Fizjoterapeuta Daniel Kawka

Fizjoterapeuta Daniel Kawka Fizjoterapeuta, Certyfikowany Bodyworker, Międzynarodowy Terapeuta OM Cyriax, PNF i NDT Bobath

Wczoraj przyszedł do mnie pacjent, który powiedział, że na 99% ma hiperlordozę, bo tak mu powiedział ChatGPT.I ChatGPT m...
29/07/2026

Wczoraj przyszedł do mnie pacjent, który powiedział, że na 99% ma hiperlordozę, bo tak mu powiedział ChatGPT.

I ChatGPT miał rację.

Pacjent miał powiększoną lordozę lędźwiową.

Tylko, że słowo hiperlordoza w ponad 90% przypadków jest opisem wyglądu, a nie chorobą.

Ludzie się między sobą różnią.

Zmienność anatomiczna jest dyktowana ewolucją.

Gdybyśmy wszyscy byli tacy sami, to jako gatunek mamy mniejsze szanse na przetrwanie.

Konkretna budowa ciała może być predyspozycją do uprawiania zawodowo określonego sportu, ale najczęściej w minimalny sposób wpływa na życie prywatne.

U tego pacjenta ta informacja spowodowała jednak lawinę myśli o uszkodzeniu, chorobie, dysfunkcji, itd.

Kolejne rozmowy z AI pogłębiały jego niepokój, bo popularne modele językowe są skonstruowane w taki sposób, żeby nam przytakiwać.

Chętniej wchodzimy w dyskusję z "kimś" kto nam przytakuje, co oznacza, że chętniej korzystamy z danego narzędzia.

Z takiej bańki potem trudno wyjść.

Zmiana przekonań zajmuje dużo czasu. Często bardzo trudno jest to zrobić w gabinecie fizjoterapeuty.

Myślę, że moja praca gabinetowa będzie miała coraz więcej wyzwań.

02/07/2026

Jeśli ból odpuszcza w ciągu dnia, a w nocy staje się nie do zniesienia, to nie jest przypadek ani wymysł.

Wielu pacjentów mówi mi dokładnie to samo: w dzień jakoś funkcjonuję, ale w nocy ból mnie wykańcza. I prawie zawsze dodają z niepokojem, że pewnie coś jest z nimi nie tak.

Otóż nie.
Za tym wzorcem stoi całkiem zrozumiały mechanizm.

W ciągu dnia Twój mózg jest zajęty.
Ruch, rozmowy, obowiązki, telewizor, telefon.

Bodźców są setki i ból musi się z nimi przeplatać o Twoją uwagę.
Jest, ale stoi w kolejce.

Nocą ta kolejka znika.

Robi się cicho i ciemno, bodźców ubywa, a uwaga nie ma się o co zaczepić.

W takim stanie układ nerwowy podkręca głośność sygnałów płynących z ciała.

To trochę jak z kapiącym kranem, którego w dzień w ogóle nie słyszysz, a w nocy nie pozwala zasnąć.

Kran kapie tak samo.
Zmieniło się tło.

Dochodzi do tego druga rzecz.
Bezruch.

Wiele godzin w jednej pozycji sprawia, że tkanki, które lubią ruch, sztywnieją.

Stąd to poranne „zardzewienie", z którym wielu z Was wstaje.

Co z tym realnie zrobić:
→ kilka minut spokojnego, delikatnego ruchu tuż przed snem, żeby ciało nie wchodziło w noc całkiem zastane
→ pozwolenie sobie na zmianę pozycji w nocy, zamiast leżenia sztywno z lęku, że ruch zaszkodzi
→ kilka minut rozruszania jeszcze w łóżku rano, zanim staniesz na nogi

Często słyszę pytanie o tę jedną, najlepszą pozycję do spania.

I muszę rozczarować.
Z punktu widzenia ciała taka uniwersalna pozycja nie istnieje.
Dużo ważniejsze od jej szukania jest to, żeby ciało nie spędzało całej nocy w kompletnym bezruchu.

Jeśli ból nocny jest u Ciebie stałym elementem, zacznij od jednej rzeczy.

Pięć minut spokojnego ruchu przed snem, przez tydzień.

Potem oceń, czy noce zrobiły się choć trochę znośniejsze.

30/06/2026

Wiele osób porzuca ćwiczenia nie dlatego, że nie działają. Porzuca je, bo mierzy postęp w sposób, który ten postęp ukrywa.

Bo niemal każdy patrzy na jedną wartość.
Na poziom bólu.
To naturalne, w końcu to właśnie ból dokucza najbardziej.

Problem w tym, że przy przewlekłym bólu jest to akurat najmniej wiarygodny wskaźnik, jaki mamy.

Pokażę to na konkretnym obrazie.

Wyobraź sobie, że miesiąc temu ból pojawiał się po 500 metrach spaceru. Po miesiącu pracy ten sam ból przychodzi dopiero po 2 kilometrach.

Cyfra na skali bólu jest identyczna.

A jednak ciało robi teraz cztery razy więcej, zanim w ogóle zareaguje. To ogromna zmiana, zupełnie niewidoczna, jeśli pytasz wyłącznie „czy boli tak samo".

