Gabinet Psychologiczno- Psychoterapeutyczny Patrycja Klim- Kubica

Gabinet Psychologiczno- Psychoterapeutyczny Patrycja Klim- Kubica Pomagam lepiej zrozumieć Twoje emocje, schematy i reakcje - tak, żebyś mogła/mógł stopniowo odzyskać spokój i wpływ na swoje życie.

Nie czujesz swoich potrzeb?  Nie wiesz czego chcesz?(Azyl psychiczny — kiedy brak bólu jest ceną, nie ulgą)Są ludzie, kt...
24/08/2026

Nie czujesz swoich potrzeb? Nie wiesz czego chcesz?
(Azyl psychiczny — kiedy brak bólu jest ceną, nie ulgą)

Są ludzie, którzy nie pamiętają, kiedy ostatnio czegoś naprawdę chcieli. Nie dlatego, że niczego nie potrzebują — tylko dlatego, że bardzo dawno temu nauczyli się tej potrzeby nie czuć.

To nie jest przypadek.
Kiedy potrzeba pojawia się, a otoczenie na nią nie odpowiada, dziecko uczy się czegoś prostego: łatwiej przestać chcieć, niż stale doświadczać, że się czegoś nie dostaje. Winnicott nazywał to budowaniem "fałszywego self" — fasady dostosowanej do oczekiwań otoczenia, która przejmuje funkcję ochronną, kosztem kontaktu z własnymi, prawdziwymi potrzebami i impulsami.

Z czasem powstaje coś więcej niż fasada — powstaje miejsce, do którego można się wycofać. John Steiner opisywał je jako "azyl psychiczny": przestrzeń, w której nie trzeba już mierzyć się z bólem niedostępnej relacji, niezaspokojonej potrzeby, czy ryzyka odrzucenia. Jest tam cicho i bezpiecznie, bo nic się w niej nie porusza.

Problem w tym, że ten sam mechanizm, który chroni przed bólem, odcina też od życia. Trudno budować bliskość, kiedy nie wiadomo, czego się chce od drugiej osoby. Ten azyl, który miał chronić, z czasem zaczyna dusić.

W terapii to jedno z pierwszych pytań, które zaczyna robić różnicę:

Czego nie pozwalam sobie chcieć?

Nie po to, żeby od razu to zmienić. Ale żeby zacząć to w ogóle zauważać.

Literatura:
Steiner, J. (2017). Psychiczny azyl. Patologiczna organizacja osobowości u pacjentów psychotycznych, nerwicowych i borderline.
Winnicott, D. W. (2011). Zabawa a rzeczywistość. Wydawnictwo Imago

Skąd bierze się lęk, który pojawia się znikąd — bez wyraźnej przyczyny i ostrzeżenia? - myśli o “bezimiennym przerażeniu...
17/08/2026

Skąd bierze się lęk, który pojawia się znikąd — bez wyraźnej przyczyny i ostrzeżenia?
- myśli o “bezimiennym przerażeniu” wg. Modelu klinicznego Biona.

Bywa taki lęk, którego nie da się nazwać. Nie wiadomo, czego dotyczy, skąd się wziął, co go wywołało. Czuje się go w ciele — ścisk w gardle, niepokój w klatce piersiowej, coś, co każe uciekać, choć nie wiadomo przed czym.

Wilfred Bion, jeden z ważniejszych myślicieli psychoanalizy, nazwał to doświadczenie „nameless dread” — bezimiennym przerażeniem.

Pisał: "Określenie »bezimienne przerażenie« opisuje dwa aspekty dziecięcego doświadczenia: po pierwsze, brak dostępu do umysłu, w który dziecko mogłoby wyprojektować swe uczucia, a po drugie, nasiloną wskutek odkrycia tego stanu rzeczy niewygodę psychiczną, dodatkowo wzmacnianą przez ciężar związanych z tym spostrzeżeń własnych uczuć."

