Powrót Szczepana

Powrót Szczepana Nazywam sie Szczepan, mam 36 lat. W wieku 27 lat doznałem udaru pnia mózgu. Poznaj moją historię 🔥

„Z życia Szczepana”Czwartek. Kolejny dzień, w którym komuś mogłoby się wydawać, że sparaliżowany człowiek tylko leży w ł...
06/08/2026

„Z życia Szczepana”

Czwartek. Kolejny dzień, w którym komuś mogłoby się wydawać, że sparaliżowany człowiek tylko leży w łóżku i na coś czeka. Tylko... na co? 🤔 To jeden z tych stereotypów, które mają się całkiem dobrze.

A ja uważam, że życie jest w naszych rękach. Jakiekolwiek by one nie były. 💪

Szybka toaleta, kawa i już jestem na nogach... no, powiedzmy. 😂

Od 8:00 do 9:00 rehabilitacja z Jonaszem. Lubię go bardzo. Za co? Bo jest typowym Jonaszem. 😂 Kto go zna, ten wie.

Po rehabilitacji trochę popracuję – dziś po prostu muszę. Około południa obowiązkowa kawa przed garażem, oczywiście w cieniu. Później, pewnie po 13:00, wskakuję do pionizatora. Tam dziś czeka mnie książka. Po południu kolejna rehabilitacja.

W tygodniu nie ma wielkiego szaleństwa, ale weekendy są od tego, żeby wyskoczyć z Arnim i trochę pożyć. Większe albo mniejsze przyjemności – ważne, że są. A wieczorem, jak zwykle, Netflix i kolejny odcinek „1670”. 😎

Na koniec coś, o czym pomyślałem po komentarzu Piotrka. Zapytał, jaką niepełnosprawność wybralibyśmy, gdybyśmy byli do tego zmuszeni.

Za Was odpowiadać nie będę, ale powiem, co ja myślę.

Dla mnie najgorszą niepełnosprawnością jest niepełnosprawność emocjonalna.

Tak, właśnie ona.

Spotkałem na swojej drodze ludzi bez empatii, wiecznie widzących świat w czarnych barwach, nieszanujących innych, zapatrzonych tylko w siebie. Wiecie, dlaczego uważam to za najgorszą formę niepełnosprawności? Bo taki człowiek po cichu odbiera życie nie tylko sobie, ale też ludziom wokół. Wysysa energię, zostawia po sobie zmęczenie i często puste obietnice.

Dlatego stawiam przede wszystkim na pracę nad sobą. Nie po to, żeby być egoistą, ale żeby umieć być dobrym dla innych. Bo żeby naprawdę kochać, trzeba umieć wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka. A bez miłości... wszystko inne traci sens. ❤️

„Z życia Szczepana”Środa przywitała mnie upałem. 🥵 U mnie dzisiaj… 40 stopni! Chyba nawet asfalt zastanawia się, czy nie...
05/08/2026

„Z życia Szczepana”

Środa przywitała mnie upałem. 🥵 U mnie dzisiaj… 40 stopni! Chyba nawet asfalt zastanawia się, czy nie odpuścić.

Na szczęście ten dzień jest dla mnie trochę łaskawszy. Logopeda tylko od 10 do 11, a pracy dziś brak. Nie wiem tylko, jak przetrwam przy takiej temperaturze. 😅

W południe wyjadę na pole, wypiję kawę w cieniu. ☕ Potem pionizator, malowanie, książka – standard. Wieczorem, jak zwykle, serial. No i długo wyczekiwana premiera „1670”. 📺 Środa… dzień odpoczynku. 😊

A jeśli chodzi o moją rurkę… stała się już chyba moją ikoną. 😉 Mam ją, bo po prostu muszę. W przełyku rośnie mi coś niedobrego, a ta rurka utrzymuje odpowiednią przestrzeń, żebym mógł swobodnie oddychać. Lekarze nazywają to bliznowcem.

To taki element mojego życia. Nie najfajniejszy, ale już się z nim dogadaliśmy.

04/08/2026

📢RCB Uwaga📢

„Z życia Szczepana”Wtorek. Dzisiaj dzień intensywny… w przeciwieństwie do mojego ciała. 😅8:00–9:00 logopedia. Lekko nie ...
04/08/2026

„Z życia Szczepana”

Wtorek. Dzisiaj dzień intensywny… w przeciwieństwie do mojego ciała. 😅

8:00–9:00 logopedia. Lekko nie będzie.

Po terapii mam chwilę dla siebie, więc wykorzystuję ją na napisanie tego posta. O 10:00–11:00 spotkanie zarządu z pracy na Zoomie. Będę się uśmiechał i słuchał wytycznych. Lubię tam być. Po pierwsze – są tam ładne dziewczyny. 😉 A po drugie – daje mi to poczucie, że nadal jestem potrzebny i ważny.