Przewlekły ból ma to do siebie, że potrafi długo utrzymywać się na podobnym poziomie, podczas gdy pod spodem wszystko inne idzie do przodu.

Rośnie wydolność.
Tkanki znoszą większe obciążenie.
Wraca pewność ruchu.
Te rzeczy zmieniają się szybciej niż samo odczucie bólu.

Dlatego osobom, z którymi pracuję, radzę obserwować coś więcej niż tylko ból:
→ po jakim dystansie pojawia się dyskomfort
→ ile schodów dasz radę pokonać jednym ciągiem
→ jak długo śpisz, zanim coś Cię obudzi
→ jak szybko wracasz do siebie po gorszym dniu

Te liczby mówią prawdę, której sam poziom bólu nie pokaże.

I trzeba je zapisywać, bo pamięć jest tu fatalnym świadkiem. Po jednym gorszym dniu człowiekowi wydaje się, że „nic nie działa", choć obraz całego miesiąca pokazuje coś przeciwnego.

Wystarczy jedna linijka w zeszycie dziennie.

Po kilku tygodniach zaczyna się z tego układać wzór, którego na bieżąco nie widać.

I to najczęściej ten wzór, a nie chwilowy poziom bólu, najuczciwiej mówi, czy idziesz w dobrą stronę.

11/06/2026

Fizjoterapia bywa przeceniana, a odpoczynek niedoceniany.

Fizjoterapeuta może objawowo zmniejszyć ból, ale nie może nic naprawić.

Naprawa następuje wtedy, kiedy odpoczywamy.

10/06/2026

W fizjoterapii dobór słów jest dużo trudniejszy od doboru techniki.

(i ma większy wpływ na leczenie)

09/06/2026

Mądre bieganie wzmacnia krążki międzykręgowe.

Idę właśnie do gabinetu na spotkanie z historiami moich pacjentów. Na pierwszy rzut oka przychodzą głównie z bólem. Ale ...
08/06/2026

Idę właśnie do gabinetu na spotkanie z historiami moich pacjentów.

Na pierwszy rzut oka przychodzą głównie z bólem.

Ale pod tym kryje się dużo więcej:
- obawa przed pogorszeniem
- problem ze zrozumiem co się dzieje
- potrzeba dowiedzenia się jak zapobiegać nawrotom
- lęk przed tym, że ból odbierze dostęp do hobby i pracy

Chwilowe zmniejszenie bólu nie jest trudne.

Ale pomoc w pracy z tymi obawami i lękami, to prawdziwe wyzwanie dla fizjoterapeuty.

Ciekawą mam pracę. To pewne.

Bardzo chcę się czymś pochwalić. W marcu 2025 stworzyłem w Bielsku-Białej sekcję piłki nożnej dla dziewczyn 55+. Sekcja ...
06/06/2026

Bardzo chcę się czymś pochwalić.
W marcu 2025 stworzyłem w Bielsku-Białej sekcję piłki nożnej dla dziewczyn 55+.

Sekcja regularnie trenuje od ponad roku.

Na każdym treningu jest kilkanaście pań.
Doskonalą technikę, poprawiają kondycję, grają mecze, a przede wszystkim realizują swoją pasję.

To jedyna taka sekcja w Polsce.

Treningi na obiektach Rekordu Bielsko-Biała prowadzi Damian Stawicki i rozwój tej sekcji to przede wszystkim jego zasługa.

Czasy się zmieniają.

Żyjemy coraz dłużej i każdy powinien mieć przestrzeń do robienia ciekawych rzeczy.

A jeżeli idzie to w parze z dbaniem o zdrowie, to tym bardziej się cieszę!

Cieszę się, że mogę być obserwować rozwój tych dziewczyn 🙂

05/06/2026

Ciało w większości przypadków potrafi leczyć się samo.

Gdyby nie to, to człowiek nie przetrwałby na ziemi.

Często jednak przeszkadzamy naszemu organizmowi.

Chcąc przyspieszyć powrót do zdrowia szukamy mocnych zabiegów.

Intensywnych masaży, manipulacji, igieł, leków, zastrzyków, itd.

Mogą one zaburzać naturalne procesy samoregeneracji.

Po urazie organizm potrzebuje odpocząć. Potrzebuje aktywować przywspółczulny układ nerwowy.

Do tego potrzeba snu, regeneracji, wsparcia społecznego, zmniejszenia intensywności aktywności.

Bardzo pomocny jest uspokajający kontakt z medykiem.
Ale mam wrażenie, że w tym obszarze jest sporo do poprawy, bo często po wizycie pacjenci są jeszcze bardziej zestresowani.

Dlatego jedną z najważniejszych umiejętności fizjoterapeuty jest rozmowa.

Słowa medyka to nie wstęp do leczenia, to jeden z najsilniejszych zabiegów, jakie wykonuje.

Psychiczny stres realnie upośledza gojenie.
Ciało w stresie goi się gorzej, bo jest w trybie walki, a nie regeneracji.

Rolą terapeuty jest pomóc pacjentowi wprowadzić go w stan samoleczenia.
Pacjent ma przy terapeucie czuć się bezpiecznie.