Innymi słowy: dziecko nie tylko zostaje samo ze swoim przeżyciem — odkrywa też, że jest samo, i to odkrycie samo w sobie staje się kolejnym ciężarem do udźwignięcia. Strach mnoży się przez brak kogoś, komu można by go oddać. Bion uważał, że niemowlę rodzi się z surowymi doznaniami — głodem, zimnem, samotnością — których samo nie potrafi jeszcze unieść ani zrozumieć. Potrzebuje kogoś, kto to za nie "przetrawi": weźmie nieznośne doznanie, nada mu sens, odda je z powrotem w formie możliwej do zniesienia. "Płaczesz, bo jesteś głodny. Zaraz cię nakarmię." To coś więcej niż samo nakarmienie — to nadanie doświadczeniu imienia.

Czasem jednak, z rozmaitych powodów — nie zawsze od kogokolwiek zależnych — to przetworzenie się nie udaje. Doznanie zostaje nieprzetworzone. Taki ślad nie znika wraz z dzieciństwem. Nie zostaje zapisany jako wspomnienie — bo nigdy nie stał się myślą, którą można by przypomnieć sobie. Zostaje zapisany w ciele, w reakcji, w sposobie, w jaki dorosły człowiek reaguje na pewne sytuacje: nagłą samotność w pokoju pełnym ludzi, ciszę, która się przedłuża, uczucie, że nikt nie zauważa, iż dzieje się z nim coś złego. Wtedy może wrócić — nie jako myśl "boję się X", ale jako fala, która zalewa, zanim zdąży się ją nazwać.

Dlatego bywa, że lęk wydaje się nieproporcjonalny do sytuacji. Bo w gruncie rzeczy nie dotyczy sytuacji, która go wywołała — tylko uruchamia coś dużo starszego, co czeka od dawna na to, żeby wreszcie zostać przetworzone.

Praca terapeutyczna bywa właśnie taka: wspólne szukanie imienia dlatego, co dotąd go nie miało. Nie po to, żeby lęk natychmiast zniknął — ale żeby przestał być bezkształtną, obcą siłą. Żeby stał się czymś, co można nosić, o czym można mówić, co w końcu przestaje rządzić po cichu.

Literatura:
M. Waddell (2015) Światy wewnętrzne. Psychoanaliza i rozwój osobowości. Oficyna Ingenium
W.R. Bion (2011). Uczenie się na podstawie doświadczeń. Oficyna Ingenium

Grupa terapeutyczna dla młodzieży (13-16 lat)  w Bielsku- BiałejCzy Twoje dziecko wycofuje się z kontaktów z rówieśnikam...
10/08/2026

Grupa terapeutyczna dla młodzieży (13-16 lat) w Bielsku- Białej

Czy Twoje dziecko wycofuje się z kontaktów z rówieśnikami, trudno mu powiedzieć, czego chce — albo nosi w sobie więcej, niż mówi?

Zapraszam na kameralną grupę terapeutyczną dla nastolatków w wieku 13-16 lat, którzy mierzą się z trudnościami w relacjach z rówieśnikami, lękiem, obniżonym nastrojem oraz trudnością w wyrażaniu własnego zdania i stawianiu granic.

Co daje udział w grupie?

🔹 Lepsze poznanie siebie — swoich emocji, potrzeb i tego, co naprawdę czują, nie tylko co "powinni" czuć
🔹 Realną przestrzeń do ćwiczenia relacji — grupa rówieśnicza to naturalne środowisko, w którym można bezpiecznie sprawdzić, jak być sobą wśród innych
🔹 Poczucie, że nie są sami ze swoimi trudnościami — wielu nastolatków czuje ulgę, gdy odkrywa, że inni zmagają się z podobnymi rzeczami
🔹 Wsparcie w trudnych emocjach — lęku, obniżonym nastroju, poczuciu osamotnienia
🔹 Umiejętność stawiania granic i wyrażania własnego zdania — nie w teorii, a w realnym kontakcie z grupą, na bieżąco
🔹 Informację zwrotną od rówieśników — czasem dociera ona mocniej i inaczej niż od dorosłego

Wszystko to w bezpiecznej, poufnej atmosferze, pod opieką terapeuty.