Około 12:00 wyjadę wózkiem na pole. Pogoda sprzyja, więc pojeżdżę, pomyślę i poukładam sobie w głowie plan działania. 🌤️

O 14:00 znowu do pracy. Malowanie i czytanie – wszystko w pionizatorze. Łączę rehabilitację z obowiązkami. Tak będzie do około 19:00.

Duża część obrazu jest już gotowa. Dla większości osób to pewnie nic wielkiego, ale będąc tak sparaliżowanym, wymalowanie czegokolwiek to naprawdę długi proces. Każdy centymetr jest wypracowany. 🎨

A później? Toaleta, HBO i „Ród Smoka”. Dzień można uznać za zamknięty. 😄

A skoro już o sprzęcie mowa…

Mam dwa wózki elektryczne. Jeden terenowy – z dwoma dużymi akumulatorami. Zapłaciłem za niego 27 000 zł i jestem z niego naprawdę bardzo zadowolony. Zasięg to około 40 km, więc można trochę pozwiedzać. 🚀

Drugi jest typowo domowy. W całości mam go z dofinansowania. Jest zgrabny, zwrotny i idealnie sprawdza się w domu oraz podczas jazdy po mieście. 🙂

„Z życia Szczepana”Poniedziałek.Dziś zaczynam wyjątkowo wcześnie, bo pracy mam od groma. Budzę się około 6:00 i zaczynam...
03/08/2026

„Z życia Szczepana”

Poniedziałek.

Dziś zaczynam wyjątkowo wcześnie, bo pracy mam od groma. Budzę się około 6:00 i zaczynam od porannej toalety. Kiedy mówię „zaczynam”, mam na myśli... mamę. 😅 Ja, jak wiecie, sam mogę co najwyżej... no właśnie.

Lubię dobrze pachnieć i dobrze wyglądać. Tak mam od dziecka. Jedni nazwą to narcyzmem, inni po prostu dbaniem o siebie. Odsyłam do słownika. 😎

Dzień muszę zacząć od kawy. A właściwie od mleka z kawą. Potem szybki przegląd social mediów i od 8:00 godzina rehabilitacji. Do 11 mam chwilę na pracę, a później znowu rehabilitacja – od 11:00 do 13:00.

Obiad, kolejna kawa i przesiadam się na pionizator. Tam maluję, pracuję i czytam. Trzeba napisać posty tu i tam, ogarnąć służbowego WhatsAppa, a potem wracam do malowania. Mam kilka zamówień, więc czas nie czeka. 🎨

Tak mija mi dzień do około 16:00. Później czytam do 19:00, bo Wiktor Forst znowu mnie wzywa. 📚

Poniedziałki kończę w łóżku... niestety sam. Kiedy to się zmieni? 😈 A wieczorem obowiązkowo jakiś serial. Najlepiej kryminalny.

A jeśli chodzi o relacje z ludźmi, to uważam, że jest dobrze. Nie mam poczucia, że ci, którzy byli przy mnie wcześniej, odsunęli się ode mnie. Z rodziną, poza wujkiem (bratem taty), mam raczej słaby kontakt. Nie wiem dlaczego. Może tak już bywa. 🤷‍♂️

Przyjaciele bardzo mi pomogli i za to zawsze będę im wdzięczny. Z czasem pozakładali rodziny, ja też często jestem w Krakowie, więc kontakt został, tylko spotkań jest trochę mniej. Pojawili się też nowi znajomi, a stare znajomości – o dziwo – odżyły. Zresztą sami widzicie, że często gram z kumplem sprzed lat. 🎮

Jedyne, co czasem mnie trochę boli, to że rodziny nie ma wokół. A może... nigdy tak naprawdę nie było?

Prowadzę ten fanpage już 8 lat. 😊 Zawsze staram się napisać coś, co może się Wam przydać albo po prostu da do myślenia. ...
01/08/2026

Prowadzę ten fanpage już 8 lat. 😊 Zawsze staram się napisać coś, co może się Wam przydać albo po prostu da do myślenia. Nie zawsze mi to wychodzi, ale zawsze piszę od siebie.

Jestem prostym chłopakiem z małej wsi, więc nie oczekujcie ode mnie nie wiadomo czego. 😅 Pierwszy komputer miałem... „od Cyganów za krowę”. 😂

A tak już całkiem serio – o czym chcielibyście poczytać? Co Was najbardziej interesuje? Dajcie znać w komentarzach. Może właśnie Wasz pomysł będzie inspiracją do kolejnego posta. 💬

Gdzieś przeczytałem że u mnie na stronie kontent się czasem powtarza, co mogę powiedzieć - Jestem jaki jestem po prostu.

Kiedyś już o tym pisałem, ale ten temat ciągle wraca. I dobrze, bo jest ważny – zarówno dla osób z niepełnosprawnościami...
31/07/2026

Kiedyś już o tym pisałem, ale ten temat ciągle wraca. I dobrze, bo jest ważny – zarówno dla osób z niepełnosprawnościami, jak i ich opiekunów.

