05/10/2025
Ośrodkowa Biblioteczka My Ally poleca! To niezwykła książka o Toni Wolff, współpracowniczce Junga, ale też o kobiecej psychice. Autorka książki Nan Savage Healy zwierzyła się, że długo czekała aż powstanie taka opowieść o Toni Wolff, którą ona chciałaby przeczytać. W końcu zdecydowała się napisać ją sama.
Toni Wolff nie miała formalnego wykształcenia, ale była niezwykle mądrą, inteligentną i wszechstronnie wykształconą kobietą. Nie miała tytułów naukowych, ale była jedną z najbardziej cenionych analityczek. Jej rola w tworzeniu psychologii analitycznej Junga czy typów psychologicznych jest niepodważalna, ale z jakichś powodów nie została nigdy wystarczająco zaznaczona. Sama siebie określała, zgodnie ze swoją koncepcją strukturalną psychiki kobiecej, Heterą, czyli kobietą, która podąża za mężczyzną, pomagając mu urzeczywistnić jego Animę. I taką rolę przyjęła, była towarzyszką Junga, jego współpracowniczką, współautorką jego koncepcji. Po jej śmierci Jung miał wizję i zobaczył ją ubraną w tęczowe kolory z przewagą niebieskiego, który to niebieski przyrównał do piór zimorodka.
Pióra zimorodka mają niebieską barwę nie ze względu na barwnik, ale ze względu na zjawisko rozszczepienia światła. Dzięki temu dynamiczny kolor zmienia się w zależności od kąta patrzenia i od kąta padania światła.
Czytając opowieść o Toni Wolff, miałam takie odczucia, jakby była w niej magia, ale uzależniona od uwagi Junga. Była jego echem, jego powierniczką. Czuję ogromną wdzięczność autorce książki, bo stworzyła narrację, w której może przejrzeć się każda kobieta. To nie jest opowieść wyłącznie o Toni Wolff, a o każdej z nas i o jakiejś części w nas. Toni Wolff przeczuwała jeszcze za życia i mówiła o tym, że kobiety stają się inne i te, które będą po niej zmienią jej koncept strukturalnej psychiki. Wierzyła, że jej koncepcja będzie ewoluowała.
I może to dawało jej nadzieję. Nie widziała nadziei dla siebie, ale widziała dla innych kobiet, Czyta się tę książkę niemalże jednym tchem. I czuć ogrom pracy, jaki włożyła autorka w to, żeby odtworzyć fakty historyczne, współpracowała z wieloma analitykami, z członkami rodziny Toni Wolff. Powstała bardzo wiarygodna i przejmująca opowieść o kobiecie, która w pewnym sensie, złożyła siebie na ołtarzu wielkiej idei i poświęciła temu całe swoje życie zawodowe i prywatne.
Dla niej zawsze liczyła się jednostka i relacja. Odnajdywała ogromną satysfakcję nie tylko w badaniach naukowych, a może nawet bardziej w analizach i w pracy z drugim człowiekiem, któremu pomagała dotrzeć do najciemniejszych zakamarków psychiki, a jednocześnie potrafiła wyprowadzić mężczyzn i kobiety z tych „dróg nocy”.
Niezwykła historia, która pokazuje też kulisy powstawania takich wielkich koncepcji, jak psychologia analityczna. I o znaczeniu kobiet, które niejednokrotnie w takich procesach bywają umniejszane albo niezauważane czy niedoceniane. Piękna i ważna opowieść o miłości, pasji, misji i kobiecej psychice.
Bardzo polecam!
Monika