📌 Grupa liczy 5-7 osób, skład pozostaje stały przez cały czas trwania
📅 Spotkania raz w tygodniu, po 75 minut; o godzinie 17:15 w poniedziałki.
🗓️ Start: 14 września, do końca maja 2027
✅ Udział poprzedzony indywidualną konsultacją kwalifikacyjną
📍 Zajęcia odbywają się w Gabinecie Psychologiczno-Psychoterapeutycznym przy ul. J. Słowackiego 16 w Bielsku-Białej

Jako psycholog i certyfikowana psychoterapeutka Polskiego Towarzystwa Psychologicznego wierzę, że relacje i umiejętności budowane w tym okresie życia procentują przez całe dorosłe życie. Prowadzenie grupy podlega regularnej superwizji.

Zastanawiasz się, czy to coś dla Waszej rodziny? Napisz — chętnie odpowiem na pytania i opowiem, jak wygląda konsultacja kwalifikacyjna.

W swojej książce Vivan Gornick opisuje relacje z matką, od której próbuje jednocześnie się oddzielić... i do której nieu...
02/08/2026

W swojej książce Vivan Gornick opisuje relacje z matką, od której próbuje jednocześnie się oddzielić... i do której nieustannie wraca. Matka po śmierci swojego męża pozostaje pochłonięta żałobą, a córka dorasta w relacji, w której doświadczenie straty i emocjonalnej nieobecności staje się częścią jej własnego świata wewnętrznego.

To nie tylko opowieść o relacji matki i córki, jest to historia o czymś znacznie głębszym - o tym, że ważne osoby nie znikają z naszego życia wraz z upływem czasu.

W psychoterapii psychoanalitycznej mówimy, że stają się częścią naszego świata wewnętrznego.

Z perspektywy teorii relacji z obiektem można spojrzeć na tę historię jak na literacką ilustrację tego, że dziecko uwewnętrznia nie tylko rodzica, ale również jego sposób przeżywania świata. Matka nie przekazuje córce wyłącznie słów czy zachowań – przekazuje także swój emocjonalny sposób bycia.

Taka perspektywa pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego w dorosłości bliskość może jednocześnie przyciągać i budzić lęk, a stworzenie trwałej relacji bywa tak trudne. Nie dlatego, że nie potrafimy kochać, ale dlatego, że kochamy przez pryzmat naszych najwcześniejszych doświadczeń.

Dlatego czasem...

• słyszymy w głowie krytyczny głos, choć nikt nic nie powiedział,
• czujemy winę, mimo że nic złego nie zrobiliśmy,
• reagujemy na partnera tak, jakby był kimś z przeszłości.

Nie dlatego, że żyjemy przeszłością. Dlatego, że dawne relacje stają się częścią naszej psychiki i matrycą na której budujemy i przeżywamy kolejne relacje.

W psychoterapii próbujemy lepiej poznać te wewnętrzne obiekty i zrozumieć czyim głosem do siebie mówimy, skąd przychodzi lęk przed bliskością i samotnością oraz dlaczego niektóre relacje wydają się powtarzać. Dzięki czemu możemy budować nowe doświadczenia.

Niektóre książki pozwalają nam rozpoznać coś, czego wcześniej nie potrafiliśmy nazwać. Psychoterapia daje przestrzeń, by się temu przyjrzeć.

Literatura:
• G.O. Gabbard (2015). Psychiatria psychodynamiczna w praktyce klinicznej. Wydawnictwo UJ.
• V. Gornick (2021). Przywiązania. Wydawnictwo Filtry.
• M.Waddel (2015). Światy wewnętrzne. Psychoanaliza i rozwój osobowości. Oficyna INGENIUM




Dlaczego przerwa w psychoterapii psychoanalitycznej jest ważna i jak może wpływać na pacjenta?Przerwa w terapii – związa...
19/07/2026

Dlaczego przerwa w psychoterapii psychoanalitycznej jest ważna i jak może wpływać na pacjenta?

Przerwa w terapii – związana z urlopem terapeuty czy okresem świątecznym – nie jest jedynie czasem bez sesji. Z perspektywy psychoterapii psychoanalitycznej może dostarczać ważnych informacji o sposobie przeżywania relacji oraz o wewnętrznym świecie pacjenta.

