzebują silniejszego nacisku. Potrzebują kogoś, kto pomoże ich przeciążonemu mózgowi ruszyć z miejsca.

Dziecko często nie mówi „nie” dlatego, że chce walczyć z rodzicem, ale dlatego, że zadanie wydaje mu się za duże, zbyt trudne albo samo jest już zwyczajnie przeciążone. Presja, ponaglanie i zawstydzanie jeszcze bardziej podnoszą wtedy napięcie i utrudniają rozpoczęcie działania.

Kiedy jednak dorosły najpierw zatrzyma i ureguluje siebie, a potem pomoże dziecku zrobić pierwszy mały krok, opór bardzo często zamienia się we współpracę.

To właśnie dlatego kontakt i poczucie bezpieczeństwa tak często działają skuteczniej niż nerwowe ponaglanie i nacisk. Bo pod „nie chce mi się”, oporem czy złością bardzo często stoi nie zła wola, ale przeciążony i niedojrzały układ nerwowy, który po prostu już sobie nie radzi.

Trzeba tylko na moment zatrzymać własną reakcję i spróbować zobaczyć człowieka ukrytego pod zachowaniem. Bo prawda jest taka, że to nie dzieci są trudne. To im bywa trudno. A dzieciom, którym jest ciężko, najbardziej potrzebny jest dorosły, który zamiast dokładać napięcia, pomoże im wrócić do kontaktu, bezpieczeństwa i równowagi.

Bez tego rodzicielstwo bardzo łatwo zamienia się w niekończącą się walkę o rację. Tylko pytanie brzmi: co jest ważniejsze - mieć władzę i rację czy zdrową relację? 😌❤️

15/01/2026
17/10/2025

Dlaczego nie warto „czekać, aż samo przejdzie”? Historia 12-latka ze wzmożonym napięciem mięśniowym.

Kiedy dziecko jest małe i ma wzmożone napięcie mięśniowe, często słyszymy:
„On z tego wyrośnie.”
„Taki po prostu ma charakter, nie lubi ruchu.”
„Nie ma co panikować, każde dziecko rozwija się w swoim tempie.”
Niestety — czasem takie „czekanie” kończy się bólem, ograniczeniami i trudnościami, które można było łatwo zatrzymać wcześniej.

Oto przykład: 👦
12-letni chłopiec, u którego w niemowlęctwie zauważono wzmożone napięcie, ale nie wdrożono rehabilitacji. Dziś:
✔️skarży się na bóle stawów i mięśni, w trakcie i po aktywności,
✔️ma ograniczoną elastyczność – trudno mu się schylać, biegać, grać w piłkę,
✔️wykazuje zaburzenia koordynacji – ruchy są sztywne, niepewne,
✔️ma olbrzymią obronność dotykową – nie lubi przytulania, nie znosi niektórych ubrań, reaguje złością na dotyk,
✔️ma wadę zgryzu i zaburzony tor oddychania
(…) niestety takich dolegliwości utrudniających codzienne funkcjonowanie jest znacznie więcej.

💬 Co to oznacza w praktyce?
Ciało, które przez lata pracowało w nieprawidłowych wzorcach, utrwaliło „złe nawyki ruchowe”. Mięśnie i stawy nie współpracują prawidłowo, a nadmierne napięcie powoduje przeciążenia i ból.
Układ nerwowy, zamiast odbierać dotyk jako coś przyjemnego i bezpiecznego, reaguje stresem i ucieczką.
To nie jest „lenistwo” ani „nadwrażliwość” — to efekt braku wczesnej interwencji.
👉 Dobra wiadomość jest taka, że na terapię nigdy nie jest za późno.
Odpowiednio prowadzona rehabilitacja, praca nad czuciem ciała i regulacją napięcia mogą znacząco poprawić komfort życia – nawet u starszych dzieci i nastolatków.

💚 Jeśli zauważasz u swojego dziecka sztywność, unikanie ruchu, trudności z koordynacją czy nadwrażliwość na dotyk – nie czekaj, aż „samo przejdzie”.
Zapraszam na konsultację – wspólnie sprawdzimy, jak najlepiej wesprzeć rozwój Twojego dziecka i pomóc mu poczuć się swobodnie w swoim ciele 🌿

08/08/2025
19/10/2023

Ważne!
Nieraz dzielicie się pierwszymi wrażeniami z rozszerzania diety. Dzieci krztuszą się, kaszlą, chrząkają i jest to wpisane w naukę jedzenia tak jak potłuczone kolana podczas stawiania pierwszych kroków.
Zakrztuszenia przyprawiają o zawał serca...wiem, jak trudno opanować panikę. Niech pierwszy rzuci kamień, kto nie obracał dziecka do góry nogami, nie grzebał w buzi, albo za mocno nie klepnął w plecy... Nie róbmy tego.
Polecam zaobserwowanie profilu tego Pana Ratownika :) Wiedza, jak postępować w przypadku zadławienia i innych awaryjnych sytuacji, doda Wam pewności siebie i pomoże zachować spokój :)

Adres

Bielsko-Biała
43-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Stachura - fizjoterapia dzieci i niemowląt umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Katarzyna Stachura - fizjoterapia dzieci i niemowląt:

Skróty

Udostępnij

Kategoria