Terapeuta nie powinien nadmiernie zastraszać krzywymi miednicami, dysbalansami mięśniowymi, itp.

Po wizycie u terapeuty nie powinieneś_aś czuć się gorzej.

Wspierajmy się.

Jeśli w plecach, kolanie albo biodrze boli Cię od lat, pewnie to znasz: przed deszczem boli bardziej, po zmianie frontu ...
05/06/2026

Jeśli w plecach, kolanie albo biodrze boli Cię od lat, pewnie to znasz:

przed deszczem boli bardziej, po zmianie frontu rano trzeba się dłużej rozruszać, zimą trudniej wstać z fotela niż latem.

Badania potwierdzają, że tak to naprawdę działa u wielu osób z bólem trwającym miesiącami i latami.

Ale mechanizm jest inny, niż się wydaje. Ciśnienie atmosferyczne nie rozpycha zużytego stawu. Wilgoć nie wchodzi w dysk. Dzieje się coś głębszego.

Co się naprawdę dzieje, gdy ból trwa latami:

➜ Ciało uczy się bólu. Układ nerwowy staje się w nim coraz sprawniejszy, niezależnie od tego, co w tej chwili dzieje się w stawie czy dysku.

➜ Wyobraź sobie wzmacniacz podkręcony za głośno. Ten sam sygnał, który wcześniej był szumem w tle, teraz brzmi jak alarm.

➜ Naturalne hamulce bólu, którymi ciało normalnie wycisza sygnały, z czasem działają słabiej.

➜ Dlatego bodźce, które kiedyś były niczym, chłód, wilgoć, lekki ruch po nocy, zaczynają naprawdę boleć. Zmieniona czułość całego systemu, niezależna od stanu konkretnego stawu.

I tu jest coś ważnego: stan stawu zmienić trudno. Czułość systemu zmienić można.

W szare, zimne dni dochodzi jeszcze jedno.

Wychodzimy rzadziej, więcej siedzimy, zakupy odkładamy, spacer odpada. Mięśnie tężeją szybciej niż zwykle, ciało jest mniej rozruszane.

Ból brzmi głośniej, bo wzmacniacz jest nastawiony na czujność i brakuje mu bodźców, które normalnie go wyciszają.

Dochodzi też oczekiwanie.

Kiedy z góry wiesz, że przy takiej pogodzie znów będzie bolało, ciało się na to nastawia i łatwiej odczuwa ból. To, jak o tym myślimy, realnie kształtuje to, co czujemy.

Widziałem to u pacjentów wielokrotnie, słyszałem od osób, które przez miesiące nosiły w głowie słowa lekarza: „ma pani tragiczny kręgosłup". Same słowa potrafiły karmić ból długo po tym, jak minął powód wizyty.

Znam też z własnego ciała, że ruch zmienia coś bardzo konkretnego.

Po spacerze, wysiłku, wyjściu na powietrze, nawet gdy pogoda nie zachęca, jestem zupełnie innym człowiekiem. Mniej napięcia, jaśniejsza głowa.

Co realnie pomaga

➜ Kilka delikatnych ruchów rano, zanim na dobre wstaniesz z łóżka. Trzy do pięciu minut. Po nocy ciało jest sztywne, a gwałtowne zerwanie się je drażni. Łagodne rozruszanie rozkręca krążenie i mięśnie.

➜ Ciepło na sztywne miejsca i okrycie krzyża oraz karku w zimne dni: termofor, ciepły prysznic, mata, szal, warstwy. Ciepło rozluźnia mięśnie, a chłód je napina.

➜ Krótko, ale codziennie. Ciało reaguje na regularność. Dziesięć minut ruchu każdego dnia daje więcej niż godzinny wysiłek raz w tygodniu, po którym organizm wraca do punktu wyjścia. W deszcz wystarczy kilka ćwiczeń w domu albo basen.

➜ Kilka minut spokojnego, wolnego oddechu dziennie. Jeden ze sposobów, żeby ściszyć podkręcony wzmacniacz. Kiedy oddech zwalnia, ciało dostaje sygnał, że jest bezpiecznie, i napięcie spada.

➜ Zadbaj o sen. Niewyspane ciało jest bardziej czułe na ból i łatwiej go odczuwa. Pomaga spokojniejszy wieczór i ciepło przed snem.

➜ Stopniowe wzmacnianie mięśni tułowia i pośladków. Silniejsze mięśnie przejmują część pracy, którą przeciążony staw czy dysk wykonują za nich.

➜ Samo zrozumienie tego mechanizmu już trochę pomaga. Kiedy wiesz, że chodzi o czułość systemu, a nie o kolejne zniszczenie, ciało trochę odpuszcza.

Na pogodę nie masz wpływu. Ale na to, jak Twoje ciało na nią reaguje, wpływ masz, i to większy, niż się wydaje.

Adres

Żywiecka 204
Bielsko-Biała
43-300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00

Telefon

+48606300315

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fizjoterapeuta Daniel Kawka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Fizjoterapeuta Daniel Kawka:

Skróty

Udostępnij

Kategoria