• Ujawnia sposób przeżywania rozstań
Czasowa nieobecność terapeuty może aktywizować doświadczenia związane z separacją, oczekiwaniem czy utratą. To, jak pacjent przeżywa przerwę, bywa równie istotne jak to, co dzieje się podczas sesji.

• Pogłębia rozumienie relacji terapeutycznej
Przerwa może uwidocznić uczucia, fantazje i oczekiwania wobec terapeuty, które są częścią procesu przeniesienia i pomagają lepiej zrozumieć wzorce relacyjne pacjenta.

• Pozwala obserwować poczucie ciągłości relacji
Jednym z ważnych aspektów rozwoju psychicznego jest zdolność do zachowania wewnętrznego poczucia obecności ważnej osoby mimo jej fizycznej nieobecności. Przerwa może pokazywać, jak ta zdolność funkcjonuje u konkretnego pacjenta.

• Uwydatnia sposoby radzenia sobie z napięciem
W okresie przerwy mogą nasilać się charakterystyczne mechanizmy obronne lub pojawiać się nowe sposoby regulowania emocji. Ich wspólne rozumienie stanowi ważny element pracy terapeutycznej.

• Staje się materiałem do dalszej pracy
Znaczenie ma nie tylko sama przerwa, ale przede wszystkim to, co dzieje się w jej trakcie i po niej – myśli, sny, fantazje, emocje oraz sposób powrotu do terapii. To wszystko może pogłębiać rozumienie funkcjonowania psychicznego pacjenta.

Przerwa nie jest celem samym w sobie ani techniką terapeutyczną. Jest naturalnym elementem procesu, który – odpowiednio omówiony i zrozumiany – może wnosić istotne informacje do psychoterapii.


Dlaczego czasem reagujemy na ludzi bardziej, niż "powinniśmy"?Zdarzyło Ci się poczuć wobec kogoś ogromną sympatię, silną...
13/07/2026

Dlaczego czasem reagujemy na ludzi bardziej, niż "powinniśmy"?

Zdarzyło Ci się poczuć wobec kogoś ogromną sympatię, silną złość albo nieufność, choć właściwie niewiele o tej osobie wiesz? Albo zauważyć, że w różnych relacjach wciąż przeżywasz podobne emocje?

Psychoanaliza od dawna opisuje to zjawisko jako przeniesienie.

„Porozmawiajmy teraz o tym, w jaki sposób zjawisko przeniesienia wyłania się i rozwija. Wiemy – co potwierdzają historie wszystkich naszych pacjentów – że najwcześniejsze relacje z obiektem w ten czy inny sposób wpływają na wszelkie późniejsze relacje, tak, że człowiek przenosi swoje wczesne uczucia i nieświadome fantazje na nowe obiekty i ma tendencję do powtarzania pewnych wczesnych sytuacji przez całe życie.”

— "Melanie Klein, Wykłady o technice", red. John Steiner.

Choć język psychoanalizy może dziś brzmieć nieco obco, sama myśl jest niezwykle bliska codziennemu doświadczeniu.

Nasza psychika nie zaczyna każdej relacji od zera. Spotykając nowych ludzi, nieświadomie wnosimy do tych relacji ślady wcześniejszych doświadczeń – zwłaszcza tych z osobami, które były dla nas najważniejsze. To dlatego czasem reagujemy na partnera, szefa, przyjaciela czy terapeutę silniej, niż wynikałoby to z bieżącej sytuacji.

W psychoterapii psychoanalitycznej przeniesienie nie jest przeszkodą. Jest drogowskazem. To, co wydarza się w relacji z terapeutą, może pomóc zrozumieć utrwalone wzorce przeżywania siebie i innych. A kiedy to, co dotąd było nieświadome, staje się możliwe do zobaczenia i nazwania, pojawia się przestrzeń na zmianę.

Bo przeszłość wpływa na to, jak kochamy, ufamy, bronimy się i budujemy bliskość. Nie musi jednak decydować o tym, jak będą wyglądały nasze relacje w przyszłości.