Dostałem od Was kilka wiadomości z prośbą, żebym poruszył temat trudny, ale bardzo potrzebny: seksualność osób z niepełnosprawnościami. 🔞

Od razu uprzedzam – nie jestem seksuologiem ani psychologiem. Nie mam naukowych tytułów. Mam za to własne doświadczenia, obserwacje i trochę przemyśleń. Mogę więc napisać coś nieidealnie… ale za to szczerze.

Zacznijmy od podstaw. Niepełnosprawność fizyczna nie oznacza niepełnosprawności emocjonalnej. Naprawdę ktoś jeszcze uważa, że osoby z niepełnosprawnościami nie mają potrzeby bliskości, czułości czy intymności?

To niewygodny temat. Jednych oburzy, inni przewrócą oczami, jeszcze inni stwierdzą, że „o takich rzeczach się nie mówi”. Tylko że przemilczanie problemu niczego nie rozwiązuje. Za to potrafi odebrać człowiekowi poczucie godności.

Potrzeba bliskości jest wpisana w naszą naturę. Każdy chce kochać i być kochanym. Osoby z niepełnosprawnościami często słyszą jednak, że „to nie dla nich”, „nie wypada” albo że powinny się skupić na czymś innym. Tylko… dlaczego?

A seks? Dlaczego miałby być tematem tabu? Dlaczego miałby nie dotyczyć osób z niepełnosprawnościami? Czy intymność jest zarezerwowana wyłącznie dla zdrowych? Dla mnie to po prostu absurd.

Tak, jestem młody i nie mam problemów z erekcją. I uwierzcie – wielu innych OzN również ich nie ma. A jeśli ktoś takie trudności ma, to żyjemy w czasach, w których są lekarze, specjaliści i różne możliwości pomocy. To nie średniowiecze. 😉

Nie powiem Wam, jak wygląda to u mnie. Niech to zostanie w sferze Waszych domysłów. 😈 Powiem tylko tyle: jestem młody, żyję, czuję… a resztę dopiszcie sobie sami.

Jest jeszcze temat religii i współżycia przed ślubem. Każdy ma prawo do własnych przekonań i własnego sumienia. Nie zamierzam nikogo oceniać ani mówić, jak powinien żyć.

Jedno wiem na pewno – osoby z niepełnosprawnościami mają takie samo prawo do uczuć, bliskości, pragnień i odkrywania swojej seksualności jak każdy inny. Tłumione emocje nie znikają. Najczęściej tylko wracają ze zdwojoną siłą.

I na koniec coś, co powinno być oczywiste, a wciąż dla wielu nie jest.

Osoby z niepełnosprawnościami to nie „wykastrowane koty”. To ludzie. Z sercem, emocjami, potrzebami i ciałem, które też chce czuć.

Może najwyższy czas przestać udawać, że tego tematu po prostu nie ma. 🔥

A jakie jest Wasze zdanie? Jestem ciekawy różnych perspektyw.

Po 6-tygodniowej batalii... uległem. 😅Przegrałem z przeciwnikiem podstępnym niczym... pączek z Nutellą. 🍩😂Brzuszek się p...
30/07/2026

Po 6-tygodniowej batalii... uległem. 😅

Przegrałem z przeciwnikiem podstępnym niczym... pączek z Nutellą. 🍩😂

Brzuszek się pojawił, figura też nie jest jeszcze taka, jakbym chciał. Ale wiecie co?

Życie nauczyło mnie jednej rzeczy. Im bardziej masz pewne sprawy w dupie, tym jesteś szczęśliwszy. 😎

Oczywiście nie mówię, żeby odpuścić wszystko. Po prostu czasem warto wrzucić na luz i nie robić dramatu z każdego pączka. Bo życie jest za krótkie, żeby kłócić się z Nutellą. 🤷‍♂️🍩

Licytacja! 📢🎨🌸Mój najnowszy „obraz” – Kwiaty z bólem serca – wystawiam na licytację. 😊 Liczę, Mordeczki, że ktoś się sku...
28/07/2026

Licytacja! 📢🎨🌸

Mój najnowszy „obraz” – Kwiaty z bólem serca – wystawiam na licytację. 😊 Liczę, Mordeczki, że ktoś się skusi!

Niestety nie mam Pani, której mógłbym co tydzień wręczać piękny bukiet kwiatów... 😅 To maluję je sobie sam. A przy okazji mam nadzieję, że jeszcze coś na tym zarobię. 😂

Cena minimalna - 300 zł
Czas trwania licytacji to 3 dni

Ciekaw jestem, do kogo tym razem powędrują moje kwiaty. 🌸

Indira Gandhi powiedział że mieć ciężkie życie to wielki przywilej. Dobrze że dzisiaj mam zawsze miejsce parkingowe ☺
27/07/2026

Indira Gandhi powiedział że mieć ciężkie życie to wielki przywilej. Dobrze że dzisiaj mam zawsze miejsce parkingowe ☺

Adres

Bieńkówka 469
Bienkowka
34-212

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Powrót Szczepana umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Powrót Szczepana:

Skróty

Udostępnij