Wstyd potrafi być bardzo cichy. Nie zawsze mówi: „jestem zawstydzony”. Częściej szepcze: „nie pokazuj tego”, „nie odzywa...
01/07/2026

Wstyd potrafi być bardzo cichy. Nie zawsze mówi: „jestem zawstydzony”. Częściej szepcze: „nie pokazuj tego”, „nie odzywaj się”, „lepiej, żeby nikt się nie dowiedział”.

Sprawia, że ukrywamy nie tylko to, co trudne, ale czasem także to, kim naprawdę jesteśmy.

Może właśnie dlatego tak ważne jest znalezienie miejsca, w którym nie trzeba już chować siebie.




23/06/2026

TATA BRAMĄ DO ŚWIATA

Bez wątpienia ojciec odgrywa ważną rolę w życiu córki i widać coraz wyraźniej, że współcześni ojcowie angażują się emocjonalnie w rodzinę częściej niż w życie poza nią.

Obok matki ojciec jest drugą postacią, przy której córka ugruntowuje własną tożsamość i wychodzi z nią do innych ludzi.

Jeśli ojciec wie, jak przytulić córkę i czule towarzyszy jej emocjom to zapewnia oparcie zarówno dla jej ciała jak i umysłu, co kształtuje w niej zaufanie do swoich możliwości fizycznych, emocji oraz intelektu.

To pomaga córce budować połączenia (relację) z własnym ciałem, dbać o nie, szanować i odpowiednio się nim opiekować.

Pewna swoich cielesnych, emocjonalnych oraz umysłowych zdolności córka może swobodniej eksplorować zewnętrzny świat celem urzeczywistniania swojego potencjału.

Ojciec wprowadza córkę poprzez relacje interpersonalne w świat znaczeń społecznych (norm, zasad, wartości, hierarchii).

Ojcowska troska ułatwia córce ten ruch na zewnątrz, delikatnie odrywa z kojących, symbiotycznych ramion matki i wprowadza nową (trzecią) perspektywę. Zapewniając córce wiele różnorodnych możliwości rozwojowych i wsparcie w przełamywaniu ograniczeń ojciec staje się istotnym elementem w rozwoju jej indywidualności.

Zaangażowanie ojca w życie córki wpływa na nich oboje. Bo prawdziwa, żywa relacja zmienia każdą z tworzących ją osób. Bycie kimś ważnym dla kogoś otwiera nas na świat więzi, zależnosci, istotnych połączeń i stanów do których zyskujemy dostęp doświadczając troski, opiekuńczości i odpowiedzialności za innych.

Tata dla córki jest bramą do świata zewnętrznego a córka otwiera ojca na całe piękno, niesamowitość i mądrość świata wewnętrznego.

DBS

Opracowanie na podstawie:

Kavaler-Adler S., The Compulsion to Create, New York, NY: Other Press Proffesional, 2000,

Knox J., From Archetypes to Reflective Function, "Journal of Analytical Psychology" 2004

Meyers H.C., Epiloque [w:] Klinich L., Tylor S.W. (eds.), The Dead Father: A Psychoanalytic Inquiry, London Routledge, 2009

Obraz: Pinterest

Między poczuciem winy a odpowiedzialnością.W potocznym rozumieniu poczucie winy często kojarzy się z czymś, czego należy...
19/06/2026

Między poczuciem winy a odpowiedzialnością.

W potocznym rozumieniu poczucie winy często kojarzy się z czymś, czego należy się pozbyć. Tymczasem Melanie Klein zwraca uwagę na jego bardziej złożoną rolę. Problemem nie jest samo poczucie winy, lecz to, co z nim robimy.

Jeżeli zaprzeczamy własnej odpowiedzialności, obwiniamy innych albo uciekamy od bolesnych uczuć, wina może pozostać jałowa i zamienić się w niekończące się samokaranie. Jeśli jednak jesteśmy w stanie uznać swój udział w tym, co się wydarzyło, przeżyć żal i smutek z powodu wyrządzonej szkody, pojawia się możliwość czegoś nowego: troski o drugą osobę i chęci naprawy.

Klein sugeruje więc coś paradoksalnego — surowość wewnętrznego krytyka nie słabnie wtedy, gdy przekonujemy siebie, że „nic się nie stało”, ale wtedy, gdy potrafimy przyjąć odpowiedzialność bez niszczenia samych siebie. Dojrzała wina nie prowadzi do samokarania. Prowadzi do reparacji.

To właśnie zdolność do naprawiania relacji — z innymi i z samym sobą — jest jednym z fundamentów psychicznego rozwoju.

„Sądzę że Klein uważała, iż prymitywne prześladujące superego jest jednym z czynników, które najbardziej zakłócają produktywne i będące źródłem przyjemności życie oraz zależało jej na badaniu sposobów możliwych modyfikacji superego. Koniec końców opracowała sekwencję, która musi nastąpić, jeśli superego ma się zmienić. Po pierwsze, pacjent musi uznać szkody, jakie wyrządził obiektowi, i przyjąć za nie odpowiedzialność. Oznacza to, że musi znieść poczucie winy oraz odczuwać żal i wyrzuty sumienia z powodu tego, co uczynił. Jeśli te odczucia są do wytrzymania - a to zależy po części od zdolności analityka do zrozumienia, przez co pacjent przechodzi - wtedy uwolnione zostają uczucia miłości, które motywują pragnienie naprawiania tego co zaszło. W rzeczywistości sam akt przejęcia odpowiedzialności i winy sprawia, że uczucia te nie są już przypisane tak ściśle i wyłącznie obiektowi, a surowość superego proporcjonalnie słabnie.”

Cytat pochodzi z książki: "Melanie Klein. Wykłady o technice." Redakcja i przegląd krytyczny John Steiner.

„Ogry mają warstwy.” – a ludzie?Kiedy Shrek próbował wyjaśnić Osłu, że jest bardziej złożony i kryje w sobie o wiele wię...
15/06/2026

„Ogry mają warstwy.” – a ludzie?

Kiedy Shrek próbował wyjaśnić Osłu, że jest bardziej złożony i kryje w sobie o wiele więcej niż to co powierzchowne - sięgnął po metaforę warstw. Choć scena miała być zabawna, dotyka czegoś bardzo ważnego w rozumieniu ludzkiej psychiki.

Człowiek nie jest jednowymiarowy. Jak warstwy minerału, nosimy w sobie ślady kolejnych etapów życia: relacji, strat, pragnień, konfliktów i sposobów radzenia sobie z nimi... To, co dziś przeżywamy, często ma korzenie głębiej, niż początkowo przypuszczamy.

Często spotykamy siebie poprzez to, co najbardziej dostępne — objawy, trudne emocje, powtarzające się trudności w relacjach czy sposoby radzenia sobie z napięciem. Łatwo wtedy uznać, że to właśnie one definiują nas jako osoby.

Psychoanalitycznie rozumiana psychoterapia opiera się na założeniu, że to, co widoczne, jest tylko częścią historii. Za aktualnym doświadczeniem kryją się kolejne warstwy znaczeń, wspomnień, relacji, fantazji, lęków, pragnień oraz sposobów organizowania wewnętrznego świata.

Nie chodzi jednak o szybkie odpowiedzi ani o „przekopywanie się” do jakiegoś ukrytego, prawdziwego rdzenia. Proces terapii jest raczej stopniowym odkrywaniem znaczeń ukrytych pod powierzchnią oraz rozwijaniem zdolności do pomieszczania tego, co wcześniej było zbyt trudne, by mogło zostać przeżyte, nazwane i zrozumiane.

Integracja nie oznacza pozbycia się sprzeczności czy trudnych aspektów siebie. Oznacza możliwość uznania, że różne części naszego doświadczenia współtworzą naszą historię. Wówczas to, co było rozproszone, może zacząć układać się w bardziej spójną opowieść o nas samych.

Jednym z celów psychoterapii nie jest stanie się kimś innym, lecz coraz pełniejsze rozumienie i pomieszczenie tego, kim jesteśmy.


Adres

Juliusza Słowackiego 16/9
Bielsko-Biała
43-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychologiczno- Psychoterapeutyczny Patrycja Klim- Kubica umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij